Opowiadania nominowane do Nagrody Zajdla za rok 2014

Okładka książki Opowiadania nominowane do Nagrody Zajdla za rok 2014
Krystyna ChodorowskaStefan Darda Wydawnictwo: Zajdel.art.pl fantasy, science fiction
153 str. 2 godz. 33 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
e-book
Tytuł oryginału:
Opowiadania nominowane do Nagrody Zajdla za rok 2014
Data wydania:
2015-07-20
Data 1. wyd. pol.:
2015-07-20
Liczba stron:
153
Czas czytania
2 godz. 33 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364384417
Średnia ocen

                5,6 5,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Opowiadania nominowane do Nagrody Zajdla za rok 2014 w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Opowiadania nominowane do Nagrody Zajdla za rok 2014

Średnia ocen
5,6 / 10
23 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1761
1116

Na półkach:

Przeczytałem zbiór nominowanych w 2015. Fragmentów powieści nie czytałem bo to bez sensu, jedynie co można jakoś ocenić to język.

Opowiadania od dołu.

Dwa opowiadania Dardy to pomyłka. Mówili, nie krytykuj jak nie czytałeś. No to przeczytałem i wyszło, że instynkt mnie nie zawiódł. Język poprawny, bez finezji z lekkimi problemami tu i tam, fabularnie smętne i nijakie, oba wydają się być mocno nacechowane emocjonalnie ale autor zrobił to nieudolnie i w efekcie pozostałem zupełnie obojętny, warstwa obyczajowa schematyczna i stereotypowa. Podsumowując, pulpa i banał.

Potem są Kańtoch, Dziedzic-Chojnacka i Krajewska. Wszystkie trzy są do siebie podobne, dobrze napisane z jakąś tam myślą ale nie są to rzeczy nijak wyjątkowe. Porządne stany średnie. Kańtoch chyba mimo wszystko wypada tu najsłabiej, raczej się nudziłem, teatralne bardziej niż realistyczne wykorzystanie konwencji zniechęcało.

I zdecydowanie najlepsza Chodorowska z Kre(jz)olką. Są ludzie, dla których za jedno „szłem” czy „szedłem”, inni znowu będą toczyć nieustające batalie o czystość języka i poprawność wypowiedzi, choć nieświadomie „włanczajom światło”. Język to twór niejednorodny, żywy, podlegający nieustannym zmianom, fluktuacjom i innym ewolucjom. Czy ktoś tego chce, czy nie. Chodorowska przygląda się współczesnym tendencjom językowym i zręcznie tudzież wiarygodnie, przewiduje przyszłe meandry językowych szlaków. Tekst oryginalny, pobudzający, zdecydowanie warty lektury.

Przeczytałem zbiór nominowanych w 2015. Fragmentów powieści nie czytałem bo to bez sensu, jedynie co można jakoś ocenić to język.

Opowiadania od dołu.

Dwa opowiadania Dardy to pomyłka. Mówili, nie krytykuj jak nie czytałeś. No to przeczytałem i wyszło, że instynkt mnie nie zawiódł. Język poprawny, bez finezji z lekkimi problemami tu i tam, fabularnie smętne i nijakie, oba...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

55 użytkowników ma tytuł Opowiadania nominowane do Nagrody Zajdla za rok 2014 na półkach głównych
  • 32
  • 21
  • 2
15 użytkowników ma tytuł Opowiadania nominowane do Nagrody Zajdla za rok 2014 na półkach dodatkowych
  • 7
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Opowiadania nominowane do Nagrody Zajdla za rok 2014

