O trudnym życiu szympansów wśród ludzi - wywiad z Karen Joy Fowler

LubimyCzytać
25.04.2016

Zaskakująca książka Karen Fowler „Nie posiadamy się ze szczęścia” wykorzystuje historię kontrowersyjnego eksperymentu z lat 30. Dwoje naukowców, mąż i żona, próbowało wychować szympansiątko wspólnie z ich własnym dzieckiem. Eksperyment szybko przerwano, bo dziecko zaczęło przejmować zwierzęce zachowania. Karen Fowler opowiada o kulisach powstawania książki i powodach, dla których sięgnęła po ten temat.

Ile jest doniesień na temat szympansów wychowywanych jak ludzkie dzieci? Jak ściśle oparła pani swoją książkę na tych informacjach?

Przeczytałam wszystkie relacje na temat rodzin wychowujących szympansy, które mogłam znaleźć – do wielu z nich odnoszę się w mojej powieści. Przeczytałam też tonę innych książek o szympansach i bonobo żyjących w laboratoriach, środowisku naturalnym, w rezerwatach. Chciałam, by zachowanie szympansiej bohaterki – Fern – było jak najbardziej wiarygodne.

W książce opisuje pani eksperyment polegający na próbie wspólnego wychowania dziewczynki, Rosemary, do której dołącza malutka szympansica Fern. Rodzice i starszy brat odnoszą się do nich jednakowo i traktują jak członków rodziny. Jaki był cel tego eksperymentu?

Pozornie miał dać sprawdzać, co jest silniejsze: natura czy wychowanie, zbadać do czego zdolna byłaby szympansica, gdyby została wychowana jako człowiek, szczególnie w obszarze języka. Jak to jednak bywa z eksperymentami, ich skutki mogą okazać się nieprzewidywalne. Rosemary przypuszcza, że to ona stała się prawdziwym obiektem badań. Jej zdaniem ojciec nie próbował wychować szympansa potrafiącego porozumiewać się z ludźmi, tylko raczej człowieka, który umiałby rozmawiać z szympansami.

Czy eksperyment wspólnego wychowania Fern i Rosemary zdradza więcej o naturze ludzkiej niż o naturze szympansów?

Kiedy robiłam research do książki, byłam zszokowana: badacze przez dziesięciolecia szukali odpowiedzi na pytanie jak dobrze małpy mogą porozumiewać się z ludźmi. Tymczasem kluczowa powinna być kwestia jak szympansy komunikują się ze sobą. Naukowcy skłonni byli całą winę za brak porozumienia między gatunkami przypisywać małpom, nie zaś zauważyć, że odpowiedzialność za to leży także po stronie ludzi. Wyższość człowieka i priorytet nadany ludzkim formom inteligencji i komunikacji nie były nigdy poddawane w wątpliwość. Tymczasem małe szympansy rozwijają się szybciej niż ludzie i, do wieku mniej więcej dwóch lat, są bardziej zaawansowane w każdy możliwy sposób.

Jakie cechy szympansie przyswoiła sobie bohaterka „Nie posiadamy się ze szczęścia”?

Klasyczne cechy szympansów: impulsywność, zaborczość i skłonność do dominacji. Jako dziecko nie potrafiła trzymać rąk przy sobie i miała tendencję do widzenia przestrzeni wokół siebie poziomo i pionowo. Mimo że nie potrafiła poruszać się tak sprawnie jak szympansica Fern, świat wydawał jej się idealnym miejscem do wspinaczki.

Jaki jest pani osobisty stosunek do ruchu na rzecz praw zwierząt?

Wierzę w naukę. Jem mięso. Ale sądzę też, że przemysł spożywczy, jak również badania nad zwierzętami, że nie wspomnę o przemyśle kosmetycznym, są polem niepotrzebnego okrucieństwa. Fakt, że istnieją zwierzęta hodowane tylko po to, żeby wieść żywot pełen cierpienia, jest przerażający. Uważam, że jeśli nie możemy na coś patrzeć, powinniśmy przestać to robić. Nie dotyczy to tylko naszego traktowania zwierząt, ale także polityki, ochrony środowiska, wojen i więzień.

Co wiedza o szympansach zdradza na temat ludzkich relacji?

Powinniśmy pamiętać, że jesteśmy naczelnymi tak jak szympansy i od czasu do czasu patrzeć na nasze zachowania przez ten pryzmat gatunkowej przynależności. Odbiciem naszych zwierzęcych więzów są hierarchiczne instytucje – zarządy firm, diecezje, ratusze, biurokracja. To nierzadko cały teatr póz, walenia się w pierś, demonstrowania dominacji. Zgadzam się z ojcem Rosemary, kiedy mówi, że jedynym sposobem na znalezienie sensu w Kongresie USA jest spojrzenie nań jak na 200-letnie studium naczelnych.

Pani książka porusza wiele filozoficznych i psychologicznych kwestii, które dotykają głębiej tego, co to znaczy być człowiekiem.

