"Czucie i Wiara" czyli Warszawskie duchy

Okładka książki "Czucie i Wiara" czyli Warszawskie duchy autora Małgorzata Karolina Piekarska, 9788375654127
Okładka książki "Czucie i Wiara" czyli Warszawskie duchy
Małgorzata Karolina Piekarska Wydawnictwo: LTW fantasy, science fiction
263 str. 4 godz. 23 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Data wydania:
2015-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2015-01-01
Liczba stron:
263
Czas czytania
4 godz. 23 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375654127
Średnia ocen

6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup "Czucie i Wiara" czyli Warszawskie duchy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki "Czucie i Wiara" czyli Warszawskie duchy

Średnia ocen
6,5 / 10
24 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce "Czucie i Wiara" czyli Warszawskie duchy

avatar
242
92

Na półkach:

Bardzo przyjemnie napisana książka jednak dość często powtarza się schemat
>jest problem
>chłopaki badają historie i utykają w martwym punkcie
>ktoś przychodzi im z pomocą albo zachodzi jakiś dziwny zbieg okoliczności/przypadek

Bardzo przyjemnie napisana książka jednak dość często powtarza się schemat
>jest problem
>chłopaki badają historie i utykają w martwym punkcie
>ktoś przychodzi im z pomocą albo zachodzi jakiś dziwny zbieg okoliczności/przypadek

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
356
94

Na półkach: ,

Bardzo przyjemnie i aż za szybko mi się czytało. Chętnie przeczytałabym więcej historii z biura "Czucie i Wiara". Uwielbiam historię i interesują mnie rzeczy paranormalne. Taka mieszanka zawsze mnie przyciągnie.

Bardzo przyjemnie i aż za szybko mi się czytało. Chętnie przeczytałabym więcej historii z biura "Czucie i Wiara". Uwielbiam historię i interesują mnie rzeczy paranormalne. Taka mieszanka zawsze mnie przyciągnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
3068
752

Na półkach:

Wzięłam na wakacje i tylko dlatego zmęczyłam. Książka ma frapujący opis, ja namiętnie czytam varsaviana - niestety okazała się kompletnym nieporozumieniem. Autorka na napisanie książki dostała stypendium z ministerstwa kultury, a ja mam wrażenie, ze z episkopatu czy innej kościółkowej instytucji. Płaczące Maryje, znikające wota, znerwicowani ministranci... Naprawdę nie można wymyślić historii o "warszawskich duchach" bez tej dewocyjnej otoczki? Poza tym nieporadnie toto napisane i najzwyczajniej - nudne.

Wzięłam na wakacje i tylko dlatego zmęczyłam. Książka ma frapujący opis, ja namiętnie czytam varsaviana - niestety okazała się kompletnym nieporozumieniem. Autorka na napisanie książki dostała stypendium z ministerstwa kultury, a ja mam wrażenie, ze z episkopatu czy innej kościółkowej instytucji. Płaczące Maryje, znikające wota, znerwicowani ministranci... Naprawdę nie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

60 użytkowników ma tytuł "Czucie i Wiara" czyli Warszawskie duchy na półkach głównych
  • 32
  • 28
17 użytkowników ma tytuł "Czucie i Wiara" czyli Warszawskie duchy na półkach dodatkowych
  • 7
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki "Czucie i Wiara" czyli Warszawskie duchy

