rozwiń zwiń

Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Ilość powtórzeń jest przerażająca 🤦🏻‍♀️ gdyby przy każdej nowo poznanej postaci nie było, że dziwiła się na obcy akcent Ayli i widok zwierząt które nie uciekają to pewnie ze 100 stron by odpadło... Wiele jest momentów w których dowiaduje się z tej książki czegoś nowego o świecie prehistorycznym i to jest fascynujące, ale te wielokrotne przypomnienia co wydarzyło się wcześniej i powtórzenia spowalniają akcję i czynią książkę nudną... Zaczęłam już czytać kolejną część z nadzieją, że autorce poprawił się warsztat pisarski, ale nie. 30 strona i wciąż to samo: dziwi ich akcent Ayli, Wilk i konie 🤦🏻‍♀️ i szkoda, że Jondalar nie zginął w tym "plemieniu Amazonek" to by była jakaś odmiana. A tak całość fabularnie jest strasznie przewidywalna... Czytam tą książkę dla opisów przyrodniczych i ciekawostek o zwierzorach.

Ilość powtórzeń jest przerażająca 🤦🏻‍♀️ gdyby przy każdej nowo poznanej postaci nie było, że dziwiła się na obcy akcent Ayli i widok zwierząt które nie uciekają to pewnie ze 100 stron by odpadło... Wiele jest momentów w których dowiaduje się z tej książki czegoś nowego o świecie prehistorycznym i to jest fascynujące, ale te wielokrotne przypomnienia co wydarzyło się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Myślałam, że słabe erotyki wydawane jako książki to domena współczesności a tu proszę. Mam mieszane uczucia, bo pierwsza część w ogóle nie wskazywała na to, że książka zboczy (hehe) w tym kierunku. Nie powiem, by książka była całkowicie pozbawiona plusów, ale jako całość była po prostu zła, pełna błędów. Cała konstrukcja linii fabularnej jakaś dziwna - te snujące się obok siebie dwa wątki, o których wiadomo, że się połączą, ale sposób i czas w jakim to się dzieje... Wszystko było tak przewidywalne. Generalnie jestem zdolna wybaczyć książce przewidywalność, jeśli jest dobrze napisana, ale tu książka leży również pod względem języka. Długie, wielokrotnie złożone zdania. Liczne wtrącenia. Wielokrotne powtarzanie tego samego. Liczne literówki. To wszystko sprawia, że książka sprawia wrażenie napisanej niechlujnie i w kompletnym braku zaufania wobec rozumu i pamięci czytelnika.

Myślałam, że słabe erotyki wydawane jako książki to domena współczesności a tu proszę. Mam mieszane uczucia, bo pierwsza część w ogóle nie wskazywała na to, że książka zboczy (hehe) w tym kierunku. Nie powiem, by książka była całkowicie pozbawiona plusów, ale jako całość była po prostu zła, pełna błędów. Cała konstrukcja linii fabularnej jakaś dziwna - te snujące się obok...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

No to teraz już wiem skąd tyle dziewczyn ma podejście "ja go naprawię". Tego uczą w szkołach. Oczywiście najbardziej fantastyczny element tej powieści to stalker z sadystycznymi upodobaniami, który rzeczywiście się zmienia. Powieść językowo jest przepiękna, uwielbiam. Ale w konstruowaniu postaci czy wgl fabuły przebija się dziaderstwo (tak wiem, czego innego wymagać od stuletniej książki, ale ośmielę się i tak wypowiedzieć). Trochę chce mi się śmiać, że jedyne kobiety, które są kreowane na "godne szacunku" to te których cała osobowość opiera się na uwielbieniu dwóch głównych bohaterów. Wszystkie kwestie dialogowe wypowiedziane przez Ligię to wypisz wymaluj fantazja chłopa, o kobiecie, która nie istnieje. To jest: cnotliwa do bólu, skłonna wydać na śmierć siebie i innych byle nie seks; nie mówi o niczym innym niż wiara, ale jest niewiarygodnie piękna bo przecież brzydka i religijna to fe. O ile nie nawraca Wigiliusza i nie gada o Jezusie to nie mówi nic innego niż "kocham Cię Marku" podczas gdy później przez pół strony wypowiedź Wigiliusza 🤦🏻‍♀️ W pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, czy Sienkiewicz nie poznał nigdy w życiu żadnej kobiety, żeby nie potrafić choć jednej wykreować w sposób realistyczny... No, ale widocznie chciał by jego powieść była dla nas pouczeniem o treści: nie zabieraj głosu kobieto. Petroniusz sigma. Fajna postać, szkoda, że facet.

No to teraz już wiem skąd tyle dziewczyn ma podejście "ja go naprawię". Tego uczą w szkołach. Oczywiście najbardziej fantastyczny element tej powieści to stalker z sadystycznymi upodobaniami, który rzeczywiście się zmienia. Powieść językowo jest przepiękna, uwielbiam. Ale w konstruowaniu postaci czy wgl fabuły przebija się dziaderstwo (tak wiem, czego innego wymagać od...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Czuć że książka pisana w epoce przedinternetowej, dużo infodumpów, ale w ogóle mi to nie przeszkadzało. Dla kogoś ze zrypanym systemem dopaminowym pewnie byłaby nudna, ale mi się podobało. Cieszę się, że trafiłam na tą serię 😊 Nie spodziewała bym się, że świat neandertalczyków tak mnie wciągnie 😅 Nie jestem specjalistką jeśli chodzi o epokę kamienia łupanego, ale ten niewielki zakres wiedzy jaką posiadam był zgodny z zawartymi w tej książce informacjami, co skłania mnie ku teorii, że autorka zrobiła naprawdę solidny reaserch. Wiadomo, że by aby stworzyć opowieść część musiała sb dopowiedzieć (jak normy kulturowe i sposób komunikacji), ale wyszło jej to całkiem naturalnie. Pojawiają się też wątki fantastyczne (duchowe życie neandertalczyków), które też wyszły całkiem nieźle. Być może akcja nie gna do przodu z tempem netflixowych dzieł, ale nie na tym polega wartość tej książki. Jej głównym atutem są piękne opisy przyrody, dzięki którym mogłam się wyciszyć i poczuć jak gdybym sama była na planecie nietkniętej jeszcze ludzkim reżimem. Nawet ta wolno rozwijająca się fabuła do tego pasuje. Bardzo ta książka wpłynęła na mnie kojąco, szczególnie w zestawieniu z współczesnością, która tak atakuje nasze bodźce ze wszystkich stron.

Czuć że książka pisana w epoce przedinternetowej, dużo infodumpów, ale w ogóle mi to nie przeszkadzało. Dla kogoś ze zrypanym systemem dopaminowym pewnie byłaby nudna, ale mi się podobało. Cieszę się, że trafiłam na tą serię 😊 Nie spodziewała bym się, że świat neandertalczyków tak mnie wciągnie 😅 Nie jestem specjalistką jeśli chodzi o epokę kamienia łupanego, ale ten...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Całkiem spoko książka, chociaż niestety nie jest wolna od patriarchalnej myśli...

Całkiem spoko książka, chociaż niestety nie jest wolna od patriarchalnej myśli...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Przyjemne czytadło, jeśli ktoś lubi się wczuć w klimat średniowiecza to ta książka tego dostarcza. Ciekawa historia, choć moim zdaniem kreacja bohaterów oraz dialogi pozostawiają nieco do życzenia. Niemniej solidnie zbudowany świat dał mi tyle frajdy, że na resztę byłam w stanie przymknąć oko.

Przyjemne czytadło, jeśli ktoś lubi się wczuć w klimat średniowiecza to ta książka tego dostarcza. Ciekawa historia, choć moim zdaniem kreacja bohaterów oraz dialogi pozostawiają nieco do życzenia. Niemniej solidnie zbudowany świat dał mi tyle frajdy, że na resztę byłam w stanie przymknąć oko.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Bardzo mi brakowało czegoś takiego. Książkę czyta się lekko, szybko i ciekawie. Jest zabawna, uczy i porusza ważne problemy. Smuty nie są bezsensownie rozwleczone. Początek chyba podobał mi się najbardziej, co jest lekkim minusem, bo spodziewałam się podobnego poziomu atrakcyjności do końca, ale to nie znaczy, że dalsze części mi się nie podobały. Po prostu uważam, że były troszeczkę gorsze od pierwszych rozdziałów - może trochę mniej dopracowane? Nie wiem. W każdym razie każdy wątek ładnie się zamyka. Nie było chyba ani jednej postaci, czy elementu bez sensu - dosłownie wszystko było uzasadnione fabularnie i dawno nie spotkałam się z tak kompletną pod tym względem książką. Bomba.