Za każdym razem, kiedy skupiamy się na pokazywania najważniejszych różnic między ludźmi a resztą zwierząt, okazuje się, że nie mieliśmy racji. Pamiętam, kiedy człowiek był określany jako zwierzę używające narzędzi. Teraz wiemy, że również wiele zwierząt używa narzędzi. Sójki wykazują pamięć epizodyczną. Bardzo często nie docenialiśmy innych zwierząt, zazwyczaj nie będąc w stanie przestać skupiać się na sobie. Byłoby miło, gdybyśmy przestali to robić.

Szympansica Fern żyje w okropnych warunkach po tym, jak eksperyment dobiega końca. Czy to odzwierciedlenie rzeczywistości? Czy warunki życia szympansów w instytucjach zarządzanych przez ludzi polepszyły się w ostatnich latach?

Szacuje się, że obecnie w Stanach Zjednoczonych żyje 2000 szympansów: w laboratoriach, ogrodach zoologicznych, domach, schroniskach. Dużo zostało już zrobione na rzecz poprawy ich warunków, ale mimo wszystko różnią się one znacznie w zależności od miejsca. Wiele organizacji pracuje na rzecz znalezienia odpowiednich schronisk i opieki dla „emerytowanych” szympansów, które były wcześniej wykorzystywane w laboratoriach lub przemyśle rozrywkowym, ale to kosztowne przedsięwzięcie. Schroniska dysponują ograniczoną powierzchnią. Poza tym, szympansom, które zostały wcześnie zabrane matkom i wychowane w otoczeniu ludzi lub w izolacji, trudno odnaleźć się wśród swoich pobratymców.

W ostatnich latach notowano wypadki, w których szympansy atakowały ludzi, jak na przykład w Connecticut, gdzie kobieta straciła w takim wypadku ręce i twarz. Czy szympansy mogą żyć blisko ludzi na dłuższą metę?

Szympansy są ogromnie niebezpiecznymi zwierzętami, szczególnie osobniki męskie. Można je okiełznać w młodym wieku, ale gdy dojrzewają, są dużo silniejsze od ludzi. Więc nie, nie mogą żyć z nami przez dłuższy czas. To okrutne wychowywać je jak ludzi. W niewoli żyją około pięćdziesięciu lat, a stają się nieokiełznane w wieku lat dziesięciu lub wcześniej. Przez większość ich życia towarzystwo ludzi nie jest dla nich opcją. Powinny zostać z matkami.

Jaka jest sytuacja szympansów na wolności, w Afryce?

Szympansy cierpią z powodu kurczenia się ich przestrzeni w środowisku naturalnym. Przez ostatnie 30 lat ich populacja zmalała o 66% i zarówno szympansy, jak i bonobo są zagrożonymi gatunkami.

W swojej książce wykorzystała pani w powieści cytaty z noweli Franza Kafki „Raport dla Akademii”, której narratorem jest małpa człekokształtna.

Opowieść Kafki to historia o schwytanej małpie, która musi nauczyć się zachowywać jak człowiek, by zyskać dla siebie małą dawkę wolności. Spora część naszej literatury, szczególnie dziecięcej, ma za bohaterów mówiące zwierzęta. „O czym szumią wierzby”, „Pajęczyna Charlotty”, „Kubuś Puchatek” – te wszystkie książki czytali mi rodzice w dzieciństwie. Jako dzieci jesteśmy zachęcani, by czuć empatię wobec zwierząt, zaś później oczekuje się od nas, że się jej wyzbędziemy.

Jak pani sądzi, co zyskają czytelnicy dzięki lekturze „Nie posiadamy się ze szczęścia”?

Moja powieść jest próbą przemyślenia na nowo kwestii eksperymentów na zwierzętach. Świat jest skomplikowanym, zaskakującym, okropnym i zarazem pięknym miejscem. Mam nadzieję, że go nie unicestwimy. Nie jesteśmy jedynymi, którzy żyją na tej planecie.

źródło: materiały wydawnictwa

Reklama

komentarze [3]

Sortuj:
864
1
06.06.2016 16:26

Już w tytule artykułu umieściliście Państwo informację o czym jest książka. Pomyślałam, że będzie interesująca, wobec czego postanowiłam ją przeczytać. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że fakt, że Fern jest szympansem wychodzi na jaw dopiero około setnej strony! Nie mogliście Państwo bardziej zepsuć czytelnikowi przyjemności z czytania tej konkretnej powieści.


3225
342
26.04.2016 08:55

"Eksperyment" na żywym materiale był kontrowersyjny, najdelikatniej mówiąc. Myślę o nim z niechęcią, dlatego nie wiem, czy mam ochotę czytać tę książkę. Ostatni akapit rozmowy (odpowiedź na ostatnie pytanie) jest zachęcający.


2791
4
22.04.2016 14:24

Zapraszamy do dyskusji.


zgłoś błąd