Inne książki autora

Okładka książki Aleksander Sochaczewski. O Syberii pędzlem i piórem Anna Milewska-Młynik, Małgorzata Karolina Piekarska, Tadeusz Skoczek, Aleksander Sochaczewski
Ocena 0,0
Aleksander Sochaczewski. O Syberii pędzlem i piórem Anna Milewska-Młynik, Małgorzata Karolina Piekarska, Tadeusz Skoczek, Aleksander Sochaczewski
Okładka książki Dziś idę walczyć, Mamo... 78. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego Krzysztof Andrulonis, Soraya Kuklińska, Ludwika Majewska, Beata Michalec, Tomasz Panfil, Małgorzata Karolina Piekarska, Tadeusz Skoczek
Ocena 10,0
Dziś idę walczyć, Mamo... 78. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego Krzysztof Andrulonis, Soraya Kuklińska, Ludwika Majewska, Beata Michalec, Tomasz Panfil, Małgorzata Karolina Piekarska, Tadeusz Skoczek
Okładka książki LISTA MOCY. Edycja specjalna. 100 wyjątkowych Polek i Polaków z niepełnosprawnością, działających w latach 1918-2018 Ilona Berezowska, Beata Dązbłaż, Agata Jabłonowska-Turkiewicz, Iwona Kucharska, Paulina Malinowska-Kowalczyk, Andrzej Medyński, Małgorzata Karolina Piekarska, Romulad Schmidt, Maciej Turkiewicz
Ocena 7,0
LISTA MOCY. Edycja specjalna. 100 wyjątkowych Polek i Polaków z niepełnosprawnością, działających w latach 1918-2018 Ilona Berezowska, Beata Dązbłaż, Agata Jabłonowska-Turkiewicz, Iwona Kucharska, Paulina Malinowska-Kowalczyk, Andrzej Medyński, Małgorzata Karolina Piekarska, Romulad Schmidt, Maciej Turkiewicz
Okładka książki Syn dwóch matek Małgorzata Karolina Piekarska, Maciej Piekarski
Ocena 7,0
Syn dwóch matek Małgorzata Karolina Piekarska, Maciej Piekarski
Małgorzata Karolina Piekarska
Małgorzata Karolina Piekarska
Urodzona 24 lipca 1967 roku w Warszawie pisarka, blogerka, dziennikarka prasowa i telewizyjna, a z zamiłowania varsavianistka i rodzinny genealog. Zadebiutowała w 1986 roku na łamach miesięcznika społeczno-literackiego „Okolice” czterema opowiadaniami. W latach 1996-2017 współpracowała z TVP, gdzie emitowane były jej reportaże. Stale współpracowała z programami informacyjnymi: Telewizyjnym Kurierem Warszawskim (jako reporterka),a w latach 2006-2009 z Telewizyjnym Kurierem Mazowieckim (jako wydawca). Na antenie TVP Warszawa realizowała programy autorskie: Dżingiel, Patefon, Wiarus, Detektyw warszawski, czyli na tropie miejskich tajemnic. W latach 1994-2006 współpracowała z dwutygodnikiem „Cogito”. Publikowane w latach 1998-2005 na łamach pisma felietony Wzrockowisko ukazały się w 2002 roku drukiem jako książka. Do 2006 roku współpracowała z dwutygodnikiem „Victor gimnazjalista”, na łamach którego publikowała w odcinkach powieści Klasa pani Czajki, Tropiciele i Dzika później wielokrotnie wydawane w formie książek. W roku 2008 wróciła na łamy „Cogito” felietonami Sztuka pisania, a na łamy „Victora gimnazjalisty” Muzycznymi podróżami – krótkimi felietonami o gwiazdach muzyki rozrywkowej. W latach 2008-2011 prowadziła rubrykę Zapytaj Gośkę w „Magazynie 13-tka”. Współpracuje z południowopraskim pismem społeczno-samorządowym „Mieszkaniec” i „Kwartalnikiem Literackim – Wyspa”. Jest stałą felietonistką „Magazynu Literackiego KSIĄŻKI”. Pomysłodawczyni wydawanego przez OW SPP „Kwartalnika Literackiego – Podgląd”. Autorka powieści młodzieżowych, których akcja rozgrywa się na Saskiej Kępie, gdzie sama mieszka i skąd pochodzą jej przodkowie. Opublikowała dokumentalną książkę Dziewiętnastoletni marynarz – zbiór listów ze Szkoły Morskiej w Tczewie pisanych przez jej stryjecznego dziadka Zbigniewa Piekarskiego, a także do spółki z nieżyjącym ojcem Maciejem Piekarskim książkę poświęconą zagładzie Zamojszczyzny pt. Syn dwóch matek. Jej młodzieżowa trylogia (Klasa pani Czajki, LO-teria i Licencja na dorosłość) jest bestsellerem na Ukrainie. Fragmenty zostały przetłumaczone również na węgierski i bułgarski. Jest członkiem polskiej sekcji Międzynarodowej Izby ds. Książek dla Młodych (IBBY) oraz Stowarzyszenia Pisarzy Polskich (SPP). Od 2011 w Zarządzie Oddziału Warszawskiego SPP. Wybrana Prezesem Oddziału Warszawskiego SPP w kadencjach 2014–2017 i 2017–2020. W latach 2018–2019 była współscenarzystką najstarszej powieści radiowej Matysiakowie. Czasem pisuje wiersze. Kilka było tłumaczonych na ukraiński, angielski i grecki. Twórczość Literatura • Wzrockowisko, 2002 In-rock. • Klasa pani Czajki, 2004 Aga-Press​; 2008 Nowy Świat; Школа 2012 (ukraińska wersja książki Клас пані Чайки); 2016 Nasza Księgarnia; audiobook 2015 Biblioteka Akustyczna. • Dziewiętnastoletni marynarz, 2005 Finna​. • Tropiciele, 2006 Nowy Świat; 2009 Nowy Świat; audiobook 2011 Audioclub, Bellona; 2016 Nasza Księgarnia.