Bardzo mi brakowało czegoś takiego. Książkę czyta się lekko, szybko i ciekawie. Jest zabawna, uczy i porusza ważne problemy. Smuty nie są bezsensownie rozwleczone. Początek chyba podobał mi się najbardziej, co jest lekkim minusem, bo spodziewałam się podobnego poziomu atrakcyjności do końca, ale to nie znaczy, że dalsze części mi się nie podobały. Po prostu uważam, że były...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nie wiem jak to możliwe, żeby książka się jednocześnie tak bardzo nie podobała i podobała. Językowo - piękna. Były momenty, w których się wciągałam. Natomiast było mnóstwo momentów, w których się irytowałam, np mnogość postaci, wprowadzanych tylko na chwilę, tylko po to by za chwilę na zawsze zniknęły z opowieści. Czasami miałam wrażenie, że brakuje tam ciągłości przyczynowo skutkowej. Może też że względu na brak podziału na rozdziały czyta się to dziwnie. Fabuła skacze pomiędzy różnymi miejscami, postaciami, wydarzeniami a rozłącza je tylko nowy akapit. Nie lubię też gdy jest zbyt wiele odnośników i co chwilę wybijam się z rytmu czytania przekartkowując na słowniczek... Widać, że autor dysponuje ogromną wiedzą historyczną, potrafi sprawić, że na prawdę czujemy klimat starożytności, ale mi brakowało w tej opowieści poczucia, że bohaterowie są z krwi i kości. Nie potrafiłam zżyć się z żadnym z nich, żadnemu nie kibicowałam, z żadnym się nie utożsamiałam, żadnego nie polubiłam. Odniosłam też wrażenie, że autor chyba nie lubi kobiet, bo ani jednej godnej reprezentacji mojej płci... No i rola tytułowego bohatera, jakby taka marginalna, nie potrafię znaleźć wyjaśnienia, dlaczego jego imię zalśniło na okładce. Równie dobrze mogłoby tam być Filotas, albo Antypater, albo dowolnej innej postaci.

Nie wiem jak to możliwe, żeby książka się jednocześnie tak bardzo nie podobała i podobała. Językowo - piękna. Były momenty, w których się wciągałam. Natomiast było mnóstwo momentów, w których się irytowałam, np mnogość postaci, wprowadzanych tylko na chwilę, tylko po to by za chwilę na zawsze zniknęły z opowieści. Czasami miałam wrażenie, że brakuje tam ciągłości...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Przypadła mi do gustu ta książka, choć niektóre sceny przemocy były dla mnie zbyt ciężkie i dosadne - ale ostatecznie uważam, że w przeciwieństwie do wielu książek, w których przemoc seksualna pojawia się chyba tylko po to, aby odwrócić uwagę czytelnika od braku lepszego pomysłu autora - tutaj ta scena była uzasadniona fabularnie... Choć książka napisana dobrze, w sposób wciągający to raczej nie sięgnę po nią raz drugi. Mogłabym się przyczepić jeszcze do kilku drobiazgów, ale po co? ;)

Przypadła mi do gustu ta książka, choć niektóre sceny przemocy były dla mnie zbyt ciężkie i dosadne - ale ostatecznie uważam, że w przeciwieństwie do wielu książek, w których przemoc seksualna pojawia się chyba tylko po to, aby odwrócić uwagę czytelnika od braku lepszego pomysłu autora - tutaj ta scena była uzasadniona fabularnie... Choć książka napisana dobrze, w sposób...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Początek fajny, były momenty w których mi się podobało, ale im dalej czytałam tym było gorzej. Historia stawała się coraz bardziej infantylna w miarę tego jak bohaterki stawały się coraz starsze a ich przemyślenia i zachowania nadal jakby miały max 20 lat... Kalało to moje oczy tak samo jak dziwna składnia zdań (ale może to wynikało z błędów w tłumaczeniu). W każdym razie odniosłam wrażenie, że książka jest niedbale napisana i choć czytało się ją szybko i łatwo to nie dała mi takiej rozrywki jak się spodziewałam. Ostateczny plot też nie zachwyca a słyszałam, że taki zaskakujący i wgl... No nie kupiła mnie ta książka, żałuję tylko, że ja kupiłam ją xd

Początek fajny, były momenty w których mi się podobało, ale im dalej czytałam tym było gorzej. Historia stawała się coraz bardziej infantylna w miarę tego jak bohaterki stawały się coraz starsze a ich przemyślenia i zachowania nadal jakby miały max 20 lat... Kalało to moje oczy tak samo jak dziwna składnia zdań (ale może to wynikało z błędów w tłumaczeniu). W każdym razie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Bardzo mi się podobała ta książka, nie mogę doczekać się kontynuacji :)

Bardzo mi się podobała ta książka, nie mogę doczekać się kontynuacji :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Ta książka to kobieca klasyka. Niepodważalnym jest fakt, że jest to pozycja przełomowa. Natomiast kłóciłabym się z przewidywanym przez platformę lubimyczytać czasem jej czytania - bowiem nie znam ani jednej osoby, która nie czytała by tej książki latami. Osobiście zajęło mi to około 3 lat, a w tym czasie przez moje dłonie przewinęły się bodajże 4 egzemplarze, które ginęły w tajemniczych okolicznościach. Najprawdopodobniej wtedy, gdy potrzebowałam czasu na przetrawienie pochłoniętych treści lub gdy jakaś inna kobieta w otoczeniu akurat potrzebowała tej knięgi bardziej ;) Nie traktuję tej książki z jakimś szczególnym namaszczeniem, natomiast ma w sobie coś magicznego. Nie raz przerywałam czytanie uznając, że jest to stek bzdur, strumień świadomości kobiety zafascynowanej psychoanalizą i baśniami itd. Porzucałam książkę a za kilka miesięcy coś mnie tchnęło, sięgałam po nią z niechęcią, pamiętając jeszcze jak ostatnim razem mnie zdenerwowała - i zaskoczenie! Oto książka opisuje dokładnie problem, z którym zmagam się teraz w moim życiu osobistym. Podobnego zjawiska "przypadku obiektywnego" doświadczyłam przy tej książce wielokrotnie... Ktoś mógłby powiedzieć, że to dlatego, bo książka na każdej stronie zdaje się poruszać większość możliwych na naszym świecie problemów - i być może ma rację ;) niemniej ułuda doświadczenia magii pozostanie we mnie chyba na zawsze, gdy wspomnę tą pozycję; choć wcale do łatwych czy przyjemnych nie należała.
Wiem, że "Biegnącą..." okrzyknięto mianem książki "ponadczasowej". Obawiam się jednak, że przez jej formę i styl wkrótce przestanie być za taką uważana. Treści być może są i pozostaną ponadczasowe - natomiast sposób przekazywania wiedzy; konstruowania tekstu, dla współczesnego, rozpieszczonego czytelnika (którym jestem) staję się bardzo trudny.
Na sam koniec pragnę tylko wspomnieć, że poza rozważaniami o naturze kobiecej wszechrzeczy i zawiłościami ludzkiej psychologii - książka niesie pewną wartość kulturoznawczą, czy też raczej etnologiczną. Można się dzięki niej zetknąć z legendami, mitami czy też przypowieściami z całego świata.
Czy będę za nią tęsknić? Czasami...
Czy zamierzam przeczytać ją jeszcze raz? Na boga (a raczej boginię) nie! Ale prawdopodobnie wyrywkowo prędzej czy później do niej wrócę ;)

Ta książka to kobieca klasyka. Niepodważalnym jest fakt, że jest to pozycja przełomowa. Natomiast kłóciłabym się z przewidywanym przez platformę lubimyczytać czasem jej czytania - bowiem nie znam ani jednej osoby, która nie czytała by tej książki latami. Osobiście zajęło mi to około 3 lat, a w tym czasie przez moje dłonie przewinęły się bodajże 4 egzemplarze, które ginęły w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Bardzo wciągnęła mnie ta książka, ale uważam, że zyskała by na wartości gdyby było mniej wciskania w każdy możliwy moment jakiś zboczonych wątków, aluzji czy skojarzeń. A mniejsza ilość kobiet z nienaturalnie wysokim libido z pewnością by dodała książce wiarygodności... Strasznie drażni mnie, gdy mężczyźni sądzą, że najwyższą formą feminizmu jest wmawianie kobietom, że "mogą" uprawiać z nimi seks, przy jednoczesnym ignorowaniu wielu ważniejszych wątków jak np tego, jak kobiety są traktowane w medycynie. Na co akurat w przypadku tej książki było wiele okazji... Poza tym drobiazgiem nie mam żadnych zastrzeżeń co do książki. No może jeszcze poza tym, że zbyt szybko się skończyła;)

