Sorcery of Thorns

- Kategoria:
- literatura młodzieżowa
- Format:
- papier
- Cykl:
- Sorcery of Thorns (tom 1)
- Data wydania:
- 2019-09-01
- Data 1. wydania:
- 2019-09-01
- Liczba stron:
- 464
- Czas czytania
- 7 godz. 44 min.
- Język:
- angielski
- ISBN:
- 9781534445383
All sorcerers are evil. Elisabeth has known that as long as she has known anything. Raised as a foundling in one of Austermeer’s Great Libraries, Elisabeth has grown up among the tools of sorcery—magical grimoires that whisper on shelves and rattle beneath iron chains. If provoked, they transform into grotesque monsters of ink and leather.
Then an act of sabotage releases the library’s most dangerous grimoire, and Elisabeth is implicated in the crime. With no one to turn to but her sworn enemy, the sorcerer Nathaniel Thorn, and his mysterious demonic servant, she finds herself entangled in a centuries-old conspiracy. Not only could the Great Libraries go up in flames, but the world along with them.
As her alliance with Nathaniel grows stronger, Elisabeth starts to question everything she’s been taught—about sorcerers, about the libraries she loves, even about herself. For Elisabeth has a power she has never guessed, and a future she could never have imagined.
Kup Sorcery of Thorns w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Sorcery of Thorns
Poznaj innych czytelników
4039 użytkowników ma tytuł Sorcery of Thorns na półkach głównych- Chcę przeczytać 2 200
- Przeczytane 1 796
- Teraz czytam 43
- Posiadam 359
- Ulubione 84
- 2023 60
- Fantastyka 57
- Fantasy 44
- Chcę w prezencie 41
- 2020 34


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Sorcery of Thorns
Wciągająca i przyjemna historia. Chętnie przeczytałabym o kolejnej przygodzie tej trójki.
Wciągająca i przyjemna historia. Chętnie przeczytałabym o kolejnej przygodzie tej trójki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzczerze, główna bohaterka myślała że wszystko może. Nie mogła nic xd. Główny bohater to taki rozpieszczony bachor co ma sługę (tylko sługę lubiłam). Czasami działo się za wiele na raz a czasami nic. Na serio nie warto no chyba że chce się iść do psychologa. Daje trzy za w miarę ładną okładkę i pomysł.
Szczerze, główna bohaterka myślała że wszystko może. Nie mogła nic xd. Główny bohater to taki rozpieszczony bachor co ma sługę (tylko sługę lubiłam). Czasami działo się za wiele na raz a czasami nic. Na serio nie warto no chyba że chce się iść do psychologa. Daje trzy za w miarę ładną okładkę i pomysł.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkcja „Magii cierni” przenosi nas do świata, w którym magiczne księgi są równie niebezpieczne, co potężne. Główna bohaterka, Elisabeth, od dziecka wychowywana była w jednej z Wielkich Bibliotek i doskonale wie, że czarownicy są źli, przynajmniej tak ją nauczono. Jej życie zmienia się w momencie, gdy zostaje wplątana w sprawę związaną z jednym z najgroźniejszych grimuarów. Niespodziewanie trafia pod opiekę Nathanaiela, młodego czarownika, którego powinna unikać, a jednak szybko okazuje się, że świat nie jest tak prosty, jak dotąd sądziła. To historia o magii, uprzedzeniach i odkrywaniu prawdy.
Największym plusem książki jest klimat, mroczne biblioteki, żywe księgi i lekko gotycki nastrój tworzą bardzo przyjemne tło dla wydarzeń. Świat przedstawiony jest spójny i ciekawie pomyślany, a sam motyw niebezpiecznych grimuarów wyróżnia tę historię na tle innych fantastycznych tytułów. Fabuła prowadzona jest w dość dynamiczny sposób, choć opiera się na znanych schematach. Relacje między bohaterami są naturalne, a dialogi lekkie i czytelne. „Magia cierni” to po prostu dobra, przyjemna książka. Czytało mi się ją szybko i bez poczucia znużenia, a sam klimat sprawił, że łatwo było wciągnąć się w historię. Nie jest to tytuł, który zrewolucjonizował moje czytelnicze doświadczenia, ale zdecydowanie spełnił swoją rolę jako lekka, fantastyczna lektura. To książka „ok” w najlepszym znaczeniu tego słowa, solidna, wciągająca i dobrze napisana.
