Gdy kota nie ma, myszy harcują

200 str. 3 godz. 20 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The captain is out to lunch and the sailors have taken over the ship
- Data wydania:
- 2023-04-19
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-04-19
- Liczba stron:
- 200
- Czas czytania
- 3 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788373928329
- Tłumacz:
- Jacek Szafranowicz
Charles Bukowski w nowym wydaniu!
Pod koniec życia Charles Bukowski dał się namówić na spisywanie dziennika. Wiedział, że jest nieuleczalnie chory i zbliża się jego czas. W nieregularnie prowadzonych zapisach dokumentuje codzienne wydarzenia i dzieli się refleksjami na temat swojego życia, pisania, sławy oraz ogólnymi spostrzeżeniami społecznymi i egzystencjalnymi. W tym „boksowaniu się ze śmiercią” – jak sam mawiał – jest szczery, bezpośredni i całkowicie wolny, bo już niczego nie musi. Znakomitym dopełnieniem tekstu są rysunki Roberta Crumba, znanego amerykańskiego twórcy komiksów, który po latach wspominał Bukowskiego: „To był bardzo trudny człowiek na żywo, ale na papierze wypadał świetnie”.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Gdy kota nie ma, myszy harcują w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Gdy kota nie ma, myszy harcują
Poznaj innych czytelników
234 użytkowników ma tytuł Gdy kota nie ma, myszy harcują na półkach głównych- Przeczytane 119
- Chcę przeczytać 112
- Teraz czytam 3
- Posiadam 29
- 2023 8
- Ulubione 5
- Charles Bukowski 2
- Legimi 2
- Dzienniki 1
- Domowa biblioteka papierowa KSIĄŻKI 1


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Gdy kota nie ma, myszy harcują
Całkowicie nie trafiła do mnie ta forma. Jeśli już mam czytać Bukowskiego, to konkret - jego prozę lub poezję, przy której tworzeniu już był mniejszy lub większy zamysł publikacji. Jeśli mam czytać o prywatnym zapleczu Bukowskiego, to jednak wolę biografie niż dzienniki autora, które okazały się być mdłe i bez wyrazu.
Całkowicie nie trafiła do mnie ta forma. Jeśli już mam czytać Bukowskiego, to konkret - jego prozę lub poezję, przy której tworzeniu już był mniejszy lub większy zamysł publikacji. Jeśli mam czytać o prywatnym zapleczu Bukowskiego, to jednak wolę biografie niż dzienniki autora, które okazały się być mdłe i bez wyrazu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążeczka dla fanów, którzy chętnie przeczytają cokolwiek od Bukowskiego.
Swoje założenia spełnia, ale w absolutnym minimum.
Książeczka dla fanów, którzy chętnie przeczytają cokolwiek od Bukowskiego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSwoje założenia spełnia, ale w absolutnym minimum.
Przyznam, że fenomen Pana Bukowskiego jest dla mnie niezrozumiały. Pisze on dosyć przeciętnie, jedynie czasem trafi mu się jakaś głębsza czy ciekawsza myśl, ale czy też znowu aż tak odkrywcza to bym nie powiedział. Wręcz przeciwinie, wiele z nich choć prawdziwych to zwykłe truizmy. Ani to inspirujące ani ciekawe językowo czy treściowo. Nuda, po prostu.
Zastanawia mnie sens wydania tej książki. To chyba skok na kasę, by jeszcze coś wyciągnąć od fanów Bukowskiego.
Nie tylko nie ciekawa jest to lektura, ale wręcz deprymująca. Nie wiem czy to wynika z wieku pisarza, a może z depresji, z którą się być może zmagał czy z choroby alkoholowej.
Lepiej sięgnąć po inny dziennik. W tym nie ma ani nic nowego ani nic oryginalnego. Nie przedstawia dla mnie żadnej wartości literackiej.
Przyznam, że fenomen Pana Bukowskiego jest dla mnie niezrozumiały. Pisze on dosyć przeciętnie, jedynie czasem trafi mu się jakaś głębsza czy ciekawsza myśl, ale czy też znowu aż tak odkrywcza to bym nie powiedział. Wręcz przeciwinie, wiele z nich choć prawdziwych to zwykłe truizmy. Ani to inspirujące ani ciekawe językowo czy treściowo. Nuda, po prostu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZastanawia mnie sens...
Przeczytacie na różnych stronach i w recenzjach, że to przede wszystkim pozycja-dziennik napisany przez nieco ponad siedemdziesięcioletniego Bukowskiego, który żyje sobie wyścigami, wiedzie już dość spokojny żywot starszego pana i prawi o dolegliwościach wieku mocno dojrzałego. Jest też niezmiennie mistrzem słowa.
Dla mnie to jednak książka przede wszystkim o życiu i pisaniu, które z tym życiem jest nierozerwalnie związane. I owszem, wątek wyścigów pojawia się tu bardzo często, ale obecność Bukowskiego na trybunach jest też silnie powiązana z egzystencją i obserwacją ludzi, od których co prawda stroni, ale jednak lubi patrzeć i wyciągać wnioski, które potem przelewa na papier. Nie brakuje tu słów o pisarzach i poetach. O tych lepszych pisze Bukowski dobrze, uchyla rąbka tajemnicy, kogo ceni, szanuje i dlaczego. Tych gorszych podsumowuje kąśliwie. Zawsze jednak daje wgląd w swoje postrzeganie pisarstwa, literatury i poezji - to tam objawia się jego filozofia życia i konieczności osadzenia się w nim, nawet jeśli bywa to mało wygodne. Autor pozwala poznać się jako świadom siebie i człowiek zdystansowany do swojego sukcesu, na który czekał długo, ale który mimo wszystko nie przewrócił mu w głowie. Komfort końca życia okupiony był naprawdę ciężką pracą i równie ciężką dolą... Świetnie ten aspekt niezgody na tandetę, miernotę oraz komerchę i nieuleganie własnej próżności pokazuje historia z propozycji stworzenia serialu opartego na jego życiu, na którą pisarz nie przystał. I miał ku temu bardzo poważne powody wskazujące, że wbrew niektórym opiniom miał zasady.
Charlesa Bukowskiego poznałam lata temu dzięki bliskiej mi kiedyś osobie. Cóż, po niektórych zostają nam niekiedy dobre książki i to już bardzo dużo.
https://www.instagram.com/justynaczytuje/?hl=pl
https://www.facebook.com/JustynaCzytuje
Przeczytacie na różnych stronach i w recenzjach, że to przede wszystkim pozycja-dziennik napisany przez nieco ponad siedemdziesięcioletniego Bukowskiego, który żyje sobie wyścigami, wiedzie już dość spokojny żywot starszego pana i prawi o dolegliwościach wieku mocno dojrzałego. Jest też niezmiennie mistrzem słowa.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla mnie to jednak książka przede wszystkim o życiu i...
Charles Bukowski w zupełnie innym wydaniu!
Słynący z rozwiązłego trybu życia i szczerych do bólu wierszy Charles Bukowski, pod koniec swojego życia dał się namówić na zwyczajne spisywanie dziennika. Wiedział, że jest nieuleczalnie chory i zbliża się jego koniec, ale doceniał to co pod koniec ofiarował mu los. W dość nieregularnie prowadzonych w latach 1991-1993 zapiskach, zaczął dokumentować codzienne, zwyczajne wydarzenia, przeplatając je refleksjami na temat swojego życia, przeszłości, pisania, sławy oraz szeroko pojętego sensu życia.
Do tej pory znałam Bukowskiego tylko od poetyckiej strony i z początku zastanawiałam się, czy na pewno chcę sięgnąć po taka prozę- jak dobrze, że to zrobiłam, bo w takiej wersji Bukowski jeszcze bardziej pokazał swoje "ja". W tych zapiskach wydaje się być zupełnie szczery, otwarty, bezpośredni i dosłowny, chociaż jest to też pewnie podyktowane tym, że nieco uporządkował swoje życie, znalazł miłość, hobby i po prostu dorósł. Podczas czytania miałam wrażenie, że nie czytam książki, tylko przeglądam jego zapiski schowane na dnie starej szuflady. Znakomitym dopełnieniem tekstów Charlesa są rysunki autorstwa Roberta Crumba- amerykańskiego twórcy komiksów, który świetnie pokazał za pomocą kreski fragmenty z życia ekscentrycznego pisarza. Poza zmianą formy wyrazu jest tu też zdecydowanie mniej wulgaryzmów, obrzydliwych scen i sprośnych sytuacji, jednak pozostało to, co najważniejsze- umiejętność opisywania uczuć i faktów w bardzo prosty, unikatowy i oczywiście dosadny sposób.
Chociaż zawsze czułam, że Bukowski w swoich wierszach pisze, co mu na sercu leży i w duszy gra, to po lekturze zbioru "Gdy kota nie ma, myszy harcują" czuję, że znam go i rozumiem dużo bardziej niż wcześniej.
Ten niewielki zbiór prywatnych zapisków to lektura obowiązkowa dla wszystkich miłośników twórczości Charlesa Bukowskiego i idealne podsumowanie jego życia prywatnego oraz dorobku pisarskiego.
Charles Bukowski w zupełnie innym wydaniu!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSłynący z rozwiązłego trybu życia i szczerych do bólu wierszy Charles Bukowski, pod koniec swojego życia dał się namówić na zwyczajne spisywanie dziennika. Wiedział, że jest nieuleczalnie chory i zbliża się jego koniec, ale doceniał to co pod koniec ofiarował mu los. W dość nieregularnie prowadzonych w latach 1991-1993 zapiskach,...
Autor z reguły nie podawał nazwisk gwiazdorów z którymi się stykał np Bono wiec wydawca zrobił to za niego w komentarzach.... Brawo wydawca
Autor z reguły nie podawał nazwisk gwiazdorów z którymi się stykał np Bono wiec wydawca zrobił to za niego w komentarzach.... Brawo wydawca
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOkładka nie zachęca do sięgnięcia po tą książkę, a jednak zdecydowanie warto! Choć jest to rodzaj dziennika pisany przez Bukowskiego w ostatnich latach życia – jakże jest inny od znanych nam dzienników twórców literatury, czyli grubaśnych tomów pełnych drobiazgowych zapisków zdarzeń i przemyśleń wypełniających ich jakże istotną dla świata egzystencję. Bukowski nie ma złudzeń, wobec siebie, ludzi i świata. Wpisy są nieregularne, czasami w odstępach kilkumiesięcznych – to jakby wyciśnięta z życia esencja, bez upiększeń i silenia się na wysmakowaną stylistykę.
Szczególne słowa uznania należą się tłumaczowi, Jackowi Szafranowiczowi (jest też autorem świetnego posłowia). O takich przekładach mawia się czasem: kongenialny (dorównujący oryginałowi),ja jednak pokusiłbym się o stwierdzenie, że jest więcej niż kongenialny. Szafranowicz posługuje się współczesnym, żywym i mocnym językiem, a przy tym doskonale wykorzystuje charakterystyczne dla polszczyzny nacechowanie emocjonalne, które jak ulał pasuje do tej prozy. Można wręcz odnieść wrażenie, że Bukowski pisze po polsku, a wersja angielska książki jest zapewne tylko niedoskonałym tłumaczeniem…
Okładka nie zachęca do sięgnięcia po tą książkę, a jednak zdecydowanie warto! Choć jest to rodzaj dziennika pisany przez Bukowskiego w ostatnich latach życia – jakże jest inny od znanych nam dzienników twórców literatury, czyli grubaśnych tomów pełnych drobiazgowych zapisków zdarzeń i przemyśleń wypełniających ich jakże istotną dla świata egzystencję. Bukowski nie ma...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to8/10
8/10
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoje pierwsze spotkanie z twórczością Charlesa Bukowskiego okazało się bardzo udane. Z pewnością sięgnę po jego kolejne dzieła.
Moje pierwsze spotkanie z twórczością Charlesa Bukowskiego okazało się bardzo udane. Z pewnością sięgnę po jego kolejne dzieła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jest ostatnia książka Bukowskiego. Swoisty dziennik, pamiętnik. Strumień myśli ubrany w słowa i przelanych na papier
"Zadaniem pisarza jest pisać. Pisarz nie jest winien niczego więcej oprócz dostępu do tego,co przelał na papier"
Bardzo nieaktualnie to brzmi w erze mediów społecznościowych, gdzie pisarze są niemal zmuszani do promocji własnej twórczości i kontaktu werbalnego z czytelnikami. Marketing.
Bukowski miał w dupie marketing, miał w dupie,co myślą o nim inni.
To kontrowersyjny pisarz,bo wylewa,a wręcz wyrzyguje na papier, marność człowieka, jego nieudolność, brzydotę, głupotę. Nazywany mizantropem,ale ja widzę to zupełnie inaczej. Bukowski,bez cenzury pisał o tym,co widzi, o kiepskiej kondyncji współczesnych ludzi, o ich małości i bezmyślności, którą wykazuje zdecydowana większość. W tej książce nie przeczytacie o burdelach, prostytutkach, balangach do białego rana i upodleniu alkoholowym,któremu autor się z lubością oddawał,swego czasu. Czy to jest podsumowanie tego kontrowersyjnego autora, jego epitafium, wielkie słowa do czytelników?
To nie w stylu Bukowskiego, który piedestały i autorytety głośno lżył i punktował ich błędy. To jest opis zwyczajnego życia niezwykłego człowieka, który wie,że jego ziemska wędrówka ma się ku końcowi. Wspomnę choćby zabawny opis niechęci do obcinania paznokci u stóp. Też nie lubicie tego robić?
Bukowski,wbrew powszechnemu mniemaniu lubił swoje życie. Na pewno to, o którym pisze w #gdykotaniemamyszyharcują Oczywiście nie wszystkie jego elementy, pamiętajmy,że to TEN Bukowski.
"Nadal lubię od czasu do czasu dać porządnie w szyję,paląc zdecydowanie za dużo fajek. Moje ciało łapie wkurw,że tak sobie z nim pogrywam, ale mózg trzeba odżywiać. Tak samo jak ducha. Picie karmi umysł i ducha"
Autor sentymentalnie wspomina niektóre wydarzenia z przeszłości, ale bez żalu i roztkliwiania. POLECAM
To jest ostatnia książka Bukowskiego. Swoisty dziennik, pamiętnik. Strumień myśli ubrany w słowa i przelanych na papier
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Zadaniem pisarza jest pisać. Pisarz nie jest winien niczego więcej oprócz dostępu do tego,co przelał na papier"
Bardzo nieaktualnie to brzmi w erze mediów społecznościowych, gdzie pisarze są niemal zmuszani do promocji własnej twórczości i kontaktu...