
Piana złudzeń

239 str. 3 godz. 59 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- L'ecume des jours
- Data wydania:
- 1991-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1991-01-01
- Liczba stron:
- 239
- Czas czytania
- 3 godz. 59 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8308022588
- Tłumacz:
- Marek Puszczewicz
O Pianie Złudzeń, która obok Jesieni w Pekinie należy do najwybitniejszych osiągnięć literackich Borisa Viana, francuski pisarz i krytyk Raymond Queneau powiedział, że jest to najbardziej przejmująca powieść o miłości.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Piana złudzeń w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Piana złudzeń
Poznaj innych czytelników
1771 użytkowników ma tytuł Piana złudzeń na półkach głównych- Chcę przeczytać 888
- Przeczytane 858
- Teraz czytam 25
- Posiadam 245
- Ulubione 48
- 2013 25
- Literatura francuska 22
- 2014 21
- Chcę w prezencie 10
- E-book 8







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Piana złudzeń
Przedziwna to lektura, wyobraźnia autora i jego szaleńcze pomysły opisywane w zupełnie normalnym tonie czynią ją znakomitą, surrealistyczną podróżą, choć sama fabuła - umówmy się - nie imponuje. Teatr w Opolu zrobił ostatnio dość wierną inscenizację sceniczną - polecam spektakl i moją recenzję: https://kulturalnykonferansjer.pl/blog/teatr-im-j-kochanowskiego-w-opolu,36/piana-dni,145
Przedziwna to lektura, wyobraźnia autora i jego szaleńcze pomysły opisywane w zupełnie normalnym tonie czynią ją znakomitą, surrealistyczną podróżą, choć sama fabuła - umówmy się - nie imponuje. Teatr w Opolu zrobił ostatnio dość wierną inscenizację sceniczną - polecam spektakl i moją recenzję:...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCudowna! Zostaje gdzieś między żebrami.
Absurdalnie a jednocześnie prawdziwie o uczuciach. Świat miękki, dziwny, bez logiki, a język żyje własnym życiem.
Najpierw radość, która z biegiem akcji zaczyna się psuć. Komedia przeistacza się w ciemny, przejmujący dramat o miłości, kruchości życia i o tym, jak bezradni potrafimy być wobec cierpienia.
Cudowna! Zostaje gdzieś między żebrami.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAbsurdalnie a jednocześnie prawdziwie o uczuciach. Świat miękki, dziwny, bez logiki, a język żyje własnym życiem.
Najpierw radość, która z biegiem akcji zaczyna się psuć. Komedia przeistacza się w ciemny, przejmujący dramat o miłości, kruchości życia i o tym, jak bezradni potrafimy być wobec cierpienia.
Moja ulubiona książka i autor. Świetny styl i fabuła. Wzrusza i rozśmiesza. Uwielbiam!
Moja ulubiona książka i autor. Świetny styl i fabuła. Wzrusza i rozśmiesza. Uwielbiam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiesamowite, jak w takiej krótkiej książeczce, można zmieścić tyle treści, tyle tematów poruszyć.
Pierwszy raz spotkałam się z książką Pana Boris Vian i jestem zauroczona jego wyobraźnią. Książka, która z początku wydawała się lekką komedią, z czasem przeradza się w dramat bohaterów. Cały świat przedstawiony, jest hm.. "dziwacznie", ale zarazem uroczo. Czasami miewamy dziwne sny, w których żonglujemy płonącymi piłeczkami, kot pisze poezje, pies sprawdza rachunki rodzinne. Czytając Pianę Dni, miałam wrażenie, jakbym śniła. Tam nic nie było takie, jakie być powinno, ale z drugiej strony, nie miałam ochoty budzić się z tego snu.
Absurdalne sceny - jak egzekucje recept, robione przez aptekarza, małą biurkową gilotynką; przycinanie powiek, obcinaczem do paznokci, aby spojrzenie było bardziej tajemnicze; czy karabiny hodowane z nasion, które trzeba ogrzewać, aby dobrze rosły; - każda z nich ma jakieś ukryte znaczenie i może być odbierane, przez każdego czytelnika inaczej. Niesamowita "zabawa" słowem.
