Dlaczego wciąż wolimy książki papierowe?

LubimyCzytać
02.10.2014

Wiele osób wieszczyło rychły upadek książki papierowej. Na rynku amerykańskim, który chyba najbardziej entuzjastycznie powitał pojawienie się książki elektronicznej, sprzedaż książek papierowych zaczęła niedawno wzrastać (według danych Publishers Weekly). Wprawdzie nieznacznie, ale do niedawna wzrost sprzedaży notowały tam tylko ebooka. Sprzedaż ebooków wprawdzie nadal wzrasta, ale znacznie wolniej niż choćby dwa lata temu. W Polsce również ebooka mają się coraz lepiej – według księgarni Virtualo w ciągu zeszłego roku ich sprzedaż wzrosła o 80%. Wciąż jednak rynek cyfrowej książki to zaledwie 3% całego rynku książki.

Dlaczego wciąż chętniej sięgamy po książki w tradycyjnej formie? Czy wynika to tylko z ceny czytników? Ona przecież stale spada, a czytnik ma coraz większa liczba czytelników, którym nie przeszkadza on w sięganiu po książki papierowe. Brytyjczycy postanowili to zbadać. Strona internetowa Fat Brain przepytała swoich użytkowników, żeby sprawdzić, dlaczego wciąż wolą czytać z papieru. Oto wyniki:

65% kieruje się uczuciami. Książki sprawiają im fizyczną przyjemność – lubią ich dotykać, notować na nich, zaginać rogi. Cenią sobie dziwne rzeczy, które można znaleźć w książce – stare bilety, zakładki, liściki. Żadna aplikacja tego nie zastąpi.

61% twierdzi, że łatwiej się uczyć, korzystając z papierowych książek. Można naklejać na nich samoprzylepne karteczki, podkreślać fragmenty różnymi kolorami, a przede wszystkim otwierać kilka tomów jednocześnie i zerkać na wszystkie na raz.

58% wybiera papier, bo lubi się dzielić. Trudniej pożyczyć książkę elektroniczną, zwłaszcza kupioną za pośrednictwem Amazona. Trudno ją też komuś podarować, kiedy się ją już samemu przeczytało.

53% woli książki papierowe ze względów estetycznych. Cenią sobie starannie zaprojektowane okładki, obwolutę, zakładki dopasowane do wewnętrznej strony okładki. Traktują książki jak małe dzieła sztuki.

45% chce mieć możliwość odsprzedania książki. Skoro zapłacili za nowy egzemplarz, uważają, że mają prawo wprowadzić ją do ponownego obiegu na rynku wtórnym i odzyskać część pieniędzy.

44% to kolekcjonerzy. Zbierają całe serie, pierwsze wydania, lub książki w specyficznych okładkach. Kolekcjonują stare tomy, żaden ebook im tego nie zastąpi.

Również 44% wybiera książki tradycyjne, chcąc zrobić komuś prezent. Trudno zapakować książkę elektroniczną.

Dla 42% ważny jest sposób dokonywania zakupów. Lubią przechadzać się między regałami, wyciągać książki na chybił trafił, gładzić grzbiety. Klikanie myszką nie sprawia tej samej przyjemności.

11% rezygnuje z książek elektronicznych, ponieważ nie pachną.

I wreszcie 9% przyznaje, że wolą mieć papierowe wydania, ponieważ w ten sposób mogą zaimponować znajomym, robiąc wrażenie interesującą biblioteczką.

A Wy? Dlaczego wybieracie książki papierowe? A może jednak wolicie książki w wersji elektronicznej?

Źródło: electricliterature.com

 

Reklama

komentarze [54]

Sortuj:
1601
21
04.10.2014 17:19

Około 10 lat temu to były właściwie książki dostępne w formie elektronicznej jako pliki tekstowe, Word czy PDF. Czytało się je na komputerze i pamiętam że miałam śmieszny program który sprawiał że pliki wyglądały jak prawdziwa książka. Dzięki temu przeczytałam opowiadania Dicka czy powieści Andre Norton w oryginale.


1601
21
04.10.2014 15:33

Ja zdecydowanie nie wolę. Książki elektroniczne fascynowały mnie już z 10 lat temu kiedy o czytnikach nikt nie słyszał. Największą ich zaletą zawsze była dostępność. Obecnie jestem przeszczęśliwa mogąc czytać na czytniku. Uwielbiam książkę jako przedmiot ale pod względami praktycznymi nie może równać się z czytnikiem. Gdyby wszystkie książki które chcę przeczytać były...

więcej

0
1241
04.10.2014 16:46

O, to 10 lat temu były już e-booki? Ja 10 lat temu zafascynowałam się z kolei audiobookami, gdy u nas nie były w modzie. Za granicą można było wypożyczyć je w bibliotekach miejskich. I cieszę się, że teraz mamy tak duży wybór nośnika książek: audio, e-książka, książka tradycyjna. Co kto woli. Dzięki temu czytam o wiele więcej książek, bo mam szerszy dostęp.
Czytnik mam od...

więcej

45
4
04.10.2014 08:56

Widzieliście kiedyś kogoś czytającego papirusy? Nie, bo zostały dawniej wyparte przez wygodniejsze i bardziej mobilne książki papierowe, które czeka ustąpienie e-bookom. Nic nie dzieje się w przeciągu jednego dnia, ale za kilkadziesiąt lat książki klasyczne będą już tylko obiektem zainteresowania kolekcjonerów.


0
1241
04.10.2014 16:51

W zeszłym roku czytałam powieść historyczną pt. 'Bractwo' Robyn Young. O średniowieczu. Była tam taka zabawna scena, która nawiązuje to Twojej wypowiedzi. Otóż, w tej książce karawana żydowska jedzie do Persji i jako karawana ludzi oczytanych wiezie wielką pakę: około 10 ksiąg. W tym Koran i inne święte księgi różnych religii, bo karawana jest pełna zagorzałych czytelników....

więcej

171
63
20.08.2015 15:42

Różnica jest taka, że ten papirus choć mający nawet 2000 lat nadal można przeczytać. A te e-booki zapisane na dyskietkach przed 20 laty, ba przed 10 laty zapisane na CDkach są praktycznie nie do odczytania.
Taki to ma sens.


4043
3803
03.10.2014 14:56

Nook byłem już nie raz na tej stronie.


4942
487
03.10.2014 11:55

Ile razy można powielać ten sam temat? Nie ma tutaj normalnych moderatorów, którzy robią, co do nich należy?


235
77
03.10.2014 11:55

Podobno o gustach się nie dyskutuje, ale skoro temat padł... Zdecydowanie wolę książki te które "kurzą" się na półkach, którym kartki żółkną ze starości, które przyjemnie "pachną" drukarnią ... Może to w pewnym sensie przywiązanie do tradycjonalizmu, ale takie przywiązanie, które mam nadzieję nie da się nigdy zdominować przez pęd rozwoju technicznego ;-))


2843
683
03.10.2014 11:32

Ta sama dyskusja toczy się pod "Stefan King wierzy w przyszłość książki papierowej". Jaki jest sens powielania w nieskończoność tej samej dyskusji.


691
570
03.10.2014 09:18

Dla mnie określenie, że ktoś coś woli jest trochę bez sensu. Ludzie, którzy czytają wolą po prostu czytać, a jak? To już chyba nie ma większego znaczenia. Pomijając aspekty finansowe, wydaje mi się logiczne, że jeśli jestem w domu mogę czytać książki papierowe, jeśli jestem poza domem elektroniczne, bo są wygodniejsze w noszeniu. Przez myśl mi nie przeszło nigdy czy wolę...

więcej

1008
392
03.10.2014 09:22

Niestety, z tych wszystkich dyskusji wychodzi, że ważne JAK się czyta, NA czym się czyta. Nawet bardziej niż CO się czyta. Smutne.


4043
3803
03.10.2014 09:12

Dla mnie czytnik jest drogi,poza tym chyba rzeczywiście tradycja.Poza tym,książka "normalna"wygląda ładniej na półce.
W bibliotece nie ma (przynajmniej ) u nas jeszcze eboków do wypożyczenia.
Chociaż może kiedyś skorzystam z tej elektronicznej.


150
41
03.10.2014 14:18

detektywmonk
"W bibliotece nie ma (przynajmniej ) u nas jeszcze eboków do wypożyczenia."


Zajrzyj tutaj: http://www.legimi.com/


641
39
03.10.2014 23:38

Biblioteki powoli wprowadzają czytniki do wypożyczenia


4043
3803
04.10.2014 07:33

W naszej bibliotece jeszcze nie :-),ale mam nadzieje że to się zmieni.


795
150
03.10.2014 07:38

Zdecydowany dla mnie powód to tzw. drugi obieg: odsprzedanie, zakup,prezent,udostępnienie. Nie wyobrażam sobie np. znieknięcia antykwariatów , gdyby było 100% książek elektronicznych. Poza tym element wizualny i estetyczny w domu-dziwnie się czuję u kogoś,gdzie nie widzę książek. A czytnik? Planuję kupić. Jedno nie wyklucza drugiego.


zgłoś błąd