​ • Dzika, 2007 Nowy Świat​; 2017 Nasza Księgarnia.​ • LO-teria, 2010 Nowy Świat​; 2016 Школа ​(ukraińska wersja książki Лотерея); 2017 Nasza Księgarnia; Audiobook 2017 Biblioteka Akustyczna. ​ • Kurs dziennikarstwa dla samouków, 2014 Biblioteka Analiz. • Czucie i Wiara, czyli warszawskie duchy, 2015 Wydawnictwo LTW. • Syn dwóch matek, 2016 (współautor: Maciej Piekarski),Wydawnictwo Trzecia Strona.​ • Licencja na dorosłość, 2019 Nasza Księgarnia​; Audiobook 2019 Biblioteka Akustyczna​; 2020 Школа ​(ukraińska wersja książki Право на дорослість). Filmy dokumentalne • 2010: Kto ty jesteś? Produkcja prywatna. • 2015: Sto lat w Warszawie. Produkcja TVP Warszawa. • 2016: Zmartwychwstanie stulatka. Produkcja TVP Warszawa. Spektakle • 2013: Listy do Skęcipitki. • 2015: Bubloteka, sztuka dla Teatru Rozrywki w Chorzowie. Nagrody, wyróżnienia i odznaczenia • 2012: nominacja do nagrody ALMA 2013 (Astrid Lindgren Memorial Award). • 2013: nagroda na festiwalu filmów emigracyjnych EMIGRA za film Kto ty jesteś? • 2014: stypendium MKiDN. • 2014: nominacja do nagrody ALMA 2015 (Astrid Lindgren Memorial Award). • 2015: odznaczenie za zasługi dla Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej (nr legitymacji 634). • 2017: stypendium MKiDN. • 2019: nominacja do nagrody im. Bolesława Prusa (za rok 2017). • 2019: nominacja do nagrody ALMA 2020 (Astrid Lindgren Memorial Award).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Agencja Dimoon. Ten się śmieje, kto umrze ostatni Ela Graf
Agencja Dimoon. Ten się śmieje, kto umrze ostatni
Ela Graf
Seriale oraz serie książek o detektywach, wampirach i innych niezwykłych istotach zawsze cieszyły się dużym powodzeniem. Od pewnego czasu nastała wręcz moda na takie teksty kultury. Autorzy prześcigają się w pomysłach na interesujące śledztwo oraz wieczne życie. Zwykle bohaterowie są w takim wieku, przeżywają takie dylematy, że są to lektury doskonałe dla młodzieży. Książka Eli Graf doskonale wpisuje się w ten nurt i wnosi wiele nowego. Napisana jest w taki sposób, że chętnie sięgnie po nią i czytelnik dojrzały, Do tego główny bohater to nie nastolatek, ale poważny detektyw w średnim wieku, który jest na tyle dojrzały, że mógł usynowić pełnoletniego pracownika. Wielowiekowi bohaterowie poznani w lekturze to często uczestnicy ważnych wydarzeń w historii świata. Są jak John z „Człowieka z Ziemi” reż. Richarda Schenkmana, ale jednocześnie posiadają moce znane z wielu książek i filmów wpisujących się w fantastykę. Pisarka bardzo umiejętnie korzysta z wiedzy na temat bóstw, tworzy światy demonów, wampirów i innych bytów wiecznych. Pozornie prowadzą oni spokojny tryb życia. Czasami wręcz nudny. Do tego są odporni na działanie alkoholu i starsze pokolenia niechętnie patrzą na zażywanie substancji odurzających. Mają swoje zasady, których starają się przestrzegać i żyć w grupach, aby utrzymywać ze sobą kontakt, wspierać się w potrzebie i razem kamuflować swoją niezwykłość. Złote Wybrzeże kontrolowane przez włoską mafię i długowiecznych jest miejscem niezwykłym z nietypowymi sprawami do rozwiązania. Nie ma tu prostych zagadek, zwykłego tropienia przestępców, szukania winnych po śladach odcisków palców. W Viaville trzeba czegoś więcej, aby móc rozwiązać wszystkie tajemnice, stawić czoło problemom, uniknąć niebezpieczeństw, uczestniczyć w starciu dobra ze złem, uchronić świat od zagłady. Czasami trzeba otworzyć się na innych, pozbyć się gatunkowych uprzedzeń i zaufać ryzykując całą swoja wieczność. Do grona takich niezwykłych istot należy detektyw Robert Dimoon, właściciel agencji słynącej z zajmowania się niezwykłymi sprawami oraz niezwykłej skuteczności i wysokiej ceny. Odmienna natura, możliwość opuszczania ciała, kontakt z innymi niezwykłymi istotami daje mu sporą przewagę nad ludźmi prowadzącymi śledztwo. Wszystko dlatego, że prowadzone przez niego sprawy dotyczą osób nieuchwytnych dla zwykłego śmiertelnika, a ślady, które pozostawiają nie da się wyjaśnić w granicach ludzkiego