
Tajemnice Los Angeles

586 str. 9 godz. 46 min.
- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Cykl:
- L.A. Quartet (tom 3)
- Tytuł oryginału:
- L.A. Confidential
- Data wydania:
- 2015-11-04
- Data 1. wyd. pol.:
- 1998-01-01
- Liczba stron:
- 586
- Czas czytania
- 9 godz. 46 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788379993871
- Tłumacz:
- Wojciech Kallas
- Ekranizacje:
- Tajemnice Los Angeles (1997)
Odkrywający tajemnice show biznesu sierżant Jack Vincennes, pozbawiony skrupułów Bud White i obsesyjne przywiązany do przepisów prawa Ed Exley muszą rozwiązać zagadkę masakry w nocnym barze. Każdy z policjantów poprowadzi je na własną rękę, bo każdy ma powody, by milczeć przed resztą…
Sprawa, która z pozoru wygląda na robotę czarnoskórych oprychów, prowadzi prosto na sam szczyt skorumpowanych elit Los Angeles, zahaczając po drodze o pewną luksusową i bardzo oryginalną agencję towarzyską…
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Tajemnice Los Angeles w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Tajemnice Los Angeles
Poznaj innych czytelników
904 użytkowników ma tytuł Tajemnice Los Angeles na półkach głównych- Chcę przeczytać 574
- Przeczytane 324
- Teraz czytam 6
- Posiadam 114
- Ulubione 19
- Kryminały 7
- Kryminał 5
- Ebook 4
- 2012 3
- James Ellroy 3








































OPINIE i DYSKUSJE o książce Tajemnice Los Angeles
w sensie jest naprawde fajne, ale liczba postaci spiskow intryg i powiazan jest przytlaczajaca na tyle ze, w odroznieniu od poprzednich tomow, przestaje to sluzyc fabule, no a przynajmniej 1/3 glownego rozwiazania jest wiadoma od samego poczatku, dlatego w sumie doceniam film ze skupil sie na tym co w tej ksiazce najlepsze, polowe rzeczy wywalil a to co nie pasowalo pozmienial
w sensie jest naprawde fajne, ale liczba postaci spiskow intryg i powiazan jest przytlaczajaca na tyle ze, w odroznieniu od poprzednich tomow, przestaje to sluzyc fabule, no a przynajmniej 1/3 glownego rozwiazania jest wiadoma od samego poczatku, dlatego w sumie doceniam film ze skupil sie na tym co w tej ksiazce najlepsze, polowe rzeczy wywalil a to co nie pasowalo pozmienial
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wciągnęła mnie.
Nie wciągnęła mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMOŻLIWE DELIKATNE SPOJLERY dla niedomyślnych.
Doskonałą adaptację Curtisa Hansona widziałem, ale dawno temu. Pamiętam z niej kapitalny neonoirowy klimat i aktorski koncert, ale praktycznie nie pamiętam intrygi, więc to co najlepsze w książce to dla mnie 'świeżynka'. Książka ma kilka minusów, ale jak mawiają znawcy matematografii: chodzi o to by minusy nie przesłoniły plusów.
Miasto Upadłych Aniołów, lata 50- te XX w. Sławny gangster Mickey Cohen wypoczywa w więzieniu, trwa walka o schedę po nim. Trójka bardzo się od siebie różniących policjantów wpada na trop intrygi, która przewróci posady świata... a może i nie.
Zacznę od minusów. Primo: rozwleczona pierwsza część będąca tylko przedłużonym prologiem służącym umieszczeniu bohaterów na planszy. Nie wiem, nie sprawdzałem historii, ale to brzmi jakby Ellroy przeczytał gdzieś podobną anegdotkę i uparł się by zrobić z niej cały segment. Secundo: zbyt długie przerywniki między kolejnymi częściami. Chodzi mi o te wycinki z gazet i raporty policyjne. Samo w sobie to jest okej, ale w wersji audio trwa po 40- kilka minut razy 4 przerywniki. O połowę za długo. Dramaturgia i bohaterowie w tym czasie leżą! Tertio: pospieszna i trochę bezsensowna końcówka. Jakby się Ellroy zanadto rozpisał w środku. Jakby sam, albo po upomnieniu od wydawcy, zorientował się że trzeba pozamykać wątki. Tu szczególnie zwraca uwagę bardzo głupia scena szturmu na pociąg.
Recenzencki obowiązek spełniłem. Dalej będzie tylko lepiej. Do ciężkiego, reporterskiego, oszczędnego języka Ellroya łatwo się przyzwyczaić, przeszkadza tylko na początku. Fenomenalnie autor oddał klimat lat 50- tych. Aż się zdziwiłem jak się dowiedziałem, że książka została napisana kilka dekad później :) Fanów tolerancji i poprawności politycznej ostrzegam przed tym razem z wydawcą książki. Chodzi o wiarygodność, te wszystkie 'czarnuchy' i 'pedały' pasują do konwencji.
