astaldohil 
status: Czytelnik, dodał: 12 książek i 10 cytatów, ostatnio widziany 24 minuty temu
Teraz czytam
  • Zdarzyło się
    Zdarzyło się
    Autor:
    Czy byłbyś w stanie wybrać na każdy dzień roku jedno wyjątkowe wydarzenie, które zmieniło bieg dziejów? Włodzimierz Kalicki podjął się tego trudnego zadania ponad dwadzieścia lat temu. Narodził się w...
    czytelników: 718 | opinie: 22 | ocena: 7,82 (114 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-12-13 12:56:34
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Z powodu miłości do literatury i kina opiewających czasy i legendy Dzikiego Zachodu i upodobania względem kina gangsterskiego - ze szczególnym wskazaniem na filmy gatunku z "heist" (czyli, "bandycko-napadalskie", że tak je nazwę z braku lepszego określenia w języku polskim), pierwszą wybraną przeze mnie książką Marka Wałkuskiego - specjalisty od opisywania "cudów i dziwów", oraz realiów życia... Z powodu miłości do literatury i kina opiewających czasy i legendy Dzikiego Zachodu i upodobania względem kina gangsterskiego - ze szczególnym wskazaniem na filmy gatunku z "heist" (czyli, "bandycko-napadalskie", że tak je nazwę z braku lepszego określenia w języku polskim), pierwszą wybraną przeze mnie książką Marka Wałkuskiego - specjalisty od opisywania "cudów i dziwów", oraz realiów życia w Stanach Zjednoczonych - jest właśnie "To jest napad!".

Nie zawiodłem się. Marek Wałkuski opisuje burzliwe i - często - tragiczne losy największych "idoli" amerykańskiego świata przestępczego, wokół większości których narosły legendy i mity (autor mity demitologizuje a legendy odbrązawia), czasem mocno przejaskrawiające ich prawdziwe pobudki i dokonania. Wśród nich nie mogło, oczywiście, zabraknąć Jessego Jamesa, Butcha Cassidy'ego i Sundance Kida, Johna Dillingera, pary "kochanków z piekła rodem", czyli Bonnie Parker i Clyde'a Barrowa, i wielu, wielu innych, których dokonania wpisały się na długą listę najsłynniejszych napadów na banki - nie tylko z powodu brawury i przemyślności, ale też zwykłej głupoty i ogromnego pecha rabusiów.

Autor skupia się jednak nie tylko na samych napadach, ale odsłania przed czytelnikami wiele aspektów funkcjonowania amerykańskich banków, sposobów radzenia sobie z przestępcami, systemów prewencji i działań stróżów prawa, oraz mniej lub ściślej powiązanych z tematem wątków z - zgodnie z tytułem - "nieznanej historii Ameryki", od zarania istnienia banków (a - co się z tym wiąże - pierwszych prób zrabowania zawartości ich skarbców), aż do czasów współczesnych.

Ciekawa, napisana z dużą dawką humoru i lekkością publikacja, która być może nie zaskoczy szczególnie nikogo, kto w szerszym zakresie interesuje się tematyką, ale stanowi zręcznie ujętą w "pigułkę" długą historię rabowania na amerykańskich banków. Polecam!

pokaż więcej

 
2018-12-01 03:09:50
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Magdalena Grzebałkowska - podobnie jak Ewa Winnicka i Cezary Łazarkiewicz w zbiorze reportaży "1968. Czasy nadchodzą nowe" - wysyła Czytelnikowi szaroburą pocztówkę, z rzadka tylko naznaczoną kapką jaskrawszego, przyjemniejszego dla oka koloru, z jednego roku - roku 1945.

Smutny ten obrazek, uzupełniany wycinkami z periodyków - czasem dojmująco smutnych, czasem wręcz porażających, a czasem...
Magdalena Grzebałkowska - podobnie jak Ewa Winnicka i Cezary Łazarkiewicz w zbiorze reportaży "1968. Czasy nadchodzą nowe" - wysyła Czytelnikowi szaroburą pocztówkę, z rzadka tylko naznaczoną kapką jaskrawszego, przyjemniejszego dla oka koloru, z jednego roku - roku 1945.