Bardzo wciągnęła mnie ta książka, ale uważam, że zyskała by na wartości gdyby było mniej wciskania w każdy możliwy moment jakiś zboczonych wątków, aluzji czy skojarzeń. A mniejsza ilość kobiet z nienaturalnie wysokim libido z pewnością by dodała książce wiarygodności... Strasznie drażni mnie, gdy mężczyźni sądzą, że najwyższą formą feminizmu jest wmawianie kobietom, że...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Ponoć książka o niczym i muszę przyznać, że jest to w dużej mierze prawda. Natomiast Marysia bardzo przyjemnie pisze o niczym i wielokrotnie, gdy byłam zmęczona po całym dniu i chciałam zrelaksować się przy lekturze moja ręka ze sterty przeintelektualizowanych kniąg wybierała właśnie Marysię bo wiedziałam, że przy niej mój mózg się zrelaksuje :) Poza tym bardzo ładne wydanie, ciekawe zabiegi wizualne i na prawdę widać, że Mery lubi bawić się zarówno słowem. Przyznam, że przed przeczytaniem tej książki znałam tylko jedną jej piosenkę i nie miałam o autorce wyrobionego zdania. Teraz czuję do niej mega sympatię i choć w wielu momentach wydawało mi się, że jest infantylna, schematyczna i kilka innych przymiotników to wiem, że mogę ją nazwać artystką przez duże A. I jestem jej wdzięczna za pokazanie mi, że na codzienność można patrzeć na tak odmienny sposób od mojego :) Jestem też wdzięczna za to, że miałam możliwość zrozumienia tego jak wygląda dzieciństwo i życie osoby z zupełnie innej kasty niż ja i z zupełnie innymi doświadczeniami... Książkę polecam i na prawdę nie rozumiem jak ona może się komukolwiek nie podobać.

Ponoć książka o niczym i muszę przyznać, że jest to w dużej mierze prawda. Natomiast Marysia bardzo przyjemnie pisze o niczym i wielokrotnie, gdy byłam zmęczona po całym dniu i chciałam zrelaksować się przy lekturze moja ręka ze sterty przeintelektualizowanych kniąg wybierała właśnie Marysię bo wiedziałam, że przy niej mój mózg się zrelaksuje :) Poza tym bardzo ładne...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książka bardzo brzydko się zestarzała. Nie polecam. Gdyby nie fakt, że była to jedyna książka jaką przy sobie miałam podczas podróży pociągiem, nie przeczytała bym tego. Prawdę mówiąc to cały czas czułam się jakbym czytała posty jednego człowieka na jakimś forum o obe. Autor dosłownie pod sam koniec daje jakieś porady a tak to właściwie cały czas pisze o sobie, swoich doświadczeniach i snach, przy czym niewiele z nich można wynieść i nie są one jakieś szczególne interesujące czy niezwykłe. W dodatku czuć, że otaczająca go rzeczywistość, w której new age się dopiero rodził różni się od współczesnych czasów, gdzie wiedza nt astrologii, reinkarnacji, świadomych snów, podróży astralnych itp jest dość potoczna.

Książka bardzo brzydko się zestarzała. Nie polecam. Gdyby nie fakt, że była to jedyna książka jaką przy sobie miałam podczas podróży pociągiem, nie przeczytała bym tego. Prawdę mówiąc to cały czas czułam się jakbym czytała posty jednego człowieka na jakimś forum o obe. Autor dosłownie pod sam koniec daje jakieś porady a tak to właściwie cały czas pisze o sobie, swoich...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Z perspektywy kobiety książka niezbyt ciekawa. Pierwsza połowa jakieś bitwy, strategie wojenne i inne nudne chłopcowe rzeczy. Dziwny świat, w którym niby patriarchat ale to kobiety uganiają się za chłopami i są jakieś nienaturalnke pożądliwe, za to mężczyźni są jacyś nienaturalnie skromni i niezainteresowani. Ale może to był ten element fantastyki? Nie wiem. Poza tym świat ciekawy i sama koncepcja feudalizmu w kosmosie moim zdaniem się broni i jest dość ciekawie przedstawiona, choć momentami czułam się jakbym czytała podręcznik od historii. Miałam wrażenie, że fabuła rozmywa się pod ilością informacji na temat świata, których nie sposób spamiętać jeśli nie jesteś zaangażowany w historię. A jak tu się zaangażować jak głównego bohatera nie da się ani polubić ani się z nim utożsamić bo jest ekstremalnie nudny. Chłop nie ma w sobie nic charakterystycznego. Niech już lepiej zejdzie z pierwszego planu i odda tą rolę Krallemu. Pod sam koniec perspektywa przenosi się na tego ziomka i chyba dopiero wtedy książka wydała mi się ciekawa.
A no i nie mogła bym nie wspomnieć o przepięknych ilustracjach!

