rozwińzwiń

Dzwon nie bije nikomu

Okładka książki Dzwon nie bije nikomu autora Charles Bukowski, 9788384030301
Okładka książki Dzwon nie bije nikomu
Charles Bukowski Wydawnictwo: Noir sur Blanc literatura piękna
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Bell Tolls for No One
Data wydania:
2025-10-22
Data 1. wyd. pol.:
2025-10-22
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788384030301
Tłumacz:
Marek Fedyszak
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dzwon nie bije nikomu w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dzwon nie bije nikomu

Średnia ocen
7,3 / 10
35 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dzwon nie bije nikomu

avatar
810
352

Na półkach: ,

„Jeśli myślicie, że jestem tylko gościem, który łazi po okolicy i pisze nieprzyzwoite opowiadania, jesteście szaleni. […] Ja nawet nie wiem, jak zakończyć jedno z tych opowiadań. Chyba tak: KONIEC”.

Bukowski to jeden z najbardziej charakterystycznych autorów. W jego pisarstwie nie ma tabu, nie ma niedomówień, nie ma tematów, które mogłyby być nieporuszone. Ten zbiór opowiadań to zbiór brudu, smrodu, segsu (i to nie zawsze dobrowolnego). Opowiadania brutalne, niepozostawiające nadziei. Bukowski w wielu tych tekstach tapla się w smutku opowiadając wulgarnie na temat świata. Większość przywar i fantazji jakie opisywał Bukowski nic się nie zestarzała, świat nie poszedł ku lepszemu, mimo całego bajzlu, wciąż wiele z tych opowiadań jest aktualnych. Bukowski opowiada świat jako miejsce, w którym grzeczni ludzie nie przetrwają, opowiada świat jako miejsce walki, jako miejsce, które można obśmiać z każdej strony. Opowiadania buchając segsem, fantazją i przerysowaniem - sorry not sorry - stary świntuch jest jedyny w swoim rodzaju i ja pióro Bukowskiego szalenie kocham. Kocham głównie za to, że nie upiększał, że pozwala wytaplać się błocie, za to, że tworzy duszny klimat w swoich historiach, w których dosłownie czuć opary alko - można próbować udawać Bukowskiego, ale nikt gościa nie będzie w stanie zastąpić.

„Jeśli myślicie, że jestem tylko gościem, który łazi po okolicy i pisze nieprzyzwoite opowiadania, jesteście szaleni. […] Ja nawet nie wiem, jak zakończyć jedno z tych opowiadań. Chyba tak: KONIEC”.

Bukowski to jeden z najbardziej charakterystycznych autorów. W jego pisarstwie nie ma tabu, nie ma niedomówień, nie ma tematów, które mogłyby być nieporuszone. Ten zbiór...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1218
288

Na półkach:

Oto wchodzimy na ścieżkę chaosu. Przed lekturą opowiadań należy koniecznie przeczytać poprzedzający je wstęp autorstwa Davida Stephena Calonne'a. Czynność tę należy powtarzać zawsze wtedy, kiedy czytelnik poczuje się zagubiony. Czyli często. Dzięki uprzejmości Oficyny Literackiej Noir sur Blanc miałem przyjemność zapoznać się z najnowszym polskim tłumaczeniem utworów Charlesa Bukowskiego. Nie była to lekka przeprawa, przyznaję, ale gdyby była lekka - po co miałbym właściwie to czytać?

"Dzwon nie bije nikomu" to zbiór krótkich utworów (44 sztuki),które pierwotnie były publikowane w latach 1948-1985. Spora część z nich nie ma tytułów. Niektóre sprawiają wrażenie, jakby nie miały początku lub zakończenia (wróć do wstępu). Ale za to są rysunki samego Bukowskiego! Niezbyt wiele, ale kilka jest. Dominujące motywy? Kobiety, seks i alkohol, a jakże. Z tym, że zawsze jest coś jeszcze. Te historie, choć z pozoru grubiańskie, zawsze mają jakieś drugie dno.

Czego tutaj nie ma... Oprócz "klasycznych" opowiadań, jest np. postawiony na głowie western, kryminał w krzywym zwierciadle, trollowanie pacjentów na oddziale psychiatrycznym czy tragikomiczny opis dnia pracy w sklepie dla dorosłych. Kilka wątków przewija się więcej niż raz: konfrontacja z demonicznymi zwierzętami (gigantycznym wieprzem albo szaloną małpą),kafkowskie porwania i przesłuchania, uprowadzenia samolotów przez zdemoralizowanych porywaczy (w tym jedno z elementami science-fiction i powalającym plot twistem). Charles Bukowski to synonim literackiej nieprzewidywalności. W charakterystycznym, bezkompromisowym stylu pastwi się nad ludzkimi słabościami, prowokuje tak, aby podrażnić nasze pragnienia i lęki, oraz zwrócić uwagę na ogólną absurdalność ludzkiego życia. Krytykuje ówczesny rząd i politykę (wojna w Wietnamie),kościół katolicki, a w opowiadaniu "Brzydki figiel spłatany Bogu" w cudowny sposób rozprawia się z nazizmem.

