Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach: , , , ,

Ogromne rozczarowanie. Fatalne słownictwo, non stop wulgaryzmy, które niczego dobrego fabule nie dodały. Żadnej postaci nie zdołałam polubić. Chciałam kibicować Gabrielowi, ale się nie dało. I jeszcze te wstawki homo. Nie dziękuję.

Ogromne rozczarowanie. Fatalne słownictwo, non stop wulgaryzmy, które niczego dobrego fabule nie dodały. Żadnej postaci nie zdołałam polubić. Chciałam kibicować Gabrielowi, ale się nie dało. I jeszcze te wstawki homo. Nie dziękuję.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Oficjalnie, nienawidzę Brandona Sandersona.

Oficjalnie, nienawidzę Brandona Sandersona.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Najzwyklejszy romans paranormalny. Przeczytać, zrelaksować się i zapomnieć. Książka powinna zostać też skrócona o jakieś sto stron. A i język. Paskudny, plugawy. Przez te wulgaryzmy czytało mi się coraz to gorzej. Duży minus za to.

Najzwyklejszy romans paranormalny. Przeczytać, zrelaksować się i zapomnieć. Książka powinna zostać też skrócona o jakieś sto stron. A i język. Paskudny, plugawy. Przez te wulgaryzmy czytało mi się coraz to gorzej. Duży minus za to.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , , ,

Rozczarowanie. Drogie rozczarowanie.
Nie rozumiem dlaczego główne bohaterki romantasy muszą być złodziejkami, albo coś w tym rodzaju. Przeklinają, są uparte, kłótliwe. Znowu mamy, tą jedyną, tą wybraną, cudowną, najlepszą. Wtórnie i nieznośne.
Książka po prostu nudna, zupełnie mnie nie wciągnęła.
Kingfisher - niczym się nie różnił od bohatera young adult, złego bad boya.
Jestem na siebie zirytowana, bo znowu dałam się nabrać. Nie warto kupować tych drogich książek. One są tak bardzo średnie.

Rozczarowanie. Drogie rozczarowanie.
Nie rozumiem dlaczego główne bohaterki romantasy muszą być złodziejkami, albo coś w tym rodzaju. Przeklinają, są uparte, kłótliwe. Znowu mamy, tą jedyną, tą wybraną, cudowną, najlepszą. Wtórnie i nieznośne.
Książka po prostu nudna, zupełnie mnie nie wciągnęła.
Kingfisher - niczym się nie różnił od bohatera young adult, złego bad...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Zamiast fantasy dziwne i niesmaczne soft porno. Aż nie mogłam uwierzyć, w to co czytam. Badziewie, nie polecam.

Zamiast fantasy dziwne i niesmaczne soft porno. Aż nie mogłam uwierzyć, w to co czytam. Badziewie, nie polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Dziwna, niespójna, chaotyczna. Jednocześnie niesamowita i wciągająca.

Dziwna, niespójna, chaotyczna. Jednocześnie niesamowita i wciągająca.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , , , ,

Nudy. Wielkie nudy. Żadnego slow burn. Wren to bahoterka, którą trudno polubić. Wielki zły, tajemniczy Król jest Wielkim Rozczarowaniem. Plączą się oboje bez celu. Nie czuć żadnego napięcia, intrygi. Nie ma tu nic prócz nudy i ewentualnej irytacji niektórym zachowaniem głównej bohaterki.
Opisy, rozbudowany, ciekawy świat? Tego tu się nie uraczy. Bohaterowie bez wyrazu. Król Mrozu kompletnie mnie nie interesował. Wren była momentami idiotką, która pije wino i nie ma piątej klepki.
Nie polecam.

Nudy. Wielkie nudy. Żadnego slow burn. Wren to bahoterka, którą trudno polubić. Wielki zły, tajemniczy Król jest Wielkim Rozczarowaniem. Plączą się oboje bez celu. Nie czuć żadnego napięcia, intrygi. Nie ma tu nic prócz nudy i ewentualnej irytacji niektórym zachowaniem głównej bohaterki.
Opisy, rozbudowany, ciekawy świat? Tego tu się nie uraczy. Bohaterowie bez wyrazu....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , , , ,

"Połączenie Śpiącej królewny oraz mitu o Hadesie i Persefonie w mrocznym wydaniu" otóż nie. Raczej dziwne wykorzystanie motywu z filmu Nolana "Incepcja". Po jakiś czasie zaczęłam się gubić kiedy bohaterka jest w trakcie snu,a kiedy nie. Głupie i tandetne koligacje, zdrady, tajemnice jak w telenoweli.
Książka jest o 350 stron za długa. Odniosłam wrażenie, że nie przeszła żadnej korekty, redakcji.
Początek był ciekawy, ale im dalej tym durniej i nudniej.
Na wolny dzień i luźny humor książka w sam raz.

