ArtykułyJak dobrze znasz Katarzynę Bondę? Alfabet pisarki.
LubimyCzytać1
ArtykułyMilion euro dla pisarki i burza w branży. Nagroda „Aena de Narrativa“ rozpala emocje
LubimyCzytać10
Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać18
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać3
Na promieniu światła

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- K-PAX (tom 2)
- Tytuł oryginału:
- On a beam of light
- Data wydania:
- 2006-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2006-01-01
- Liczba stron:
- 235
- Czas czytania
- 3 godz. 55 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 83-7132-822-2
- Tłumacz:
- Maria Gardziel, Andrzej Gardziel
Dalsze losy prota, bohatera powieści K-PAX. Po pięciu latach uśpienia podający się za przybysza z planety K-PAX prot znów zmienia życie lekarzy i pacjentów Instytutu Psychiatrii na Manhatanie. Okazuje się, że na jego powrót czekano nie tylko w Instytucie , wieść o nim rozprzestrzenia się bardzo szybko: Instytut zasypywany jest listami ludzi, którzy bardzo chętnie opuściliby ziemię i udali się na K-Pax. Tym bardziej, że tym razem "prot" obiecuje zabrać ze sobą... Aby dowiedzieć się kogo, musisz przeczytać tę książkę.
Kup Na promieniu światła w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Na promieniu światła
Druga część zbytnio nie różni się od pierwszej. Nadal będziemy się zastanawiali czy Prot, główny bohater, jest człowiekiem chorym psychicznie czy przybyszem z planety K-PAX, zdania będą podzielone. Oprócz Prota i jego problemów mamy tutaj opisy innych pacjentów i ich przypadłości które mogą na pierwszy rzut oka wydawać się śmieszne ale tak naprawdę są bardzo smutne. Podczas czytania sami zaczniemy się zastanawiać czy jakaś mała cząstka nas nie jest Protem. Głównym przesłaniem książki jest to że ludzie, społeczeństwo lekceważy choroby psychiczne a nawet je wyśmiewa. Książka krótka i szybko się ją czyta.
Oceny książki Na promieniu światła
Poznaj innych czytelników
1152 użytkowników ma tytuł Na promieniu światła na półkach głównych- Przeczytane 925
- Chcę przeczytać 221
- Teraz czytam 6
- Posiadam 195
- Ulubione 36
- Fantastyka 10
- Literatura amerykańska 5
- Z biblioteki 4
- Chcę w prezencie 4
- Ebooki 4
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Na promieniu światła
Teraz, kiedy już mogę umrzeć, warto żyć.
Teraz, kiedy już mogę umrzeć, warto żyć.
U podstaw religii leży strach. Tak było na początku i tak jest do dziś.
U podstaw religii leży strach. Tak było na początku i tak jest do dziś.
Co to za świat, gdzie nie tylko akceptuje się przemoc i wojnę, ale i zachęca się waszą młodzież do ich uprawiania? Gdzie wasi przywódcy muszą być nieustannie chronieni przed zamordowaniem, a pasażerowie linii lotniczych sprawdzani, czy nie mają broni? Gdzie trzeba strzec każdej fiolki aspiryny, by jej nie zatruto? Gdzie niektóre istoty spośród was robią fortuny, by uprawiać hazard, podczas gdy inne głodują? Gdzie nikt nie wierzy ani jednemu słowu, które wypowiadają wasze rządy czy też korporacje? Gdzie ceni się bardziej waszych maklerów i gwiazdy filmowe niż waszych nauczycieli? Gdzie liczba istot ludzkich stale rośnie, podczas gdy inne gatunki się unicestwia? Gdzie...
Co to za świat, gdzie nie tylko akceptuje się przemoc i wojnę, ale i zachęca się waszą młodzież do ich uprawiania? Gdzie wasi przywódcy musz...
Rozwiń Zwiń









































OPINIE i DYSKUSJE o książce Na promieniu światła
Przyjemnie się czytało. Bardzo udana kontynuacja.
Przyjemnie się czytało. Bardzo udana kontynuacja.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBałam się, że druga część trylogii K-PAX pt. Na promieniu światła, to będą popłuczyny po części pierwszej. I niestety trochę tak było.