Akcja „Magii cierni” przenosi nas do świata, w którym magiczne księgi są równie niebezpieczne, co potężne. Główna bohaterka, Elisabeth, od dziecka wychowywana była w jednej z Wielkich Bibliotek i doskonale wie, że czarownicy są źli, przynajmniej tak ją nauczono. Jej życie zmienia się w momencie, gdy zostaje wplątana w sprawę związaną z jednym z najgroźniejszych grimuarów....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEncyklopédia pohlavného života
Encyklopédia pohlavného života
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy dwa lata na półce to dużo?
No cóż — jak na standardy mojego TBRu to wcale nie. Jednak, jak to często bywa, książka, która wyczekała się na swoją kolej, okazuje się świetna, a ja tylko żałuję, że tyle czasu na mnie czekała. Ehh… ciekawe, ile jeszcze takich perełek siedzi u mnie na półce.
Magia cierni kupiła mnie przede wszystkim swoim światem. Nie mogłam się nie zakochać w historii z bibliotekami pełnymi magicznych, żyjących książek. Do tego bardzo spodobał mi się system magiczny oparty na paktach z demonami — dla mnie bomba!
Bohaterowie są wprawdzie trochę młodsi, niż bym chciała (16 i 18 lat),ale ku mojemu zaskoczeniu w ogóle mnie nie irytowali. Nie dało się odczuć, że to „dzieciaki z jajecznicą w głowie”. Elisabeth miała jeden słabszy moment, ale nie na tyle, żeby mnie do siebie zrazić. Co więcej, miała plan na siebie — nawet jeśli życie brutalnie go zweryfikowało.
Sama historia również bardzo mi się podobała. Czytałam ją z przyjemnością i cały czas chciałam wiedzieć, co będzie dalej. Doceniam też to, że jest to zamknięta opowieść. Jasne, przygody Elisabeth i Nathaniela można dalej pociągnąć (i jest już nawet taki mały cuś…),ale nie ma tu żadnego cliffhangera, który doprowadzałby czytelnika do nerwicy.
Jak na pierwszą książkę 2026 roku — świetny wybór! Aż trochę szkoda, że jest już za mną.
Czy dwa lata na półce to dużo?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo cóż — jak na standardy mojego TBRu to wcale nie. Jednak, jak to często bywa, książka, która wyczekała się na swoją kolej, okazuje się świetna, a ja tylko żałuję, że tyle czasu na mnie czekała. Ehh… ciekawe, ile jeszcze takich perełek siedzi u mnie na półce.
Magia cierni kupiła mnie przede wszystkim swoim światem. Nie mogłam się nie...
Choć zazwyczaj nie przepadam za narracją trzecioosobową – trudniej jest mi wtedy w pełni wczuć się w wydarzenia i myśli bohaterów – tutaj w ogóle mi to nie przeszkadzało. Historia jest oryginalna, bohaterowie ciekawi, a ich relacje przedstawione są w sposób realistyczny, bez przesadnej słodyczy, co często zdarza się w innych książkach tego gatunku.
Bardzo spodobało mi się również to, że główna bohaterka jest samodzielna i stanowi dla siebie największą siłę. Jedynym elementem, którego mi zabrakło, jest pełniejsze wyjaśnienie, jak Elisabeth trafiła do Wielkiej Biblioteki
A tak poza tym to zdecydowanie polecam tę książkę! 😊
Choć zazwyczaj nie przepadam za narracją trzecioosobową – trudniej jest mi wtedy w pełni wczuć się w wydarzenia i myśli bohaterów – tutaj w ogóle mi to nie przeszkadzało. Historia jest oryginalna, bohaterowie ciekawi, a ich relacje przedstawione są w sposób realistyczny, bez przesadnej słodyczy, co często zdarza się w innych książkach tego gatunku.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo spodobało mi się...
Elisabeth jest nowicjuszką w jednej z Wielkich Bibliotek. Bada wszy książkowe i stara się chronić królestwo przed grymuarami, potworami z tuszu. Od dziecka dziewczyna wie, że największym złem są czarownicy i demony, ale kiedy chcąc ratować bibliotekę, zostaje oskarżona i musi stanąć przed sądem, jej jedyną nadzieją stanie się współpraca z czarodziejem Nathanielem i służącym mu demonem Silasem.
Chciałam przeczytać tę książkę od dłuższego czasu, ale jakoś zawsze o niej zapominałam. Obawiałam się, czy nie przeczytam jej za późno i nie będę bawić się tak dobrze, jak zapewne kilka lat temu. Jednak ,,Magia cierni” podobała mi się ogromnie. Myślę, że każdy miłośnik książek poczuje pewien sentyment do systemu magii w dużej mierze opartym właśnie na książkach i bibliotekach, a miłość Elisabeth do literatury jest wyczuwalna i namacalna. Również inne elementy świata mnie kupiły – z jednej strony ma on w sobie sporo baśniowości, ale też mroku, choćby przez motyw demonów, który trochę kojarzył mi się z ,,Death Note”. To uniwersum wydaje się też trochę bardziej nowoczesne niż klasyczne quasi-średniowieczne fantasy, ale jednocześnie nie jest bardzo współczesne, mam wrażenie, że było wzorowane na XIX wieku i może być to fajna propozycja, dla osób, które lubią książki Jane Austen czy sióstr Bronte, a chciałyby spróbować z fantastyką.
Elisabeth to bohaterka, którą szybko polubiłam, nie tylko ze względu na jej miłość do książek. To teoretycznie typowa protagonistka fantastyki młodzieżowej, zagubiona, odkrywająca kłamstwa swojego świata i ucząca się, kim chce być, ale nie jest pokazana jako chaotyczna i miotająca się. Elisabeth jest bardzo stała w swoim poczuciu sprawiedliwości, ma bardzo wysoką empatię i poczucie honoru i ta chęć postępowania dobrze i uczciwie zawsze kieruje jej postępowaniem, dzięki czemu jej zachowania są dobrze uzasadnione. Nathaniel to też typowy męski bohater tego typu książki, zbuntowany, tajemniczy, lekko arogancki, ale nie jest toksycznym bad boyem. Nie lubię enemies to lovers, ale tu wypadło naprawdę dobrze – bohaterowie z pewnych względów byli po dwóch stronach barykady, ale nie było tu żadnego romantyzowania przemocy czy dysfunkcyjnych zachowań, a znajomość tej dwójki spokojnie przechodziła od niechęci, przez szacunek i sympatię po głębsze uczucie. Ich chemia także była intensywna i wyczuwalna. Ogromnie się cieszę, że miłość nie była jedynym głównym wątkiem, równie ważną rolę gra przyjaźń Nathaniela, Elisabeth i Silasa. Postać demona jest najbardziej skomplikowana i długo nie wiemy, co naprawdę czuje, ale ja bardzo chciałam wierzyć, że ma w sobie dobro, bo jego troska o Nathaniela była piękna, a rodzące się porozumienie z Elisabeth również bardzo mnie przekonało. Jeśli lubicie wątki męskiej albo damsko-męskiej przyjaźni, to zdecydowanie polecam.
Jeśli chodzi o minusy, to moim zdaniem sceny czystej akcji nie są mocną stroną pisarstwa pani Rogerson i gdy zaczęło być ich więcej, książka stała się nieco nużąca. Czarne charaktery niespecjalnie mnie zainteresowały, a zakończenie wątku konfliktu bibliotekarzy i czarowników było zbyt szybkie. Mam też pewien problem, ale niezwiązany z samą książką, występujący trochę z mojej winy. Zazwyczaj czytam na raz dwie pozycje, jedną w papierze, drugą na legimi. Staram się, by nie były to książki zbyt do siebie podobne, ale teraz nie chciałam już zmieniać swoich planów i równolegle czytałam ,,Słońce w mroku” Stephenie Meyer. I okazało się, że to był błąd, bo pewne aspekty obu tych powieści za bardzo mi się zlewały. I nie chodzi mi nawet o kwestie związane z magią czy relacją bohaterów, bo tego można się spodziewać po fantastyce młodzieżowej z wątkiem miłosnym, ale Elisabeth ma podobny typ urody co Bella, podobne zainteresowania, a do tego interesuje mnie etymologia imion i wiem, że ,,Izabela” powstało jako forma od ,,Elżbiety”.
Zakończenie przewidziałam, ale i tak mnie poruszyło. Uważam, że jest spójne i tworzy dobrą zamkniętą całość, ale chętnie przeczytam kontynuację, bo lektura ,,Magii cierni” była niesamowicie przyjemna.
,, (…) świat zawsze można postrzegać na więcej niż jeden sposób. Słuchając tych, którzy twierdzą inaczej, człowiek skazuje się na wieczne błądzenie w mroku.”
