To, co w nas dojrzewa

Okładka książki To, co w nas dojrzewa autora Mariana Zapata, 9788384185605
Okładka książki To, co w nas dojrzewa
Mariana Zapata Wydawnictwo: NieZwykłe Seria: Niezwykłe Zagraniczne literatura obyczajowa, romans
796 str. 13 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Seria:
Niezwykłe Zagraniczne
Tytuł oryginału:
The Things We Water
Data wydania:
2026-03-26
Data 1. wyd. pol.:
2026-03-26
Data 1. wydania:
2025-05-02
Liczba stron:
796
Czas czytania
13 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788384185605
Tłumacz:
Maciej Kęsy
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup To, co w nas dojrzewa w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki To, co w nas dojrzewa

Średnia ocen
6,8 / 10
80 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce To, co w nas dojrzewa

avatar
1849
1430

Na półkach:

ᴅᴀᴡɴᴏ, ᴅᴀᴡɴᴏ ᴛᴇᴍᴜ ᴘᴇᴡɴᴀ ᴅᴢɪᴇᴡᴄᴢʏɴᴀ ᴢɴᴀʟᴀᴢᴌᴀ ꜱᴢᴄᴢᴇɴɪᴀᴋᴀ ᴏʙᴅᴀʀᴢᴏɴᴇɢᴏ ᴍᴀɢɪᴄᴢɴʏᴍɪ ᴢᴅᴏʟɴᴏśᴄɪᴀᴍɪ ɪ ᴊᴇᴊ żʏᴄɪᴇ ᴊᴜż ɴɪɢᴅʏ ɴɪᴇ ʙʏᴌᴏ ᴛᴀᴋɪᴇ ꜱᴀᴍᴏ...
______________

"🆃🅾, 🅲🅾 🆆 🅽🅰🆂 🅳🅾🅹🆁🆉🅴🆆🅰" od Mariany Zapaty poleca się na dłuższe posiedzenie! Dłuższe ze względu na ilość stron... Autorka przyzwyczaiła już nas do swoich grubasków, więc pewnie was nie zdziwi, że jej najnowsza powieść liczy sobie 796 stron. 🫢
Magiczne moce, niezwykły szczeniak i bransoletki, które mają ukryć prawdę...

Totalnie dziwne przeskoki zupełnie niepasujące mi do twórczości Zapaty. Przeskoki, które mnie dezorientowały i wprowadzały niemały chaos. Spora ilość przemyśleń Niny może niekiedy działać na nerwy, ale spokojnie nie zniechęcajcie się i czytajcie dalej, bo warto.

Sam pomysł na fabułę wypadł genialnie! Wielokrotnie wyobrażałam sobie tego małego słodziaka Duncana... Ilość magicznych postaci i ich różnorodność zachwyci nie jednego miłośnika literatury fantasy, a motyw, z którego słynie Zapata, czyli SLOW BURN jest tu totalnie SLOOOW! 🤣 Nie macie co liczyć na szybki rozwój relacji pomiędzy tą dwójką, wręcz przeciwnie. Jeśli chodzi o kreację postaci, to główna bohaterka delikatnie działa mi na nerwy.
Wielokrotnie zachowywała się wręcz dziecinnie i absurdalnie. W przypadku tego tytułu nie mogę niestety zwalić tego na zbyt młody wiek postaci...

Całość ze względu na swoją grubość i konkretną ilość opisów czytało się dość długo (jak na moje standardy),ale jakoś bardzo na to nie będę narzekała. Zakończenie fajne podobało mi się. #tocownasdojrzewa może i nie jest najlepszą książką autorki, ale też nie najgorszą. 🙃

ᴅᴀᴡɴᴏ, ᴅᴀᴡɴᴏ ᴛᴇᴍᴜ ᴘᴇᴡɴᴀ ᴅᴢɪᴇᴡᴄᴢʏɴᴀ ᴢɴᴀʟᴀᴢᴌᴀ ꜱᴢᴄᴢᴇɴɪᴀᴋᴀ ᴏʙᴅᴀʀᴢᴏɴᴇɢᴏ ᴍᴀɢɪᴄᴢɴʏᴍɪ ᴢᴅᴏʟɴᴏśᴄɪᴀᴍɪ ɪ ᴊᴇᴊ żʏᴄɪᴇ ᴊᴜż ɴɪɢᴅʏ ɴɪᴇ ʙʏᴌᴏ ᴛᴀᴋɪᴇ ꜱᴀᴍᴏ...
______________

"🆃🅾, 🅲🅾 🆆 🅽🅰🆂 🅳🅾🅹🆁🆉🅴🆆🅰" od Mariany Zapaty poleca się na dłuższe posiedzenie! Dłuższe ze względu na ilość stron... Autorka przyzwyczaiła już nas do swoich grubasków, więc pewnie was nie zdziwi, że jej najnowsza powieść liczy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
273
179

Na półkach:

" Ci, których najtrudniej pokochać, zazwyczaj najbardziej tego potrzebują. "

Macie jakiegoś zwierzaka?

Nina ma psa.
I nie jest to zwykły psiak.
To czarna i przeurocza kulka sierści, której ogon świeci błękitnym płomieniem, a oczy stają się czerwone.
Tak, to zdecydowanie nie jest zwyczajny czworonóg.
Ale kobieta kocha go całą sobą i jest gotowa zrobić wszystko, żeby był szczęśliwy. W świecie, gdzie magia istnieje, a pradawne istoty żyją nie tylko w powieściach fantasy, maluch nie jest bezpieczny. Zwłaszcza, gdy wokół krąży tylu nieświadomych ludzi, którzy mogliby zejść na zawał, widząc tak wyjątkowe stworzenie.
Duncan to jej dziecko.
Adoptowane i wychowane z największą czułością.
Jest prawdopodobieństwo, że kiedyś oprócz zwierzęcej formy, zacznie przybierać również powłokę człowieka.
Więc Nina musi zrobić wszystko, żeby znaleźć odpowiednie miejsce, gdzie jej podopieczny będzie mógł dorastać bez lęku o swoje życie.
I trafia na ranczo.
A tam od razu zostaje przygnieciona wielkimi łapami pewnego czarnego wilkołaka o złotych oczach.

Nina to wyjątkowa bohaterka. Bystra, mądra empatyczna, ale przede wszystkim ciepła i pełna oddania. Okazała się wielkim orzeźwieniem. Jej decyzje są dojrzałe, a kierowanie się emocjami i sercem tylko zbliżyło nas do siebie. To taka kobieta, która za bliskimi wskoczy w ogień. Doskonale wie czego chce i wykazuje wielką odwagę w dążeniu do celu. Przy tym wszystkim jest niezwykle zabawna, przez co śmiałam się jak szalona. Akcja z odżywką do włosów to złoto!

Henri to materiał na idealnego książkowego męża. Choć początkowo był nieco gburowaty i zaborczy, jak na wilkołaka przystało, to okazuje się być troskliwy, opiekuńczy i odpowiedzialny. Na jego barkach spoczywa zarządzanie całym ranczem i mężczyzna jest wręcz przytłoczony pracą. Jednak szybko zaczyna dostrzegać, że Nina pachnie jego ulubionym zapachem cynamonu, a jej dogryzanie pewnej gniewnej Wielkiej Stopie sprawia, że Hanri zaczynam pragnąć czegoś pierwszy raz od wielu lat. Jest ciekawie wykreowaną postacią, cieszącą się poważaniem wśród mieszkańców, a zwłaszcza dzieci. Czego chcieć więcej?