pojmowania rzeczywistości. Wiedza o magii, siłach, pozwala Dimoonowi na docieranie do miejsc niedostępnych dla śmiertelników. Niezwykłe istoty poza swoimi mocami, gatunkowymi słabościami są bardzo ludzcy. Borykają się ze swoimi uczuciami, przywiązują się do ludzi, towarzyszą im w odchodzeniu, wykorzystują, krzywdzą swoja ortodoksją, bywają cyniczni, interesowni i żądni władzy. Marzenie o potędze może ich zaprowadzić do zagłady świata. Są w stanie poświęcić wszystko, aby zająć ważne miejsce w hierarchii. Inni wolą spokojne życie, rodzinne ciepło, codzienna rutynę, która w starciu interesów czasami zostaje zachwiana, a nawet zniszczona. „Agencja Dimoon. Ten się śmieje kto umrze ostatni” Eli Graf to interesująca propozycja dla czytelników lubiących fantazy, romans, kryminał. Niedługie opowiadania powiązane w całość pozwalają na czytanie ich jako samodzielnych utworów oraz traktowanie jak rozdziałów powieści. W każdym z nich poznajemy następną nową sprawę, kolejnych bohaterów, którzy zostają wprowadzeni przez znane nam już z poprzednich rozdziałów postacie. Polecam!
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na89 lat temu
Legendy polskie Robert M. Wegner
Legendy polskie
Robert M. Wegner Rafał Kosik Łukasz Orbitowski Jakub Małecki Elżbieta Cherezińska Radek Rak
Legendy polskie w moim odczuciu są jednymi z najpiękniejszych w Europie, o ile nie na świecie, a one same od wieków stanowią skuteczną inspirację dla licznych twórców, a większości polskim dzieciom czyta się je do poduszki. Jednak co by było gdyby ktoś zdecydował się opowiedzieć te historie zupełnie na nowo? I dodać od siebie coś osobliwego i niecodziennego? Na taki pomysł wpadło kilka lat temu Allegro, tworząc osobliwy projekt skupiający się na polskich legendach i ukazując ich nowe interpretacje. Do wspomnianego projektu zaproszono wielu znamienitych polskich artystów, którzy wykreowali zupełnie nowe wizje znanych polskich legend i podań w zupełnie nowych formach, począwszy od utworów muzycznych, przez filmy, a na książkach kończąc. I dzisiaj właśnie jeden z owoców tego projektu Wam chcę przedstawić. "Legendy Polskie", które Allegro zrealizowało przy współpracy z Wydawnictwem Powergraph prezentuje 6 najsłynniejszych polskich legend w zupełnie nowych odsłonach zrealizowanych przez 6 wyjątkowych pisarzy, a mianowicie: Elżbietę Cherezińską, Radka Raka, Jakuba Małeckiego, Łukasza Orbitowskiego, |Rafała Kosika oraz Roberta Wegnera. Każdy z nich wybrał sobie jedną legendę i w charakterystyczny dla siebie sposób ją zinterpretował, dodając od siebie swój styl, autorskie pomysły, kreatywność oraz humor. I muszę przyznać, że ten zbiorek był dla mnie całkiem sporym zaskoczeniem, bowiem nie dość, że była to całkiem przyjemna lektura, to na dodatek te opowiadania, które mnie najmniej interesowały nastroiły mnie najbardziej pozytywnie! Największym pozytywnym zaskoczeniem było dla mnie opowiadanie Łukasza Orbitowskiego, który zdecydował się na reinterpretację legendy o Żywej Wodzie. Początkowo jego styl, nie nastrajał mnie zbyt pozytywnie, szybko jednak mnie do siebie przekonał i osobiście uważam, że to najlepsze opowiadanie w tym zbiorze, choć jednocześnie trzeba mieć na uwadze, że również najbardziej specyficzne. Specyficzna narracja i nowomowa, która nawet dla osoby urodzonej już w XXI wieku brzmiała dość osobliwie mogą miejscami zniechęcić do lektury, jednak uważam, że mimo tego to właśnie Orbitowski najbardziej zaprezentował w tym zbiorze swój talent i przekonał mnie do sięgnięcia po inne jego prace. Innym bardzo dobrym i ciekawym opowiadaniem jest reinterpretacja legendy o Kwiecie Paproci pióra Radka Raka, czyli prawdopodobnie najbardziej obfitująca w emocje prezentacja w niniejszym zbiorze. Radek Rak przy pomocy swojego poczucia humoru, magicznego pióra i miłości do kotów zaprezentował swoją magiczną wizję tej słynnej polskiej legendy i sprawił, że przeczytałem je w zasadzie na jednym posiedzeniu od deski do deski. Jest to również prawdopodobnie najbardziej solidne opowiadanie ze wszystkich zaprezentowanych i najbardziej było w nim czuć styl konkretnego autora. Gdyby to opowiadanie nie byłoby podpisane to prawdopodobnie i tak bym zgadł jego autora.. Dla kontrastu wyznam, że zdecydowanie najbardziej cieszyłem się na opowiadanie autorstwa Elżbiety