-
Artykuły
Crime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Wielkanoc z książką i nie tylko – czytelnicze oraz kreatywne pomysły na prezent
LubimyCzytać3 -
Artykuły
Wielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Jon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać2
Biblioteczka
To, że Kinga uwielbiam to wiadomo. Wszystko, co wychodzi spod jego pióra zachwyca mnie bardzo. Tutaj też nie było inaczej. Od pierwszych stron wciąga. King umie pisać w taki sposób, że czytelnikowi jest ciężko oderwać się od książki. Nawet jak nie czyta, to i tak wciąż o niej myśli. Ja dodatkowo mocno przywiązuje się do bohaterów i ich rozterki, stają się moimi. Czytajcie bo warto!
To, że Kinga uwielbiam to wiadomo. Wszystko, co wychodzi spod jego pióra zachwyca mnie bardzo. Tutaj też nie było inaczej. Od pierwszych stron wciąga. King umie pisać w taki sposób, że czytelnikowi jest ciężko oderwać się od książki. Nawet jak nie czyta, to i tak wciąż o niej myśli. Ja dodatkowo mocno przywiązuje się do bohaterów i ich rozterki, stają się moimi. Czytajcie...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDaje 9, bo to było moje pierwsze zderzenie z twórczością Kinga. Wcześniej wiedziałam kim jest i jakie książki pisze, ale ciężko było mi się zabrać za jakąś. Zaczęłam od tej, bo akurat miała swoją premierę. Trochę jakby Stranger Things ale bez potworów. Dużo akcji, ciekawi bohaterowie. Książka dostarczyła mi wiele emocji. Minęło już kilka kilka odkąd ją przeczytałam a nadal jestem w stanie przypomnieć sobie wiele szczegółów. Polecam każdemu.
Daje 9, bo to było moje pierwsze zderzenie z twórczością Kinga. Wcześniej wiedziałam kim jest i jakie książki pisze, ale ciężko było mi się zabrać za jakąś. Zaczęłam od tej, bo akurat miała swoją premierę. Trochę jakby Stranger Things ale bez potworów. Dużo akcji, ciekawi bohaterowie. Książka dostarczyła mi wiele emocji. Minęło już kilka kilka odkąd ją przeczytałam a nadal...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2023-07-16
Mam ogólnie problem z tą książką. Przeczytałam ją bardzo szybko, zaciekawiła mnie dość mocno, ale.. Jest w niej kilka rzeczy, które mocno mnie denerwowały. Najbardziej nie mogłam się przekonać do tego, ile razy opisany jest strój głównej bohaterki i jak słodko i cukierkowo wygląda... za dużo tego, za dużo! Główna bohaterka miejscami dziecinna, do tego te ciągle nawiązania do jej ubioru i pięknych różowych paznokci. A najbardziej nie podobało mi się to w jaki sposób Barrons zwracał się do Mac - "panno Lane" mocno sztuczne. Mimo to, książka spodobała mi się. Fajna odskocznia od cegieł jakie ostatnio czytam. 300 stron i kolejna książka do kolekcji. Nie mam narazie kolejnych części, ale na pewno przeczytam co dalej. Mam nadzieje, ze im dalej w serię tym będzie lepiej.
Mam ogólnie problem z tą książką. Przeczytałam ją bardzo szybko, zaciekawiła mnie dość mocno, ale.. Jest w niej kilka rzeczy, które mocno mnie denerwowały. Najbardziej nie mogłam się przekonać do tego, ile razy opisany jest strój głównej bohaterki i jak słodko i cukierkowo wygląda... za dużo tego, za dużo! Główna bohaterka miejscami dziecinna, do tego te ciągle nawiązania...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to zdecydowanie typowa książka Kinga, nie czułam grozy, ale była przyjemna. Z chęcią udałabym się do takiego lunaparku. Fajna historia, czyta się szybko, polecam gorąco.
Nie jest to zdecydowanie typowa książka Kinga, nie czułam grozy, ale była przyjemna. Z chęcią udałabym się do takiego lunaparku. Fajna historia, czyta się szybko, polecam gorąco.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Całkowicie rozumiem zachwyt na tą książką. Przeczytałam ją w 2 dni, a kiedy nie czytałam i tak nie potrafiłam przestać o niej myśleć. Słyszałam, że dalej jest tylko lepiej, dlatego nie mogę się doczekać kiedy dojdę do końca serii. Fantastyka, romans, trochę pikantanerii. Czego więcej można chcieć? Autorka pisze w tak ciekawy sposób, że nie było nudy, wprost pochłaniałam każde możliwe słowo. Tamlin to mój nowy book crush.
Całkowicie rozumiem zachwyt na tą książką. Przeczytałam ją w 2 dni, a kiedy nie czytałam i tak nie potrafiłam przestać o niej myśleć. Słyszałam, że dalej jest tylko lepiej, dlatego nie mogę się doczekać kiedy dojdę do końca serii. Fantastyka, romans, trochę pikantanerii. Czego więcej można chcieć? Autorka pisze w tak ciekawy sposób, że nie było nudy, wprost pochłaniałam...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to