"Połączenie Śpiącej królewny oraz mitu o Hadesie i Persefonie w mrocznym wydaniu" otóż nie. Raczej dziwne wykorzystanie motywu z filmu Nolana "Incepcja". Po jakiś czasie zaczęłam się gubić kiedy bohaterka jest w trakcie snu,a kiedy nie. Głupie i tandetne koligacje, zdrady, tajemnice jak w telenoweli.
Książka jest o 350 stron za długa. Odniosłam wrażenie, że nie przeszła...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Bohaterowie puści i bez wyrazu. Zabiegi autorki by nadać im jakiś charakter aż żałosne. Sceny seksu obrzydliwe. Nigdy nie zrozumiem jak można lubić czytać gdy postać męska zwraca się do swojej "ukochanej" per dziw** albo myśli o niej jako o brudnej szmacie.
Gratuluję wszystkim kobietom, które są zachwycone głównym bohaterem jak i całą tym nudnym i słabo napisanym badziewiem. Po raz kolejny wstyd mi za kobiety.

Bohaterowie puści i bez wyrazu. Zabiegi autorki by nadać im jakiś charakter aż żałosne. Sceny seksu obrzydliwe. Nigdy nie zrozumiem jak można lubić czytać gdy postać męska zwraca się do swojej "ukochanej" per dziw** albo myśli o niej jako o brudnej szmacie.
Gratuluję wszystkim kobietom, które są zachwycone głównym bohaterem jak i całą tym nudnym i słabo napisanym...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Od dawna już obrzydzają mnie tego typu erotyki. Ale ten to już koszmarek pierwsza klasa.
Wstydzę się,że kobiety czytają tego typu książki.

Od dawna już obrzydzają mnie tego typu erotyki. Ale ten to już koszmarek pierwsza klasa.
Wstydzę się,że kobiety czytają tego typu książki.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , , , ,

Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl

Uwielbiam romanse historyczne, czy też powieści historyczne. Więc „Charlotta” była moim oczywistym wyborem.
Lekka, przyjemnie napisana historia z wiarogodnymi postaciami. Hej, baron Ridderlöw, podobnie jak Alexander byli świetnie nakreślonymi postaciami. Czy Emma. Śmiało można stwierdzić, że nawet (niestety) lepsza niż tytułowa bohaterka.

Bardzo lubię historię al’a Kopciuszek, zwłaszcza umiejscowioną nie w współczesnym świecie. Charlotta, och Charlotta. Przez większość lektury myślami byłam mocno zainteresowana losami Emmy. To ona moim zdaniem w dużej mierze pociągnęła fabułę. Pierwsze rozdziały były świetnym wprowadzeniem. Duży plus, bo książka od razu wzbudziła zainteresowanie. Zaś perypetie Charlotty wciągnęły mnie raz bardziej raz mniej. Brakowało mi pewnego pazura w jej postaci. Baron Ridderlöw - bardzo mi się podobał. Ten typ postaci, który uwielbiam. Jednak pewna propozycja jaką złożył Charlottcie mocno mnie zirytowała, przez co koniec końców stracił kilka punktów.

Feministyczny wydźwięk? Meh, bez przesady.
Powiązana i często wspominana Jane Austen i jej „Duma i uprzedzenie” nie zostało niestety przeze mnie dobrze przyjęte . Po pierwsze zbyt dużo powtórzeń, że bohaterka czyta tą książkę. Zbędne. Nic zupełnie nie wniosło. Jak dla mnie nie ma tu nic wspólnego z tą lekturą. Rozumiem, że autorka jest fanką Austen, ale niepotrzebne były te wtrącenia.
Zawiodłam się, bo zupełnie nie odczułam, że akcja dzieje się Szwecji i Finlandii. Kompletnie nie. Dla mnie to była znowu Anglia. Plusikiem były nazwy poszczególnych posiadłości. Lubię takie smaczki.
Styl Sary Medberg jest bardzo przyjemny, płynny, nie męczyłam się czytaniem. Jednak nie ma tu niczego czego wcześniej bym nie spotkała w podobnych lekturach. Na początku aż do połowy książki odbierałam to jako powieść historyczna, a nie romans. Ten dopiero wszedł na scenę późno. A szkoda, bo nastawiałam się na klasyczny romans historyczny. "Charlotta. Imperium jedwabiu" nie jest książką wybitną, ale bardzo średnią. W tym wypadku nie jest to żadne negatywne określenie.
Książka mimo wszystko jest godna polecenia.

Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl

Uwielbiam romanse historyczne, czy też powieści historyczne. Więc „Charlotta” była moim oczywistym wyborem.
Lekka, przyjemnie napisana historia z wiarogodnymi postaciami. Hej, baron Ridderlöw, podobnie jak Alexander byli świetnie nakreślonymi postaciami. Czy Emma. Śmiało można stwierdzić, że nawet (niestety)...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , , ,

Przez większość tomu pierwszego jak i drugiego szczerze gardziłam postacią Scarlett. Strasznie zawiodłam się, że jej zmiana nastąpiła dopiero na sam koniec. Brakowało mi stopniowej zmiany i motywacji Scarlett. Rhett to bohater fascynujący. Uwielbiam go. On jeden trzymał mnie przy tej powieści. Gdyby nie on to autentycznie bym skończyła moją przygodę na tomie pierwszym.
Ogromny plus za ciągłe opisy rozgrywki politycznej i jak Południe wyglądało przed wojną jak i po wojnie. Bez przekłamań, obiektywnie i uważam, że rzetelnie.

Przez większość tomu pierwszego jak i drugiego szczerze gardziłam postacią Scarlett. Strasznie zawiodłam się, że jej zmiana nastąpiła dopiero na sam koniec. Brakowało mi stopniowej zmiany i motywacji Scarlett. Rhett to bohater fascynujący. Uwielbiam go. On jeden trzymał mnie przy tej powieści. Gdyby nie on to autentycznie bym skończyła moją przygodę na tomie pierwszym....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Postacie zupełnie bez charakteru. Sceny seksu napisane zupełnie średnio, by nie stwierdzić, że źle. Książka wywołała u mnie z głównie zażenowanie oraz nudę. Nie ma tu mowy o żadnej miłości. Głowna para uprawia głównie seks, jeśli padają jakieś zdania to w stylu "Jesteś moją własnością. Moja, rozumiesz?!".
Nie potrafię już zliczyć ile na naszym rynku jest tego typu romansów/erotyków. One są źle napisane. Wszystko w nich jest koślawe, począwszy od tytułu. Wydaje się, że te książki są robione w jednej fabryce, na linii produkcyjnej.

Postacie zupełnie bez charakteru. Sceny seksu napisane zupełnie średnio, by nie stwierdzić, że źle. Książka wywołała u mnie z głównie zażenowanie oraz nudę. Nie ma tu mowy o żadnej miłości. Głowna para uprawia głównie seks, jeśli padają jakieś zdania to w stylu "Jesteś moją własnością. Moja, rozumiesz?!".
Nie potrafię już zliczyć ile na naszym rynku jest tego typu...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Chrześcijaństwo. Amoralna religia Artur Nowak, Ireneusz Ziemiński
Ocena 6,4
Chrześcijaństwo. Amoralna religia Artur Nowak, Ireneusz Ziemiński

Na półkach: ,

Treść tej książki jest tak absurdalna, że aż mnie zamurowało.

Treść tej książki jest tak absurdalna, że aż mnie zamurowało.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.



„Strażnik kłamstw” jest książką bardzo zgrabnie i dobrze napisaną, która od początku rodzi ciekawość.

Fabuła została osadzona w latach 50 na południu Francji. Zimna wojna, groźba kolejnej wojny. I bohaterka o imieniu Eloise. Młoda, odważna i żądna wolności spowodowała incydent, w którym ucierpiał jej ukochany brat. Przez co od początku nasza bohaterka cierpi na poczucie winy i za wszelką cenę chce to zmienić. Pomóc.

Poznając początek wydarzeń można odnieść wrażenie, że Eloise to młoda gąska, która niepotrzebnie trąciła się w nieswoje sprawy. I tak w istocie jest. Przez co weszła w świt pełen kłamstw, manipulacji, zdrad, tajemnic . Świecie gdzie nie może liczyć oprócz brata na nikogo. Choć bywa i jemu nie zawsze ufa. Niebezpieczeństwo jakie się pojawia z każdą chwilą staje się coraz większe. Pętla się zaciska. Eloise stara się za wszelką cenę przeżyć i wyjść z tego cało.

Bardzo podobało mi się tempo akcji. Z początku wolne, by z każdym rozdziałem przyśpieszyć. Nie tylko akcja się rozbudowywała, ale i bohaterzy. Eloise z młodej dziewczyny, która poniekąd zachłysnęła się tą powierzchowną wolnością pięknego Paryża, zmienia się. Zmiana następuje stopniowo.

Na początku Eloise mnie średnio interesowała. To Andre i jego poczynania miały de facto całą moją uwagę. Jednak stopniowo to się zmieniało. Autorka świetnie zespoliła wszystkie wątki świetną całość. Atmosfera lat 50 i przecudownej Francji to coś niezwykłego. Do tego dochodzą tajemnice i prace tajnych agentów. Kate Furnivall napisała książkę, którą czyta się niemal jednym tchem. Fani tego rodzaju literatury będą zachwyceni. Zaś osoby, czytelnicy, którzy raczej wolą inne klimaty również będą bardzo zadowoleni. Choć przyznaje, że pomimo świetnie napisanego "Strażnika Kłamstw" raczej nie wrócę. Nie została ona moją ulubioną lekturą.
Jest to książka naprawdę wciągająca, akcja nie wlecze się, wszystko jest dobrze przemyślane. Nie dopatrzyłam się minusów. Choć często krytycznie oceniam książki, które recenzuje.
Ale tu polecam gorąco. Bo warto!

Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.



„Strażnik kłamstw” jest książką bardzo zgrabnie i dobrze napisaną, która od początku rodzi ciekawość.

Fabuła została osadzona w latach 50 na południu Francji. Zimna wojna, groźba kolejnej wojny. I bohaterka o imieniu Eloise. Młoda, odważna i żądna wolności spowodowała incydent, w którym ucierpiał jej ukochany brat....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , , , ,

Przez to jak autor wykreował postać Marysieńki odechciało mi się czytać. Dawno już w książce postać żeńska mnie tak nie denerwowała. Istna tragedia.

Przez to jak autor wykreował postać Marysieńki odechciało mi się czytać. Dawno już w książce postać żeńska mnie tak nie denerwowała. Istna tragedia.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Właściwie to szkoda lasu, papieru na takie powiastki od nowoczesnej i wyzwolonej pani autorki.

Właściwie to szkoda lasu, papieru na takie powiastki od nowoczesnej i wyzwolonej pani autorki.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , , ,

Pojęcia nie mam jak mogłam lubić pisarstwo Reilly. Przecież to koszmarnek, który w każdej jej następnej książce się powtarza. Jedynie zmieniając imiona i nazwę mafii. Żałosne.

Pojęcia nie mam jak mogłam lubić pisarstwo Reilly. Przecież to koszmarnek, który w każdej jej następnej książce się powtarza. Jedynie zmieniając imiona i nazwę mafii. Żałosne.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , , ,

To jedna z tych książek, gdzie już po samym opisie wiadomo z czym ma się do czynienia. Miewam czasem masochistyczne zapędy i dlatego czasem coś od polskich autorek, które próbują pisać romanse przeczytam. Tak, tak próbują. I nadal im to nie wychodzi.
Ta książka jest tragiczna, beznadziejna. Nie polecam. Nikomu. Nigdy.
Nie masz co robić? Chcesz przeczytać tą książkę? Lepiej popatrz na ścianę, lub sufit.

To jedna z tych książek, gdzie już po samym opisie wiadomo z czym ma się do czynienia. Miewam czasem masochistyczne zapędy i dlatego czasem coś od polskich autorek, które próbują pisać romanse przeczytam. Tak, tak próbują. I nadal im to nie wychodzi.
Ta książka jest tragiczna, beznadziejna. Nie polecam. Nikomu. Nigdy.
Nie masz co robić? Chcesz przeczytać tą książkę? Lepiej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Co to jest? Ta książka to istne żałosne szambo. Pani autorka, jak i całe wydawnictwo niech zaczną myśleć co wydają. Te grafomańskie ciemnoty już od dawien dawna są na dnie gorszym i ciemniejszym niż wattpadowskie wywody.

Co to jest? Ta książka to istne żałosne szambo. Pani autorka, jak i całe wydawnictwo niech zaczną myśleć co wydają. Te grafomańskie ciemnoty już od dawien dawna są na dnie gorszym i ciemniejszym niż wattpadowskie wywody.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to