Najlepsza w książce jest intryga i bohaterowie. Wszystkie sceny przecinające losy Eda, Buda i Jacka są świetne, a konfrontacja w szpitalu po prostu genialna! Choć motywacje bohaterów, zwłaszcza Jacka i Buda, są podobne (jeden leczy traumę związaną z narkotykami, drugi związaną z przemocą domową),to jednak same osoby dramatu są naprawdę różne! Te ich ścieżki wyborów, te różne drogi tego samego śledztwa... Rewelacja! Aktorzy w adaptacji Hansona naprawdę mieli z czego czerpać.
Sama intryga ogólnie rzecz biorąc też znakomita. Ogólnie- bo główny złol staje się oczywisty zbyt szybko. Konkretnie to od momentu jak nasyła Buda na jednego ze świadków. I jeszcze na koniec Ellroy wątku nie domknął... Ale ile to ma zakrętów, zawijasów, pytań pobocznych, zgadywanek, niuansów, rozwikływania motywacji... Moje komórki mózgowe najpierw zaczęły skwierczeć z podniecenia, a potem doznały wielokrotnego orgazmu! Dawno nie miały tak fajnego zajęcia! :) Nawet jeśli pamiętacie ogóły z filmu to różne szczegóły i drobiazgi na które u Hansona nie było czasu też wam zadadzą bobu.
Pewną wątpliwość mam w sprawie tych dziwnych pseudodisneyowskich przeróbek: myszka Muchi, kaczor Danny, Park Marzeń, reżyser Dieterling. Trochę pewnie chodziło o uniknięcie procesów o zniesławienie. Trochę o swobodę twórczą, bo dzięki tym zmianom Ellroy nie musiał dbać o faktografię, a mógł to opowiedzieć po swojemu. Ale jednak brzmi to sztucznie, dziwacznie.
8/10. Długo się wahałem nad oceną. Pierwsza i ostatnia część, a także przerywniki między częściami zaniżają ocenę. Środek ją zawyża. Ale ogólne wrażenie zdecydowanie na plus! Mroczny, skomplikowany, satysfakcjonujący, intensywny kryminał.
Wersję audio czyta Leszek Filipowicz. Bardzo charakterystyczny głos, nie na każdy gust. Nie wiem jak to nazwać... Taki jazzowy, zmysłowy, rozwibrowany. Dla mnie lektorska czołówka.
Oczywiście znowu redakcja nie wykonuje należycie swojej pracy. Tym razem- nie pierwszy raz- zwracam uwagę na brak przełożenia anglosaskich miar i wag na polskie wartości. To nic nie daje! To tylko psuje odbiór bo zmusza czytelnika do sprawdzania wszystkiego na własną rękę. To tylko niestaranność i lenistwo. Nic więcej.
MOŻLIWE DELIKATNE SPOJLERY dla niedomyślnych.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDoskonałą adaptację Curtisa Hansona widziałem, ale dawno temu. Pamiętam z niej kapitalny neonoirowy klimat i aktorski koncert, ale praktycznie nie pamiętam intrygi, więc to co najlepsze w książce to dla mnie 'świeżynka'. Książka ma kilka minusów, ale jak mawiają znawcy matematografii: chodzi o to by minusy nie przesłoniły...
Mój pierwszy kontakt z twórczością Jamesa Ellroya - pozytywny. Sporo lat temu widziałem film oparty o fabułę, ale poza zanurzeniem się w świat Ameryki lat pięćdziesiątych, warto było zobaczyć styl pisania Ellroya. Nie mam prostego odniesienia, natomiast początkowo ten dość nerwowy styl pisania nie przypadł mi do gustu. Im dalej w książkę, tym jednak lepiej go odbierałem.
Splatające się losy trzech głównych bohaterów są osadzone w świecie ludzi prawa i bezprawia. To nie analiza społeczeństwa, to czarno-biały świat, pełen narkotyków, alkoholu, przemocy, prostytucji.
Mój pierwszy kontakt z twórczością Jamesa Ellroya - pozytywny. Sporo lat temu widziałem film oparty o fabułę, ale poza zanurzeniem się w świat Ameryki lat pięćdziesiątych, warto było zobaczyć styl pisania Ellroya. Nie mam prostego odniesienia, natomiast początkowo ten dość nerwowy styl pisania nie przypadł mi do gustu. Im dalej w książkę, tym jednak lepiej go...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFilm C. Hansona oceniam wysoko, bo jest świetnie zrealizowany, estetyka noir przywodząca najlepsze obrazy tego nurtu, jak choćby "Chinatown" Polańskiego, aktorzy wspinają się na wyżyny w swoich niezapomnianych kreacjach (Crowe, Spacey, Pearce, DeVito, Cromwell, Basinger, Strathairn),ścieżka dźwiękowa Jerry'ego Goldsmitha również robi robotę, lecz sporym nadużyciem jest nazwanie tego obrazu adaptacją powieści Ellroya. Oprócz paru żelaznych i łatwych do przeniesienia na język filmowy wątków, film ten ma niewiele wspólnego z powieścią. Całkiem zrozumiałe, że taka spłycona i powierzchowna interpretacja nie spodobała się samemu Jamesowi Ellroyowi.
Historia zaczyna się tam, gdzie kończy się poprzednia część LA Quartet, a mianowicie na dalszych losach Turnera "Buzza" Meeksa. Kilku bohaterów już przewinęło się poprzednio, jak choćby oportunistyczny i wyrachowany szczwany lis policji LA Dudley Liam Smith czy gangster-celebryta Mickey Cohen i jego kamaryla, w tym najbardziej rozpoznawalny, gustujący w gwiazdach filmowych, "makaroniarz" Johnny Stompanato, już w poprzedniej części grający na kilka frontów. Jednak kluczowi dla tej historii są nowi (anty)bohaterowie: odznaczony młody weteran wojny na Pacyfiku, chorobliwie ambitny, aspirujący do najwyższych laurów w policyjnej hierarchii Edmund J. Exley (notabene syn magnata budowlanego, eks-policjanta),zabijaka i z pozoru średnio rozgarnięty mięśniak Wendell "Bud" White z trudną przeszłością oraz wielka gwiazda Departamentu John "Jack" Vincennes alias Wielki Vi, eks-narkoman i alkoholik zarabiający na życie wymuszeniami i szantażami na styku świata polityki i przemysłu filmowego, mający kontakty w Ratuszu oraz świecie gwiazd filmowych, na boku czerpiący korzyści z bardzo popularnego serialu policyjnego "Chlubna odznaka" (Badge of Honor). Warto również wspomnieć o ekscentrycznym i śliskim dziennikarzu brukowca "Cicho sza" (Hush Hush) Sidzie Hudgensie, obdarzonym ciętym piórem, którego teksty umiejętnie łączą w sobie ton moralizatorski, szyderstwo i konfabulację. Na uwagę zwraca również interesująca postać Lynn Bracken, jedynej silnej i odważnej kobiety w tym męskim gronie (może oprócz trochę karykaturalnej Doth Rothstein),zjawiskowej i błyskotliwej prostytutki zrobionej na Lanę Turner z ekskluzywnego burdelu Fleur-de-Lis genialnego chemika i szemranego finansisty Pierce'a Patcheta. Sercem powieści jest sprawa masakry w Nite Owl, zbrodni, która na pierwszy rzut oka wygląda jak krwawy napad rabunkowy, ale okazuje się czymś o wiele więcej. Sieć powiązań i wątków w śledztwie wydaje się przytłaczająca i niezwykle zawiła, ale pod koniec wszystko zostaje skrupulatnie dopięte. Mamy tu do czynienia z typowym "police procedural", gdzie dochodzenie do prawdy jest żmudne, często monotonne, autor bardzo realistycznie odwzorował sposób prowadzenia dochodzenia przez wydział policji LA do spółki z Biurem Prokuratora Okręgowego (świetny portret skorumpowanego arywisty Ellisa Loewa). Autor pokazuje, że rozwiązanie sprawy i znalezienie winnych nie przychodzi łatwo, a każdy uczestnik śledztwa płaci jakąś cenę, często najwyższą. Wątpliwe poszlaki i skąpy materiał dowodowy, to czasem jedyne skrawki, na których opiera się śledztwo, wymagają one drążenia tematu, przesłuchań, przeglądania akt, kilkukrotnej weryfikacji materiału i zeznań świadków - ogólnie rzecz biorąc, jest to bardzo realistyczny obraz śledztwa policyjnego, bez ozdobników i pójścia na skróty, co często się dziś zdarza we wszelkiej maści kryminałach napisanych na tą samą modłę, bez krztyny polotu. Jest to brutalny i nie wybaczający błędów świat. Beznamiętny, zwięzły, wzorowany na raporcie policyjnym styl Ellroya umożliwia czytelnikowi pełne zanurzenie się w rozgrywających się wydarzeniach. Można tu dopatrzyć się pewnych pierwiastków manichejskich, bo jakieś katharsis i rozwiązanie mają miejsce, ale autor stroni od kreowania postaci nieskazitelnych moralnie, każdy ma tu na swoim koncie jakieś drobne grzeszki lub większe przewiny, które prześladują niczym mitologiczne Erynie. Los Angeles jest tu bezimiennym bohaterem, jawiące się niczym przedsionek piekła: dziwki, alfonsi, seryjni mordercy, drobni przestępczy i inne męty wszelkiego autoramentu, skorumpowani i zepsuci do szpiku kości politycy i stróże prawa, także pełne panopticum. Ellroy zadbał, żeby na dosłownie każdej stronicy, ta powieść uwierała, mierziła, wręcz bolała, doprowadzała do szału nadmiernym epatowaniem okrucieństwem, co często przybiera formy groteskowego czarnego jak smoła humoru. Brakowało mi przypisów, co uważam za absolutną konieczność w powieściach Ellroya, żeby czytelnikowi uzmysłowić, że autor umiejętnie miesza tu przerysowaną często fikcję z prawdą. Wielka rzecz.