Cały plot tej historii osadza się na sytuacji kilka lat po wydarzeniach z poprzedniej książki, w której Robert – główna osobowość, wpada w katatonię, a prot wraca na K-PAX. Przybysz obiecuje jednak, że powróci za pięć lat i faktycznie tak się dzieje. Ciało Roberta ożywa, jednak sam Robert jest niedostępny. Ukrył się gdzieś, gdzie nawet prot nie może go znaleźć.
Większość Na promieniu światła niestety jest dość przewidywalna, jako że tajemnica Roberta – głównej osobowości pacjenta Brewera wyjaśniła się w pierwszej części. Choć, jak się później okazuje, nie cała.
🌠 Poszukiwania prawdy [spoilery]
Brewer czuje się odpowiedzialny za znalezienie wycofanej osobowości swojego pacjenta i wprowadza zaawansowane sposoby poszukiwania. Podobnie jak w pierwszej części wszystko dzieje się pod presją czasu, ponieważ prot niebawem znów wróci na K-PAX.
W międzyczasie przybysz zachowuje się jak zwykle – je dużo owoców, rozmawia z pacjentami i im pomaga oraz spotyka się różnymi ludźmi ciekawymi jego wiedzy. Są nimi specjaliści od astronomii, fizyki, a nawet CIA. Także wielu zwykłych ludzi spoza instytutu dowiedziało się o procie i często byli nim zafascynowani. Niektórzy chcieli z nim wrócić na K-PAX.
W ogóle prot postanawia w telewizji udowodnić działanie swojego sposobu podróżowania na promieniu światła. Robi to ogromne wrażenie i z powrotem odnawia niepewność co tego, czy faktycznie przybył z K-PAX. W każdym razie leczenie Brewera się udaje i ostatecznie część druga kończy się happy endem. Ale prot nagle znika.
🌠 Ziemia w oczach obcego
Na promieniu światła wyraźniej niż część pierwsza eksploruje wątki oceny rzeczywistości na Ziemi, oraz potencjalną przyszłość ludzkości. Prot, generalnie mówiąc, nie jest zachwycony postępowaniem ludzi i wróży nam marny koniec, jeśli nie zmienimy swojego podejścia. Przybysz mówi o konieczności wyrugowania religii, pieniędzy, kapitalizmu, indoktrynacji dzieci w szkołach oraz konsumpcjonizmu, który niszczy ekologię… Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić.
Generalnie ta część trylogii jest znacznie bardziej filozoficzno – egzystencjalna, choć oczywiście te tematy są oplecione wokół wątku głównego, jakim jest leczenie psychiatryczne skrzywdzonego Roberta. Mimo lekkiego znużenia pewną powtarzalnością tej opowieści, wciąż warto ją przeczytać. To łatwa proza, nie wymagająca dużego skupienia. Idealna dla kogoś, kto chce poprzebywać jeszcze w towarzystwie fascynującego prota.
Bałam się, że druga część trylogii K-PAX pt. Na promieniu światła, to będą popłuczyny po części pierwszej. I niestety trochę tak było.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCały plot tej historii osadza się na sytuacji kilka lat po wydarzeniach z poprzedniej książki, w której Robert – główna osobowość, wpada w katatonię, a prot wraca na K-PAX. Przybysz obiecuje jednak, że powróci za pięć lat i faktycznie tak...
Dawno dawno temu oglądałam film, niestety nie czytałam pierwszego tomu i nawet teraz, mam pewne kadry w głowie, trochę jeszcze pamiętam i chyba film mi się bardzo podobał. Teraz mam przyjemność ocenić z kolei książkę, na pewno się ją bardzo dobrze czyta, szybko i gładko. Ludzi zawsze interesuje temat zboczeń, psychoz i ogólnie pojętego pierdolca, coś nas w tym kręci. Podoba mk się, że teoretycznie stoimy na tym, że prot jest alter ego Roba ale kurcze chyba nie do końca jest w tym element sfu i jest to bardzo interesujące, chcialo by się jeszcze. Sama postać prota i jego wskazowki jak żyć bardzo szlachetne i takie bardzo wpasujące się w Nowy porządek świata, raczej się zgadzam i pesnie było by nam znacznie lepiej, jednak jak dla mnie jako fana sf, najwazniejsze kwestie czyly jego jmiejetnosc widzenia w ultrafiolecie oraz poruszania się szybciej niż światło byly ciekawsze a tak mało poruszane, czuję niedosyt, jefnak rozumiem, że to inny typ powieści i nie na tym się wszystko zasadza. A teraz zauważyłam, że jest nastepna cześć no i git!