Z perspektywy kobiety książka niezbyt ciekawa. Pierwsza połowa jakieś bitwy, strategie wojenne i inne nudne chłopcowe rzeczy. Dziwny świat, w którym niby patriarchat ale to kobiety uganiają się za chłopami i są jakieś nienaturalnke pożądliwe, za to mężczyźni są jacyś nienaturalnie skromni i niezainteresowani. Ale może to był ten element fantastyki? Nie wiem. Poza tym świat...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nie powiem, żeby ta książka mnie jakoś oświeciła, ale jestem wdzięczna za to, że na nią trafiłam. Kilka złotych rad przyswoiłam, momentami męczyłam bułę. Najgorsze w takich życiowych poradnikach jest to, że nie wystarczy ich przeczytać - trzeba jeszcze tą wiedzę wprowadzić w życie ;)

Nie powiem, żeby ta książka mnie jakoś oświeciła, ale jestem wdzięczna za to, że na nią trafiłam. Kilka złotych rad przyswoiłam, momentami męczyłam bułę. Najgorsze w takich życiowych poradnikach jest to, że nie wystarczy ich przeczytać - trzeba jeszcze tą wiedzę wprowadzić w życie ;)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Choć książka jest dość stara jak na pozycję naukową to zdecydowałam się po nią sięgnąć, ze względu na to, że moja wiedza nt ewolucji jest nijaka. Jestem zadowolona z lektury, choć momentami była dla mnie trudna do przebrnięcia a momentami "newsy" były nieaktualne to dowiedziałam się z niej wiele nowych, fascynujących rzeczy, o których wcześniej nie miałam pojęcia. Książka pomogła mi nieco uporządkować moją dotychczasową wiedzę w temacie, skłoniła do nowych refleksji i zachęciła do pogłębienia tematu powstania mowy ludzkiej. Szczególnie jestem wdzięczna autorowi za uświadomienie mi o istnieniu homo floresiensis. Dodatkowo zasiała we mnie jakąś nieznaną dotąd sympatię do małpek :) Jedyny minus to że dwa razy autor wyjechał z jakimś lekkim szowinizmem, ale tak to już jest przy męskich autorach z początku lat 2000 ¯⁠\⁠_⁠(⁠ツ⁠)⁠_⁠/⁠¯

Choć książka jest dość stara jak na pozycję naukową to zdecydowałam się po nią sięgnąć, ze względu na to, że moja wiedza nt ewolucji jest nijaka. Jestem zadowolona z lektury, choć momentami była dla mnie trudna do przebrnięcia a momentami "newsy" były nieaktualne to dowiedziałam się z niej wiele nowych, fascynujących rzeczy, o których wcześniej nie miałam pojęcia. Książka...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Spoko, chociaż mogło by się skończyć na pierwszej śmieci Wołyniaka

Spoko, chociaż mogło by się skończyć na pierwszej śmieci Wołyniaka

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Bardzo fajna, lekka i interesująca lektura. Szczególnie dla takich laików jak ja. Interesowała mnie współczesna duchowość Meksykanów i to właśnie dostałam :) Nie jest to rozległa monografia a rzut kilku wybranych tematów, przedstawionych dość luźno, dla mnie to plus. Dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy, o których nie miałam pojęcia. Pomijając rozdział o grzybach, każdy pozostały zawierał coś co mnie zafascynowało. Szczególnie zaszokował mnie ruch reginizmu. Kult Coca-Coli obił mi się wcześniej o uszy, a autorka sprawnie zarysowała to zagadnienie... Być może kiedyś odwiedzę Meksyk dzięki tej książce, kto wie może nawet którąś z przedstawionych miejscowości ;)

Bardzo fajna, lekka i interesująca lektura. Szczególnie dla takich laików jak ja. Interesowała mnie współczesna duchowość Meksykanów i to właśnie dostałam :) Nie jest to rozległa monografia a rzut kilku wybranych tematów, przedstawionych dość luźno, dla mnie to plus. Dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy, o których nie miałam pojęcia. Pomijając rozdział o grzybach, każdy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to