Reklama
Grupa dyskusyjna:
Konkursy LubimyCzytać.pl
Dyskusji:
2172
Czytelników
933143
Kategoria

Ślubne przygotowania – wygraj książkę „Noc, kiedy umarła”.

LubimyCzytać
utworzył 08.10.2019 o 14:42

To był najszczęśliwszy dzień w jej życiu. Co więc sprawiło, że skoczyła? Tej nocy stała na klifie i patrzyła w dół, na fale, tak jak dziesiątki razy wcześniej. Ale tym razem było inaczej – miała na sobie suknię ślubną, na rozwianych blond włosach welon i… tym razem skoczyła. Świadkowie stali na tyle blisko, że wszystko widzieli, nie zdążyli jednak jej zatrzymać. Policja prowadziła poszukiwania – bez skutku. Evie Bradley przepadła, a jej ciało zmyły fale morza. I tylko jedna osoba wie, dlaczego. Jej najlepsza przyjaciółka, Rebecca. Miesiąc po tej tragedii zdruzgotana Rebecca dostaje wiadomość: Mogłaś mnie uratować. Ale umarli nie mówią ani nie piszą… Kto więc wciąga Rebeccę i męża Evie, Richarda, w chorą grę oskarżeń i iluzji? I, na litość boską, dlaczego?

Ślubne przygotowania potrafią przyprawić o zawrót głowy. A jak wyglądały wasze? Wszystko przebiegło bez komplikacji, czy nie obeszło się bez wpadki? Opowiedzcie historie swoje lub waszych znajomych czy członków rodziny. Może macie w zanadrzu jakieś wesołe anegdotki?

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.


Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.


Noc, kiedy umarła - Jacek Skowroński
Noc, kiedy umarła

Autor : Jenny Blackhurst

To był najszczęśliwszy dzień w jej życiu. Co więc sprawiło, że skoczyła? Tej nocy stała na klifie i patrzyła w dół, na fale, tak jak dziesiątki razy wcześniej. Ale tym razem było inaczej – miała na sobie suknię ślubną, na rozwianych blond włosach welon i… tym razem skoczyła. Świadkowie stali na tyle blisko, że wszystko widzieli, nie zdążyli jednak jej zatrzymać. Policja prowadziła poszukiwania – bez skutku. Evie Bradley przepadła, a jej ciało zmyły fale morza. I tylko jedna osoba wie, dlaczego. Jej najlepsza przyjaciółka, Rebecca. Miesiąc po tej tragedii zdruzgotana Rebecca dostaje wiadomość: Mogłaś mnie uratować. Ale umarli nie mówią ani nie piszą… Kto więc wciąga Rebeccę i męża Evie, Richarda, w chorą grę oskarżeń i iluzji? I, na litość boską, dlaczego?

Regulamin
  • Konkurs trwa 8 - 14 października włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce i posiadające konto na portalu lubimyczytać.pl.
  • Prace zamieszczane na serwerze portalu powinny spełniać następujące wymagania: Maksymalna waga ilustracji - 100 KB. Maksymalna szerokość - 300 px. Format pliku graficznego: .jpeg. Wymagania nie dotyczą grafik pochodzących z serwerów zewnętrznych
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane osobowe uczestnika (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez administratora serwisu lubimyczytać.pl w celu przeprowadzania konkursu, wysyłki nagród oraz analizy i statystyki . Dane osobowe zwycięzcy mogą zostać przekazane w celu wysyłki nagrody partnerowi konkursu - ______________. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
  • Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.

Lista wypowiedzi (56)

Dodaj wypowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

66
0
09.10.2019 21:16

Pamiętam gorączkowe przygotowania do ślubu mojej siostry - makijaż, sukienka, włosy. Duże lustro w przedpokoju oblegane przez pannę młodą. Ostatnie upewnienia, że limuzyna ślubna, fotograf, kwiaty, chmury na niebie... Ojciec przeprowadził siostrę przez próg rodzinnego domu, gdzie miał czekać pan młody z rodzicami. I... Nic, nikogo, telefon milczy... Okazało się, że tuż...

więcej

160
45
09.10.2019 22:07

Pamiętam gdy mama wypinała mnie ze spacerówki i dawała pobrykać na trawie. Pamiętam księżyc za oknem i wzór zasłon, gdy w moim drabinkowym łóżeczku obudził mnie ból nóg. Ile miałam wtedy lat? Maksymalnie 3. Ile lat upłynęło od tamtej pory? Dekady! Konkretnie trzy.
Od mojego ślubu z miłości minęło raptem 5 lat. Czemu więc niemal kompletnie nie pamiętam tych ostatnich dni...

więcej

1923
1213
10.10.2019 06:23

Moje przygotowania do ślubu były absorbujące. Padaliśmy ze zmęczenia, ale było fajnie. Anegdotka ze ślubu dotyczy jednak nie mojego wesela, ale wesela znajomej mojej znajomej. W pewnym mieście w Polsce słynącym cudami zamówiono pół sali na wesele. Smętnie było do północy, wiadomo, jak na weselu. Ten pląsa, tamten drzemie, a jeszcze inny popija. Ale wszystko się zmieniło o...

więcej

1677
32
10.10.2019 08:44

Dzień, w którym moja przyjaciółka wzięła ślub był z pewnością niezapomniany. Ludzie w ślubnej gorączce i ze wzruszenia potrafią stworzyć naprawdę wspaniałe wspomnienia. Jako świadek pocieszałam po ceremonii, gdy został pomylony palec na obrączkę, a ksiądz dyskretnie dawał znać, niestety bezskutecznie. Pan młody podczas tańca zapomniał kroków i zaczął improwizować z czego...

więcej

136
0
10.10.2019 12:06

Mojego narzeczonego dzień przed ślubem rozłożyło przeziębienie. Do tego stopnia, że prawie stracił głos, a ja zaczęłam już podejrzewać go o to, że się wystraszył i szuka wymówki, by nie wygłosić ślubnej przysięgi (żarcik). Tak więc cały dzień mój K. przeleżał w łóżku. Katar, kaszel, chrypka, ogólne osłabienie - to wszystko nie dawało mu spokoju. Kuchnia w mgnieniu oka...

więcej

99
98
10.10.2019 13:13

Dzień naszego ślubu. Przyszły mąż zawozi jeszcze ostatnie rzeczy na salę, bo on -jak to facet, potrzebuje mniej czasu na przygotowania. Okazuje się, że przed wejściem nad drzwiami jest korona, która świeci…gołymi belkami drzewa!!! Właściciel mówi, że koronę nad drzwiami para młoda ubiera we własnym zakresie. A my nic nie mamy. No i co teraz? Gdyby nic nie było, to ok, ale...

więcej

67
11
10.10.2019 15:21

Moi przyjaciele mają małą córeczkę Zuzię, która podczas ślubu kościelnego sypała im kwiatki z małego koszyczka. Wyglądała pięknie, miała śliczny, chabrowy wianek i rozkloszowaną pudrową sukienkę. Plan był taki, Zuzia idzie z babcią pierwsza, zaraz za nimi świadkowie i jako trzecia najważniejsza para - Para Młoda. Wszystko szło zgodnie z planem, mała Zuzia sypie kwiatki na...

więcej

175
34
10.10.2019 22:22

Pamiętam każdy szczegół z tego dnia. Miesiące przygotowań, pare dni nerwów i kłótni z najbliższymi, ponieważ każdy ma dla nas "dobrą radę". Chwilami miałam już dość tych całych ślubnych przygotowań, ale w końcu nadszedł ten dzień. Wydawałoby się że wszystko jest przygotowane i dopięte na ostatni guzik. Kamerzysta już przyjechał, goście czekali na zewnątrz, a ja oczywiscie...

więcej

61
27
11.10.2019 10:18

Ślub z moją Lubą braliśmy kilka miesięcy temu. Dwa dni przed weselem zawoziłem z przyszłym teściem wodę i napoje na salę weselną. We dwóch przewieźliśmy ponad 700 litrów. Było bardzo ciężko, łącznie trzy kursy z wypełnionym napojami samochodem. Na drugi dzień ani ja, ani przyszły teść nie mogliśmy się ruszyć. On dostał zakwasów, a ja oprócz tego naciągnąłem ścięgna. Blady...

więcej

190
18
11.10.2019 10:26

Na rok przed ślubem kupiliśmy starego fiata 125p. Nasze małe wielkie marzenie. Chcieliśmy nim jechać do ślubu. Włożyliśmy w niego mnóstwo pracy i pieniędzy. Nowy kolor, nowe części, przywrócenie do oryginalnego stanu (samochód jest z 1971 roku, a pierwszy i jedyny właściciel skutecznie go oszpecał "unowocześniając" przez lata). Jeszcze w dniu ślubu mój mąż rano...

więcej

Reklama
zgłoś błąd