Elisabeth jest nowicjuszką w jednej z Wielkich Bibliotek. Bada wszy książkowe i stara się chronić królestwo przed grymuarami, potworami z tuszu. Od dziecka dziewczyna wie, że największym złem są czarownicy i demony, ale kiedy chcąc ratować bibliotekę, zostaje oskarżona i musi stanąć przed sądem, jej jedyną nadzieją stanie się współpraca z czarodziejem Nathanielem i służącym...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła książki ciekawa. Nie przypominam sobie bym czytała książkę, gdzie bohaterami są również książki... Postacie Elizabeth i Nathaniela są przyjemne w odbiorze, jednak moje serducho skradł Silas, demon niby bezduszny, bez uczuć, ale czyżby na pewno? Hmmm... Co mogę powiedzieć, bawiłam się świetnie, gdy świat Wielkich Bibliotek, przerażających grymuarów i magii napisany lekkim piórem autorki, pochłonął mnie bez reszty. Może nie jest to najlepsza książka na świecie, może brakuje jej tego "czegoś", co jeszcze bardziej by mogło wciągnąć i pochłonąć czytelnika, ale... Skoro zatopiłam się w ten świat i odpłynęłam od rzeczywistości to znaczy, że książka zrobiła swoją robotę. Fajna pozycja dla młodych czytelników i tych starszych też...
Fabuła książki ciekawa. Nie przypominam sobie bym czytała książkę, gdzie bohaterami są również książki... Postacie Elizabeth i Nathaniela są przyjemne w odbiorze, jednak moje serducho skradł Silas, demon niby bezduszny, bez uczuć, ale czyżby na pewno? Hmmm... Co mogę powiedzieć, bawiłam się świetnie, gdy świat Wielkich Bibliotek, przerażających grymuarów i magii napisany...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiem czemu, ale w połowie książki się zacięłam i nie potrafię jej przeczytać dalej. Mimo ogromnej liczby pozytywnych opinii nie załapałam tego "Vibu".
Nie jest to zła historia. Napisana jest lekkim piórem, ale to bardziej historyjka dla nastolatek.
Nie wiem czemu, ale w połowie książki się zacięłam i nie potrafię jej przeczytać dalej. Mimo ogromnej liczby pozytywnych opinii nie załapałam tego "Vibu".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to zła historia. Napisana jest lekkim piórem, ale to bardziej historyjka dla nastolatek.
Ogólna ocena: spoko.
Sięgnęłam po tę książkę, nie wiedząc, że jest to romantasy, od którego chciałam trochę odpocząć. Na szczęście dla mnie ten wątek jest bardzo subtelny i nie wpływa bardzo na fabułę. Właściwie to mogłoby go nie być, bo w niczym nie pomaga a wręcz go nie kupuję.
Ogólnie całkiem spoko sie czytało. Główna bohaterka daje się lubić, mimo młodego wieku. Podobało mi się to, że nie jest to kolejna drobna dziewczynka. Rola jej przyjaciółki również nie sprowadza się tylko do "pomagania", Katrine jest też osobno bardzo ciekawą postacią.
Osobiście na długo wyleciałam z gatunku fantasy i nie przypominam sobie , abym czytała kiedyś coś z podobnym motywem bibliotekarzy i magicznych książek. Te grymuary były na prawdę bardzo fajnie pokazane. To, że mają swoje charaktery też bardzo mi się podobało.
Jestem też już po przeczytaniu też nowelki z serii, która niestety tyłka nie urywa. Zdecydowanie tamtej części wystawię mniejszą ocenę. Ten tom jednak, jako jednotomówka, się jakoś broni. Jeśli nie masz co przeczytać a chcesz coś lekkiego, to jest to raczej dobry i bezpieczny wybór. Widziałam zarzuty, że świat jest zbyt słabo rozbudowany, ale jak na osobna jednotomowa historia nie jest to aż tak potrzebne. Przy dłuższej serii faktycznie, warto byłoby o to zadbać.
Ogólna ocena: spoko.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgnęłam po tę książkę, nie wiedząc, że jest to romantasy, od którego chciałam trochę odpocząć. Na szczęście dla mnie ten wątek jest bardzo subtelny i nie wpływa bardzo na fabułę. Właściwie to mogłoby go nie być, bo w niczym nie pomaga a wręcz go nie kupuję.
Ogólnie całkiem spoko sie czytało. Główna bohaterka daje się lubić, mimo młodego wieku....