Dawno dawno temu oglądałam film, niestety nie czytałam pierwszego tomu i nawet teraz, mam pewne kadry w głowie, trochę jeszcze pamiętam i chyba film mi się bardzo podobał. Teraz mam przyjemność ocenić z kolei książkę, na pewno się ją bardzo dobrze czyta, szybko i gładko. Ludzi zawsze interesuje temat zboczeń, psychoz i ogólnie pojętego pierdolca, coś nas w tym kręci. Podoba...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRezydenci Instytutu Psychiatrii na Manhattanie zapraszają na kolejną porcję feel good content przeplataną dramatem i pop-psycjologią.
Ogromną zaletą opowieści jest zadawanie podstawowych pytań o kondycję człowieczeństwa i sens obecnych relacji człowieka z ekosystemami w jakich funkcjonuje. A nie są to pytania łatwe, bo łamią status quo, wywołują dysonans, a co oporniejszych zmuszają do obronnego trywializowania. Prot prezentuje sumienie odarte z wszelkich masek. Pokazuje jak gigantyczne mamy problemy z komunikacją, jak w swym bałwochwalstwie homo sapiens hołduje szaleństwu, a szaleństwem nazywa zachowania symbiotyczne. Naświetla ludzkie koszmary które pudrujemy w nadziei ukrycia ich szkaradnego oblicza. Surowo diagnozuje ludzkość i wskazuje na beznadziejność przyszłości, jeśli ludzie zachowają swoje nawyki za cenę ciągłego niszczenia homeostazy w organizmie zwany Ziemią. Jednak daje odrobinę nadziei pokazując, że skoro rezydenci wyższych pięter IPMu mogą odzyskać równowagę swojego wewnętrznego świata, to i my możemy z tym zewnętrznym, jeśli dobrze zdiagnozujemy swoje problemy. Inaczej czeka nas przeciąganie liny, opadanie z sił, wyczerpanie i katatonia.
W tym kontekście, sprawa realności Prota jest kwestią niższego rzędu. Zwłaszcza, że próba racjonalizacji niektórych wydarzeń wymaga silnego przymykania oka. Przez to sprawa wydaje się oczywista, mimo że autor raczej celował w niejednoznaczność.
Książka jest jednak nierówna. Ciekawy wątek główny Prota/Roberta przejmuje ciężar opowieści na tyle aby irytujące drobnostki nie raziły zbyt mocno. Choć szkoda, że w ogóle są, bo wydają się bardzo łatwe do ominięcia. Dwa przykłady które mocniej rzuciły mi się w oczy. Lekarz psychiatra do pacjentki: "Powiem całkiem szczerze. Trudno mi zrozumieć, jak pani może być tak obojętna wobec innych ludzi. Wydaje mi się to nienormalne." W całym wydźwięku sceny to prowokacja, aby popchnąć powyższą do podjęcia działań, ale w ten sposób? Nie wiem jaka metoda terapeutyczna zakłada pozytywne sprzężenie po oświadczeniu chorej, że jest nienormalna. Albo końcowa cześć terapii Roberta z udziałem reporterki - też wydawała się śliska etycznie. Swoboda działań terapeutycznych jakie podejmowano w szpitalu, momentami zaskakiwała niedorzecznością, a prędkość leczenia chorób psychicznych dzięki prostym ingerencjom Prota mocno dziurawią realizm pracy z pacjentami oddziałów psychiatrycznych. Prot wychodzi na chodzący uniwersalny lek. A może placebo? Także hipnoza, mimo że ma potencjał terapeutyczny, tutaj była głównie narzędziem storytellingowym o magicznych wręcz właściwościach.
Nie mniej, warta przeczytania jeśli ktoś szuka nieskomplikowanej, ciepłej i nieco dramatycznej historii, która dobrze się kończy.
Rezydenci Instytutu Psychiatrii na Manhattanie zapraszają na kolejną porcję feel good content przeplataną dramatem i pop-psycjologią.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOgromną zaletą opowieści jest zadawanie podstawowych pytań o kondycję człowieczeństwa i sens obecnych relacji człowieka z ekosystemami w jakich funkcjonuje. A nie są to pytania łatwe, bo łamią status quo, wywołują dysonans, a co...
Druga część zbytnio nie różni się od pierwszej. Nadal będziemy się zastanawiali czy Prot, główny bohater, jest człowiekiem chorym psychicznie czy przybyszem z planety K-PAX, zdania będą podzielone. Oprócz Prota i jego problemów mamy tutaj opisy innych pacjentów i ich przypadłości które mogą na pierwszy rzut oka wydawać się śmieszne ale tak naprawdę są bardzo smutne. Podczas czytania sami zaczniemy się zastanawiać czy jakaś mała cząstka nas nie jest Protem. Głównym przesłaniem książki jest to że ludzie, społeczeństwo lekceważy choroby psychiczne a nawet je wyśmiewa. Książka krótka i szybko się ją czyta.
Druga część zbytnio nie różni się od pierwszej. Nadal będziemy się zastanawiali czy Prot, główny bohater, jest człowiekiem chorym psychicznie czy przybyszem z planety K-PAX, zdania będą podzielone. Oprócz Prota i jego problemów mamy tutaj opisy innych pacjentów i ich przypadłości które mogą na pierwszy rzut oka wydawać się śmieszne ale tak naprawdę są bardzo smutne. Podczas...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka trzyma poziom pierwszego tomu! (choć ktoś mógłby też powiedzieć, że to powielony schemat i nic odkrywczego - no ok, tak też można to widzieć ;) ). Niby coś tam więcej się dowiadujemy o Procie/Robercie ale i tak pewna niepewność pozostaje... Poza tym wiele do dodania ponad to co napisałem w opisie pierwszego tomu: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/k-pax/opinia/82814839 nie mam. To również dobra powieść, warto było przeczytać.
Na koniec znowu dwa cytaty, które do mnie trafiają:
"Gdzie posadzi pan drzewo, gdy już nie będzie go gdzie posadzić?"
"Kiedy przestaniecie czynić cnotę z zabijania, kiedy rodzenie dzieci stanie się mniej ważne od tego, by pozwolić żyć innym – nie tylko ludziom, ale wszystkim innym
stworzeniom na waszej PLANECIE – wtedy będziecie na drodze do dorosłości."
(.pdf str.99-100)
(czytana/słuchana: 28.03-3.04.2024)
5/5 [8/10]
Książka trzyma poziom pierwszego tomu! (choć ktoś mógłby też powiedzieć, że to powielony schemat i nic odkrywczego - no ok, tak też można to widzieć ;) ). Niby coś tam więcej się dowiadujemy o Procie/Robercie ale i tak pewna niepewność pozostaje... Poza tym wiele do dodania ponad to co napisałem w opisie pierwszego tomu: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/k-pax/opinia/82814839...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie tak dobra i ogrzewająca serce jak jedynka, ale dodaję gwiazdkę za możliwość ponownego spotkania z protem.
W tej części - zależnie od tego, którą wersję wybierze czytelnik - prot wraca z K-PAX albo wybudza się Robert. Mamy tutaj z grubsza powtórkę z rozrywki, czyli kolejne spotkania pacjenta z doktorem i sporo egzystencjalnych rozkminek. Dowiadujemy się więcej o przeszłości głównego bohatera. I o nas samych. Widziani oczami prota nie prezentujemy się zbyt korzystnie. Nie dziwne, że powoli traci do nas cierpliwość...
Na pewno przeczytam kolejne części.
Nie tak dobra i ogrzewająca serce jak jedynka, ale dodaję gwiazdkę za możliwość ponownego spotkania z protem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tej części - zależnie od tego, którą wersję wybierze czytelnik - prot wraca z K-PAX albo wybudza się Robert. Mamy tutaj z grubsza powtórkę z rozrywki, czyli kolejne spotkania pacjenta z doktorem i sporo egzystencjalnych rozkminek. Dowiadujemy się więcej o...
Cyt.:
„Czy można tak naprawdę poznać drugiego człowieka, nawet jeśli jest idealnie zdrowy psychicznie?”