Wzruszająca historia, przy której prawie uroniłam łezkę, ale zdecydowanie, nie jest to książka dla każdego. Ja na pewno sięgnę po kolejne tytuły tego autora. :)
Niesamowite, jak w takiej krótkiej książeczce, można zmieścić tyle treści, tyle tematów poruszyć.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszy raz spotkałam się z książką Pana Boris Vian i jestem zauroczona jego wyobraźnią. Książka, która z początku wydawała się lekką komedią, z czasem przeradza się w dramat bohaterów. Cały świat przedstawiony, jest hm.. "dziwacznie", ale zarazem uroczo. Czasami miewamy...
Bardzo męczył mnie język Viana. Rozumiem, że to może imponować, mnie jednak nie porwało.
Bardzo męczył mnie język Viana. Rozumiem, że to może imponować, mnie jednak nie porwało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdecydowanie przywiązuję zbyt dużą wagę do rankingów i nagród literackich. Francuzi uznali, że ta powieść znalazła się w najważniejszej setce XX wieku, a w czasach słusznie minionych była chyba czytana w radiowej Trójce i bardzo mi się podobała. Motywów do czytania miałam więc aż nadto i po lekturze stwierdzam, że mocno szalony musiał być ten Boris Vian!
Książka miejscami sprawia wrażenie pisanej dla czystej zabawy, surrealizm goni się z pure-nonsensem a po piętach depczą im pikantna ironia, celna obserwacja rzeczywistości i dość zjadliwe poczucie humoru. Pełno tam błyskotliwych skojarzeń i zastanawiających sprzeczności - choćby jak hodowane z nasion karabiny, rosnące lufami w dół!
Na pierwszy plan książki wybija się Colin – bardzo sympatyczny gość, który żyje w trochę odwróconym i zwariowanym świecie i który z czasem natrafia bardzo niesympatyczne przeszkody. Jego jedynym problemem wydają się być tylko zbyt szybko rosnące powieki, które trzeba regularnie przycinać, hmmm.
Colin jest przystojny, bogaty i szlachetny; ma piękne mieszkanie i świetnego kucharza – przyjaciela, który gotuje niesłychanie zwariowane i wyrafinowane, jak przystało na kuchnię francuską dania. A jak jeszcze przychodzi wielka miłość – wydaje się, że szczęściu nie będzie końca. Podobnie, choć tylko trochę gorzej układa się przyjacielowi Colina – Chickowi, który choć biedny to ma ogromną pasję i pociąg do filozofa Partra z towarzyszącą mu księżną deBouvouard (nietrudno rozszyfrować kto zacz).
Nie sposób zapomnieć o cudownej muzyczno-kulinarnej maszynerii, która produkuje niezwykłe, pieniste koktajle. Trzeba jednak uważać na dobór muzyki, bo nie każda pianka z pianoli nadaje się do wypicia. I może tu tkwi jakiś łącznik między tytułem a treścią książki, która nie jest tak do końca surrealistyczna żeby nie próbować poznać jej sensu. Fałszywe tony w pianoli dają fałszywy napój, fałszywe tony w życiu przynoszą załamanie. Może ten nadmiar szczęścia, które przeżywa Colin powoduje - tak dla równowagi - późniejsze kłopoty?
W końcu pianka bywa rozkoszna, jak kumulacja słodkiej i pachnącej przyjemności – jednak jak już banieczki pękną – zostaje wielkie nic! Nie można bawić się z życiem w wieczne bicie piany…
U Colina też szczęście nie trwa długo - ukochana żona ciężko choruje, a wraz z nią choruje jakby cały świat – mieszkanie się kurczy, psuje i degeneruje a Colin bankrutuje i nie może otrząsnąć się z żałoby. Jego przyjaciel też kończy marnie, a zanim skończy niemal straci rozum na punkcie swego „proroka”. Wszystko na łeb na szyję zdąża do zagłady.
Nie umiem powiedzieć, czy Vianowi bardziej przyświecała chęć literackiego eksperymentu, zakpienia ze społeczeństwa, tęsknota za romansem, czy też ukąsił go sartrowski egzystencjalizm i defetyzm. Ale jego rodacy docenili, doceniam i ja.
