Pisarz w malarskim atelier

Joanna Janowicz
07.09.2012

Zadaję taki temat do rozmyśleń: malarstwo w literaturze. Jest obecne? Jest. Dlaczego? Co sprawia, że akurat ono jest takim wdzięcznym motywem? Dlaczego malarze jako postaci literackie znacznie częściej występują w powieściach niż na przykład rzeźbiarze (którzy z kolei, wydaje mi się, że z większą częstotliwością pojawiają się na srebrnym ekranie)? W malarzu, w jego płótnach, w jego pracowni, koniecznie mansardowej, jest coś, co bardzo pociąga pisarzy. A niekiedy skłania ich do tworzenia zbeletryzowanych biografii. Nie raz świetnych.

I malarz, i pisarz są rzemieślnikami. Uzależnieni od materii, borykają się z jej przełożeniem na swą sztukę – jeden na płótno, drugi na papier. Choć różni ich metoda pracy, środki, z których korzystają, to przecież większość ich łączy. Obaj interpretują rzeczywistość, próbują ją – pociągnięciami pędzla, stukaniem na klawiaturze – przełożyć w inny wymiar, opowiedzieć to, co widzą. To pokrewieństwo szczególnie ich łączy i w wyjątkowy sposób separuje od wielu innych mistrzów sztuk.

A może tak mi się tylko wydaje.

Z godnych polecenia książek o malarzach mam w pamięci głównie zbeletryzowane biografie. Jedną z najlepszych (nie tylko wśród tych „malarskich”) jest Goya Liona Feuchtenwangera. Mroczna, jak przystało na czasy inkwizycji współczesne temu artyście, rojąca się od demonów, jak przystało na świat malarza opętanego wizją zła w człowieku, z rozgorączkowaną Hiszpanią w tle, jest godną polecenia pozycją nie tylko dla tych, którzy interesują się malarstwem Francisco Goi i jego życiem. To również zwyczajnie dobrze skonstruowana, sprawnie napisana powieść.

Mówiąc o książkach o malarzach niedbalstwem byłoby nie wspomnieć o Pasji życia Irvinga Stone’a: pięknie i wzruszająco napisanej historii niedocenianego za życia Vincenta van Gogha i jego relacji z zawsze, bez względu na wszystko wspierającym go bratem i przyjacielem, Theo. Zresztą lekturę tę można uzupełnić o plastycznie napisane Listy do brata, w których Vincent w rozdzierająco szczery sposób relacjonuje Theo swoją codzienność, borykanie się z biedą i walkę o to, by być lepszym malarzem.

Dawno temu czytałam też książkę Dymitra Mereszkowskiego "Leonardo da Vinci". Przeglądałam ją pewien czas temu i przeczytane na wyrywki fragmenty nadal mnie jako czytelnika satysfakcjonują. Pamiętam, że świetnie się to kiedyś czytało; fakty z życia uzupełnia tu mocno rozbudowana fabuła, wartka akcja.

I na koniec jeszcze Moulin Rouge Pierre’a La Mure’a, rzecz o Henri de Toulouse-Lautrecu, może budzącym największe współczucie malarzu, do którego żywiołowych i rozchełstanych obrazów miałam zawsze słabość.

A Wy? Czytacie zbeletryzowane biografie? Znacie inne, poza wymienionymi, poświęcone znanym malarzom? Co polecacie?

Reklama

komentarze [6]

Sortuj:
383
75
08.09.2012 08:02

 Spóźnieni kochankowie Spóźnieni kochankowie Williama Whartona. Niebanalny, momentami niesmaczny romans ze sztuką w tle. Czytałam tę książkę dawno temu, a wciąż robi mi się niedobrze na wspomnienie niektórych opisów. Ale jeżeli ktoś interesuje się sztuką, a malarstwem w szczególności, warto...

więcej

1235
41
07.09.2012 18:59

 Dziewczyna z perłą Dziewczyna z perłą czyta się całkiem dobrze, lecz jest to tylko historia wymyślona przez autorkę, choć niektóre wydarzenia pokrywają się z biografią Vermeera.


1352
74
07.09.2012 12:23

Niepowetowanie zasługuje on na równie długą biografię:P

I ma :) Wprawdzie osobiście jeszcze nie sięgnęłam, ale książka uchodzi za klasykę w tym temacie
Udręka i ekstaza


375
42
07.09.2012 11:31

Życiorysy malarzy zapełniają więcej stron, w efekcie treść książki jest ilościowo obszerniejsza, zaś jej cena - wyższa:P

Znakomite egzamplifikacje stanowią choćby opowieści o pikarejskim żywocie Caravaggia, tragicznym losie van Gogha, mizantropii Rembrandta, czy enigmatycznych dziełach Hieronima Boscha:P Wiele osób asocjuje Michała Anioła z malarstwem, lecz w...

więcej

2033
1090
07.09.2012 10:56

 Saturn. Czarne obrazy z życia mężczyzn z rodziny Goya Saturn. Czarne obrazy z życia mężczyzn z rodziny Goya

Gdyby nie to, że niektóre wydarzenia są zmyślone, uwierzyłabym we wszystko. Świetnie napisana:-)


1033
33
07.09.2012 10:46

Zapraszam do dyskusji.


zgłoś błąd