Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Boginie z Žítkovej

Tłumaczenie: Julia Różewicz
Wydawnictwo: Afera
7,42 (295 ocen i 69 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
45
8
81
7
99
6
46
5
4
4
4
3
3
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Žítkovské bohyně
data wydania
ISBN
9788393771134
liczba stron
448
słowa kluczowe
Julia Różewicz
kategoria
historyczna
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Wysoko w Białych Karpatach, na pograniczu Moraw i Słowacji, w odciętej od świata wsi Žítková żyły wyjątkowe kobiety. Potrafiły leczyć ziołami, przepowiadać przyszłość, poskramiać żywioły. Nazywano je boginiami, a ich tajemniczą sztukę bogowaniem. Dora Idesová należy do ostatnich z rodu bogiń, nie chce jednak praktykować magii. Opuszcza rodzinne strony, kończy etnografię i postanawia zgłębiać...

Wysoko w Białych Karpatach, na pograniczu Moraw i Słowacji, w odciętej od świata wsi Žítková żyły wyjątkowe kobiety. Potrafiły leczyć ziołami, przepowiadać przyszłość, poskramiać żywioły. Nazywano je boginiami, a ich tajemniczą sztukę bogowaniem.

Dora Idesová należy do ostatnich z rodu bogiń, nie chce jednak praktykować magii. Opuszcza rodzinne strony, kończy etnografię i postanawia zgłębiać fenomen bogiń od strony naukowej. Pewnego dnia odkrywa, że wśród materiałów tajnych służb StB znajduje się teczka jej ciotki, bogini Surmeny.

Dora krok po kroku poznaje zdumiewającą historię kilku rodów bogiń z Žítkovej, historię, która prowadzi od siedemnastowiecznych krwawych procesów o czary przez drugą wojnę światową i czasy surowego komunizmu aż do końca lat dziewięćdziesiątych. Podczas fascynującej i niepokojąco mrocznej podróży śladami swoich bliskich Dora zaczyna rozumieć, że nie zawsze możemy odciąć się od przeszłości...

„Boginie z Žítkovej” to zgrabne połączenie powieści historycznej z fikcją spotkały się w Czechach z entuzjastycznym przyjęciem czytelników. Powieść została obsypana nagrodami (m.in. Nagroda Josefa Škvoreckiego, Nagroda Czytelników – Magnesia Litera, Nagroda Czytelników – Česká Kniha) oraz otrzymała tytuł Czeski Bestseller jako najlepiej sprzedająca się książka w 2012 roku.

Na podstawie książki zrealizowano przedstawienie pod tym samym tytułem, grane przez Teatr Miejski w Zlínie. Trwają także przygotowania do ekranizacji, film powstanie w polskiej koprodukcji.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoafera.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoafera.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1613

Słowiańska pani-bóg

Najpierw posłuchajcie tego utworu - „Mrs. God” Helloween z płyty „Keepers of the Seventh Keys – The Legacy”. Oto on. Słuchałem tego albumu pod „Boginie z Žítkovej” Kateřiny Tučkovej. Trochę dużo tych znaków diakrytycznych, ale nie ma co się dziwić – to czeska powieść zaprezentowana polskim czytelnikom przez wydawnictwo Afera. Miałem napisać „polskiemu czytelnikowi”, ale liczba mnoga będzie tutaj bardziej na miejscu. Wszak bohaterkami są słowiańskie boginie. One żyły naprawdę.

Dora Idesová pochodzi z małej wsi na pograniczu Moraw i Słowacji. Jest jedną z ostatnich z rodu bogiń, jednak chce żyć normalnie. Boginie zajmowały się uzdrawianiem, ich działania były owiane mgłą tajemnicy. Nie były jednak wiedźmami, w swych praktykach używały modlitw i odwoływały się do religii chrześcijańskiej. Dora jako etnografka pragnie zbadać historię swoich przodkiń (sic!) w sposób naukowy. Prawda o boginiach okazuje się niesamowitą opowieścią z historią Czech, hitleryzmem i komunizmem w tle, a główna bohaterka odkrywa w niej prawdę o sobie samej.

Prawda i zmyślenie miesza się u czeskiej autorki w przedziwnych proporcjach. Momentami czyta się tę powieść jak baśń, która przechodzi w horror, a momentami jak historyczny dokument. Dokumentalny rys czyni „Boginie...” wiarygodnymi - przynajmniej jedną trzecią tej książki stanowią inspirowane autentycznymi archiwalia. Czyta się jednak te dokumenty z zainteresowaniem, przenikając krok po kroku tajemnice kobiet z morawskiej wsi.

Kateřina Tučková...

Najpierw posłuchajcie tego utworu - „Mrs. God” Helloween z płyty „Keepers of the Seventh Keys – The Legacy”. Oto on. Słuchałem tego albumu pod „Boginie z Žítkovej” Kateřiny Tučkovej. Trochę dużo tych znaków diakrytycznych, ale nie ma co się dziwić – to czeska powieść zaprezentowana polskim czytelnikom przez wydawnictwo Afera. Miałem napisać „polskiemu czytelnikowi”, ale liczba mnoga będzie tutaj bardziej na miejscu. Wszak bohaterkami są słowiańskie boginie. One żyły naprawdę.

Dora Idesová pochodzi z małej wsi na pograniczu Moraw i Słowacji. Jest jedną z ostatnich z rodu bogiń, jednak chce żyć normalnie. Boginie zajmowały się uzdrawianiem, ich działania były owiane mgłą tajemnicy. Nie były jednak wiedźmami, w swych praktykach używały modlitw i odwoływały się do religii chrześcijańskiej. Dora jako etnografka pragnie zbadać historię swoich przodkiń (sic!) w sposób naukowy. Prawda o boginiach okazuje się niesamowitą opowieścią z historią Czech, hitleryzmem i komunizmem w tle, a główna bohaterka odkrywa w niej prawdę o sobie samej.

Prawda i zmyślenie miesza się u czeskiej autorki w przedziwnych proporcjach. Momentami czyta się tę powieść jak baśń, która przechodzi w horror, a momentami jak historyczny dokument. Dokumentalny rys czyni „Boginie...” wiarygodnymi - przynajmniej jedną trzecią tej książki stanowią inspirowane autentycznymi archiwalia. Czyta się jednak te dokumenty z zainteresowaniem, przenikając krok po kroku tajemnice kobiet z morawskiej wsi.

Kateřina Tučková znalazła ciekawy pomysł na opowiadanie o czeskiej historii, dodam że historii mało znanej, historii przez małe h, ale jakże frapującej! Właśnie dzięki tej swojskości i prostocie bohaterek, które okazują się niezwykłe, powieść ma do zaoferowania czytelnikom coś więcej niż kolejną alternatywną wersję religioznawczych poszukiwań rodem z tradycji „kina nowej przygody”.

Cud zdarza się co dnia – pisał Hrabal. Czeska literatura po raz kolejny przynosi nam cudownie zwyczajne historie, których bohaterami, w tym wypadku bohaterkami, są z pozoru zwyczajni ludzie. Ci całkiem zwyczajni mają swoje wielkie tajemnice – mówi Kateřina Tučková.

„Boginie z Žítkovej” są jak słowiański „Kod Leonarda da Vinci”. Powieść tę czyta się jednym tchem, ale przekaz, który jest w niej zawarty, jest o wiele głębszy. Otóż swoją mitologię mają także małe narody, mówiąc ściśle także narody słowiańskie. W tym ujęciu utwór Kateřiny Tučkovej możemy potraktować jako dzieło o naszej wspólnej tożsamości.

Za spolszczenie tego bardzo ciekawego utworu należą się podziękowania Julii Różewicz i wydawnictwu Afera, które od lat zaznajamia nas ze wszystkim co interesujące w czeskiej literaturze współczesnej.

