-
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać429 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Tylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Jak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska13
Biblioteczka
2026-03-22
2026-02-21
Obserwatorzy A.M. Shine od pierwszej strony wciągnęli mnie tajemnicą starego domu ukrytego pośrodku irlandzkiego lasu. Już sam początek, kiedy główna bohaterka gubi się i trafia w to odludne, niepokojące miejsce, budzi ogromną ciekawość i lekkie ciarki na plecach.
Bardzo spodobało mi się, jak autor wplótł w historię motywy irlandzkiego folkloru – to dodaje opowieści autentycznego, mrocznego klimatu i sprawia, że całość czuje się jakby zakorzeniona w starych, zapomnianych legendach.
Co ważne – to nie jest typowy krwawy horror z masą makabrycznych opisów. Shine straszy przede wszystkim atmosferą: klaustrofobią, poczuciem bycia obserwowanym, bezradnością wobec czegoś, czego nie widać i nie da się w pełni zrozumieć. Napięcie rośnie powoli, ale skutecznie – aż chce się czytać dalej, mimo że gdzieś w głowie czai się niepokój.
Jeśli lubicie klimatyczne, folkowe horrory w stylu „coś czai się w lesie i patrzy”, to naprawdę warto dać szansę tej książce. Polecam!
Obserwatorzy A.M. Shine od pierwszej strony wciągnęli mnie tajemnicą starego domu ukrytego pośrodku irlandzkiego lasu. Już sam początek, kiedy główna bohaterka gubi się i trafia w to odludne, niepokojące miejsce, budzi ogromną ciekawość i lekkie ciarki na plecach.
Bardzo spodobało mi się, jak autor wplótł w historię motywy irlandzkiego folkloru – to dodaje opowieści...
2026-02-06
„64” Yokohamy Hideo to książka, którą bardzo często nazywa się „japońskim Millennium” albo „japońskim Larssonem”. To porównanie jest mocno na wyrost
Mimo to sama powieść trzyma poziom i potrafi wciągnąć. Yokohama nie próbuje epatować brutalnością ani tanim szokiem – zamiast tego buduje napięcie powoli, metodycznie, wręcz biurokratycznie. Największą siłą książki jest bardzo zawiła, realistyczna relacja pomiędzy policją a mediami. Pokazuje, jak presja dziennikarzy, polityczne gierki, przecieki i wzajemna nieufność potrafią zatruć całe śledztwo i życie konkretnych ludzi. To jeden z najmocniejszych i najbardziej przekonujących wątków w tej książce.
Postacie są dobrze zarysowane – zarówno ci dobrzy jak ci źli
Końcówka zaskakuje.
Podsumowując: jeśli ktoś obiecywał wam japońską wersję „Mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet” – będziecie zawiedzeni. Jeśli jednak szukacie solidnego, atmosferycznego kryminału policyjnego z wyraźnym japońskim charakterem i bez zbędnego efekciarstwa – „64” naprawdę warto przeczytać.
„64” Yokohamy Hideo to książka, którą bardzo często nazywa się „japońskim Millennium” albo „japońskim Larssonem”. To porównanie jest mocno na wyrost
Mimo to sama powieść trzyma poziom i potrafi wciągnąć. Yokohama nie próbuje epatować brutalnością ani tanim szokiem – zamiast tego buduje napięcie powoli, metodycznie, wręcz biurokratycznie. Największą siłą książki jest bardzo...
2026-01-01
Jeśli scenarzysta filmowy (a Hayes nim jest) zabiera się za pisanie powieści, to może być różnie, w tym przypadku kciuk w górę a nawet dwa: książka wciąga jak najlepszy thriller na dużym ekranie.
„Pielgrzym” to istny rollercoaster – akcja przeskakuje z kraju do kraju, z kontynentu na kontynent, Co chwilę nowe miejsce, nowe zagrożenie, nowa stawka.
Do tego świetnie poprowadzone wątki poboczne, zwłaszcza kryminalna zagadka śmierci multimilionera w Turcji – trzyma w napięciu równie mocno co główna oś fabularna.
Bardzo solidny, inteligentna powieść szpiegowska, z ciekawymi wątkami pobocznymi. Polecam gorąco.
Jeśli scenarzysta filmowy (a Hayes nim jest) zabiera się za pisanie powieści, to może być różnie, w tym przypadku kciuk w górę a nawet dwa: książka wciąga jak najlepszy thriller na dużym ekranie.
