Poznaj muzyczny cykl Anny Dąbrowskiej

LubimyCzytać
20.03.2020

Anna Dąbrowska to mistrzyni emocjonalnych, intymnych opowieści, które pisze zarówno dla dorosłych, jak i dla młodzieży. Każda z jej historii zostaje niezwykle ciepło przyjęta przez czytelniczki. Teraz inowrocławska autorka książką „Odlecimy stąd” rozpoczyna cykl „Płomienie”.

Poznaj muzyczny cykl Anny Dąbrowskiej

„Odlecimy stąd”, Anna Dąbrowska – Wydawnictwo Novae Res

W powieści poznajemy Delfinę i Jakuba. Dzieli ich wiek, łączy – muzyka.

Dziewiętnastolatka nie jest typową nastolatką. Pracuje w warsztacie swojego dziadka, nie ma przyjaciół, a jej największą pasją jest muzyka. W dzieciństwie porzucona przez matkę, dziewczyna uparcie pielęgnuje w sercu strach przed odrzuceniem i nie zamierza nawiązywać bliższych relacji z ludźmi. Przypadkiem poznaje byłego gitarzystę popularnego zespołu i… jego tajemnice.

Oboje są zagubieni, oboje są życiowymi outsiderami. Czy pokonają swoje lęki i dadzą sobie szansę?

Tak o całym cyklu mówi autorka:

Cały cykl zrodził się z mojego zamiłowania do muzyki. W pierwszej części prym będzie wiodła gitara akustyczna, w drugiej perkusja, w trzeciej poznamy charyzmatycznego wokalistę. Czwarta to jeszcze tajemnica. Będą to historie wyjątkowych bohaterów, nieidealnych, choć na pozór ta ich idealność bije po oczach. Nie chcę, by moje opowieści były schematyczne, jedynym przewidywalnym motywem będzie uczucie. W cyklu „Płomienie” na moich czytelników będą czekały tajemnice, trudy dnia codziennego, dużo muzyki i nadzieja, bo bez niej świat stałby się bezbarwny.

Pierwsza książka muzycznego cyklu pt. „Odlecimy stąd” jest już w sprzedaży. Kolejna powieść, zatytułowana „W deszczu”, ukaże się w maju 2020 roku.

Fragment książki:

– Widziałaś w samochodzie gitarę? – zapytał z zainteresowaniem.

– Pierwsze, co zauważam w życiu, to gitara.

– Grasz?

Pokręciłam przecząco głową.

– Próbuję coś brzdękać, ale nie nazwałabym tego grą. – Poczułam, jak moje policzki zapłonęły żywym rumieńcem. Nie lubiłam o sobie opowiadać, gdyż reprezentowałam raczej typ słuchacza.

– Chętnie posłucham twoich brzdęków – zaproponował Jakub, a ja czułam, jak topię się na myśl o tym, że miałabym przed nim zagrać.

– Mam starą gitarę. Być może nie nadaje się już do grania…

Próbowałam zamknąć tę dyskusję, która była dla mnie niezręczna.

– Czy mogę ją mimo wszystko zobaczyć? – zapytał z błyskiem w oku, a ja, nie wiedzieć czemu, zgodziłam się skinieniem głowy i zaprowadziłam go do swojego pokoju na piętrze. Poczułam się nagle uległa, choć wcale nie chciałam taka być. Nie chciałam się jednak kłócić przy śpiącym dziadku. Otworzyłam drzwi mojego pokoju, czując się w nim dziwnie obco. Niby wszystko było takie samo, ale jednak coś się zmieniło.

Oddychaj – powtarzałam w myślach, kiedy mężczyzna usiadł na łóżku, które głośno zaskrzypiało. Właśnie sobie uświadomiłam, że nikt wcześniej na nim nie siedział. To pierwszy mężczyzna, któremu otworzyłam drzwi do swojego pokoju, chociaż wcale go nie znałam. Patrzyłam, jak położył gitarę na kolanach i złączył dwa palce, by przejechać nimi po strunach. Kiedy wydobył z nich kilka dźwięków, moje serce zabiło mocniej; znacznie mocniej, niż powinno to zrobić. Tłumaczyłam sobie, że to muzyka wywołała tak skrajne emocje. Uśmiechnęłam się, widząc, z jaką wprawą palce Jakuba poruszały się po gryfie. Melodia, która uniosła się w powietrzu, wypełniła moje serce nostalgią. Była taka smutna, ale zarazem tak boleśnie prawdziwa.

Artykuł sponsorowany

#czytamwdomu #kupujeksiazki

Reklama

komentarze [2]

Sortuj:
Dodaj wypowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

2550
4
20.03.2020 15:14

Zapraszamy do dyskusji.


3848
3610
20.03.2020 15:32

Nie znam się na czytaniu, nie wiem.Czy to dobre czy złe.Czyta się fajnie.


zgłoś błąd