Sławomir Domański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1050)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6247
allison | 2015-03-11
Na półkach: Przeczytane, Rok 2015
Przeczytana: 10 marca 2015

"Boginie..." to nietuzinkowa opowieść o niezwykłych kobietach, ale także książka ukazująca w oryginalny sposób historię Czech, od czasów przedwojennych, poprzez drugą wojnę światową, aż po okres komunizmu. Mimo iż fabuła jest literacką fikcją, podobnie jak dokumenty, do których dociera bohaterka, sporo jest tu autentyzmu i prawdy o przeszłości oraz o tytułowych postaciach.

Kobiety z powieści Tuckovej nie są wykształcone (wyjątek stanowi Dora), jednak odznaczają się wielką mądrością życiową, wrażliwością i nadzwyczajnymi zdolnościami. Ich życie w zgodzie z przyrodą i dawnymi wierzeniami, które w naturalny sposób łączą się z religią, otoczone jest mgłą tajemniczości.
Boginie wzbudzają respekt i szacunek, ale także lęk przed nieznanym, co często prowadzi do plotek, zazdrości i nienawiści. Stają się one też przedmiotem pseudonaukowych badań, najpierw ze strony faszystów, potem komunistów. Ci pierwsi szukają w nich powiązań z germańską mitologią, drudzy niszczą je jako wrogów systemu...

książek: 2947
Anna | 2017-07-14
Przeczytana: 14 lipca 2017

Wciągająca, intrygująca powieść, w której prawdziwa historia splata się z fikcją literacką. Nie spodziewałam się sięgając po tę książkę, że znajdę na jej stronach tak wiele faktów o boginiach z morawsko-słowackiego pogranicza, kobietach o niezwykłych umiejętnościach, żyjących od wieków w Białych Karpatach, regionie zwanym Kopanicami Morawskimi.

Boginie to kobiety potrafiące uzdrawiać za pomocą ziół, zaklinać zjawiska przyrodnicze, rzucać czary, klątwy i uroki, przepowiadać i zmieniać przyszłość. Swoją wiedzę i umiejętności przekazują kolejnym pokoleniom kobiet. Do "bogowania" potrzebny jest wrodzony dar, znajomość ziół, naturalnych metod leczenia, wiara we wsparcie Boga i otwarty umysł. Pomagają innym, ale nie wolno im wykorzystywać daru dla własnych korzyści. A los ich nie oszczędza. Ani życia, ani śmierci nie mają lekkiej.

Główną bohaterką i narratorką powieści jest Dora Idasova, którą po zbrodniczej śmierci matki wychowuje wraz z ułomnym bratem ciotka Surmena. Po jej...

książek: 2611
8_oclock | 2016-06-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 17 czerwca 2016

Sprawnie napisana powieść, w której prawda miesza się z fikcją.

Moją sympatię zdobyła Surmenova, prosta, niezależna kobieta, odporna na indoktrynację, ciesząca się autorytetem, kontaktująca się z mnóstwem ludzi, w tym, o zgrozo, nawet z zagranicy. Surmenova była bacznie obserwowana przez czechosłowackie służby bezpieczeństwa od roku 1953 do jej śmierci w 1979, a rodzina celowo rozbita. Bohaterką powieści jest jej siostrzenica Dora, której w okresie lustracji pozwolono przeczytać teczkę ciotki. Raporty są w pewien sposób fascynujące, tragikomiczne (co oczywiście łatwo mi powiedzieć czytając książkę w wygodnym fotelu).
Ten wątek był dla mnie najbardziej interesujący.

Sama książka... Ciekawy temat potraktowany nazbyt efekciarsko. Powieść zaczyna się od mocnego uderzenia, nie tylko w przenośni, bo z użyciem siekiery, a efekt opisany zostaje szczegółowo i w czasie teraźniejszym. Nie wiem, skąd zamiłowanie autorów i autorek (zwłaszcza) do epatowania czytelnika takim...

książek: 0
| 2015-04-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 10 kwietnia 2015

Powieść „Boginie z Zitkovej” była dopiero moim drugim podejściem do czeskiej literatury po szybkim pochłonięciu wieki temu przygód wesołego i poczciwego wojaka Szwejka.
Po jej przeczytaniu wypada mi jedynie żałować, że dopiero drugie i zastanowić się czy nie poszukać jeszcze czegoś z twórczości naszych bliskich sąsiadów bo jeśli ich literatura trzyma taki poziom to zdecydowanie warto.
A może do trzech razy sztuka i za tym trzecim będzie klops?
Ale jak to w czeskim filmie - „nikt nic nie wie”, więc trzeba spróbować.
Myślę że warto podjąć to ryzyko.
„Boginie...” to po prostu wspaniała, fantastyczna oraz ciekawa i bardzo wciągająca historia.
Przeczytałbym ją znacznie szybciej gdybym dysponował większą ilością wolnego czasu, bo za każdym razem gdy przerywałem czytanie żal mi było roztasować się z tą powieścią i nie kontynuować poznawania tej opowieści dalej.
Siłą napędową książki jest tajemnicza i przez to bardzo ciekawa historia znachorek i uzdrowicielek. Autorka skupia się na...

książek: 0
| 2015-09-25

Nazwisko: Surmenova
Imię: Terezie
Specjalizacja: uzdrowicielstwo, nastawianie złamań, zielarstwo, przepowiadanie przyszłości, odpędzanie burz
Kategoria: A

Katerina Tuckova w wywiadzie zamieszczonym na LC zwróciła uwagę, że literatura jej kraju to nie tylko "czeski film", za jaki my, Polacy, gotowi jesteśmy uważać każde ichnie dzieło. Pora więc odkryć to, co jest mniej znane, a na pewno równie wartościowe.

W swojej powieści Tuckova pokazała nam świat odchodzącego w zapomnienie folkloru z pogranicza Moraw i Słowacji, świat prostaczków pogrążonych w biedzie, pijaczków i półanalfabetów. Ta społeczność pozostaje jednak wierna zasadom wiary katolickiej, ale z taka samą nabożną czcią co religię, traktuje miejscowe boginie, obdarzone ponadnaturalnymi mocami. Owe kobiety gotowe są czynić cuda uzdrowień, mierzyć się z siłami natury albo kierować ludzkim losem. Dora, jedna z ostatnich potomkiń, próbując odkryć losy swej najbliższej rodziny i przyczynę tragedii, jaka ją dotknęła, natrafia...

książek: 997
tatiasza | 2017-08-14

Książka o kobietach - boginiach, które mają niezwykłą moc...
Akcja toczy się ma pograniczu Moraw i Słowacji. W czasach przed II wojną światową kończy w latach współczesnych...
Trudne losy kobiet dotkniętych czy też obdarzonych darem, znachorki, uzdrowicielki, czarownice....
Piękna książka, wzruszająca i poruszająca.
Historia przeplata się z fantazją...

książek: 1835
Ola | 2016-05-01
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Mam, 2016
Przeczytana: 01 maja 2016

Jedna z najbardziej kobiecych książek, jakie w życiu przeczytałam. Napisana przez kobietę, o kobietach, o kobiecości. O boginiach, o naturze, o życiu i losie, o korzeniach rodzinnych. Piękna. Poruszająca. Dla mnie szczególnie ważna. Wzbudziła we mnie różne pragnienia i doznania, poruszyła najczulsze struny. Rewelacyjna. Bo bogini jest w każdej z nas.