Uwielbiam rynsztokowy humor Bukowskiego, co się uśmiałem to moje. Zazwyczaj te niewybredne żarty okazują się zaskakująco błyskotliwe. Podobnie jak w powieści "Kobiety", pojawia się tutaj sporo... wątpliwych moralnie zdarzeń, a kilkukrotnie dochodzi do opisów przemocy seksualnej. Radzę mieć to na uwadze. "Dzwon nie bije nikomu" dostarczył mi rozmaitych emocji, często skrajnie różnych. Od rozbawienia po zadumę. Od fascynacji po zniesmaczenie. Polecam przetestować na własnym organizmie.

Oto wchodzimy na ścieżkę chaosu. Przed lekturą opowiadań należy koniecznie przeczytać poprzedzający je wstęp autorstwa Davida Stephena Calonne'a. Czynność tę należy powtarzać zawsze wtedy, kiedy czytelnik poczuje się zagubiony. Czyli często. Dzięki uprzejmości Oficyny Literackiej Noir sur Blanc miałem przyjemność zapoznać się z najnowszym polskim tłumaczeniem utworów...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
470
470

Na półkach:

Cóż, znowu nasiąknąłem literaturą Charlesa Bukowskiego. Nie ukrywam, że fascynuje mnie twórczość tego wyjątkowego człowieka pod każdym względem... wielkiego pisarza, mistrza małych form, poety, felietonisty, rysownika, miłośnika kotów, lubieżnego kochanka, kobieciarza, a czasem clocharda i hazardzisty.
Tytułowy "Dzwon nie bije nikomu" to nieprzypadkowe nawiązanie do Ernesta Hemingwaya i jego powieści Komu bije dzwon. W jednym z tekstów tego zbioru jedna z dam Bukowskiego zastanawia się nad podobieństwami między nimi. To fascynujące zestawienie – obaj byli „macho” literatury, jednak podczas gdy Hemingway szukał w swoich bohaterach heroizmu, Bukowski bez litości opisuje upadek tego mitu, portretując życie na samym dnie.
Warto zaznaczyć, że ten zbiór od wydawnictwa Noir sur Blanc to prawdziwa gratka dla kolekcjonerów. To teksty rozproszone, często wydobyte z undergroundowych magazynów, które rzucają nowe światło na warsztat autora. To nie jest grzeczna lektura i na pewno powinny po nią sięgać wyłącznie osoby pełnoletnie. Bukowski nie pudruje opisów bliskości z kobietami, tej bardzo intymnej obecności. Jego świat jest mocny, zaprawiony alkoholem, choć w tym konkretnym zbiorze nie ma go aż tak dużo, jak w jego kultowych powieściach.
Opowiadania ilustrują surowe rysunki autora. Ich prymitywna, niemal „brudna” kreska nie jest tylko ozdobnikiem – to integralna część jego ego, małe streszczenia treści, które idealnie dopełniają ten brudny realizm.
Jedno z opowiadań poświęcone jest sąsiadowi, który powoli umierał. W jednym ze zbiorów wierszy – nie pamiętam już którym – znajduje się utwór o tym samym człowieku. To niezwykle poruszający fragment, który pokazuje drugą, rzadziej wspominaną twarz „Buka”. Opisuje w nim mężczyznę, któremu zapłacił za umycie auta, ale ten odkładał ten moment tak długo, aż w końcu zmarł. To właśnie ten kontrast między wulgarnością a nagłą, głęboką empatią do „ludzi-płotek” sprawia, że Bukowski jest wielki.
Czytam wszystko, co wyjdzie spod jego pióra i cieszę się, że polskie wydania trzymają tak wysoki poziom. Mam nadzieję, że w 2026 roku również ukaże się coś nowego z tych literackich archiwów. Miłośnikom Bukowskiego polecam, a tych, którzy go nie znają – ostrzegam. Bo z Bukowskim jest jak ze szpinakiem: albo się go uwielbia, albo nienawidzi.

Cóż, znowu nasiąknąłem literaturą Charlesa Bukowskiego. Nie ukrywam, że fascynuje mnie twórczość tego wyjątkowego człowieka pod każdym względem... wielkiego pisarza, mistrza małych form, poety, felietonisty, rysownika, miłośnika kotów, lubieżnego kochanka, kobieciarza, a czasem clocharda i hazardzisty.
Tytułowy "Dzwon nie bije nikomu" to nieprzypadkowe nawiązanie do Ernesta...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

89 użytkowników ma tytuł Dzwon nie bije nikomu na półkach głównych
  • 44
  • 41
  • 4
23 użytkowników ma tytuł Dzwon nie bije nikomu na półkach dodatkowych
  • 16
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Dzwon nie bije nikomu

Więcej
Charles Bukowski Dzwon nie bije nikomu Zobacz więcej
Charles Bukowski Dzwon nie bije nikomu Zobacz więcej
Więcej