Smutny ten obrazek, uzupełniany wycinkami z periodyków - czasem dojmująco smutnych, czasem wręcz porażających, a czasem wydających niemal nierealnymi, zbyt zwyczajnymi, lub groteskowymi na, często makabrycznym, tle wydarzeń i ludzkich losów spisanych w poszczególnych reportażach.

"1945. Wojna i pokój" to opowieść przede wszystkim o ludziach, którzy uszedłszy z wojennej zawieruchy nadal doznają bólu, krzywd i poniewierki. Autorka ukazuje tu jednak nie tylko powojenne losy Żydów i Polaków, ale też, haniebne i nieustępujące okrucieństwem nazistom, postępowanie polskiej kadry obozów koncentracyjnych z osadzoną tam cywilną ludnością niemiecką i antagonizmy wyrastające na glebie przymusowych przesiedleń, kontrowersyjne metody wychowawcze w jednym z pierwszych żydowskich domów dziecka, okrucieństwo i zdziczenie, szabrownictwo i znieczulicę wobec ludzkiej krzywdy... Dla bohaterów tej książki wojna nie skończyła się z rokiem 1945. Dla wielu z nich był to prawdziwy początek niewysłowionej niedoli.

Znakomicie napisany, niesamowicie poruszający zbiór reportaży. Polecam!

pokaż więcej

 
2018-11-23 01:55:56
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Seria: 50 na 50

Ponowna lektura "Lalki" - po wielu, naprawdę wielu latach! - uświadomiła mnie (a właściwie potwierdziła tezę), że niektóre powieści winno się czytać w określonym wieku, z odpowiednim (choć często niekomfortowym do dźwigania) bagażem doświadczeń i przeżyć.

Czy "Lalka" wzruszałaby mnie równie mocno, jak czytana w takim a nie innym, specyficznym momencie życia? Być może, ale prawdopodobnie...
Ponowna lektura "Lalki" - po wielu, naprawdę wielu latach! - uświadomiła mnie (a właściwie potwierdziła tezę), że niektóre powieści winno się czytać w określonym wieku, z odpowiednim (choć często niekomfortowym do dźwigania) bagażem doświadczeń i przeżyć.

Czy "Lalka" wzruszałaby mnie równie mocno, jak czytana w takim a nie innym, specyficznym momencie życia? Być może, ale prawdopodobnie byłoby to doświadczenie odmienne.

Wciąż pewnie tkwiłbym pod urokiem znakomicie napisanych, operujących barwnym dialogiem postaci, które zapadają w pamięć, od tych najbardziej poślednich zaczynając, po tych głównych - Wokulskiego, Rzeckiego, Łęcką, Stawską - w których umysły daje się nam zagłębić Prus, robiąc to z finezją rzadko spotykaną u literatów. Wciąż pewnie śmieszyły i poruszałyby mnie mistrzowsko opisane scenki rodzajowe z epoki - niczym nie ustępujące (ba, nawet bijące je na głowę) tym ukochanym z dorobku Dickensa -i stanowiący niemal opowieść w opowieści "Pamiętnik starego Subiekta".

Wcześniej - czy w innym czasie - nigdy nie poczułbym tak wielkiej więzi emocjonalnej i duchowej z Wokulskim, jak dziś, a jego burze myśli, rozdarcie, lęki i ból - które mistrzowsko opisał Prus - nie wstrząsnęłyby mną, aż tak bardzo. Tak, by w pełni docenić pewne dzieła trzeba długo, długo dojrzewać...

Bez dwóch zdań - najlepsza polska powieść wszech czasów!

pokaż więcej

 
2018-10-28 20:32:38
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

"Przeminęło z wiatrem" zaskakuje dalekim od prawdy historycznej - a w każdym razie niekompletnym, pełnym niedomówień i eufemizmów, czasami zwyczajnie nieprawdziwym - obrazem stosunku amerykańskich posiadaczy ziemskich z Południa do niewolników i niewolnictwa (i vice versa), sposobem ukazania życia i samoświadomości czarnoskórych (tu poza drobnymi wyjątkami to wesoły, wierny i oddany, choć... "Przeminęło z wiatrem" zaskakuje dalekim od prawdy historycznej - a w każdym razie niekompletnym, pełnym niedomówień i eufemizmów, czasami zwyczajnie nieprawdziwym - obrazem stosunku amerykańskich posiadaczy ziemskich z Południa do niewolników i niewolnictwa (i vice versa), sposobem ukazania życia i samoświadomości czarnoskórych (tu poza drobnymi wyjątkami to wesoły, wierny i oddany, choć niezbyt rozgarnięty ludek, żyjący sobie w niemal "hobbicim" i błogim spokoju) oraz skrajnie negatywnym - którego nazwanie wręcz analogicznym do stosunku Polaków względem nazistowskich Niemiec nie będzie wkraczało w granice przesady - ośmieszaniu, wykpiwaniu i demonizowaniu Jankesów i ich ideałów (którzy notabene w książce Margaret Mitchell przedstawieni są jako CI PRAWDZIWI rasiści).

Nie chcę tu twierdzić, że posiadacze ziemscy i plantatorzy z Południa nie mogli mieć takiego stanowiska względem ludzi ze Stanów Północnych, ani też że wszyscy czarnoskórzy cierpieli straszne męki i niedole - i zaznaczam, nie jestem bojownikiem w sprawie zachowania politycznej poprawności i poprawiania dzieł, tak aby do pasowały do jej wytycznych - ale warto podkreślić, że powieść ta jest jednak dziełem swoich czasów, wyraźnie się w materii podejścia do faktów zestarzała i autentycznie razi w kwestiach, które poruszyłem wyżej.

Jeśli jednak przełknie się tendencyjną, jednostronną narrację to pozostaje to, za co miliony czytelników pokochały tę książkę: to pięknie napisany, wzruszający dramat, z wybitnie nakreślonymi bohaterami pierwszego planu: Scarlett - kobieta, która łączy w sobie całą masę cech negatywnych a jednak nie sposób jej szczerze nie pokochać. Ten egoizm, małostkowość, oportunizm, lawiranctwo i wyrachowanie Scarlett, które irytują, ale z drugiej strony cechujące ją harde występowanie wobec przyjętych norm i zwyczajów, pozwalające wyjść cało z każdej - no, prawie każdej - opresji i stojący w opozycji do niej pragmatyczny, szczery Rhett, wiecznie konfrontujący się z nią, punktujący hipokryzję i inne negatywne cechy. To rzeczy, które sprawiają, iż trudno znaleźć równie dobrze napisaną i przejmującą parę w literaturze.

Powieść - mimo zakrzywionej perspektywy historycznej epoki (choć w stosunku do ukazania obyczajowości i mentalności społeczeństwa - po uwzględnieniu wymienionych na początku problemów - ciężkich dział wytaczać nie mogę) wyborna, wzruszająca i zachwycająca w warstwie stylistycznej. Mimo niewspółczesnych "rys", zasłużenie nosząca miano klasyka. Polecam!

pokaż więcej

 
2018-10-22 13:16:41
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Joe Hill, podobnie jak wcześniej jego ojciec, jest niezrównanym komentatorem rzeczywistości a jego nowele wzbudzają w czytelniku nie tylko emocje, związane z naszymi pierwotnymi lękami przed tym, co niepoznane i nadnaturalne, ale też w stosunku do tego, co całkiem realne, lub - w obliczu trendów społecznych i politycznych - wiele prawdopodobne.

Joe Hill nie tylko straszy na płaszczyźnie...
Joe Hill, podobnie jak wcześniej jego ojciec, jest niezrównanym komentatorem rzeczywistości a jego nowele wzbudzają w czytelniku nie tylko emocje, związane z naszymi pierwotnymi lękami przed tym, co niepoznane i nadnaturalne, ale też w stosunku do tego, co całkiem realne, lub - w obliczu trendów społecznych i politycznych - wiele prawdopodobne.

Joe Hill nie tylko straszy na płaszczyźnie horroru, ale też, w najlepszej noweli tego zbioru p.t. "Naładowany", kontestuje powszechny dostęp Amerykanów do broni palnej, analizując problem na wielu płaszczyznach i z różnych punktów widzenia, puentując historię niezwykle dramatycznym i niejednoznacznym zakończeniem.

Już dla tej jednej noweli warto sięgnąć po ów zbiór, ale przecież każda z pozostałych dostarcza niesamowitych wrażeń: nostalgii i smutku związanego z przemijaniem, tak jak pierwsza z nich pod tytułem "Zdjęcie", w której artefakt, w postaci aparatu typu Polaroid zabiera ludziom ich najcenniejsze wspomnienia, czy finałowa historia zatytułowana "Deszcz", w której pewne apokaliptyczne wydarzenie staje się sposobem na wytknięcie słabości kondycji współczesnej polityki i problemów społeczeństwa amerykańskiego (na marginesie: jeśli brać pod uwagę wcześniejsze książki Stephena Kinga, to kondycja owa nie uległa wielkim zmianom, ani na lepsze, ani na gorsze...). Nawet najsłabsza z nowel "Wniebowzięty" jest całkiem przyjemną opowieścią o przyjaźni i miłości, skrywającą się za (nomen-omen) chmurą historii fantastyczno-naukowej.

Joe'go Hilla polecam, jak zwykle, gorąco! Zdecydowanie jeden z najlepszych współczesnych pisarzy, który, dodać trzeba, potrafi wzruszyć do głębi i śmiertelnie przerazić.

pokaż więcej

 
2018-10-16 05:05:08
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Znakomity zbiór reportaży, którego autorzy zabierają czytelnika w podróż w czasie, do przełomowego pod wieloma względami roku 1968 - roku przemian kulturowych, społecznych i politycznych, obfitującego w wydarzenia wzniosłe, dramatyczne i takie, które zapisały się do mrocznych kart historii narodów i całego świata.

Zbiór ów, to mozaikowa opowieść o tryumfach i tragediach ludzi z pierwszych...
Znakomity zbiór reportaży, którego autorzy zabierają czytelnika w podróż w czasie, do przełomowego pod wieloma względami roku 1968 - roku przemian kulturowych, społecznych i politycznych, obfitującego w wydarzenia wzniosłe, dramatyczne i takie, które zapisały się do mrocznych kart historii narodów i całego świata.

Zbiór ów, to mozaikowa opowieść o tryumfach i tragediach ludzi z pierwszych stron gazet - The Beatles (nagranie "Białego Albumu"), Roman Polański (powstawanie i sukces "Dziecka Rosemary"), czy Janusz Szpotański (historia wykpiwającej system komunistyczny opery "Cisi i gęgacze") - oraz tych, którzy w szerszej perspektywie stali się jedynie przypisem do statystyk (na szczęście pamiętają o nich ludzie tacy, jak autorzy tej książki), w życiach których wydarzenia "wielkiej skali" odcisnęły trwałe piętno - krewni ofiar polskiego żołnierza, który wpadł wpadł w swoisty "morderczy szał" w trakcie Operacji "Dunaj", rodziny polskich uciekinierów, starających się o azyl polityczny w Danii, czy Polacy pochodzenia żydowskiego w okresie "nagonki syjonistycznej".

Opisane tu historie i wydarzenia - wzbogacone o wycinki z (głównie) polskich artykułów prasowych (które bawią i straszą absurdem propagandy okresu PRL), składają się na niemal kompletną i żywą panoramę świata roku 1968. Wyśmienita, świetnie napisana i rzetelna publikacja. Polecam!

