Wolność, po co nam wolność?
Jaki tytuł przychodzi wam, drodzy czytelnicy, na myśl, kiedy słyszycie nazwisko Philipa K. Dicka? „Blade Runner”? „Człowiek z Wysokiego Zamku”? „Ubik”? Może niektóre z opowiadań? Z pewnością nie ma wśród tych najpopularniejszych pozycji „Prawdy półostatecznej”, wydanej niedawno przez Rebis w serii „Dzieła wybrane Philipa K. Dicka”. Mnie ów tytuł nie był wcześniej znany, tym większe i bardziej pozytywne czekało mnie zaskoczenie.
Trudno o lepszą scenerię dla postapokaliptycznej powieści niż podziemne, przeludnione miasta, w których tłoczą się uciekający przed wojną lub zarazą ludzie. Miejsce, które pozwala nieszczęśnikom uchronić się przed śmiercią, staje się równocześnie ich więzieniem. W „Prawdzie półostatecznej” Dick stworzył świat po wojnie nuklearnej, gdzie ocalałe społeczeństwo tłoczy się w ukrytych głęboko mrówkowcach. Ich codzienność to wyrabianie narzuconych przez górę norm, spory o korzystanie z wspólnej łazienki oraz wysłuchiwanie inspirujących przemówień Talbota Yancy’ego, motywującego nieszczęśników do dalszej pracy ku chwale ojczyzny.
Bohaterem podziemia jest prezydent jednego z mrówkowców, Nicholas St. James. Kiedy jego mechanik zaczyna ciężko chorować i do przeżycia potrzebuje sztucznego organu do przeszczepu, grupa pracowników skutecznie, uciekając się do niewybrednej perswazji, przekonuje szefa, aby wyszedł na powierzchnię. Czy uda mu się przetrwać na napromieniowanej, zniszczonej Ziemi? A może odkryje on, że nie każda prawda, w którą wierzą masy, jest prawdą ostateczną?
Opowieść Dicka o postnuklearnym świecie pozostaje przede wszystkim uniwersalną opowieścią o mechanizmach władzy. Niczym u Orwella fikcyjna wojna pomiędzy ZachDemem i DemoLudem służy jedynie lepszemu ujarzmieniu nieświadomego społeczeństwa. Masy żyją w biedzie, a bogaci stają się jeszcze bogatsi. Po cóż więc kończyć tę sielską idyllę, przerywać łańcuch kłamstw, spowijający zarówno bogatych, jak i biednych?
Nie przypuszczałam, że „Prawda półostateczna” równie mocno mnie poruszy. Każda z postaci okazuje się przekonująca i pełnowymiarowa. Historia mknie wartkim nurtem (oczywiście jak na standardy Philipa K. Dicka), wciągając czytelnika aż do samego końca. Końca wyjątkowo przemyślanego i spójnego z całością.
Lubię fikcję, która oscylując w rejonach fantastycznonaukowych, zmusza jednocześnie do refleksji nad naszą szarą, zwykłą rzeczywistością. Nie wdając się w dyskusje na temat szaleństwa i geniuszu Philipa Dicka, nieustannie twierdzę, że jego proza umożliwia zajrzenie pod podszewkę zjawisk rządzących naszym światem.
„Prawdę półostateczną” mogę miłośnikom pisarza z czystym sumieniem polecić.
Ewa Szymczak
Kup w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.