Cherezińskiej, czyli mojej ulubionej polskiej pisarki, jednak pomimo w miarę dobrej zabawy było ono dla mnie końcowo dość sporym rozczarowaniem. Nie będę jednak ukrywał, że koncept Bazyliszka zaprezentowany przez pisarkę był dość intrygujący i oryginalny. Jestem przekonany, że o takiej wizji tego słynnego monstrum jeszcze nie czytaliście. „Legendy Polskie Allegro” to również moja pierwsza styczność z twórczością Jakuba Małeckiego. O tym autorze słyszałem dużo dobrego, ale również kilka całkiem solidnych zarzutów, jednak musze przyznać, że jego reinterpretacja podania o Panu Twardowskim była dla mnie bardzo przyjemna w odbiorze i stanowiła dość sporą dozę literackiej zabawy. Jego spojrzenie na słynną historię o człowieku, który zawarł pakt z diabłem jest jednocześnie oryginalna oraz zaskakująca, jak i nawiązująca do tradycyjnych i doskonale znanych wersji tego podania. Po lekturze opowiadania Małeckiego, które swoją drogą rozpoczyna niniejszy zbiór, czułem się pozytywnie nastrojony do dalszej lektury i stanowiło dobry motor napędowy przed lekturą pozostałych opowiadań. Nie mogę niestety tego samego powiedzieć o opowiadaniu autorstwa Roberta Wegnera, które w moim mniemaniu jest najgorszym tekstem wchodzącym w skład „Legend Polskich Allegro” i niestety niezbyt pozytywnie nastroiło przed kolejnymi tekstami wchodzącymi w skład tego zbioru. Mimo że słyszałem o tym autorze wiele dobrego i sam bardzo chciałbym kiedyś spróbować jego „Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza” to lektura jego opowiadania o Smoku Wawelskim skutecznie odsunęła to w czasie. Oczywiście nie jest to opowiadanie tragiczne, jednak zdecydowanie jest najgorszym i jednocześnie najbardziej poplątanym i niejasnym tekstem w „Legendach Polskich”. A szkoda, wielka szkoda. Na koniec zostawiłem sobie tekst autorstwa Rafała Kosika, który wziął sobie na tapet legendę o Śpiących Rycerzach i mimo, ze było to chyba najmniej oryginalne i jednocześnie najbardziej odtwórcze opowiadanie z całego zbioru to muszę przyznać, że bawiłem się na nim naprawdę przyzwoicie. Jest najśmieszniejszym i najbardziej solidnym opowiadaniem z prezentowanych, które fajnie uzupełniało resztę, a jednocześnie gdyby go zabrakło to nic by się nie stało. Dobry tekst na luźny wieczór, którym chce się poprawić humor po ciężkim dniu w pracy czy szkole. Ja mogę z czystym sumieniem polecić, mimo że tak jak pisałem wcześniej, są tutaj lepiej prezentujące się teksty. Reasumując, jest to zbiór raczej nierówny, jednak myślę, że nie sposób było ominąć – zbierając tylu utalentowanych autorów w jednym miejscu – drobnych pomyłek i potknięć. Nie sposób podczas lektury nie odnieść wrażenia, że niektórzy z autorów będą odrobinę stratni przez wzgląd na to z kim dzielą miejsce w niniejszym zbiorze. Ja sam jednak muszę przyznać, że bawiłem się naprawdę przyzwoicie poznając te nowe wizje i interpretacje znanych mi już doskonale legend i podań, a niektóre z prezentowanych opowiadań z pewnością będą dla mnie stanowić idealny motor napędowy do sięgnięcia po inne teksty autorów. Sam zbiór jednak traktuję trochę bardziej jako ciekawostkę i intrygujący projekt, aniżeli jako pełnoprawny zbiór opowiadań. Jeśli zatem podobnie jak ja jesteście fanami polskich legend i jesteście już znużeni poznawaniem non stop tych samych ich wersji to sięgnięcie po „Legendy Polskie Allegro” będzie dobrym i solidnym posunięciem. Nie spodziewajcie się fajerwerków i owacji na stojąco, jednak jestem przekonany, że niejeden z Was bardzo miło spędzi przy tej książce czas i będzie końcowo bardzo zadowolony z lektury. Ja mimo kilku potknięć zdecydowanie byłem i mogę z czystym sumieniem Wam polecić. Jeśli spodobało Ci się co tu napisałem to zapraszam na mojego Instagrama (kulturiada) po więcej recenzji i ciekawostek ze świata kultury, będę niezwykle wdzięczny za każdy rodzaj wsparcia :) https://www.instagram.com/kulturiada/
KULTURIADA - awatar KULTURIADA
oceniła na61 rok temu
Poznań fantastyczny. Miasto wyobraźni Monika Rebizant-Siwiło
Poznań fantastyczny. Miasto wyobraźni
Monika Rebizant-Siwiło Wojciech Kulawski Jakub Biernacki Adam Kubacki Jędrzej Burszta Michał Krupski Waldemar Konieczny Marta Zucker
Zainteresowałem się tą książką, bo brałem udział w konkursie, z którego zostały do niej wybrane opowiadania. Mimo, że mieszkam w Poznaniu wolałem kupić e-booka wprost z wydawnictwa. Byłem ciekaw o ile były lepsze od mojego, że na to zasłużyły. A swoje pisałem specjalnie na ten konkurs bardzo zmyślnie wkomponowując miasto Poznań w jego treść, co było warunkiem konkursu. Nieco rozczarowało mnie zwycięskie opowiadanie Adama Kubackiego "Zagłada ulicy wyobraźni". Narracja praktycznie bez dialogów, ale podobno wzorowana na twórczości Brunona Shultza. Jednak do mnie nie przemówiła. Za to "Ludgarda" Moniki Rezbiant-Siwiło bardzo mi się podobała. Przede wszystkim to najbardziej poznańskie opowiadanie bowiem tytuł to imię zmarłej tragicznie żony Przemysła II, króla Polski ze stolicą w Poznaniu. Jego zamek niedawno odbudowano i jeśli byłbym jego kustoszem to wykupiłbym prawa do opowiadania aby sprzedawać je gościom. Wstrząsają i zarazem piękna historia wspaniale opowiedziana. Z kolei "Formagedon" to opowiadanie sf ze zręcznym pomysłem. Marty Zucker "Jutro..." to fajny pomysł ze zręczną narracją. Michała krupskiego "Zdarzenie w lunecie Aster" to również zręcznie wmontowany Poznań w opowiadanie o alternatywnej rzeczywistości z zabawnym finałem. Jakuba Biernackiego "Nieporadne świecidełko" dzieje się głównie na terenach targowych Poznania w okresie międzywojennym. Tomik zawiera jeszcze kilka innych opowiadań, które jednak uciekły mi z pamięci, więc chyba mi się aż tak nie podobały bym mógł o nich pisać.
Jędrek - awatar Jędrek
ocenił na612 lat temu
Wywiad z Borutą Łukasz Orbitowski
Wywiad z Borutą
Łukasz Orbitowski Michał Cetnarowski
Polskie science-fantasy Znacie Legendy Polskie Allegro? Jeśli nie, to obejrzycie prolog z Twardowskim. Są to odcinki, lub krótkometrażówki na yt o naprawdę wysokiej jakości. „Wywiad z Borutą” rozszerza przedstawiony tam świat Legend o formę książkową (lub audio) i opowiada o jednym z bohaterów. Niestety mimo wysokiej jakości Legendy są już martwym projektem, ale nadal wartym poznania. W przeciwieństwie do krótkometrażówek forma pisana odpowiada na trochę więcej pytań i opowiada o przeszłości. Poznajemy nie tylko alternatywną historię świata, ale również że w gruncie rzeczy mamy do czynienia nie tylko z miszmaszem typowych postmodernistycznych wyobrażeń o mitologii słowiańskiej i chrześcijański (np. Kłamca Ćwieka, czy Cykl diabelsko-anielski Miszczuk),a także z dodatkiem szur-cona, co w „Wywiadzie” zostało ciekawie zaadresowane. Pogłębienie świata usatysfakcjonuje każdego sięgającego po tę pozycję, bo raczej należy sięgnąć po Legendy Allegro. Jeśli się spodoba, można sięgnąć po dłuższą formę i nacieszyć się dalszym trwaniem w świecie wykreowanym m.in. przez Bagińskiego. Sam wywiad z jednej strony napisany jest ciekawie i dynamicznie — niczym pojedynek — a z drugiej ma wartość edukacyjną. Nie każdy słyszał o Bolesławie Zapomnianym czy wyobrażeniach o bogach słowiańskich. Bez względu jak to naprawdę wyglądało, można się zaciekawić lub cieszyć zdobytą już wiedzą. Nasi bohaterowie, z jednej diabeł, z drugiej dziennikarka są naprawdę interesującymi postaciami. Bez tego wspomniany wyżej pojedynek nie byłby możliwy. Jak to możliwe, że ktoś możne przeprowadzić wywiad z głową polskiego piekła? Bez Legend już to trochę brzmi jako ciekawy punkt wyjścia. Dzięki głębokiemu kreowaniu postaci książka pozwala nam eksplorować nie tylko świat – ale też ich samych. Bez względu na to mamy do czynienia z satysfakcjonującą krótką lekturą w formie odsłuchu (jest za darmo na yt). W tej postaci audio mamy odpowiednie efekty dźwiękowe, które nie dorównują może Superprodukcjom Audioteki, ale zawsze dobrze wprawiają w atmosferę. Dodatkowo w rolach głównych mamy Krystynę Jandę i Tomasza Drabka. Nawet dla próbki ich głosu można chcieć odsłuchać Ostatecznie „Wywiad” nie jest długi, choć nie tak bardzo jak pojedyncze odcinki Legend Polskich Allegro. Jednak warto sięgnąć przynajmniej po te bardziej interesujące nas części tego projektu. Zawsze warto znać kolejne porządne dzieło z własnego kraju. Nie ma to tylko waloru patriotycznego – po prostu pewne nawiązania czytelne są tylko dla wspólnot kulturowych. A dobrej polskiej fantastyki zawsze brakuje.
Adam Słojewski - awatar Adam Słojewski
ocenił na73 miesiące temu
Opowiadania nominowane do Nagrody Zajdla za rok 2014 Anna Kańtoch
Opowiadania nominowane do Nagrody Zajdla za rok 2014
Anna Kańtoch Stefan Darda Dorota Dziedzic-Chojnacka Marta Krajewska Krystyna Chodorowska
Przeczytałem zbiór nominowanych w 2015. Fragmentów powieści nie czytałem bo to bez sensu, jedynie co można jakoś ocenić to język. Opowiadania od dołu. Dwa opowiadania Dardy to pomyłka. Mówili, nie krytykuj jak nie czytałeś. No to przeczytałem i wyszło, że instynkt mnie nie zawiódł. Język poprawny, bez finezji z lekkimi problemami tu i tam, fabularnie smętne i nijakie, oba wydają się być mocno nacechowane emocjonalnie ale autor zrobił to nieudolnie i w efekcie pozostałem zupełnie obojętny, warstwa obyczajowa schematyczna i stereotypowa. Podsumowując, pulpa i banał. Potem są Kańtoch, Dziedzic-Chojnacka i Krajewska. Wszystkie trzy są do siebie podobne, dobrze napisane z jakąś tam myślą ale nie są to rzeczy nijak wyjątkowe. Porządne stany średnie. Kańtoch chyba mimo wszystko wypada tu najsłabiej, raczej się nudziłem, teatralne bardziej niż realistyczne wykorzystanie konwencji zniechęcało. I zdecydowanie najlepsza Chodorowska z Kre(jz)olką. Są ludzie, dla których za jedno „szłem” czy „szedłem”, inni znowu będą toczyć nieustające batalie o czystość języka i poprawność wypowiedzi, choć nieświadomie „włanczajom światło”. Język to twór niejednorodny, żywy, podlegający nieustannym zmianom, fluktuacjom i innym ewolucjom. Czy ktoś tego chce, czy nie. Chodorowska przygląda się współczesnym tendencjom językowym i zręcznie tudzież wiarygodnie, przewiduje przyszłe meandry językowych szlaków. Tekst oryginalny, pobudzający, zdecydowanie warty lektury.
Fidel-F2 - awatar Fidel-F2
ocenił na69 lat temu
Wars i Sawa Adam Podlewski
Wars i Sawa
Adam Podlewski
,,Wars i Sawa" jest zbiorem krótkich opowiadań, rozgrywających się we współczesnej Warszawie. Podczas czytania przeniesiemy się w zakamarki stolicy znane i mniej znane, pełne mrocznych kultów, magii, uroków i prastarych klątw. Głównymi bohaterami są tu młodzi ludzie - Zygmunt i Agnieszka - dorabiający sobie w dość nietypowy sposób, bo prowadząc paranormalne biuro detektywistyczne. Zajmują się więc tropieniem różnych nadnaturalnych fenomenów, dziejących się na terenie Warszawy oraz wykrywaniem sprawców tychże. W swej misji korzystają ze zdolności dedukcji Zygmunta, magicznego daru Agnieszki (tzw. Czującej - dziewczyna posiada talent kontrolowania w pewnym zakresie mocy żywiołów),ale także kilku bohaterów drugoplanowych: starego zakonnika gotowego służyć swą mądrością i rozgrzeszeniem, zagorzałej racjonalistki-siostry Agnieszki (która nie uwierzy w ducha nawet gdy ten właśnie zmaterializuje się przed nią i użyje na niej lewitacji),czy archeologa-weterana, chętnie korzystającego w krucjacie przeciwko Złu ze zdobyczy współczesnej techniki militarnej. Postaci pobocznych jest znacznie więcej, a niektóre spotkamy nie tylko raz. Każda z jedenastu (plus jedna bonusowa) historii tworzy zamkniętą całość, choć pewni bohaterowie lub wątki mają czasami wpływ na kolejne wydarzenia. Postacie są wyraziste, każda ma jakąś charakterystyczną cechę (zatwardziały racjonalizm Celestyny, czy narwanie Jerzego ,,Smoka" Wawelskiego),łatwo dają się więc polubić i zapadają w pamięć. Historyjki utrzymane są w humorystycznym nastroju, pełno w nich też komediowych gagów - mamy zarówno mistycznego żywiołaka ziemi utrudniającego budowę kolejnej linii warszawskiego metra, jak i starcie z całą rzeszą (sic!) opętanych niemieckich krasnali ogrodowych-hitlerowców. Czyta się to lekko i przyjemnie, choć trochę razi w oczy całkiem spora liczba literówek. Na plus należy zaliczyć natomiast znajomość przez autora topografii Warszawy - z łatwością możemy zlokalizować na planie miasta miejsca, w których Zygmunt, Agnieszka i cała reszta ekipy zmagają się z siłami Ciemności. ,,Warsa i Sawę" kupiłem w promocyjnej ofercie książki na wakacje i tak też proponuję ją potraktować - jako niewymagającą, przyjemną lekturę do pośmiania się, kiedy akurat za oknem słońce ustąpi miejsca deszczowej aurze. Ja w towarzystwie fajtłapowatych, paranormalnych detektywów bawiłem się dobrze.
Jarek Kaszuba - awatar Jarek Kaszuba
oceniła na66 lat temu
Malajski Excalibur Daniel Nogal
Malajski Excalibur
Daniel Nogal
Kłamstwa i intrygi kryją się za każdym rogiem. W Kuala Lumpur nic nie jest takie, jakie mogłoby się wydawać. Owain Llewelyn jest specjalistą od zdobywania trudno dostępnych informacji. Pewnego dnia otrzymuje zlecenie znalezienia haka na Razaliego – jednego z najbardziej wpływowych polityków Malezji. Jednak by wypełnić zadanie Owain musi pomóc Razaliemu odnaleźć legendarny miecz – Taming Sari, malajski odpowiednik Excalibura. Polityk obiecał, że zagra na zasadach zleceniodawcy Owaina, jeśli miecz będzie w jego posiadaniu. Nie będzie to jednak łatwe zadanie, gdyż w grze są także inni gracze: chiński i kuwejcki wywiad, nigeryjskie oraz hinduskie gangi, a także tajne stowarzyszenie. To już nie kolejne, nudne zadanie, ale walka, walka o życie i przyszłość wszystkich mieszkańców Ziemi. Wizja przyszłości w powieści Daniela Nogala jest dość niecodzienna. Europa i USA upadają, a tej sytuacji do władzy dochodzą inne imperia. Główny bohater znajduje się w samym centrum nowego porządku. To pośrednio od niego zależy jaki ten porządek będzie, jednak na początku nie zdaje sobie z tego sprawy. Dopiero wraz z rozwojem wielu wydarzeń orientuje się, że tak naprawdę on jest osobą od której zależy przyszłość całego świata. Na początku wszystko wydaje się jasne i klarowne, jednak nie dajcie się zwieść pozorom. Wszystko w tej książce ma drugie dno, a każdy może oszukać każdego. Bohaterowie powieści są bardzo ciekawi, kontrastujący ze sobą, a jednocześnie z istniejącą między nimi, niemal niezauważalną siecią powiązań. Jedynie chwilami miałam wrażenie, że niektóre postaci były przerysowane, wręcz banalne, jednak jak szybko to wrażenie się pojawiało, tak i w mgnieniu oka znikało. Szczególnie podobał mi się główny bohater: nie był przystojniakiem, lecz chuderlawym facetem z krzywymi zębami. Autor odbiegł od wszystkich schematów i stworzył coś innego, ale na pewno nie gorszego. Tak naprawdę wcześniej nie interesowałam się krajami wschodu. Europa, Ameryka, Afryka: historią tych konkretnie kontynentów byłam zafascynowana. W książce Daniela Nogala znalazłam coś niesamowitego, przeszłość, którą chcę poznać, dowiedzieć się czegoś więcej. Lektura powieści zapewniła mnie, że Malezja jest krajem wartym zainteresowania. Daniel Nogal pokazuje nam jaką kulturę posiada ten kraj, jak daleko sięgają jej korzenie. W tekst wpleciona została także legenda o dwóch braciach i niesamowitym mieczu, pozwalająca nam poznać choć odrobinę dziedzictwo kulturowe tego kraju. W Malajskim Excaliburze znajdziemy także luźne nawiązania do legend arturiańskich (jednak nie ma ich zbyt wiele),w końcu, jak wcześniej wspomniałam, Taming Sari to odpowiednik Excalibura. Spodziewałam się czegoś w stylu okrągłego stołu, walki dobra ze złem i odpowiednika Merlina (choć tym jednak może być pewien szamana voodoo),finalnie zaś dostałam walkę polityków o „stołki”. Czasem książki nie można zaklasyfikować do jednego gatunku, i tak jest w tym przypadku. Malajski Excalibur to połączenie fantastyki, sensacji, thrillera i science fiction. Akcja jest dynamiczna i nie zawala czytelnika niepotrzebnymi informacjami. Została zastosowana tu zasada „Jeżeli coś zostaje pokazane, to będzie wykorzystane.”, czyli wszystko ma swój związek przyczynowo-skutkowy, tak jak w słynnym sformułowaniu Czechowa: „Jeżeli w pierwszym akcie strzelba wisi na ścianie, w drugim lub trzecim ktoś musi koniecznie z niej wystrzelić. Inaczej strzelba nie powinna się tam znajdować”. Książkę czyta się stosunkowo szybko, co na pewno jest dużym plusem. Nie spotykamy tu porównań homeryckich, które tylko zwalniałby dynamiczność akcji. Malajski Excalibur warto przeczytać choćby dla poznania samej kultury Malezji. Znajdziemy tu także ciekawych, choć czasami nieco przerysowanych bohaterów. Idealne połączenie kilku gatunków, a także przystępny język, jakim napisana jest książka sprawia, że powieść czyta się szybko i z przyjemnością. Poszukiwania tajemniczego miecza, zabójstwo kapłana, kobieta stająca w obronie mężczyzny to tylko nieliczne sytuacje z jakimi spotkamy się podczas lektury powieści. Na pewno jest to pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów dobrej przygody, a także ekscytującej walki, bo uwierzcie, że tego tu nie zabraknie.
Patrycja_Pyciaaa - awatar Patrycja_Pyciaaa
oceniła na710 lat temu

Cytaty z książki "Czucie i Wiara" czyli Warszawskie duchy

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki "Czucie i Wiara" czyli Warszawskie duchy