Dziecko Rosemary

Okładka książki Dziecko Rosemary autora Ira Levin, 2012600069
Okładka książki Dziecko Rosemary
Ira Levin Wydawnictwo: Książka do Kieszeni Ekranizacje: Dziecko Rosemary (1968) horror
220 str. 3 godz. 40 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Rosemary's Baby
Data wydania:
1997-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1997-01-01
Liczba stron:
220
Czas czytania
3 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
2012600069
Tłumacz:
Bogdan Baran
Ekranizacje:
Dziecko Rosemary (1968)
Średnia ocen

7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dziecko Rosemary w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dziecko Rosemary

Średnia ocen
7,4 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dziecko Rosemary

avatar
556
428

Na półkach:

Po przeprowadzce do wymarzonego mieszkania w Nowym Jorku, Rosemary ma zacząć nowe życie. Jej mąż zaczyna dostawać lukratywne rolę w filmach, sąsiedzi wydają się bardzo pomocni, do tego kobieta właśnie dowiedziała się, że jest w ciąży. Czy coś może zaburzyć tą idyllę? Może tylko sekta satanistów mieszkająca w tym samym budynku... Rosemary z dnia na dzień zamiast czuć się coraz lepiej słabnie i zaczyna podejrzewać, że w jej ciążę ingerowały Mroczne siły.

DZIECKO ROSEMARY to jedna z tych książek, po które często sięgam. Powieść dołączyła do grupy moich ulubieńców razem z Harrym Potterem, Opowieściami z Narnii i Zmierzchem ( to książki, które zdarza mi czytać kilka razy w roku).
Podoba mi się mrok i psychodeliczny charakter tej opowieści. Rosemary ze strony na stronę coraz bardziej pogrąża się w szaleństwie. Do tego klimat lat 60tych i Nowy York 🏵️🪩🌃 poezja.

Co do tego konkretnego wydania to mam zastrzeżenia co do okładki. W porównaniu z poprzednim polskimi wydaniem od Vesper ta okładka moim zdaniem jest brzydka... Chociaż rozumiem, że być może grafik chciał nawiązać do filmu, bo kobieta na ilustracji jest bardzo podobna do Mii Farrow.

Po przeprowadzce do wymarzonego mieszkania w Nowym Jorku, Rosemary ma zacząć nowe życie. Jej mąż zaczyna dostawać lukratywne rolę w filmach, sąsiedzi wydają się bardzo pomocni, do tego kobieta właśnie dowiedziała się, że jest w ciąży. Czy coś może zaburzyć tą idyllę? Może tylko sekta satanistów mieszkająca w tym samym budynku... Rosemary z dnia na dzień zamiast czuć się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1754
726

Na półkach:

Współpraca barterowa
To zdecydowanie jeden z moich ulubionych klasyków grozy. Całkiem niedawno myślałam, aby do tej historii wrócić i dzięki wznowieniu z Wydawnictwa Albatros miałam okazję zanurzyć się w tę pełną mroku historię!🖤

I wiecie, co? Znajomość fabuły ani trochę nie przeszkadzała w czytaniu. Zwyczajnie uwielbiam tę niesamowitą atmosferę, której nie da się opisać, aby oddać ją w pełni. Duszna, złowieszcza i owiana tajemnicą wiszącą w powietrzu. Mrok zdający się wpełzać do samych trzewi już od początku.

Rosemary i Guy wynajmują luksusowy apartament w jednej ze starszych kamienic. Dostawali niepokojące sygnały o tym, jaką ponurą sławą owiany jest owy budynek, ale przymrużyli na nie oko stwierdzając, że to banialuki. Nowa miejscówka i niby mili sąsiedzi, ale z każdą stroną zaczynamy odczuwać niepokój. Gdy okazuje się, że Rosemary jest w ciąży i nie przebiega ona tak jak powinna, lęk narasta, a do tego namolni i przedziwnie opiekuńczy sąsiedzi. Dostrzegamy, że coś jest nie tak i to mocno! Coś zdającego się wymykać z ram znanego nam świata, coś anormalnego.

Czy Rosemary pogrąża się w szaleństwie? Czy to paranoja, a może to wykwity jej wyobraźni? Kobieta z pękniętym umysłem i rosnącą traumą. Czy miejsce samo w sobie może być przeklęte? Jaki przerażający sekret skrywają mieszkańcy kamienicy?

Uwielbiam wplecione w fabułę wszelakie wątki czarnej magii i okultystyczne, dodają one tej historii niepowtarzalnego klimatu. Ale! Najważniejsza jest tu warstwa obyczajowa, która jest wstrząsająca!Dotyka czegoś na wskroś intymnego. Dla kobiety, której ciąża i narodziny dziecka miały być czymś wspaniałym i radosnym... a okazały się odrażające!

Warto przekonać się samemu z czym Rosemary przyszło się zmierzyć i w imię niskich pobudek. To naprawdę świetny horror psychologiczny ze szczyptą czegoś nadprzyrodzonego, który się nigdy nie zestarzeje.
Gorąco polecam!

Współpraca barterowa
To zdecydowanie jeden z moich ulubionych klasyków grozy. Całkiem niedawno myślałam, aby do tej historii wrócić i dzięki wznowieniu z Wydawnictwa Albatros miałam okazję zanurzyć się w tę pełną mroku historię!🖤

I wiecie, co? Znajomość fabuły ani trochę nie przeszkadzała w czytaniu. Zwyczajnie uwielbiam tę niesamowitą atmosferę, której nie da się opisać,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1615
1436

Na półkach: , , , , ,

Klasycznie, drobnymi krokami, zmierzamy w mrok. Słodycz pierwszych scen zamienia się w niepewność wyrosłą pomiędzy jawą a snem. Blask i harmider nowojorskich ulic zamiera na rzecz ciszy wysokich pomieszczeń owianej złą sławą kamienicy. Dobroduszność stęsknionych towarzystwa starszych ludzi ulatuje wraz z ich poczuciem wyłącznego prawa do opieki nad Dzieckiem.

Komu i czemu wierzyć, gdy radość z zaistnienia potomka miesza się z koszmarnymi wizjami jego poczęcia? Co stawiać wyżej - instynkt, szepczący, że jesteśmy w niebezpieczeństwie czy uspokajające opowieści o podobnych, ciążowych depresjach? Wierzyć przerażonym, dawno niewidzianym przyjaciołom czy doświadczeniu starszych sąsiadów? I jeszcze pytanie moim zdaniem najważniejsze. Jak wiele zaakceptować, kierując się odwiecznym, niezłomnym instynktem macierzyńskim?

Znam tę opowieść od lat. Film mnie zachwycił, oryginalna wersja była porywająca, jest tak i w nowym tłumaczeniu Roberta Ginalskiego, prowadzonym przystępnym, ale i niepokojącym językiem.
Łatwość przyswajania kolejnych wydarzeń i oczywistość codzienności powodują, że "Dziecko Rosemary" wywołuje walkę spokoju z lękiem i niepewnością. Co więcej, stawia pytanie o to, jak daleko autor odszedł od prawdopodobnych zachowań... Bo o ile można nie wierzyć w spojrzenie TAKICH oczu, o tyle świat, raz za razem pokazuje nam, jak wielka rzesza Guyów odda wszystko za sławę i jak często ten 'inny przywódca świata' budzi ludzką ekscytację.

Ira Levin podejmuje decyzje za Rosemary, pozostawiając jednak nieustanne poczucie niepewności, niedowierzania i natrętnych myśli o tym, co może zdarzyć się po jeszcze jednym kroku w przyszłość.
Matka, wybrana, Rosemary o imieniu brzmiący niemal jak to nowotestamentowe. Ludzie, którzy potrafią nasze myśli zamieniać w chaos niezrozumienia. Mężowie żądni sławy, nie ciepła rodzinnego. I miasto, wielki Nowy Jork, żywy i żwawy - nietypowy dla horrorów, bo zdający się być zupełnie bezpieczny w sensie mentalnym, wolny od TEGO zła.

Bardzo lubię tę opowieść, bo jest prosta jak nucona bez słów "Kołysanka Rosemary" Komedy. I dlatego, że jest tak samo niepokojąca. Pozornie cicha i blada, a przejmująco smutna i poruszającą każdy nerw. Ten styl jest nie do pokonania. Nie ma tu brawury i wyobrażeń, które przedstawiać musi armia fachowców od efektów specjalnych. Jest cisza, spokój, prosty przekaz i lęk budowany w sposób prowadzący do szaleństwa.

Polecam każdą jej wersję. Polską, angielską, filmową. Zawsze. Najbardziej zaś najnowsze wydanie z nienahalną, acz sugestywną okładką. Tylko na nią popatrzcie. Rosemary byłaby zachwycona. Jej syn też...

Katarzyna
Dziękuję Wydawnictwu Albatros za powrót do dobrej klasyki w nowym wydaniu.

Klasycznie, drobnymi krokami, zmierzamy w mrok. Słodycz pierwszych scen zamienia się w niepewność wyrosłą pomiędzy jawą a snem. Blask i harmider nowojorskich ulic zamiera na rzecz ciszy wysokich pomieszczeń owianej złą sławą kamienicy. Dobroduszność stęsknionych towarzystwa starszych ludzi ulatuje wraz z ich poczuciem wyłącznego prawa do opieki nad Dzieckiem.

Komu i czemu...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

7798 użytkowników ma tytuł Dziecko Rosemary na półkach głównych
  • 4 749
  • 3 006
  • 43
1488 użytkowników ma tytuł Dziecko Rosemary na półkach dodatkowych
  • 1 038
  • 172
  • 118
  • 49
  • 42
  • 39
  • 30

Tagi i tematy do książki Dziecko Rosemary

Inne książki autora

Ira Levin
Ira Levin
Amerykański pisarz, autor sztuk teatralnych i tekstów piosenek. Studiował na Uniwersytecie Nowojorskim, na kierunkach filozofia i filologia angielska. Pierwszą powieść, Pocałunek przed śmiercią, napisał w wieku 22 lat. Levin był pisarzem wszechstronnym; w jego dorobku są zarówno dreszczowce, jak i komedie. Najbardziej znaną powieścią Levina jest Dziecko Rosemary, horror opowiadający o satanizmie i okultyzmie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Dziecko Rosemary

Więcej
Ira Levin Dziecko Rosemary Zobacz więcej
Ira Levin Dziecko Rosemary Zobacz więcej
Ira Levin Dziecko Rosemary Zobacz więcej
Więcej