Inne książki autora

Okładka książki Handlarze iluzji Aleksandra Cebo, Anna Kańtoch, Marta Magdalena Lasik, Joanna Nałęcz, Aleksandra Olma, Małgorzata Pudlik, Katarzyna Rupiewicz, Marta Ryczko, Alicja Tempłowicz
Ocena 7,4
Handlarze iluzji Aleksandra Cebo, Anna Kańtoch, Marta Magdalena Lasik, Joanna Nałęcz, Aleksandra Olma, Małgorzata Pudlik, Katarzyna Rupiewicz, Marta Ryczko, Alicja Tempłowicz
Okładka książki Opowiadania nominowane do Nagrody im. Janusza A. Zajdla za rok 2024 Aleksandra Janusz, Anna Kańtoch, Radek Rak, Paula Wanarska
Ocena 6,5
Opowiadania nominowane do Nagrody im. Janusza A. Zajdla za rok 2024 Aleksandra Janusz, Anna Kańtoch, Radek Rak, Paula Wanarska
Anna Kańtoch
Anna Kańtoch
Anna Kańtoch (ur. 1976) z wykształcenia orientalistka, autorka książek fantasy dla dorosłych i młodzieży. Pięciokrotna laureatka Nagrody im. Janusza A. Zajdla, w 2013 roku wyróżniona także Nagrodą Literacką im. Jerzego Żuławskiego. Łaska (2016), jej pierwsza książka pozbawiona elementów fantastycznych, została nominowana do Nagrody Wielkiego Kalibru oraz zdobyła nagrodę Kryminalna Piła. Wiara (2017) otrzymała podczas Międzynarodowego Festiwalu Kryminału 2018 Nagrodę Specjalną im. Janiny Paradowskiej.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Polaroidy z zagłady Paweł Paliński
Polaroidy z zagłady
Paweł Paliński
Zupełnie inne spojrzenie na postapokaliptyczny świat, z perspektywy samotnej, niemłodej już byłej nauczycielki, która jest jedyną lub jedną z niewielu ocalałych. Nie mamy tu pościgów za potworami i walk z hordami zombie, ale przygnębiające, mozolne przedzieranie się przez trudy każdego dnia w walce o przetrwanie. Muszę jednak zaznaczyć, że mimo świetnego pomysłu na temat i dobrze zbudowanego klimatu opuszczenia, chłodu i przejmującej samotności, jest kilka zgrzytów, które czynią książkę ciut niewiarygodną (jeśli w przypadku post-apokalipsy i zjawisk nadprzyrodzonych możemy w ogóle mówić o wiarygodności). Towarzyszymy głównej bohaterce w mozolnym zdobywaniu wody z fontanny na baterie słoneczne. Jeden mały plecak, kilka butelek, niebezpieczna przeprawa przez miasto pełne sfor zdziczałych psów i niebezpieczeństwo napaści przez "zombie" czyhające na każdym rogu. A w innym rozdziale dowiadujemy się, że z jednej z wypraw do supermarketów bohaterka przyniosła (przywiozła?) po kilka telewizorów i innych dużych urządzeń, które właściwie jej się nie przydają, bo nie ma prądu. Skoro wyprawa po butelkę wody jest takim wyzwaniem, jakim cudem zdobyła na szabrowaniu sklepu pięć telewizorów? Tylko te momenty, które po prostu mi trochę zgrzytały i psuły immersję , spowodowały, że obniżam ocenę. Mimo to, nadal świetna pozycja, warta przeczytania.
terijane - awatar terijane
ocenił na 6 4 lata temu
Legendy polskie Robert M. Wegner
Legendy polskie
Robert M. Wegner Rafał Kosik Łukasz Orbitowski Jakub Małecki Elżbieta Cherezińska Radek Rak