Relacja romantyczna rozwija się powoli, ale to sprawia, że wydaje się bardziej autentyczna i prawdziwa. Nina i Henri mają wspólną przeszłość, co skutkuje nazywaniem siebie nawzajem Świerszczykiem oraz Puszkiem. To taki wątek romantyczny, który rozgrzewa serce i wywołuje rumieniec na twarzy. Ich sceny są przepełnione prawdziwymi rozmowami, ukradkowymi spojrzeniami, ciepłymi gestami, jak na przykład całowanie w skroń, a przytulenie to ich ulubiona forma wsparcia i wyrażenia słów "Jestem przy Tobie". Nie ma tu niepotrzebnych dramatów, bohaterowie są świadomi siebie i swoich uczuć, nie uciekają od poważnych rozmów, nie boją się kochać. Czytając o nich czułam się lekko, jakbym błogo płynęła przez świat, unoszona na baloniku szczęścia. Nina i Henri zapisują się w moim sercu jako para, która w zdrowy i spokojnych sposób buduje zaufanie do siebie. Sprawili, że ich przekomarzania i puszczanie sobie oczek, stało się moim ulubionym momentem w książkach. Ci dwoje zmienili swoje dusze i dusze mieszkańców rancza na lepsze. A przy okazji i moją.

Książka niesie niezwykle ważne przesłanie odnośnie relacji rodzinnych. Nie jest rodziną ten, który dał nam po prostu DNA. Rodziną jest osoba, która kocha nas i uczy kochać innych. Która sprawia, że czujemy się wartościowi i wystarczający. Nina i Henri wzięli pod swoje skrzydła dwójkę dzieciaków, Duncana i wilczycę Agnes. Pokazali im, że kochają ich bezwarunkowo, a to skutkowało poczuciem bezpieczeństwa i przynależności. Historia pokazuje, że rodzina, ta wybrana, jest najpiękniejszą rzeczą pod słońcem i że warto o nią dbać za wszelką cenę. Duncan, którego Nina traktowała jak najwspanialszy skarb, to wierny i wspaniały psiak, właśnie dlatego, że miał tak troskliwą mamę. Agnes, która została odrzucona przez biologicznego ojca, znalazła go w Henrim i zaczęła się bardziej otwierać, wpuszczając do serca Ninę. "To, co w nas dojrzewa" niesie ze sobą piękny morał, że miłość potrafi zdziałać cuda.

Oprócz wątku romantycznego i relacji rodzinnych, znajdziemy tutaj również tajemnicę, a także całą masę stworzeń wyjętych z każdej mitologii. To wszystko sprawia, że ten z pozoru grubasek, staje się książką przez którą płyniemy i nie jesteśmy w stanie jej odłożyć. Autorka pisze naprawdę obrazowo, a każdy rozdział kończy tak, że powiedzenie "jeszcze tylko jeden rozdział" nabiera nowego znaczenia i uderza nas w twarz o drugiej w nocy.

Zakończenie było idealne i nie mogłabym wymarzyć sobie lepszego zwieńczenia tej historii. Uroniłam niejedną łzę wzruszenia, a serce stopiło się niczym masełko. Miałam wrażenie, jakby moje zmysły otulał ciepły, pluszowy kocyk. To jedna z tych książek, do których mam zamiar wracać, gdy będę potrzebowała pocieszenia i komfortu. Szczerze i z czystym sumieniem polecam ją każdemu, kto pragnie przeżyć uroczą przygodę, wypełnioną magicznymi istotami i miłością, która sięga gwiazd.

" Ci, których najtrudniej pokochać, zazwyczaj najbardziej tego potrzebują. "

Macie jakiegoś zwierzaka?

Nina ma psa.
I nie jest to zwykły psiak.
To czarna i przeurocza kulka sierści, której ogon świeci błękitnym płomieniem, a oczy stają się czerwone.
Tak, to zdecydowanie nie jest zwyczajny czworonóg.
Ale kobieta kocha go całą sobą i jest gotowa zrobić wszystko, żeby był...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
38
37

Na półkach:

Doskonały przykład na to, że fajny pomysł, traci na znaczeniu przy złym wykonaniu.