pokaż więcej

 
2018-10-13 01:40:27
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

To moje pierwsze zetknięcie z prozą F. Scotta Fitzgeralda, jak również z "Wielkim Gatsbym" (dotąd nie widziałem żadnej z ekranizacji) i nie mogę ukryć rozczarowania tym, jak powierzchowna i oczywista jest to powieść w kwestii fabuły i przesłania. Zwłaszcza w zestawieniu z czytanym niedawno "Pożegnaniem z Berlinem" Christophera Isherwooda, który opowieści o losach tego samego pokolenia -... To moje pierwsze zetknięcie z prozą F. Scotta Fitzgeralda, jak również z "Wielkim Gatsbym" (dotąd nie widziałem żadnej z ekranizacji) i nie mogę ukryć rozczarowania tym, jak powierzchowna i oczywista jest to powieść w kwestii fabuły i przesłania. Zwłaszcza w zestawieniu z czytanym niedawno "Pożegnaniem z Berlinem" Christophera Isherwooda, który opowieści o losach tego samego pokolenia - sowizdrzałów i utracjuszy, i młodych przedstawicieli śmietanki towarzyskiej, oraz wielbiących ich pochlebców i oportunistów, pławiących się w blichtrze, używkach i dźwiękach muzyki jazzowej - nadał wyjątkowo ponury i fatalistyczny, poruszający do głębi wydźwięk.

U Fitzgeralda smutna refleksja o kondycji ludzkiej uprzywilejowanej warstwy społeczeństwa "szalonych lat dwudziestych" skrywa się pod nieco - jak na mój gust - zbyt grubym płaszczem baśni o idylli życia nowojorskiej socjety - z ogranym morałem "prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie" i klasycznymi motywami niespełnionej miłości i tragicznego romansu.

To, za co można pokochać "Wielkiego Gatsby'ego" kryje się w niesamowitym stylu Fitzgeralda. Każde słowo, fraza, dialog i metafora są tu dokładnie wyważone i wszystkie odnoszą zamierzony skutek - bawią, wzruszają i skłaniają do zadumy. Zaś kreacja postaci to absolutne mistrzostwo. I nie mam tu na myśli jedynie głównych z nich, ale nawet - a może zwłaszcza? - tych bohaterów, o których raptem padają jedno czy dwa zdania, bądź krótkie wzmianki w dialogu, tak osobliwe, wyraziste i "plastyczne", że cała ta galeria indywiduów przewijająca się przez posiadłość Gatsby'ego, staje przed oczami, jak żywa.

Reasumując - "Wielki Gatsby" to niekwestionowane arcydzieło w warstwie formalnej i stylistycznej, oraz wirtuozerski popis w sferze konstrukcji postaci i oddania klimatu czasów i miejsca akcji. Z drugiej strony fabularny i moralizatorski banał. Powieść F. Scotta Fitzgeralda z pewnością nie znajdzie się u szczytu moich ulubionych "100 książek wszech czasów", ale i tak będę ją wszystkim gorąco polecał. Co niniejszym czynię.

pokaż więcej

 
2018-10-11 00:38:37
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Skomplikowane - eufemistycznie rzecz ujmując - i burzliwe dzieje Polski i Rosji opisane w niezwykle barwny i interesujący sposób, obejmujące okres od dziejów najdawniejszych, aż do czasów współczesnych.

Owo spojrzenie przez pryzmat najważniejszych wydarzeń i postaci "z obu stron barykady" - wodzów, imperatorów, cesarzy i carów, dyktatorów, polityków, ale też buntowników, awanturników, mężów...
Skomplikowane - eufemistycznie rzecz ujmując - i burzliwe dzieje Polski i Rosji opisane w niezwykle barwny i interesujący sposób, obejmujące okres od dziejów najdawniejszych, aż do czasów współczesnych.

Owo spojrzenie przez pryzmat najważniejszych wydarzeń i postaci "z obu stron barykady" - wodzów, imperatorów, cesarzy i carów, dyktatorów, polityków, ale też buntowników, awanturników, mężów opatrznościowych, poetów, pisarzy (którym, za pośrednictwem ich literatury i poematów, bardzo często pozwala "zabierać głos" Jan Kochańczyk na kartach tej książki) i wszelkich jednostek, których losy i działania splotły się w dziejach, bądź na przestrzeni wieków wpływały na historię i relacje obu narodów, odsłania przed czytelnikiem cenną i interesującą perspektywę, jaka nieczęsto pojawia się w literaturze historycznej obejmującej podobny zakres zagadnień.

Autorowi udało się zachować daleko idącą trzeźwość patrzenia na historię relacji polsko-rosyjskich, nawet w przypadku omawiania zdarzeń niedawnych, które wciąż jeszcze są żywo dyskutowane i w ostatnim okresie doprowadzały do żywiołowych sporów na łonie społeczeństwa polskiego. Abstrahując od tego, że zdarza się Kochańczykowi dodać kąśliwy komentarz, kiedy opisuje nieco bardziej skrajne poglądy naszych wschodnich sąsiadów i ich sposób patrzenia na Polskę (dawniej i obecnie), to jednak zaskakująco zręcznie, zachowując swoisty dystans i rzadko spotykany obiektywizm, lawiruje pomiędzy, czasem naprawdę wymagającymi wyjątkowej delikatności, "niewygodnymi" wątkami z historii obu narodów.

Niestety razi pewna skrótowość w opisach niektórych zdarzeń i wypadków. Ta jednak z racji mnogości zagadnień związanych z wyzwaniem opowiedzenia - jakby nie patrzeć - historii dwóch narodów w jednym woluminie, była raczej nieunikniona.

Książkę polecam wszystkim, którzy pragną zyskać zdrowy i chyba najbardziej obiektywny osąd relacji polsko-rosyjskich na przestrzeni minionych wieków i w czasach obecnych.

pokaż więcej

 
2018-10-05 00:38:54
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Wstrząsająca kronika przerażającej zbrodni Stalina na narodzie ukraińskim, uknutej pod osłoną haseł propagandy "kolektywizacji" i "rozkułaczania". "Czerwony głód" to pełna analiza ludobójstwa - w skali niewyobrażalnej i bez precedensu w historii - przez zagłodzenie i wydarzeń, które pochłonęły masę ludzkich istnień, przysporzyły niespotykanego cierpienia najbardziej bezbronnym, odebrały... Wstrząsająca kronika przerażającej zbrodni Stalina na narodzie ukraińskim, uknutej pod osłoną haseł propagandy "kolektywizacji" i "rozkułaczania". "Czerwony głód" to pełna analiza ludobójstwa - w skali niewyobrażalnej i bez precedensu w historii - przez zagłodzenie i wydarzeń, które pochłonęły masę ludzkich istnień, przysporzyły niespotykanego cierpienia najbardziej bezbronnym, odebrały dorobek całego życia i godność, oraz pchnęły w odmęt szaleństwa i ku zbrodni kanibalizmu najbiedniejszych mieszkańców Ukrainy i innych rejonów wiejskich pod wpływami Rosji.

"Czerwony głód" Anne Applebaum to jednak nie tylko drobiazgowe opracowanie syntetyczne wydarzeń Hołodomoru z lat 1932 - 1933, ale również opowieść o latach unicestwiania świadomości narodowej, oraz niszczenia dziedzictwa kulturowego i historycznego Ukrainy, oraz późniejszym tuszowaniu zdarzeń z czasu Wielkiego Głodu, zarówno przez Stalina, jak i niechcących go "drażnić", bądź pragnących zyskać sobie jego przychylność, polityków i przywódców mocarstw światowych (i nie tylko: niestety, polska opinia publiczna i ówczesny rząd też wolały wydarzenia z okresu Hołodomoru przemilczeć).

Znakomita, przejmująca i głęboko uświadamiająca lektura. Polecam!

pokaż więcej

 
2018-09-27 02:03:19
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Zaskakującą jest myśl, że w epoce, gdy człowiek sięga wzorkiem w coraz dalsze otchłanie kosmosu, na Ziemi pozostają przestrzenie nieodkryte, bądź takie, na których ludzka stopa nie stanęła od kilku wieków. I właśnie do jednego z tych miejsc Preston zabiera swoich czytelników - na wyprawę w głąb nieprzystępnej La Mosquitii, w ekspedycję której celem jest potwierdzenie legendy i odkrycia... Zaskakującą jest myśl, że w epoce, gdy człowiek sięga wzorkiem w coraz dalsze otchłanie kosmosu, na Ziemi pozostają przestrzenie nieodkryte, bądź takie, na których ludzka stopa nie stanęła od kilku wieków. I właśnie do jednego z tych miejsc Preston zabiera swoich czytelników - na wyprawę w głąb nieprzystępnej La Mosquitii, w ekspedycję której celem jest potwierdzenie legendy i odkrycia lokalizacji Ciudad Blanca - Zaginionego Miasta Boga Małp.

Na drodze do jednego z największych odkryć archeologicznych XXI wieku, wspieranej najnowszymi technologiami ekipie odkrywców staje nie tylko nieprzystępna dżungla, niebezpieczne zwierzęta i zabójcze choroby, ale również nieznoszące intruzów kartele narkotykowe i pęta ograniczeń wypływających z uwarunkowań geopolitycznych Hondurasu.

A wszystkie te perypetie i przypadki Preston opisuje w sposób tak barwny i zajmujący, że momentami trudno oprzeć się wrażeniu, iż ma się do czynienia z powieścią przygodową w "starym dobrym stylu". To naprawdę porcja dobrze spisanego reportażu, którego jedyną (choć niewielką, z uwagi na znakomitą gawędziarską narrację Prestona) wadą jest to, że nieproporcjonalnie wiele miejsca zdarza się autorowi poświęcać rzeczom, które w perspektywie tak przełomowego odkrycia wydają się mniej istotne - chociażby sielance w luksusowym kurorcie przed samym podjęciem wyprawy.

Nie umniejsza to jednak faktowi, że reportaż z poszukiwania Zaginionego Miasta Boga Małp czyta się niemal jednym tchem. Gorąco polecam!

pokaż więcej

 
2018-09-21 01:22:57
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Mimo, iż tło historyczne opisywanych tu przypadków dzieci i młodzieży to odległa przeszłość, to trzy opowiadania zawarte w tym mini-zbiorku niosą w sobie ponadczasowe przesłanie o sile przyjaźni, honorze i powinności, oraz również dziś - a może ZWŁASZCZA dziś - w najpiękniejszy sposób uczą fundamentalnych wartości, zarówno tych, jakimi powinna kierować się każda istota ludzka... Mimo, iż tło historyczne opisywanych tu przypadków dzieci i młodzieży to odległa przeszłość, to trzy opowiadania zawarte w tym mini-zbiorku niosą w sobie ponadczasowe przesłanie o sile przyjaźni, honorze i powinności, oraz również dziś - a może ZWŁASZCZA dziś - w najpiękniejszy sposób uczą fundamentalnych wartości, zarówno tych, jakimi powinna kierować się każda istota ludzka ("Przyjaźń", "Wilczęta z czarnego podwórza") - a więc odważnego stawiania czoła przeciwnościom losu, godnego postępowania wobec bliźniego, pomocy słabszym i potrzebującym a ponadto solidarności w występowaniu przeciwko złu i niesprawiedliwości - jak i każdy patriota ("Marcin Kozera").

Notabene, opowiadanie "Marcin Kozera", którego bohaterem jest chłopiec, urodzony na emigracji w Wielkiej Brytanii, który dorasta pozbawiony więzi z językiem i kulturą ojczystą to literatura szczególnie aktualna. Mimo, iż jej akcja osadzona jest przed wybuchem I Wojny Światowej, ta historia - o poszukiwaniu, odkrywaniu i próbie zrozumienia własnej tożsamości narodowej - wydaje mi się szczególnie warta polecenia przeczytania wszystkim młodym ludziom przebywającym i wychowującym się poza granicami Polski (dla wielu z których, w przeciwieństwie do ich rówieśników mieszkających w Kraju, styczność z nią nie jest tak oczywista - nie wszyscy uczęszczają bowiem do polskich szkół). Czasy się zmieniły a jednak dzieci podobnych Marcinowi Kozerze wciąż przybywa...

Opowiadania Marii Dąbrowskiej są po prostu znakomite, piękne, ponadczasowe - do tej pory pozostające jednymi z największych pereł polskiej literatury dziecięcej i młodzieżowej. Gorąco polecam - i dużym, i małym!

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
404 402 5367
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (62)

Ulubione cytaty (16)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd