Wróć na stronę książki

Oceny książki "Czucie i Wiara" czyli Warszawskie duchy

Średnia ocen
6,5 / 10
24 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
242
92

Na półkach:

Bardzo przyjemnie napisana książka jednak dość często powtarza się schemat
>jest problem
>chłopaki badają historie i utykają w martwym punkcie
>ktoś przychodzi im z pomocą albo zachodzi jakiś dziwny zbieg okoliczności/przypadek

Bardzo przyjemnie napisana książka jednak dość często powtarza się schemat
>jest problem
>chłopaki badają historie i utykają w martwym punkcie
>ktoś przychodzi im z pomocą albo zachodzi jakiś dziwny zbieg okoliczności/przypadek

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
356
94

Na półkach: ,

Bardzo przyjemnie i aż za szybko mi się czytało. Chętnie przeczytałabym więcej historii z biura "Czucie i Wiara". Uwielbiam historię i interesują mnie rzeczy paranormalne. Taka mieszanka zawsze mnie przyciągnie.

Bardzo przyjemnie i aż za szybko mi się czytało. Chętnie przeczytałabym więcej historii z biura "Czucie i Wiara". Uwielbiam historię i interesują mnie rzeczy paranormalne. Taka mieszanka zawsze mnie przyciągnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
3068
752

Na półkach:

Wzięłam na wakacje i tylko dlatego zmęczyłam. Książka ma frapujący opis, ja namiętnie czytam varsaviana - niestety okazała się kompletnym nieporozumieniem. Autorka na napisanie książki dostała stypendium z ministerstwa kultury, a ja mam wrażenie, ze z episkopatu czy innej kościółkowej instytucji. Płaczące Maryje, znikające wota, znerwicowani ministranci... Naprawdę nie można wymyślić historii o "warszawskich duchach" bez tej dewocyjnej otoczki? Poza tym nieporadnie toto napisane i najzwyczajniej - nudne.

Wzięłam na wakacje i tylko dlatego zmęczyłam. Książka ma frapujący opis, ja namiętnie czytam varsaviana - niestety okazała się kompletnym nieporozumieniem. Autorka na napisanie książki dostała stypendium z ministerstwa kultury, a ja mam wrażenie, ze z episkopatu czy innej kościółkowej instytucji. Płaczące Maryje, znikające wota, znerwicowani ministranci... Naprawdę nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to