„Pielgrzym” to istny rollercoaster – akcja przeskakuje z kraju do kraju, z kontynentu na kontynent, Co chwilę nowe miejsce, nowe zagrożenie, nowa stawka.
Do tego świetnie...
2025-12-02
Tom Clancy po raz kolejny udowadnia, że nikt tak jak on nie potrafi połączyć militarnego realizmu z najnowszymi technologiami. W „Kolekcjonerze” tytułowy bohater – enigmatyczny i przerażająco skuteczny najemnik – operuje gadżetami i systemami, które w 2007 roku (kiedy książka wyszła) brzmiały jak science-fiction, a dziś… cóż, wiele z nich już istnieje albo jest na wyciągnięcie ręki tajnych służb. Drony, zaawansowane systemy maskowania, broń elektromagnetyczna, sztuczna inteligencja wspomagająca decyzje taktyczne – Clancy (a właściwie David Michaels pod jego marką) serwuje nam prawdziwy festiwal high-tech, który wciąga bardziej niż niejeden współczesny thriller szpiegowski.
Sam Kolekcjoner to jedna z najbardziej intrygujących „szarych” postaci w uniwersum Clancy’ego – ani dobry, ani zły, po prostu skuteczny.
Jedyny drobny zgrzyt to końcówka – dla mnie trochę zbyt melodramatyczna. Na szczęście nie psuje to ogólnego wrażenia, bo przez 95 % książki trzyma poziom mistrzowski.
Jeśli lubicie thrillery militarne nasycone technologią, w których sprzęt jest równie ważny co ludzie, „Kolekcjoner” to pozycja obowiązkowa
Tom Clancy po raz kolejny udowadnia, że nikt tak jak on nie potrafi połączyć militarnego realizmu z najnowszymi technologiami. W „Kolekcjonerze” tytułowy bohater – enigmatyczny i przerażająco skuteczny najemnik – operuje gadżetami i systemami, które w 2007 roku (kiedy książka wyszła) brzmiały jak science-fiction, a dziś… cóż, wiele z nich już istnieje albo jest na...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Poszedłem za ciosem i za raz po pierwszym tomie trylogii sięgnąłem po kolejny.
Tom drugi trzyma dokładnie ten sam, diabelsko wysoki poziom co jedynka – i to jest coś, co doceniam najbardziej. Nie ma tu żadnego spadku formy, żadnego „syndromu drugiej części”. Barker nie zwalnia, nie idzie na łatwiznę, nie tłumaczy się czytelnikowi. Wręcz przeciwnie – dokręca śrubę jeszcze mocniej.
Ale prawdziwy majstersztyk tej książki to to, że do samego końca nie masz pojęcia, kto jest kim. Barker tak genialnie miesza tropy, że w pewnym momencie podejrzewasz już wszystkich – w tym Portera. Nie wiesz, komu ufać, kto jest po której stronie. I to nie jest tani chwyt – to mistrzowsko skonstruowana sieć kłamstw, która trzyma cię w szachu aż do ostatnich stron.
Kiedy w końcu dotarłem do finału… chce wiedzieć co będzie dalej, lektura „Szóstego dziecka" kusi
Podsumowując: „Piąta ofiara” to kontynuacja, o jakiej marzy każdy fan thrillerów. Taka, która nie tylko nie rozczarowuje po świetnej pierwszej części, ale jeszcze podbija stawkę. Brutalna, pokręcona, jak umysł Bishopa.
Poszedłem za ciosem i za raz po pierwszym tomie trylogii sięgnąłem po kolejny.
Tom drugi trzyma dokładnie ten sam, diabelsko wysoki poziom co jedynka – i to jest coś, co doceniam najbardziej. Nie ma tu żadnego spadku formy, żadnego „syndromu drugiej części”. Barker nie zwalnia, nie idzie na łatwiznę, nie tłumaczy się czytelnikowi. Wręcz przeciwnie – dokręca śrubę jeszcze...
2025-11-09
"Czwarta małpa" J.D. Barkera to thriller, który wbił mnie w fotel od pierwszych stron i nie puścił aż do końca. Po lekturze poprzedniej książki – Gra na antenie – ta pozycja Barkera okazała się zdecydowanie bardziej mroczna. Tu nie ma miejsca na subtelności: brutalność, obsesja i psychologiczne tortury wyłażą na wierzch z siłą, która przyprawia o dreszcze. Barker nie oszczędza czytelnika, budując napięcie na poziomie, który sprawia, że poprzednia historia wydaje się przy tym prawie kameralna.