Gene Brewer, „Na promieniu światła”
Gene Brewer, amerykański pisarz, sześć lat po wydaniu swojej bestsellerowej powieści K-PAX, w roku 2001 powraca do postaci prota, przybysza z planety K-PAX. Akcja powieści rozgrywa się ponownie w szpitalu psychiatrycznym, gdzie leczeniu poddany zostaje pacjent prot/Robert cierpiący na tzw. osobowość wieloraką. Leczenie podjęto po kilku latach, w których przebywał on w stanie katatonii po opuszczeniu ciała przez jedną z jego osobowości.
Struktura powieści jest identyczna jak poprzednio, tzn. opisana w formie sesji pacjenta z lekarzem. Czy uda się uwolnić osobowość Roberta Pottera? I co to będzie znaczyło dla prota, przybysza z obcej planety?
Niestety, muszę ze smutkiem przyznać, że kontynuacja losów prota, przybysza z planet K-PAX nie robi już takiego niesamowitego wrażenia. Autor wraca do tych samych pomysłów, rozwiązań i postaci. I o ile za pierwszym razem były one zaskakujące i świeże, to powrót do tych samych rozwiązań już nie jest. To odcinanie kuponów od popularności pierwszej powieści.
I choć powieść czyta się świetnie, nie ma ona, niestety, w sobie nic odkrywczego czy zaskakującego.
Często zdarza się w literaturze, że pisarz staje się autorem jednej powieści. Czasem genialnej, często zupełnie przeciętnej. Moim skromnym zdaniem Gene Brewer jest takim pisarzem jednej powieści. Po świetnym „K-PAX” publikuje zupełnie przeciętny „Na promieniu światła”. I co ciekawe, powraca do tego tematu jeszcze dwukrotnie.
W swojej opinii na temat „K-PAX” pisałem o sporych wątpliwościach dotyczących autorstwa powieści. Zarzucano autorowi, że ściągnął pomysł powieści od Eliseo Subieli, argentyńskiego reżysera, który 9 lat przed opublikowaniem przez Brewera „K-PAX” nakręcił film „Człowiek patrzący na południowy wschód” /Hombre Mirando Al Sudeste/, obsypany nagrodami na festiwalach filmowych, a powieść Brewera była niczym więcej jak jego plagiatem.
Idee wybrzmiewające zaledwie w „K-PAX” w „Na promieniu światła” brzmią już z pełną mocą: idylla, utopia, życie w zgodzie z naturą , harmonia z przyrodą, pacyfizm i wegetarianizm. Nie odrzucam tych idei, z wieloma się utożsamiam, ale na Boga, trochę szacunku dla czytelnika, dla jego inteligencji i wyobraźni.
Odcinanie kuponów od sławy czy brak pomysłów? Chyba jedno i drugie. Choć nie do końca. Wysuwając niejako zupełnie innego bohatera na plan pierwszy i tym samym przenosząc akcenty, udało się autorowi choć w części zachować powab i błyskotliwość, którymi zachwycał w „K-PAX-ie”.
Jest wiele powiedzeń na temat wrażeń jakich doznałem po lekturze. Jedno z nich, Heraklita z Efezu mówi, że dwa razy do tej samej rzeki nie wejdziesz, bo za drugim razem będziesz moczył nogi w zupełnie innej wodzie.
Tak, to zupełnie inna woda.
Cyt.:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Czy można tak naprawdę poznać drugiego człowieka, nawet jeśli jest idealnie zdrowy psychicznie?”
Gene Brewer, „Na promieniu światła”
Gene Brewer, amerykański pisarz, sześć lat po wydaniu swojej bestsellerowej powieści K-PAX, w roku 2001 powraca do postaci prota, przybysza z planety K-PAX. Akcja powieści rozgrywa się ponownie w szpitalu psychiatrycznym, gdzie...
Czyta się dobrze, ale nawet nie ma startu do pierwszej części, wszystko za dobrze się układa.
Czyta się dobrze, ale nawet nie ma startu do pierwszej części, wszystko za dobrze się układa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna kontynuacja pierwszej części książki, zaskakujące wręcz jak trzyma poziom. Samej fabuły oczywiście streszczać nie będę i powiem tylko, że niesie wiele mądrych prawd tak samo jak i poprzednia część. Warto przeczytać.
Świetna kontynuacja pierwszej części książki, zaskakujące wręcz jak trzyma poziom. Samej fabuły oczywiście streszczać nie będę i powiem tylko, że niesie wiele mądrych prawd tak samo jak i poprzednia część. Warto przeczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to