Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach: ,

Wzbudza niesamowity niepokój. Napisana wiele lat temu, ale zupełnie się tego nie odczuwa.
Ciekawa jestem czy Stephen King inspirował się nią pisząc "Pod kopułą"...

Wzbudza niesamowity niepokój. Napisana wiele lat temu, ale zupełnie się tego nie odczuwa.
Ciekawa jestem czy Stephen King inspirował się nią pisząc "Pod kopułą"...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Do mnie nie trafiła. Może za bardzo poetycka, zbyt zakręcona, za bardzo zmienna w czasie... Nie mogłam za nią nadążyć, nie wiedziałam kim jestem. A lubię wiedzieć.
Owszem, wartościowa, ale przez to skomplikowanie rzeczywistości na pewno nie wyniosłam z niej wszystkiego, co mogłabym. Nie dla mnie, aczkolwiek doceniam jej wartość - ważna i mocna książka.

Do mnie nie trafiła. Może za bardzo poetycka, zbyt zakręcona, za bardzo zmienna w czasie... Nie mogłam za nią nadążyć, nie wiedziałam kim jestem. A lubię wiedzieć.
Owszem, wartościowa, ale przez to skomplikowanie rzeczywistości na pewno nie wyniosłam z niej wszystkiego, co mogłabym. Nie dla mnie, aczkolwiek doceniam jej wartość - ważna i mocna książka.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Nie udało mi się przeczytać tej książki ciągiem...
Musiałam robić przerwy.
Wszyscy wiemy, co działo się w gettach, obozach zagłady, co Niemcy robili "podludziom"...
Ale trzeba sobie o tym ciągle przypominać. Po tylu latach niedługo pozostanie tylko pamięć. Pamiętajmy, żeby już nigdy nie zdarzyło się coś takiego. Zwłaszcza dzisiaj pamiętajmy.
Te mdłości i ten psychiczny ból podczas czytania jest potrzebny każdemu z nas.

Nie udało mi się przeczytać tej książki ciągiem...
Musiałam robić przerwy.
Wszyscy wiemy, co działo się w gettach, obozach zagłady, co Niemcy robili "podludziom"...
Ale trzeba sobie o tym ciągle przypominać. Po tylu latach niedługo pozostanie tylko pamięć. Pamiętajmy, żeby już nigdy nie zdarzyło się coś takiego. Zwłaszcza dzisiaj pamiętajmy.
Te mdłości i ten psychiczny ból...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Raz na jakiś czas trafia mi się perełka, która nie pozwala mi zasnąć, dopóki nie skończę czytać. Ta książka właśnie taka była. Ale przed samą końcówką zrobiłam przerwę, żeby porozmyślać, co się może wydarzyć, żeby jeszcze chwilę pobyć z nią..., żeby jeszcze się nie skończyła...
Autorka pisze, że pierwszą wersję książki napisała dla garstki przyjaciół i nigdy nie sądziła, że przeczyta ją więcej niż pięć osób. Cieszy się jednak, że projekt się rozwinął. Ja także się bardzo z tego cieszę.
Takie opowieści jak ta na długo pozostają w nas. A na pewno we mnie.

Raz na jakiś czas trafia mi się perełka, która nie pozwala mi zasnąć, dopóki nie skończę czytać. Ta książka właśnie taka była. Ale przed samą końcówką zrobiłam przerwę, żeby porozmyślać, co się może wydarzyć, żeby jeszcze chwilę pobyć z nią..., żeby jeszcze się nie skończyła...
Autorka pisze, że pierwszą wersję książki napisała dla garstki przyjaciół i nigdy nie sądziła, że...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Początkowo zachwyciłam się tą opowieścią.
By za chwilę się nią znużyć.
Autorka ukazuje swoją ogromną wiedzę z dziedziny matematyki (w końcu ma z niej doktorat), ale też muzyki i literatury. Za dużo tego. Niby emocje, co lubię, ale chyba jednak podane nie tak, jak lubię. Dziwne przemyślenia głównej bohaterki nie trafiały do mnie. Opisy charakterów, horoskopy... Taki miszmasz bez sensu.
I w tle, a w zasadzie na pierwszym planie stary dziad wykorzystujący młodą dziewczynę.
Nie powiem, że żenada, ale zupełnie mi się to nie podobało.

Początkowo zachwyciłam się tą opowieścią.
By za chwilę się nią znużyć.
Autorka ukazuje swoją ogromną wiedzę z dziedziny matematyki (w końcu ma z niej doktorat), ale też muzyki i literatury. Za dużo tego. Niby emocje, co lubię, ale chyba jednak podane nie tak, jak lubię. Dziwne przemyślenia głównej bohaterki nie trafiały do mnie. Opisy charakterów, horoskopy... Taki miszmasz...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Jakże prawdziwa.
Oprócz smutku, przebija się nieśmiało trochę radości, a czasem nawet odważny uśmiech gościł na mojej twarzy.
Wszystko to święta prawda wyjęta z ust mądrej kobiety, która przeżyła już całe życie, prawie całe... Kobiety, która wiedziała i wie, czego chce. Ale czy nie ma w sobie żalu z powodu tego, czego nie przeżyła?
Książka bardzo mi się podobała. Warto przeczytać i zatrzymać się na chwilę. Tym bardziej, że każdy z nas zamknie kiedyś oczy na zawsze. Czy chcę tak jak Ona? Myślę, zastanawiam się...

Jakże prawdziwa.
Oprócz smutku, przebija się nieśmiało trochę radości, a czasem nawet odważny uśmiech gościł na mojej twarzy.
Wszystko to święta prawda wyjęta z ust mądrej kobiety, która przeżyła już całe życie, prawie całe... Kobiety, która wiedziała i wie, czego chce. Ale czy nie ma w sobie żalu z powodu tego, czego nie przeżyła?
Książka bardzo mi się podobała. Warto...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Za Stanisławem Obirkiem, który napisał posłowie, powiem, że dla wielu ta lektura będzie prawdziwym szokiem, ale powinien to być szok oczyszczający. Że ta książka to manifest. Że wszyscy wiedzą, jak wiele chrześcijaństwo zrobiło, aby przechować skarby starożytności, ale nie wiedzą jak wiele zniszczyło...
Czytajcie i myślcie samodzielnie... - tylko to przychodzi mi do głowy od siebie. Po tej lekturze ja zastanawiam się, co by było gdyby...

Za Stanisławem Obirkiem, który napisał posłowie, powiem, że dla wielu ta lektura będzie prawdziwym szokiem, ale powinien to być szok oczyszczający. Że ta książka to manifest. Że wszyscy wiedzą, jak wiele chrześcijaństwo zrobiło, aby przechować skarby starożytności, ale nie wiedzą jak wiele zniszczyło...
Czytajcie i myślcie samodzielnie... - tylko to przychodzi mi do głowy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Cały czas było jakoś trochę słabo. Taka trochę kiepska obyczajówka, z naiwną bohaterką. Końcówka znakomita, ale to za mało, żeby dać ode mnie więcej gwiazdek.
Pomyślałam, że to taki mini "Dark" - ten serial uwielbiam. I właśnie dlatego, że to tylko mini, taka ocena. Niemniej przeczytać warto.

Cały czas było jakoś trochę słabo. Taka trochę kiepska obyczajówka, z naiwną bohaterką. Końcówka znakomita, ale to za mało, żeby dać ode mnie więcej gwiazdek.
Pomyślałam, że to taki mini "Dark" - ten serial uwielbiam. I właśnie dlatego, że to tylko mini, taka ocena. Niemniej przeczytać warto.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Taka troszkę prosta i naiwna bajka, ale fajnie myliła tropy i całkiem przyjemnie się czytało.

Taka troszkę prosta i naiwna bajka, ale fajnie myliła tropy i całkiem przyjemnie się czytało.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Widzę, że opinie o tej książce są od najniższej do najwyższej. Czyli wzbudza skrajne emocje.
Ja się bawiłam znakomicie. Taka nasza "Seksmisja", ale oprócz uśmiechu wzbudza również przemyślenia nad przyszłością świata...

Widzę, że opinie o tej książce są od najniższej do najwyższej. Czyli wzbudza skrajne emocje.
Ja się bawiłam znakomicie. Taka nasza "Seksmisja", ale oprócz uśmiechu wzbudza również przemyślenia nad przyszłością świata...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

"Oto jestem i rozkoszuję się tą wolnością" - szacunek, podziw, współczucie.
Ból, którego nie powinno być.
Książka stała się dla mnie inspiracją... Spróbuję usiąść i pisać... iść do przodu... Przepracować coś, co mnie gryzie całe życie i nie pozwala być taką jakbym chciała.

"Oto jestem i rozkoszuję się tą wolnością" - szacunek, podziw, współczucie.
Ból, którego nie powinno być.
Książka stała się dla mnie inspiracją... Spróbuję usiąść i pisać... iść do przodu... Przepracować coś, co mnie gryzie całe życie i nie pozwala być taką jakbym chciała.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Książka nie do zapomnienia.
Głowna emocja to smutek wynikający z samotności... Ale po zastanowieniu muszę stwierdzić, że jeszcze wiele innych emocji nam dostarcza.
To książka, która pozostaje w nas, daje nam do myślenia i pozostawia... samotnymi...?
Wpisuję do ulubionych.

Książka nie do zapomnienia.
Głowna emocja to smutek wynikający z samotności... Ale po zastanowieniu muszę stwierdzić, że jeszcze wiele innych emocji nam dostarcza.
To książka, która pozostaje w nas, daje nam do myślenia i pozostawia... samotnymi...?
Wpisuję do ulubionych.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Żywe trupy Daniel Kraus, George A. Romero
Ocena 6,1
Żywe trupy Daniel Kraus, George A. Romero

Na półkach: ,

Cóż to była za uczta...
W jakiejś dyskusji, "na kanapie", ktoś mi ją polecił. Nie znajdę teraz kto, ale przeogromnie dziękuję za to polecenie. Niby horror, ale to cała prawda o gatunku zwanym ludźmi. Długa opowieść, długa uczta, wyobraźnia na widelcu, emocje i to duże. Końcówka czytana z drżeniem i oczekiwaniem...
Warto było i to jak.

Cóż to była za uczta...
W jakiejś dyskusji, "na kanapie", ktoś mi ją polecił. Nie znajdę teraz kto, ale przeogromnie dziękuję za to polecenie. Niby horror, ale to cała prawda o gatunku zwanym ludźmi. Długa opowieść, długa uczta, wyobraźnia na widelcu, emocje i to duże. Końcówka czytana z drżeniem i oczekiwaniem...
Warto było i to jak.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Wszyscy czytali, przeczytałam i ja. Podobała mi się. Fajnie rozbudowana, zagmatwana fabuła, która w pewnym momencie zaczyna się łączyć.
Dobrze napisana, dobrze się czytała.
Czuję potrzebę przeczytać kolejne części.

Wszyscy czytali, przeczytałam i ja. Podobała mi się. Fajnie rozbudowana, zagmatwana fabuła, która w pewnym momencie zaczyna się łączyć.
Dobrze napisana, dobrze się czytała.
Czuję potrzebę przeczytać kolejne części.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

„Polanie i Leganie” to pierwsza książka Joanny Kasprzak.
Z informacji na czwartej stronie okładki wynika, że Autorka pochodzi z pięknego miasteczka położonego wśród Gór Wałbrzyskich Boguszowa-Gorc. Od dawna jednak mieszka we Wrocławiu. Lubi pisać bajki, które można znaleźć na stronie „zieloneopowieści”, a także czytać i odnawiać stare zdjęcia. Skończyła studia pedagogiczne, ale pracuje w banku.
Bajki z przywołanej strony przejrzałam. Moje śledztwo w sprawie Autorki nie posunęło się dalej.
Jeśli chodzi o opowieść o Polanach i Leganach:
Napisana jest bardzo poprawnie. I bardzo prosto. Właściwie jak bajka. Bajka dla dzieci. Trochę po szkolnemu, jak wypracowanie. Trochę naiwnie. Ale chyba właśnie taką naiwność i prostotę mają w sobie bajki… Naiwność głównej bohaterki i ogólny chaos trochę przeszkadzały w odbiorze całości.
Ale za to bardzo krótkie rozdziały i szybka akcja spowodowały, że przeczytałam tę – jednak bajkę – w ekspresowym tempie. Ogrom bohaterów i przedziwne imiona mieszały mi trochę w zrozumieniu przesłania, a właściwie w zrozumieniu akcji. Bo przesłanie, jak to w bajkach bywa, było jasne od samego początku – dobro zwycięży, zło przegra.
Czasem miałam problem ze zrozumieniem o co chodziło Autorce, po co o czymś pisała, takie jakieś niektóre rzeczy były bez związku z resztą… Ale za to pomysł – rewelacyjny. Mimo swojej naiwności była to bardzo ciekawa opowieść a Autorka ma spory potencjał. I na pewno potężną wyobraźnię.
Książka wciągnęła mnie na pewno bardziej niż się spodziewałam. Żałuję jedynie, że nie została bardziej rozbudowana, żeby można się było w niej zatopić i bardziej zidentyfikować, zaprzyjaźnić z postaciami albo ich znielubić. Opowiadaniowy styl pisania był dla mnie wytłumaczony faktem, że Autorka pisała do tej pory tylko opowiadania, a „Polanie i Leganie” są jej pierwszą książką. I w pełni to rozumiem. Trzymam kciuki za Joannę Kasprzak i myślę, że kolejną jej książkę „pełnometrażową” też postaram się przeczytać, choćby ze względu na jej niesamowitą wyobraźnię i fajne (choć zbyt na razie szybkie) przelanie swoich myśli na papier. Szybkie-nieszybkie przelanie myśli spowodowało, że moja ciekawość została szybciej zaspokojona, tak więc jakieś plusy tej szybkości (i krótkości) są.
Książkę polecam z czystym sumieniem i bardzo dziękuję Wydawnictwu BookEdit za możliwość jej przeczytania.
Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakapie.pl

„Polanie i Leganie” to pierwsza książka Joanny Kasprzak.
Z informacji na czwartej stronie okładki wynika, że Autorka pochodzi z pięknego miasteczka położonego wśród Gór Wałbrzyskich Boguszowa-Gorc. Od dawna jednak mieszka we Wrocławiu. Lubi pisać bajki, które można znaleźć na stronie „zieloneopowieści”, a także czytać i odnawiać stare zdjęcia. Skończyła studia pedagogiczne,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Otwiera oczy, a w zasadzie potwierdza to, co wiemy albo to co powinniśmy wiedzieć.
Dla maniaków zdrowego żywienia i zdrowego stylu życia - rewelacja.

Otwiera oczy, a w zasadzie potwierdza to, co wiemy albo to co powinniśmy wiedzieć.
Dla maniaków zdrowego żywienia i zdrowego stylu życia - rewelacja.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Akcja - jak dla mnie - poprowadzona rewelacyjnie, zostanę z tym autorem na pewno. I z Kosmą.
Końcówka nie do zatrzymania. Emocje, emocje, emocje.
Widać, że Michał Śmielak kocha Górny Śląsk i dobre jedzenie. I fajnie o tym pisze.

Akcja - jak dla mnie - poprowadzona rewelacyjnie, zostanę z tym autorem na pewno. I z Kosmą.
Końcówka nie do zatrzymania. Emocje, emocje, emocje.
Widać, że Michał Śmielak kocha Górny Śląsk i dobre jedzenie. I fajnie o tym pisze.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Wpisuję do moich ulubionych.
Lekka rozrywka, ale tak bardzo życzliwa dla czytelnika, że autora nie da się nie lubić.
Poczucie humoru Stuarta Turtona czuć na kilometr. Chciałabym go spotkać, oj tak.

Wpisuję do moich ulubionych.
Lekka rozrywka, ale tak bardzo życzliwa dla czytelnika, że autora nie da się nie lubić.
Poczucie humoru Stuarta Turtona czuć na kilometr. Chciałabym go spotkać, oj tak.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Poczułam klimat "Stu lat samotności" Marqueza.
Tylko tyle i aż tyle.

Poczułam klimat "Stu lat samotności" Marqueza.
Tylko tyle i aż tyle.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Chaotyczna i niekonsekwentna.
Pomimo świetnego pomysłu, zwłaszcza na zakończenie, nie polecam. Jest tyle znakomitych książek, z którymi można przyjemnie spędzić czas, że naprawdę szkoda spędzać go z tym czymś. W dodatku korekta popisała się przepuszczeniem "muzyki latynowskiej"... Żenada.

Chaotyczna i niekonsekwentna.
Pomimo świetnego pomysłu, zwłaszcza na zakończenie, nie polecam. Jest tyle znakomitych książek, z którymi można przyjemnie spędzić czas, że naprawdę szkoda spędzać go z tym czymś. W dodatku korekta popisała się przepuszczeniem "muzyki latynowskiej"... Żenada.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to