Co mnie najbardziej urzekło, to antybohater – mściciel, którego motywy są tak pokręcone, a zarazem zrozumiałe, że trudno go jednoznacznie potępić. Jego relacja z detektywem Samem Porterem to prawdziwy majstersztyk: pełna napięcia, wzajemnego szacunku pomieszanego z wrogością, przypominająca pojedynek dwóch równych sobie umysłów. To nie jest typowy "dobry glina vs. zły facet" – tu granice się zacierają, a chemia między nimi napędza całą fabułę.
Książka nie byłaby tak wciągająca bez co najmniej dwóch genialnych zwrotów akcji, które wywracają wszystko do góry nogami. Pierwszy przychodzi w momencie, gdy myślisz, że już wszystko rozumiesz, a drugi... no cóż, ten drugi zostawił mnie z otwartymi ustami i przyspieszonym pulsem. Barker mistrzowsko manipuluje oczekiwaniami, łącząc elementy kryminału z horrorem psychologicznym.
Podsumowując, "Czwarta małpa" to pozycja obowiązkowa dla fanów mrocznych thrillerów. Już nie mogę doczekać się kolejnej części trylogii – Barker ma mnie na haku!
"Czwarta małpa" J.D. Barkera to thriller, który wbił mnie w fotel od pierwszych stron i nie puścił aż do końca. Po lekturze poprzedniej książki – Gra na antenie – ta pozycja Barkera okazała się zdecydowanie bardziej mroczna. Tu nie ma miejsca na subtelności: brutalność, obsesja i psychologiczne tortury wyłażą na wierzch z siłą, która przyprawia o dreszcze. Barker nie...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-10-29
Książka okazała się dla mnie prawdziwym źródłem ciekawych informacji o świecie amerykańskiej mafii. Szczególnie doceniam podejście autorki, która nie ograniczyła się wyłącznie do postaci słynnego „Scarface’a” – Ala Capone – ale z równą uwagą przedstawiła sylwetki innych kluczowych gangsterów tamtej epoki, takich jak Lucky Luciano czy Meyer Lansky. Dzięki temu czytelnik zyskuje szerszy obraz zorganizowanej przestępczości w USA, a nie tylko jednostkowy portret jednego, choć ikonicznego, przestępcy.
Niestety, nie wszystkie fragmenty książki trzymają równie wysoki poziom. Słabszą częścią okazał się rozdział poświęcony życiu Franka Sinatry – wątek ten wydaje się luźno powiązany z głównym tematem i nie wnosi wiele do narracji o mafii. Podobne zastrzeżenia mam do wątków polskich, które pojawiają się pod koniec książki. Choć rozumiem intencję autorki, by pokazać rolę Polaków w strukturach mafijnych (np. w kontekście chicagowskich gangów), to ich wprowadzenie wydaje się nieco dodane na siłę i nie zawsze dobrze zintegrowane z resztą tekstu.
Mimo nielicznych mankamentów, książka pozostaje warta lektury, zwłaszcza dla osób zainteresowanych historią amerykańskiej przestępczości zorganizowanej. Daje solidny przegląd epoki i zachęca do dalszych poszukiwań.
Książka okazała się dla mnie prawdziwym źródłem ciekawych informacji o świecie amerykańskiej mafii. Szczególnie doceniam podejście autorki, która nie ograniczyła się wyłącznie do postaci słynnego „Scarface’a” – Ala Capone – ale z równą uwagą przedstawiła sylwetki innych kluczowych gangsterów tamtej epoki, takich jak Lucky Luciano czy Meyer Lansky. Dzięki temu czytelnik...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-10-26
Ocalony” Seana Slatera to thriller, który wciąga od pierwszej strony! Wartka akcja książki sprawia, że trudno się od niej oderwać – dynamiczne zwroty akcji i napięcie trzymają w napięciu do końca. Ciekawym i oryginalnym pomysłem było wprowadzenie czarnego charakteru, ocalonego z kambodżańskich pól śmierci, oraz motyw tirady, który dodał historii głębi i niecodziennego klimatu. Rozwiązanie fabuły było dla mnie średnio satysfakcjonujące, ale wciąż solidne i nie psuje ogólnego wrażenia. Polecam fanom szybkich, emocjonujących thrillerów!
Ocalony” Seana Slatera to thriller, który wciąga od pierwszej strony! Wartka akcja książki sprawia, że trudno się od niej oderwać – dynamiczne zwroty akcji i napięcie trzymają w napięciu do końca. Ciekawym i oryginalnym pomysłem było wprowadzenie czarnego charakteru, ocalonego z kambodżańskich pól śmierci, oraz motyw tirady, który dodał historii głębi i niecodziennego...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
„Gra na antenie” J.D. Barkera to prawdziwy rollercoaster emocji, który wciągnął mnie od pierwszej strony i nie pozwolił odłożyć książki, dopóki nie dotarłem do ostatniego zdania. Przeczytałem ją w rekordowo szybkim tempie, co zdarza mi się rzadko – to świadectwo, jak bardzo ta historia mnie pochłonęła.
Barker stworzył galerię pełnokrwistych postaci: silna i niezależna prowadząca program kobieta, szlachetny policjant i przebiegły przestępca. Każda z nich ma głębię, własne motywacje i sekrety, które stopniowo odkrywamy. Akcja pędzi w zawrotnym tempie, a nagłe zwroty fabularne sprawiają, że nie sposób przewidzieć, co wydarzy się na kolejnej stronie. To właśnie te zaskakujące momenty i dynamiczna narracja sprawiały, że nie mogłem się doczekać, by wrócić do lektury po każdej przerwie.
„Gra na antenie” to thriller, który trzyma w napięciu do ostatniej chwili. Jeśli szukacie książki, która nie pozwoli Wam zasnąć i zmusi do przewracania stron w ekspresowym tempie, gorąco polecam
„Gra na antenie” J.D. Barkera to prawdziwy rollercoaster emocji, który wciągnął mnie od pierwszej strony i nie pozwolił odłożyć książki, dopóki nie dotarłem do ostatniego zdania. Przeczytałem ją w rekordowo szybkim tempie, co zdarza mi się rzadko – to świadectwo, jak bardzo ta historia mnie pochłonęła.
Barker stworzył galerię pełnokrwistych postaci: silna i niezależna...
2025-09-28
Otchłań zła” Maxime’a Chattama to thriller, który wciąga od pierwszych stron i nie pozwala odetchnąć aż do zaskakującego finału. Książka, będąca częścią serii o detektywie Joshu Brolinie, serwuje czytelnikowi mroczną podróż w głąb ludzkiej psychiki i brutalnych zbrodni. Chattam z mistrzowską precyzją buduje napięcie, a fabuła pełna jest nieoczekiwanych zwrotów akcji, które trzymają w nieustannym niepokoju.
Mocną stroną powieści są realistyczne, a momentami wręcz zbyt realistyczne opisy zbrodni. Niektóre sceny były tak szczegółowe i makabryczne, że momentami zbierało mi się na wymioty – autor nie szczędzi detali, co może być zarówno atutem, jak i wyzwaniem dla bardziej wrażliwych czytelników. Ta dosadność nadaje książce autentyczności, ale czasem przekracza granicę komfortu.
Niestety, nie każdy element fabuły przypadł mi do gustu. Wątek miłosny między młodą dziewczyną a agentem FBI wydał mi się naciągany i irytujący. Relacja ta momentami sprawiała wrażenie wymuszonej, jakby dodanej na siłę, by urozmaicić fabułę, co w moim odczuciu zaburzało dynamikę thrillera i odciągało uwagę od głównego wątku.
Zakończenie powieści okazało się jednak sporym zaskoczeniem – Chattam zgrabnie zamknął historię, zostawiając mnie z uczuciem satysfakcji, ale i lekkiego niedowierzania. To jeden z tych finałów, które zmuszają do refleksji i przewartościowania wcześniejszych wydarzeń.
Podsumowując, „Otchłań zła” to solidny thriller, który mimo kilku wad (jak wspomniany wątek miłosny) zasługuje na uznanie za intensywną atmosferę, realistyczne (choć chwilami zbyt drastyczne) opisy i zaskakujący finisz.
Otchłań zła” Maxime’a Chattama to thriller, który wciąga od pierwszych stron i nie pozwala odetchnąć aż do zaskakującego finału. Książka, będąca częścią serii o detektywie Joshu Brolinie, serwuje czytelnikowi mroczną podróż w głąb ludzkiej psychiki i brutalnych zbrodni. Chattam z mistrzowską precyzją buduje napięcie, a fabuła pełna jest nieoczekiwanych zwrotów akcji, które...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-09-12
„Czas Horusa” na początku może wydawać się trudny do rozgryzienia – fabuła startuje powoli, a mnogość szczegółów i specyficzny styl mogą przytłaczać. Jednak z czasem historia wciąga, a złożony świat i głębokie postaci zaczynają fascynować. To książka, która wymaga cierpliwości, ale wynagradza wytrwałość emocjonującą podróżą i niebanalnymi refleksjami. Polecam tym, którzy lubią wyzwania literackie! Sięgnę po kolejne części
„Czas Horusa” na początku może wydawać się trudny do rozgryzienia – fabuła startuje powoli, a mnogość szczegółów i specyficzny styl mogą przytłaczać. Jednak z czasem historia wciąga, a złożony świat i głębokie postaci zaczynają fascynować. To książka, która wymaga cierpliwości, ale wynagradza wytrwałość emocjonującą podróżą i niebanalnymi refleksjami. Polecam tym, którzy...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-09-03
Wstrząsająca relacja z procederu rozkopywania ziemi i szukania złota w masowych grobach pomordowanych. Najgorsze dla mnie jest to że ci ludzie chodzący na płukanie nie widzieli w tym nic złego. Widocznie człowiek jest w stanie wytłumaczyć swoje postępowanie na wiele sposobów. Nie jest to łatwa lektura i kilka razy odkładałem ja na pozniej.
Wstrząsająca relacja z procederu rozkopywania ziemi i szukania złota w masowych grobach pomordowanych. Najgorsze dla mnie jest to że ci ludzie chodzący na płukanie nie widzieli w tym nic złego. Widocznie człowiek jest w stanie wytłumaczyć swoje postępowanie na wiele sposobów. Nie jest to łatwa lektura i kilka razy odkładałem ja na pozniej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-08-29
Susza” Jane Harper to hipnotyzująca opowieść osadzona w spalonej słońcem Australii, gdzie miasteczko Kiewarra dusi się pod ciężarem suszy i mrocznych tajemnic. Gęsta, nieprzyjazna atmosfera wylewa się z każdej strony – kurz, upał i wzajemna nieufność mieszkańców tworzą klaustrofobiczne tło, które niemal przygniata. Harper mistrzowsko buduje napięcie, a jej wyobraźnia w kreowaniu realistycznych postaci i surowego krajobrazu budzi szczery podziw. To thriller, który wciąga i nie pozwala odetchnąć aż do ostatniej strony. Postać Aarona Falka nie budzi mojej sympatii ale też nie jest antypatyczna. Podziwiam jego upór przebywania w miejscu które go nie chce. Koniec mnie zaskoczył. Dobra lektura. Nieco egzotyczna że względu na australijskie lokacje ale tego właśnie szukałem.
Susza” Jane Harper to hipnotyzująca opowieść osadzona w spalonej słońcem Australii, gdzie miasteczko Kiewarra dusi się pod ciężarem suszy i mrocznych tajemnic. Gęsta, nieprzyjazna atmosfera wylewa się z każdej strony – kurz, upał i wzajemna nieufność mieszkańców tworzą klaustrofobiczne tło, które niemal przygniata. Harper mistrzowsko buduje napięcie, a jej wyobraźnia w...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-08-01
Czytało się szybko. Książka napisana prostym językiem bez jakiekolwiek głębi. Czytadło jakich wiele.
Czytało się szybko. Książka napisana prostym językiem bez jakiekolwiek głębi. Czytadło jakich wiele.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-07-16
Książka klasyk kryminału. Lubię styl Chandlera jego porównania są przewrotne i ironiczne ale ta książka jest dosyć zagmatwana w pewnym momencie się pogubiłem kto jest kim. Ale warto po nią sięgnąć. Klimat noir to jest to.
Książka klasyk kryminału. Lubię styl Chandlera jego porównania są przewrotne i ironiczne ale ta książka jest dosyć zagmatwana w pewnym momencie się pogubiłem kto jest kim. Ale warto po nią sięgnąć. Klimat noir to jest to.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-06-04
Książka jest udana kontynuacja pierwszego tomu. Miałem jeden moment kryzysu w tej książce (wątek powiedzmy miłosny) ale dalej już było bardzo ciekawie. Myślę że sięgnę po trzeci tom bo jestem ciekaw co dalej autor wymyśli.
Książka jest udana kontynuacja pierwszego tomu. Miałem jeden moment kryzysu w tej książce (wątek powiedzmy miłosny) ale dalej już było bardzo ciekawie. Myślę że sięgnę po trzeci tom bo jestem ciekaw co dalej autor wymyśli.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKryminał z sporą dawką wątków psychicznych. Podobała mi się ta książka ale im głębiej w nią wchodziłem tym atmosfera gęstniała. Miałem takie momenty że chciałem przyspieszyć czytanie żeby przejść przez trudne fragmenty jakbym przechodził przez mroczne miejsca. Bardzo dobra książka ale nie jest to lekka lektura, przynajmniej dla mnie.
Kryminał z sporą dawką wątków psychicznych. Podobała mi się ta książka ale im głębiej w nią wchodziłem tym atmosfera gęstniała. Miałem takie momenty że chciałem przyspieszyć czytanie żeby przejść przez trudne fragmenty jakbym przechodził przez mroczne miejsca. Bardzo dobra książka ale nie jest to lekka lektura, przynajmniej dla mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-04-02
Książka podobała mi się bardziej niż film, jest napięcie jest poczucie bezradności wobec Obcego. Sięgnę po kolejne książki z serii.
Książka podobała mi się bardziej niż film, jest napięcie jest poczucie bezradności wobec Obcego. Sięgnę po kolejne książki z serii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-03-06
Najpierw był film dosyć dawno więc mało pamiętam z fabuły. Książka wciągająca, czytało się szybko i z zainteresowaniem. Prawdziwa historia mafii w biznesie hazardowym.
Najpierw był film dosyć dawno więc mało pamiętam z fabuły. Książka wciągająca, czytało się szybko i z zainteresowaniem. Prawdziwa historia mafii w biznesie hazardowym.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Kiedy sięgam po kolejną pozycję o serial killer, zwykle spodziewam się kolejnej sensacyjnej opowieści pełnej krwawych szczegółów i spekulacji. „Ted Bundy: Bestia obok mnie” (oryg. „The Stranger Beside Me” Ann Rule) to jednak coś zupełnie innego – to absolutnie wyjątkowa, głęboko osobista i przejmująca powieść, która wyróżnia się na tle wszystkich innych książek o najsłynniejszym seryjnym mordercy w historii.
To, co czyni tę książkę tak wyjątkową, to fakt, że napisała ją kobieta, która naprawdę znała Teda Bundy’ego osobiście – i to nie jako odległą postać z mediów, ale jako kolegę z pracy. Ann Rule pracowała razem z Tedem w pogotowiu kryzysowym (Seattle Crisis Clinic) na nocnych zmianach w latach 1971–1972. Rozmawiali godzinami, pili kawę, dzielili się historiami i… lubili się nawzajem. Rule opisuje go jako uprzejmego, inteligentnego, charyzmatycznego młodego człowieka, który wydawał się szczerze przejmować losem ludzi dzwoniących po pomoc. Ta znajomość nadaje całej książce niewiarygodną autentyczność i emocjonalną głębię – autorka nie pisze o potworze z drugiej ręki, tylko o człowieku, którego uważała za przyjaciela.
Największą siłą „Bestii obok mnie” jest sposób, w jaki Ann Rule splata dwie równoległe narracje: swoją osobistą relację z Tedem oraz obiektywne, drobiazgowe przedstawienie przebiegu śledztwa i procesów sądowych. Z jednej strony widzimy Bundy’ego takim, jakim znała go Rule – pomocnego wolontariusza, studenta prawa, przystojnego faceta, który podwoził ją czasem do domu. Z drugiej – stopniowo odkrywamy przerażającą prawdę: jak policja łączyła kolejne zaginięcia pięknych młodych kobiet, jak Bundy manipulował systemem, uciekał z aresztu (dwukrotnie!), a w końcu stanął przed sądem w sprawie, która wstrząsnęła całą Ameryką.
Kiedy sięgam po kolejną pozycję o serial killer, zwykle spodziewam się kolejnej sensacyjnej opowieści pełnej krwawych szczegółów i spekulacji. „Ted Bundy: Bestia obok mnie” (oryg. „The Stranger Beside Me” Ann Rule) to jednak coś zupełnie innego – to absolutnie wyjątkowa, głęboko osobista i przejmująca powieść, która wyróżnia się na tle wszystkich innych książek o...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to