Nina, jako nietypowo magicznie osoba, znajduje magicznego szczeniaka. Ani ona ani jej przyjaciele, wilkołaki, nie są w stanie określić czym ten szczeniak jest. Maluch ma na końcu ogona ogień, który nie parzy, czerwone oczy i porozumiewa się telepatycznie. Nina w trosce o dobry i prawidłowy rozwój szczeniaka, próbuje znaleźć sposób na określenie gatunku malucha.
Przyjaciel Niny przypomina jej, że jego kuzyn prowadzi rancho dla supernaturalnych stworzeń, w którym mogą czuć się bezpiecznie. Haczykiem przy dostaniu się do tej społeczności jest to, że po okresie próbnym, żeby tam zostać, bohaterka będzie musiała poślubić któregoś z mieszkańców.
Nina oczywiście decyduje się na podróż do rancza, spotyka Henriego, swojego nastoletniego crusha i historia się toczy.

Ogromnym minusem dla mnie była kreacja samej głównej bohaterki. Nina jest tak dziecinna, pokusiłabym się nawet o określenie ,,dziecinnie urocza”, że nie jestem w stanie objąć umysłem, jakim cudem autorka wykreowała ją na osobę po 30stce. Samo towarzystwo obcych dzieci (tu akurat sytuacja zagrożenia, gdzie jedno dziecko przemienione w wilkołaka jest przestraszone i szczeka) wywołuje w niej myśl ,,o jakie urocze” i chęć przytulenia ich. Wielokrotnie słyszymy jak coś piękne, urocze, a ona kocha tego szczeniaka nad życie i zrobi dla niego wszystko. WIEMY JUŻ. Nie ma potrzeby tego powtarzać w kółko. Przez te i inne dziwne przemyślenia bohaterki na różne tematy (np. porównała się do brukselki),książka zyskała strony, a straciła na jakości. Że już nawet nie wspomnę o ksywkach (szczeniak nazwany przez nią Dunkan, który pewnie kiedyś zamieni się w dziecko, jest PĄCZKIEM, a dorosły chłop, którego nie widziała świat czasu, PUSZEK).

Z plusów? Autorka przyłożyła się do wydzielania nadnaturalnych stworzeń: tych szeroko znanych w popkulturze nie trzeba przedstawiać, ale pojawiło się mnóstwo mniej popularnych.
Dobrym pomysłem było również stworzenie supernaturalnej społeczności działającej trochę na zasadzie sekty (małżeństwo, żeby zostać, okres próbny etc).

Recenzja powstała we współpracy reklamowej z wydawnictwem.

Doskonały przykład na to, że fajny pomysł, traci na znaczeniu przy złym wykonaniu.

Nina, jako nietypowo magicznie osoba, znajduje magicznego szczeniaka. Ani ona ani jej przyjaciele, wilkołaki, nie są w stanie określić czym ten szczeniak jest. Maluch ma na końcu ogona ogień, który nie parzy, czerwone oczy i porozumiewa się telepatycznie. Nina w trosce o dobry i prawidłowy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

270 użytkowników ma tytuł To, co w nas dojrzewa na półkach głównych
  • 171
  • 89
  • 10
36 użytkowników ma tytuł To, co w nas dojrzewa na półkach dodatkowych
  • 10
  • 7
  • 5
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3

Inne książki autora

Mariana Zapata
Mariana Zapata
Mariana Zapata began writing love stories soon after she learned how to spell. She probably shouldn’t admit that she started sneaking romance novels from her aunt’s bookshelves way before she was old enough to even understand what it meant when a man flipped up a woman’s skirt… don’t tell her mom. Luckily, she stuck to stories about princesses and princes for a while. In her teens, she wrote boy band fanfiction (there’s still a website up somewhere on the internet with those masterpieces),and in her early twenties, she picked it back up again with Sookie Stackhouse and Twilight. Eventually, her significant other finally told her to do what she wanted to do and she began working on her original work. Her novels tend to include potty humor, bodily functions, and bad words. Mariana lives in a small town called Pagosa Springs, Colorado with her husband/best friend, Chris Letchford, and their two well-beloved (and emotionally manipulative) Great Dane children, Dorian and Kaiser. When she’s not pretending to write, she’s reading sci-fi, fantasy, steampunk or historical romance novels. You can usually find her harassing her dogs, being a hermit at home or cracking jokes at the expense of her family members.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki To, co w nas dojrzewa

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki To, co w nas dojrzewa