Film C. Hansona oceniam wysoko, bo jest świetnie zrealizowany, estetyka noir przywodząca najlepsze obrazy tego nurtu, jak choćby "Chinatown" Polańskiego, aktorzy wspinają się na wyżyny w swoich niezapomnianych kreacjach (Crowe, Spacey, Pearce, DeVito, Cromwell, Basinger, Strathairn),ścieżka dźwiękowa Jerry'ego Goldsmitha również robi robotę, lecz sporym nadużyciem jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLekkie rozczarowanie. Wcześniej znałem film , który jest świetny i lubię do niego wracać. Jednak książka nie do końca mnie przekonała. Na minus naprawdę za dużo postaci. Nie podobało mi się także zakończenie , a konkretnie los Dudleya. W filmie świetne było to , że Ed go zastrzelił , a w książce żyję i jest uważany za bohatera
Lekkie rozczarowanie. Wcześniej znałem film , który jest świetny i lubię do niego wracać. Jednak książka nie do końca mnie przekonała. Na minus naprawdę za dużo postaci. Nie podobało mi się także zakończenie , a konkretnie los Dudleya. W filmie świetne było to , że Ed go zastrzelił , a w książce żyję i jest uważany za bohatera
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAch, jakże ten kryminał jest cudownie niepoprawny – czerń czarnych, dewiacje jak dewiacje nie jak walentynkowy romans, bezwzględna, męska brutalność i kobieca bezwzględna erotyczna przebiegłość zostają przedawkowane na wszelkie sposoby. A nad tym wszystkim „biali panowie”, których zasadą jest panowanie. Nie jest to łatwa lektura, bo liczba bohaterów, powiązań, wątków jest ogromna. Oczywiście Ellroy wszystko co jakiś czas porządkuje, ale ja, przyzwyczajone do szybkiej i pobieżnej lektury kryminałów, co jakiś czas gubiłem się w labiryncie wszelakiego zła, które zalało w „Tajemnicach LA” „miasto upadłych aniołów”.
Ach, jakże ten kryminał jest cudownie niepoprawny – czerń czarnych, dewiacje jak dewiacje nie jak walentynkowy romans, bezwzględna, męska brutalność i kobieca bezwzględna erotyczna przebiegłość zostają przedawkowane na wszelkie sposoby. A nad tym wszystkim „biali panowie”, których zasadą jest panowanie. Nie jest to łatwa lektura, bo liczba bohaterów, powiązań, wątków jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFantastycznie zakręcona opowieść kinowa, książka to powinna być bestseller, nie wiem jakim językiem była pisana, ale sama historia to majstersztyk pisarza ;)
Fantastycznie zakręcona opowieść kinowa, książka to powinna być bestseller, nie wiem jakim językiem była pisana, ale sama historia to majstersztyk pisarza ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPotop postaci, których nie można sobie zbytnio zobrazować. Opisy nie oddziałujące na wyobraźnię. Dialogi, to taki pewnik Jamesa Ellroya. Mogła być sporo krótsza. Niektóre informacje wręcz powtarzają się co kilka rozdziałów. Dobra intryga, ale w filmie lepiej, to wszystko poukładali.
Potop postaci, których nie można sobie zbytnio zobrazować. Opisy nie oddziałujące na wyobraźnię. Dialogi, to taki pewnik Jamesa Ellroya. Mogła być sporo krótsza. Niektóre informacje wręcz powtarzają się co kilka rozdziałów. Dobra intryga, ale w filmie lepiej, to wszystko poukładali.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajpierw oglądałem film potem przeczytałem książkę.
Przeważnie książki są dużo lepsze od adaptacji filmowych.
Jak dla mnie film był (o dziwo) trochę lepszy od książki mimo, że książka jest dobra +.
Najpierw oglądałem film potem przeczytałem książkę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeważnie książki są dużo lepsze od adaptacji filmowych.
Jak dla mnie film był (o dziwo) trochę lepszy od książki mimo, że książka jest dobra +.