Zdecydowanie przywiązuję zbyt dużą wagę do rankingów i nagród literackich. Francuzi uznali, że ta powieść znalazła się w najważniejszej setce XX wieku, a w czasach słusznie minionych była chyba czytana w radiowej Trójce i bardzo mi się podobała. Motywów do czytania miałam więc aż nadto i po lekturze stwierdzam, że mocno szalony musiał być ten Boris Vian!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka miejscami...
Przez swój absurd wyjątkowa, historia smutnej miłości.
Przez swój absurd wyjątkowa, historia smutnej miłości.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ początku bardzo mi sie nie podobała, pod koniec bardzo ją polubiłem. Nie wiem, ile w tym zasługi przyzwyczajenia do specyficznego, oniryczno-absurdalnego stylu, a ile - po prostu ciekawszej fabuły w drugiej połowie.
Z początku bardzo mi sie nie podobała, pod koniec bardzo ją polubiłem. Nie wiem, ile w tym zasługi przyzwyczajenia do specyficznego, oniryczno-absurdalnego stylu, a ile - po prostu ciekawszej fabuły w drugiej połowie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezwykła książka. Z głębokimi metaforami.
Pełna absurdalnych epizodów i czarnego humoru.
Autor stworzył magiczny, surrealistyczny świat. Świat cudów, w którym wszystko jest możliwe, wszystko się może zdarzyć.
Książka o uczuciach. O człowieku. O tragedii, cierpieniu i rozpaczy.
Pełna magii. Napisana wyrafinowanym stylem i specyficznym językiem.
Taka cudowna nierzeczywistość. Coś w rodzaju realizmu magicznego, czy poetyckiej prozy.
Jedna z najbardziej oryginalnych powieści.
Nigdy nie czytałam czegoś podobnego.
Niezwykła książka! – Nie dla każdego.
Niezwykła książka. Z głębokimi metaforami.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPełna absurdalnych epizodów i czarnego humoru.
Autor stworzył magiczny, surrealistyczny świat. Świat cudów, w którym wszystko jest możliwe, wszystko się może zdarzyć.
Książka o uczuciach. O człowieku. O tragedii, cierpieniu i rozpaczy.
Pełna magii. Napisana wyrafinowanym stylem i specyficznym językiem.
Taka cudowna...
"Piana złudzeń" to taki rodzaj literatury, w jakiej zaczytywałam się ok. 2005 roku. Czasem łapię się na tym, że od tego czasu moje gusta się zmieniły, choć zazwyczaj i tak nieznacznie! Boris Vian to kolejny przedwcześnie zmarły twórca, do którego mam sentyment, jednak nie tylko to skłania mnie do sięgnięcia po jego dzieła. Uważam, że to postać, którą należy znać.
"Piana złudzeń" obfituje w absurd i czarny humor, który z czasem robi się coraz bardziej czarny, a klaustrofobiczne zniekształcenia pomieszczeń dostarczają czytelnikowi niemal fizycznych doznań. Warto dać się wciągnąć, by poczuć to na własnej skórze, o ile ktoś nie stroni od melancholii, bo, mimo wszystko, książka do wesołych nie należy. W pewnym momencie, jak to w życiu, wszystko zaczyna się sypać jednocześnie...
Klimatyczne tło budują nawiązania do Nowego Orleanu, jazzu, przyjemnie jest przeczytać wzmiankę o Duke Ellingtonie, który budzi tyle muzycznych wspomnień. Powieść przypomina nam jak wszechstronnie uzdolnionym i niezwykle kreatywnym człowiekiem był Vian - pozostając w tematach muzycznych - warto zwrócić uwagę na opisany w książce pianoktajl - cudo!
Oprócz jazzu odnajdziemy też u Viana trochę filozofii i jakże udaną parodię Jeana Paula Sartre oraz prześmiewcze przedstawienie oblegających go "wyznawców" czy wręcz sartre'owskich narkomanów. A jak się kończy zazwyczaj narkomania? Zapraszam do lektury;)
"Piana złudzeń" to taki rodzaj literatury, w jakiej zaczytywałam się ok. 2005 roku. Czasem łapię się na tym, że od tego czasu moje gusta się zmieniły, choć zazwyczaj i tak nieznacznie! Boris Vian to kolejny przedwcześnie zmarły twórca, do którego mam sentyment, jednak nie tylko to skłania mnie do sięgnięcia po jego dzieła. Uważam, że to postać, którą należy znać.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Piana...