Legendy polskie w moim odczuciu są jednymi z najpiękniejszych w Europie, o ile nie na świecie, a one same od wieków stanowią skuteczną inspirację dla licznych twórców, a większości polskim dzieciom czyta się je do poduszki. Jednak co by było gdyby ktoś zdecydował się opowiedzieć te historie zupełnie na nowo? I dodać od siebie coś osobliwego i niecodziennego? Na taki pomysł wpadło kilka lat temu Allegro, tworząc osobliwy projekt skupiający się na polskich legendach i ukazując ich nowe interpretacje. Do wspomnianego projektu zaproszono wielu znamienitych polskich artystów, którzy wykreowali zupełnie nowe wizje znanych polskich legend i podań w zupełnie nowych formach, począwszy od utworów muzycznych, przez filmy, a na książkach kończąc. I dzisiaj właśnie jeden z owoców tego projektu Wam chcę przedstawić. "Legendy Polskie", które Allegro zrealizowało przy współpracy z Wydawnictwem Powergraph prezentuje 6 najsłynniejszych polskich legend w zupełnie nowych odsłonach zrealizowanych przez 6 wyjątkowych pisarzy, a mianowicie: Elżbietę Cherezińską, Radka Raka, Jakuba Małeckiego, Łukasza Orbitowskiego, |Rafała Kosika oraz Roberta Wegnera. Każdy z nich wybrał sobie jedną legendę i w charakterystyczny dla siebie sposób ją zinterpretował, dodając od siebie swój styl, autorskie pomysły, kreatywność oraz humor. I muszę przyznać, że ten zbiorek był dla mnie całkiem sporym zaskoczeniem, bowiem nie dość, że była to całkiem przyjemna lektura, to na dodatek te opowiadania, które mnie najmniej interesowały nastroiły mnie najbardziej pozytywnie! Największym pozytywnym zaskoczeniem było dla mnie opowiadanie Łukasza Orbitowskiego, który zdecydował się na reinterpretację legendy o Żywej Wodzie. Początkowo jego styl, nie nastrajał mnie zbyt pozytywnie, szybko jednak mnie do siebie przekonał i osobiście uważam, że to najlepsze opowiadanie w tym zbiorze, choć jednocześnie trzeba mieć na uwadze, że również najbardziej specyficzne. Specyficzna narracja i nowomowa, która nawet dla osoby urodzonej już w XXI wieku brzmiała dość osobliwie mogą miejscami zniechęcić do lektury, jednak uważam, że mimo tego to właśnie Orbitowski najbardziej zaprezentował w tym zbiorze swój talent i przekonał mnie do sięgnięcia po inne jego prace. Innym bardzo dobrym i ciekawym opowiadaniem jest reinterpretacja legendy o Kwiecie Paproci pióra Radka Raka, czyli prawdopodobnie najbardziej obfitująca w emocje prezentacja w niniejszym zbiorze. Radek Rak przy pomocy swojego poczucia humoru, magicznego pióra i miłości do kotów zaprezentował swoją magiczną wizję tej słynnej polskiej legendy i sprawił, że przeczytałem je w zasadzie na jednym posiedzeniu od deski do deski. Jest to również prawdopodobnie najbardziej solidne opowiadanie ze wszystkich zaprezentowanych i najbardziej było w nim czuć styl konkretnego autora. Gdyby to opowiadanie nie byłoby podpisane to prawdopodobnie i tak bym zgadł jego autora.. Dla kontrastu wyznam, że zdecydowanie najbardziej cieszyłem się na opowiadanie autorstwa Elżbiety Cherezińskiej, czyli mojej ulubionej polskiej pisarki, jednak pomimo w miarę dobrej zabawy było ono dla mnie końcowo dość sporym rozczarowaniem. Nie będę jednak ukrywał, że koncept Bazyliszka zaprezentowany przez pisarkę był dość intrygujący i oryginalny. Jestem przekonany, że o takiej wizji tego słynnego monstrum jeszcze nie czytaliście. „Legendy Polskie Allegro” to również moja pierwsza styczność z twórczością Jakuba Małeckiego. O tym autorze słyszałem dużo dobrego, ale również kilka całkiem solidnych zarzutów, jednak musze przyznać, że jego reinterpretacja podania o Panu Twardowskim była dla mnie bardzo przyjemna w odbiorze i stanowiła dość sporą dozę literackiej zabawy. Jego spojrzenie na słynną historię o człowieku, który zawarł pakt z diabłem jest jednocześnie oryginalna oraz zaskakująca, jak i nawiązująca do tradycyjnych i doskonale znanych wersji tego podania. Po lekturze opowiadania Małeckiego, które swoją drogą rozpoczyna niniejszy zbiór, czułem się pozytywnie nastrojony do dalszej lektury i stanowiło dobry motor napędowy przed lekturą pozostałych opowiadań. Nie mogę niestety tego samego powiedzieć o opowiadaniu autorstwa Roberta Wegnera, które w moim mniemaniu jest najgorszym tekstem wchodzącym w skład „Legend Polskich Allegro” i niestety niezbyt pozytywnie nastroiło przed kolejnymi tekstami wchodzącymi w skład tego zbioru. Mimo że słyszałem o tym autorze wiele dobrego i sam bardzo chciałbym kiedyś spróbować jego „Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza” to lektura jego opowiadania o Smoku Wawelskim skutecznie odsunęła to w czasie. Oczywiście nie jest to opowiadanie tragiczne, jednak zdecydowanie jest najgorszym i jednocześnie najbardziej poplątanym i niejasnym tekstem w „Legendach Polskich”. A szkoda, wielka szkoda. Na koniec zostawiłem sobie tekst autorstwa Rafała Kosika, który wziął sobie na tapet legendę o Śpiących Rycerzach i mimo, ze było to chyba najmniej oryginalne i jednocześnie najbardziej odtwórcze opowiadanie z całego zbioru to muszę przyznać, że bawiłem się na nim naprawdę przyzwoicie. Jest najśmieszniejszym i najbardziej solidnym opowiadaniem z prezentowanych, które fajnie uzupełniało resztę, a jednocześnie gdyby go zabrakło to nic by się nie stało. Dobry tekst na luźny wieczór, którym chce się poprawić humor po ciężkim dniu w pracy czy szkole. Ja mogę z czystym sumieniem polecić, mimo że tak jak pisałem wcześniej, są tutaj lepiej prezentujące się teksty. Reasumując, jest to zbiór raczej nierówny, jednak myślę, że nie sposób było ominąć – zbierając tylu utalentowanych autorów w jednym miejscu – drobnych pomyłek i potknięć. Nie sposób podczas lektury nie odnieść wrażenia, że niektórzy z autorów będą odrobinę stratni przez wzgląd na to z kim dzielą miejsce w niniejszym zbiorze. Ja sam jednak muszę przyznać, że bawiłem się naprawdę przyzwoicie poznając te nowe wizje i interpretacje znanych mi już doskonale legend i podań, a niektóre z prezentowanych opowiadań z pewnością będą dla mnie stanowić idealny motor napędowy do sięgnięcia po inne teksty autorów. Sam zbiór jednak traktuję trochę bardziej jako ciekawostkę i intrygujący projekt, aniżeli jako pełnoprawny zbiór opowiadań. Jeśli zatem podobnie jak ja jesteście fanami polskich legend i jesteście już znużeni poznawaniem non stop tych samych ich wersji to sięgnięcie po „Legendy Polskie Allegro” będzie dobrym i solidnym posunięciem. Nie spodziewajcie się fajerwerków i owacji na stojąco, jednak jestem przekonany, że niejeden z Was bardzo miło spędzi przy tej książce czas i będzie końcowo bardzo zadowolony z lektury. Ja mimo kilku potknięć zdecydowanie byłem i mogę z czystym sumieniem Wam polecić. Jeśli spodobało Ci się co tu napisałem to zapraszam na mojego Instagrama (kulturiada) po więcej recenzji i ciekawostek ze świata kultury, będę niezwykle wdzięczny za każdy rodzaj wsparcia :) https://www.instagram.com/kulturiada/
KULTURIADA - awatar KULTURIADA
oceniła na 6 1 rok temu
Ostatni Dzień Pary (Tom 1) Anna Kańtoch
Ostatni Dzień Pary (Tom 1)
Anna Kańtoch Krzysztof Piskorski Ida Żmiejewska Karolina Cisowska Grzegorz Piórkowski Adam Podlewski Bartosz Szczygielski
Książka trafiła do mnie lata temu. Zacząłem ją czytać zaraz jak dostałem... ale potem przeleżała kilka dobrych lat obok łóżka, służąc za podstawę stosu dla innych książek. Całkiem fajna antologia. Są w niej opowiadania lepsze i słabsze... a może raczej takie które podobały mi się bardziej lub mniej. Zbiorek łączy w sobie opowiadania steampunk oraz postapo... za którym nie przepadam. Są jednak w nim perełki które świetnie łączą obie konwencje. Zatem skupię się raczej na tych opowiadaniach które podobały mi się najbardziej: "Małpiarnia" Krzysztofa Piskorskiego - świetne połączenie steampunk i postapo. To jedno z najlepszych opowiadań zbiorku. Nic dziwnego w końcu Piskorski wyrósł na ikonę polskiego steampunka... a jego książki jeszcze przede mną. Ale zapowiada się uczta :). "Pierwszy człowiek w eterze" Adama Podlewskiego - bardzo przyjemne opowiadanie, napisane z pazurem i ciekawymi nawiązaniami. "Ostatni dzień pary" Karoliny Cisowskiej - także udana próba połączenia obu gatunków (rewolucja to też apokalipsa). Watek podróży w czasie bardzo fajny. Ciekawe jak by to się mogło rozwinąć. "Dni naszej hańby" Bartosza Szczygielskiego - nie przepadam za postapo ale to opowiadanie przypominało mi połączenie "Numeru" Wolskiego z Zajdlem. "Wojna adaptacyjna" Marii Dunkel - kolejne postapo ale napisane bardzo zgrabnie. Przypomniało mi Mad Maxa :) "Owieczki" Aleksandra Daukszewicza - niemal humoreska, udatnie połączyła postapo i steampunka. Bardzo fajne. "Kolebka" Filipa Laskowskiego - coś na kształt kroniki łączącej steampunka i postapo. Bardzo dobre opowiadanie. Przypomniało mi niektóre obrazy z Blade Runner'a II. "Apokanibalipsa" Kornela Mikołajczyka - mocne i odważne postapo, bardzo dobre literacko i bardzo wciągające. Mo mógłby być początek na prawdę dobrej książki. "Golem z Festung Krakau" Daniela Nogala - świetne opowiadanie steampunk nawiązującej do legendy Golema a w tle walka wywiadów. Warto jeszcze wspomnieć o: "Doktor Dietl ratuje świat" Marcina Podlewskiego - za przywołanie mojej ulubionej postaci: Twardowskiego oraz "Steampark jurajski" Przemysława Zańko za świetny pomysł i opracowanie literackie opowiadania. Polecam ten zbiorek, zwłaszcza w wersji papierowej jako perełkę do biblioteczki. To chyba jedyna antologia z Krakonu wydana drukiem (?).
Lis Gracki - awatar Lis Gracki
ocenił na 7 6 lat temu
Wstań i idź Tomasz Kołodziejczak
Wstań i idź
Tomasz Kołodziejczak
http://superbook.blog.pl/2016/08/01/253-tomasz-kolodziejczak-wstan-i-idz/ Każdy zbiór opowiadań z natury musi być nierówny. Nie tylko ze względu na zróżnicowanie w poziomie dzieł konkretnego autora lub autorów, ale przez subiektywny odbiór czytelnika. Niektórych ciągnie do fantasy pozbawionego lukrowanej otoczki, zbliżonego solidnie do realiów epoki miecza. Innych z kolei do SF, odległych wizji przyszłości, w których natura ludzka pozostała jednak niezmienna. Można by tak wymieniać bez końca, a konkluzja pozostanie ta sama. Zbiory opowiadań to worek pełen kamieni szlachetnych, a jednocześnie loteryjna, szklana kula z nielicznymi zwycięskimi losami. Nie inaczej jest z antologią twórczości Kołodziejczaka. Autor trzyma fason, nie spada poniżej linii pisarskiej przyzwoitości, ale nie zawsze tworzy tak jak w swych najsłynniejszych seriach. Antologię otwiera opowiadanie „Kukiełki”. SF z lekkim dreszczykiem. Z potencjałem na coś więcej. Druga z kolei historia „Jesteśmy potrzebni” nawiązuje nieco do „Roku 1984″. Może to lekka nadinterpretacja, ale zatomizowane i podzielone na grupy zawodowe społeczeństwo, pożywione propagandową papką majaczy gdzieś w oddali Orwellem. „Dziękuje ci, pająku” osadzona jest w klimatach barbarzyńsko- megalitycznego fantasy, silnie powiązanego z pradawną mitologią i magią. Z zapomnianymi obrzędami i siłami związanymi z pierwotnymi siłami natury, trącącymi nieco animizmem i totemizmem. „Po co żyją fomole ?” to zabawna, ale i pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji opowieść o pewnym mężczyźnie, któremu rodzina podrzuciła do opieki dzieciaka, wraz z jego zwierzątkiem. Rzecz ma miejsce w epoce, gdzie loty kosmiczne to norma. A więc i handlem pozaziemskimi dobrami jest na porządku dziennym. W tym również zwierzątkami domowymi. Jak napomknięty fomol. Puchaty, nieco destrukcyjny i dziwaczny futrzak, mający w sobie potężny potencjał. „Wrócę do ciebie, kacie” to opowiadanie z cyklu Dominium Solarnego, liczącego sobie kilka tomów. Koncepcja klasycznego mistrza małodobrego z mieczem do ścinania czerepów, dodanie do niej szlachetnej filozofii i profesjonalizmu, oraz umieszczenie jej w space operowym uniwersum odwraca do góry nogami stereotypy o zawodzie kata. Jawi się tu on nie jako rębajło, żyjący na granicy brutalnego obłędu, a szlachetny wykonawca i przedstawiciel prawa. I sprawiedliwości rzecz jasna. „Smoczy Biznes” to opowiadanie przewrotne, kpiarskie i pisane niesamowicie barwnym językiem. Poprzez przygodę rycerza Darlana, pisarz przeplata treści prześmiewcze nie tylko konwencję fantasy i etos rycerza- herosa, ale też w krzywym zwierciadle pozwala sobie na przedstawienie niektórych aspektów życia realnego. W szczególności w wydaniu korporacyjnym. „Piękna i graf” to z kolei część świata Ostatniej Rzeczypospolitej. Historię poznałem w drugim tomie tej serii, pod tytułem „Czerwona Mgła”. I to ono uczyniło mnie wiernym wyznawcą świata Ostatniej RP, gdzie królem Polski jest elf. „Planeta Węża” osadzona jest w odległej przyszłości, gdzie ludzie dawno już przekroczyli granice Układu Słonecznego. Pewne postaci pozostają jednak niezmienne. Łowca polujący na istoty zwane przez niego Splamionymi. Czyli na wszelką piekielna zarazę, jaka jest przyzywana przez wszelkiej maści oszołomów. Od sekciarzy po, jak to tutaj ma miejsce, badaczy dawno wymarłych cywilizacji. Ale zło się nigdy nie zmienia. I jak główny bohater wspomina w retrospekcjami o swych przodkach pamiętających czasy, gdy człowiek opuścił Eden. Do opowiadań ilustracje wykonali znakomici twórcy. Wśród nich Przemysław „Trust” Truściński, Dominik Broniek i Andrzej Łaski. I utwierdziły mnie one w przekonaniu, że dobra książka powinna mieć ilustracje. Oczywiście stylem współgrające z książką. Jak rysunki Brońka w serii inkwizytorskiej Piekary. A w „Wstań i idź” jest okazja poznać śmietankę polskich rysowników. Choć zabrakło mi Daniela Grzeszkiewicza… Podsumowanie: „Wstań i idź” twórcy dwóch znakomitych uniwersów to zbiór bardzo dobry. Słabsze opowiadania rekompensują prawdziwe perełki. Te związane z większymi światami, jak i te, które istnieją osobno. Dla zainteresowane polską sceną fantastyki gratką okażą się też komentarze samego autora zdradzające kilka informacji o klubie Tfurcuf i czasopismach fandomowych.
FomaLermont - awatar FomaLermont
ocenił na 8 9 lat temu

Cytaty z książki Opowiadania nominowane do Nagrody Zajdla za rok 2014

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Opowiadania nominowane do Nagrody Zajdla za rok 2014