książek: 543
Wicca | 2015-07-22

Drogi czytelniku,
jeżeli trafiłeś na tę powieść to znaczy że cenisz sobie dobrą prozę!
po zapoznaniu się z jej opisem wystarczy tylko wziąć ją do ręki, usiąść wygodnie i zatopić się w historii tak frapującej, iż nie będziesz chciał jej odłożyć ani na ułamek sekundy nie poznając dalszych losów jej bohaterów.
A jest ich bez liku.
Każda Cię oczaruje na swój sposób, każda stanie się droga Twemu sercu, każda stanie się częścią twojego życia.
A teraz zamknij oczy i przy zapachu jaki niesie ze sobą pełnia lata wyobraź sobie szczyty Białych Karpat,
wzgórza z porozrzucanymi samotnymi chatami,
ręcznie obrabiane poletka, gęsty las, srebrzyste, szumiące potoki i te o których mowa w powieści - boginie.
Kimże są? cierpliwości - tego dowiesz się w swoim czasie. Zdradzę tylko, iż nie mogą mówić o śmierci, nigdy!
Droga którą widzą, nie jest zamknięta, a koło losu zawsze może obrócić się w inną stronę.
Od niepamiętnych czasów mają zasady, których przestrzegają.
Są wśród nich te dobre i te złe.
Nigdy...

książek: 847
mamaKa | 2015-07-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 lipca 2015

Powieść "Boginie z Žítkovej“ Kateřiny Tučkovej to historia kobiet, które pomagały ludziom, przepowiadały przyszłość, tłumaczyły przeszłość, leczyły ciała i dusze. To opowieść o poszukiwaniu prawdy i tożsamości. To również dramaty ludzkie i nienawiść. Dobro, które równoważy zło. Początkowo czytałam powieść z dużym zainteresowaniem, które stopniowo gasło. Wplecione w fabułę notatki archiwalne sprawiają wrażenie, że jesteśmy świadkami swoistego śledztwa Dory. Jej praca naukowa poświęcona boginiom staje się osobistym świadectwem jej pochodzenia i losów jej rodziny. To również kawałek historii tego rejonu. Opowieść o zwykłych ludziach i kobietach wyróżnionych przez los. Ich umiejętności są cenione, ale i stanowią źródła konfliktu. Powodują, że są prześladowane, szpiegowane. I to przez wieki. Uznawane za szkodliwe dla społeczeństwa. Ciężkie jest ich życie. Z jednej strony ludzie pragną ich rad i pomocy, a drugiej strony potrafią skazać na zapomnienie. Sądzę, że autorka ocaliła część...

książek: 1032
banato | 2015-07-31
Na półkach: Przeczytane

Wyjątkowa, barwna powieść-dokument z wątkami historycznymi i szczyptą magii. Na przestrzeni wieków poznajemy losy niezwykłych kobiet-Bogiń. Ciekawa, nieznana historia Czech przekazana w cudowny jak dla mnie sposób. Powieść obsypana licznymi nagrodami.
I choć nie wszystko jest tu prawdą polecam wszystkim lubiącym niebanalne historie.

zobacz kolejne z 1040 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Piszę raczej „na poważnie” - wywiad z Kateřiną Tučkovą

Kateřina Tučkova to czeska pisarka i kuratorka wystaw, absolwentka historii sztuki i bohemistyki. W październiku 2014 nakładem wydawnictwa Afera ukazała się pod patronatem serwisu lubimyczytać.pl jej książka "Boginie z Žítkovej", która znalazła się na liście półfinalistów Literackiej Nagrody Europy Środkowej „Angelus”. Z autorką rozmawiał Sławomir Domański, z czeskiego tłumaczyła Julia Różewicz.

 

 


więcej
Angelus 2015 - lista półfinalistów

Wczoraj popołudniu jury Literackiej Nagrody Europy Środkowej "Angelus" ogłosiło listę 14 tytułów, które zostały zakwalifikowane do półfinału. Wśród nominowanych książek jest osiem, których autorami są zagraniczni pisarze oraz sześć napisanych przez Polaków. Niezmiernie nas cieszy, że aż trzy nasze patronaty trafiły do półfinału.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd