Lubimyczytać.pl Sp. z o.o

Bez cienia wątpliwości za najważniejszy moment „Wilimowskiego” można uznać radiową transmisję legendarnego meczu, który reprezentacja Polski z tytułowym bohatere...

Pocztówka sprzed zagłady

Autor recenzji:
Tytuł książki: Wilimowski
Autor książki: Miljenko Jergović
6,77 (77 ocen i 14 opinii)

„Wilimowski” to literacka pocztówka: Jergović utrwalił na papierze kilkoro ludzi, kilka rozmów, kilka obrazów, zapachów, dźwięków, sytuacji – ale nieszczególnie zadbał o to, aby połączyć je w jedną spójną opowieść. Na samym początku lektury czytelnik zostaje świadkiem przyjazdu Tomasza Mieroszewskiego i jego chorego na gruźlicę kości syna do położonego w Dalmacji hotelu, na końcu zaś towarzyszy ich odjazdowi. Między dwoma tymi wydarzeniami w gruncie rzeczy dzieje się niewiele – szczątkowa fabuła zdecydowanie ustępuje pola refleksji i nastrojowi nadchodzącego wielkimi krokami końca.

Bez cienia wątpliwości za najważniejszy moment „Wilimowskiego” można uznać radiową transmisję legendarnego meczu, który reprezentacja Polski z tytułowym bohaterem w składzie rozegrała z Brazylią na mundialu w roku 1938. Starszy Mieroszewski wierzy, iż wygrana rodaków cudownie odmieni jego życie: pozwoli zapomnieć o tragicznej śmierci żony, uleczy chorego syna, wzmocni podupadającą ojczyznę. Jergović nie pozwala tej iluzji trwać zbyt długo – nawet jeśli czytelnik nie znałby wyniku wcześniej, to pisarz bezlitośnie karze Tomasza za jego naiwność. Szkoda, bo wydaje się, że przedłużenie tej kluczowej sportowej relacji i mocniejsze splecenie jej z wydarzeniami toczącymi się w hotelu Orion mogłyby zdecydowanie podnieść literacką wartość „Wilimowskiego” - autor zaś zamyka ten wątek pospiesznie. Transmisja z mundialu miała oczywisty potencjał, aby stać się narracyjnym rusztowaniem powieści, a została sprowadzona do kluczowej wprawdzie, ale pojedynczej sceny. Ważniejsza okazuje się biograficzna nota Ernesta Wilimowskiego, która zamyka książkę – nieznającym losów sportowca z pewnością pomoże ona w interpretacji powieści.

Ciekawsze niż czarna melancholia starszego Mieroszewskiego (symbolicznie powiązana ze wspomnianym meczem) są losy jego syna. Śmiertelnie chory chłopiec okazuje się bodaj najszczęśliwszą postacią w całej powieści – choć wszyscy wokół traktują go z rezerwą, on sam nie ma do nikogo pretensji. Zdaje sobie sprawę z tego, że wkrótce umrze, ale wykazuje się niecodziennym heroizmem i chce chłonąć wrażenia, póki wystarczy mu sił. Ta postawa świetnie koresponduje z mroczną atmosferą schyłku pewnej ery, którą Jergović cały czas kreuje – zdrowi ludzie, którzy przeżyli już wiele, łącznie z wielką wojną, wyglądają przyszłości z niepokojem, podczas gdy chore dziecko, boleśnie świadome własnej śmiertelności, patrzy w dal z podniesioną głową.

Lektura „Wilimowskiego” to doświadczenie niecodzienne. Z pewnością powieść ta nie jest majstersztykiem: Jergović jest chaotyczny, kocha wikłać się w niedopowiedzenia i rzadko udziela odpowiedzi, nie dba należycie o zapewnienie czytelnikowi immersji. Z drugiej strony jest wręcz przerażająco aktualna – jej bohaterowie toczą swoje kamienie pod nieskończenie wysoką górę pewni tego, że doświadczyli już wszystkiego co najgorsze, a nie zdają sobie sprawy z nadchodzącej lawiny. Wojna przyszła znikąd i spustoszyła życia ludzi, którym dużo wcześniej wydawało się, iż są nieszczęśliwi. Warto usłyszeć ten ostrzegawczy krzyk, nawet jeśli nie jest literackim objawieniem.

Bartosz Szczyżański



Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Pokaż wszystkie oficjalne recenzje książek
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Opinie czytelników


O książce:
Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót

Leciałam po tą książkę do EMPiK-u tak,że o mało nóg nie połamałam,ale powiem jedno: było warto. Styl Dardy jest niesamowity i nie do podrobienia.To ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd