Linie na twarzy babuni

Okładka książki Linie na twarzy babuni autora Simona Ciraolo, 9788328397804
Okładka książki Linie na twarzy babuni
Simona Ciraolo Wydawnictwo: CzytaLisek literatura dziecięca
32 str. 32 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Lines on nana's face
Data wydania:
2023-01-11
Data 1. wyd. pol.:
2023-01-11
Liczba stron:
32
Czas czytania
32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328397804
Tłumacz:
Marta Duda-Gryc
Średnia ocen

8,4 8,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Linie na twarzy babuni w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Linie na twarzy babuni



książek na półce przeczytane 2917 napisanych opinii 1428

Oceny książki Linie na twarzy babuni

Średnia ocen
8,4 / 10
34 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Linie na twarzy babuni

avatar
391
388

Na półkach:

To krótka, ale bogata w treść i przekaz historia. Pokazuje, że zmarszczki to nie tylko oznaka starzejącego się ciała, ale może bardziej historia wzruszeń, radości czy smutków utrwalonych we wgłębieniach. Ilustracje są delikatne, pastelowe, ciepłe, pełne wdzięku.
https://madebybibi.blogspot.com/2025/01/linie-na-twarzy-babuni.html

To krótka, ale bogata w treść i przekaz historia. Pokazuje, że zmarszczki to nie tylko oznaka starzejącego się ciała, ale może bardziej historia wzruszeń, radości czy smutków utrwalonych we wgłębieniach. Ilustracje są delikatne, pastelowe, ciepłe, pełne wdzięku.
https://madebybibi.blogspot.com/2025/01/linie-na-twarzy-babuni.html

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1454
1428

Na półkach: , ,

Książka o babci, dla babci, dla naszej kochanej babuni. Przepiękna książka większego formatu, w twardej oprawie.
Tekstu mało, ale bardzo za to wymowny. Duża czcionka. Prześliczne ilustracje pastelowe , na których właściwie bazuje cała książka. Na okładce postać babci z wnuczką polakierowana bezbarwną emalią.
Dzięki temu trickowi , biorąc pod światło książeczkę wydaje nam się ,że postacie ożywają, uwydatniają swoje odczucia, czy to śmiech, nikły uśmiech a może drobne koraliki łez ze wzruszenia.

Książeczka jest swoistym hołdem jaki możemy oddać wszystkim naszym babciom na świecie.
Nasze babcie i babunie, seniorki rodu, starsze panie, babciunie ,babusie, babulki, babuńcie, nestorki.
Kochamy je za ich dobroć, doskonałość, gotowość na wszystko, poczciwość, miłość bezgraniczną do wnuków. Za to co dla nas robią , że po prostu z nami są. Mało? Raczej wiele.
A co my im możemy dać? Naszą wdzięczność, miłość i pamięć o nich.
Nie traktujmy tego powierzchownie , z braku czasu i zajęć codziennych ten jeden telefon na Dzień Babci , imieniny ,urodziny i święta to jednak za mało. Babcia cały rok powinna uczestniczyć w naszym życiu. Dla niej największym szczęściem są wnuki.

Podarujmy im tę książeczkę jako oryginalną laurkę.
Dajmy ją już dziś babci i prababci, maszerujmy równo z dziećmi właśnie do nich , bez uprzedzenia, tak po prostu.

Sama treść książki jest krótka. Są urodziny babci i schodzi się do niej cała rodzina.
Babcia jest szczęśliwa ,ale wnuczce wydaje się ,że nie do końca. Sprawia wrażenie, że jest smutna, zdziwiona i odrobinę zmartwiona.
To tylko pozory. Wszystko powodują zmarszczki na jej twarzy, zgromadzone przez całe życie.
Te bruzdy tworzą jakby mapę po jej życiu. Starsza pani się ich nie wstydzi. Właściwie dlaczego miałaby tracić pewność siebie. Jest sobą. Nawet jak ktoś sobie zrobi 10 operacji plastycznych , to wiek jego pozostanie ten sam. Tylko otoczenie dalsze może myśleć, że jest młodsza, bo jej nie zna.
Ale to nic nie zmieni zaklinanie rzeczywistości.
Babcia opowiada wnuczce z jakim związanym zdarzeniem pojawiały się się u niej zmarszczki. A wnusia nie może się nadziwić.
Kolejne fałdy, skrzywienia, zagięcia na skórze twarzy mają ścisły związek z odczuciem emocjonalnym z danej chwili. Cofamy się z babcią wstecz jej życia i poznajemy sytuacje , które przemieniły portret życia babci. I już teraz wiemy, że było to odkrycie wielkiej tajemnicy ,czyli narodziny małych kotków w sadzie pod drzewem, pamiętny piknik nad morzem z przyjaciółkami,
poznanie dziadka w lunaparku na diabelskim kole, uszycie własnej siostrze sukienki ślubnej, pierwsze pożegnania, narodziny wnuków. Tak można by wymieniać długo . Każda babcia ma swoje enigmatyczne wspomnienia.
Wystarczy ją tylko spytać, a sama wszystko opowie…

Polecam lekturę przede wszystkim na prezent i jako nieodzowną pozycję w dziecięcej biblioteczce.
Ilustracje rekompensują minimalistyczny tekst.

Ksiądz Jan Twardowski powiedział :,, Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą’’.
To się tyczy naszych babć. Szanujmy je i cieszmy się dopóki są wśród nas.

Książka o babci, dla babci, dla naszej kochanej babuni. Przepiękna książka większego formatu, w twardej oprawie.
Tekstu mało, ale bardzo za to wymowny. Duża czcionka. Prześliczne ilustracje pastelowe , na których właściwie bazuje cała książka. Na okładce postać babci z wnuczką polakierowana bezbarwną emalią.
Dzięki temu trickowi , biorąc pod światło książeczkę wydaje nam...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
0
0

Na półkach:

Czy ten tytuł można zlekceważyć?
Zdecydowanie nie!

Jest to najbardziej uroczy tytuł książki, jaki widziałam.
Krótka historia, która daje czytelnikowi to, co miała mu dać. Czyli...

Uśmiech.

Czy ten tytuł można zlekceważyć?
Zdecydowanie nie!

Jest to najbardziej uroczy tytuł książki, jaki widziałam.
Krótka historia, która daje czytelnikowi to, co miała mu dać. Czyli...

Uśmiech.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

69 użytkowników ma tytuł Linie na twarzy babuni na półkach głównych
  • 47
  • 22
19 użytkowników ma tytuł Linie na twarzy babuni na półkach dodatkowych
  • 7
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Z pamiętnika babci Ellen DeLange
Z pamiętnika babci
Ellen DeLange Ilaria Zanellato
Piękna, mądra, budująca książka z cudownymi ilustracjami. Głęboko ukryta treść o relacjach międzypokoleniowych, o celebrowaniu unikalnej więzi babci z wnukami, o wielkiej ich wzajemnej miłości. Babcia kojarzy nam się dzieciństwem, rodzinną atmosferą, radością wspólnie spędzanego czasu, z zapachem świeżo upieczonego ciasta, z przepysznymi pierogami na obiad. Obowiązkowa lektura do czytania wraz z babcią! Główną bohaterką jest kilkuletnia dziewczynka Lissy, która zostaje przyprowadzona na urodziny babci przez mamę. Lissy ma szczególny prezent dla babci oprócz bukietu kwiatów. Jest to piękny pamiętnik do wpisywania złotych myśli lub ulotnych chwil z danego dnia. Sztambuch jest pięknie oprawiony z dekorowanymi kartkami, kupiony w sklepie z pamiątkami. Podczas poczęstunku jubilatka wyraża słowa wdzięczności za piękny prezent wnuczce. Pokazuje jej całą półeczkę z wiekowymi zapisanymi kajetami i na prośbę Lissy czyta jej tajne zapiski z przeszłości. Są tam opisane różne ciekawe zdarzenia jak np. ślizgawka na łyżwach z tatą i uratowanie zakleszczonego w tafli lodowej łabędzia. Wnuczka słucha z wypiekami na twarzy nic a nic nie domyślając się ,że bohaterką tych zeszytowych przygód jest babcia. Czy babcia zdradzi wnuczce tajemnicę dzienników na półce? Po kim Lissy otrzymała swoje imię? Kto odwiedza Lissy przed szkołą następnego dnia po urodzinach babci ? Jaki prezent dostanie Lissy od babci? Czy dziewczynka będzie chciała podtrzymywać tradycję rodzinną pisanego słowa? O wszystkim dowiecie się z lektury i po obejrzeniu ilustracji. Nie muszę chyba zachęcać nikogo do relacji babcia – wnuki. Znacie sami z autopsji, przynajmniej większość. Nigdy nie utrudniajcie przeżywania obu stronom takiej wspaniałej miłości, choćby w rodzinie nie układało się tak jak potrzeba. A co do pisania pamiętnika ,to już sprawa osobista każdego dziecka w wieku szkolnym. Może akurat będzie wolało pisać bloga lub utworzyć pamiętnik w formie foto-story. Albo wymyśli zupełnie coś innego i wszystkich zaskoczy.
Anka - awatar Anka
oceniła na103 lata temu
Motek. Książka o uczuciach Agata Widzowska
Motek. Książka o uczuciach
Agata Widzowska
Książeczka dla dzieci o emocjach w stylu akademia mądrego dziecka. Format duży. Dobry gatunek papieru. Duża wyrazista czcionka czarna, dla wyrażania emocji czerwona. Twarda oprawa. Przepiękna okładka zewnętrzna. Zilustrowała bardzo interesująco i ładnie Ewa Poklewska – Koziełło. Obrazki namalowane w prosty sposób , ale mają w sobie tę ikrę i nawet dzieci żłobkowe wciąga ten kolorowy świat na kartkach. Przejrzystość obrazków również bierze górę w tej całej emocjonalnej historii. Bardzo mądra , krótka opowieść. Bardzo esencjonalna. Treść jest niby błaha . Kotek zgubił motek włóczki, którym lubił się bawić i jest niepocieszony. Czuje się samotny. Jak to mówią po nitce do kłębka. Zauważył koniec czerwonej wełny i podąża za nim. Po drodze ma różne przygody i przeżywa najrozmaitsze emocje od samotności, przez zaciekawienie, odwagę, zmęczenie, zdziwienie, zniecierpliwienie, zmartwienie, zagubienie, zaniepokojenie, przerażenie, złość, radość, zakłopotanie, pewność, przyjaźń, szczęście. Zobaczcie, ile o emocjach przy tej książce nauczy się wasze dziecko. Poza tym zostaje w tej krótkiej historyjce omówione jeszcze co znaczy szelest, zapach, kształt przedmiotu. To też jest bardzo ważne jeżeli chodzi o stronę opisową. Tu już nie jest książka sensoryczna i dziecko musi same zacząć sobie wyobrażać. Fajną odskocznią są dla małych dzieci żłobkowych wyrazy dźwiękonaśladowcze. A jest ich tutaj sporo. A najważniejszym przesłaniem książki jest to, że największym skarbem w życiu jest przyjaciel, a nie to co się materialnie posiada. Jakie przygody przeżywał kotek? Czy znajdzie swój skarb , którym jest dla niego motek wełny? Przeczytajcie kochani. Świetna książka! Polecam! Można czytać naraz wszystkim dzieciom w różnym wieku i dla każdego znajdzie się coś miłego.
Anka - awatar Anka
oceniła na101 rok temu
Kot Moneta Lily Murray
Kot Moneta
Lily Murray Cameron Becky
Książka świata sztuki, malarstwa Claude’a Moneta, dla dzieci. Duży format. Twarda oprawa. Okładka częściowo lakierowana. Duży druk. Dobry błyszczący papier. Ilustrowała Becky Cameron. Pastelowe barwy. Przepiękna książka wprowadzająca dzieci w impresjonistyczny świat tego wielkiego francuskiego twórcy malarza. Przyznam ,że kocham jego obrazy , szczególnie dzieła z cyklu „Lilie wodne” („Nenufary”). Do tego tematu artysta podchodził przez ostatnie 30 lat swojego życia. Niegdyś niedoceniany, teraz zyskuje najwyższe uznanie. Interesowało go światło, jego zmiany i tym samym jak to wpływało na poszczególne obiekty. Jego obrazy charakteryzują się krótkimi pociągnięciami pędzla na płótnie. Ważny był kolor i kształt, a nie skupianie się na scenach i obiektach. Dziecko poznaje dzieła prekursora impresjonizmu w sposób szczególny, ciekawy , atrakcyjny. Gdyby miało oglądać tylko tak same obrazy zapewne znudziłoby się szybko. Pomysł na książkę był świetny. Dzieła Moneta pokazane zostały za czasów życia jego twórcy, jak malował. Zastosowano trick ożywienia figurki kotki , która jako wielka psotnica, zamiast biegać po domu wskakiwała w poszczególne scenki z obrazów malarza. A Monet oczywiście, chcąc ją złapać musiał odbyć podróż do swojego wewnętrznego impresjonistycznego świata. Jaka była trasa wędrówki , a raczej biegu starszego pana za uciekającym kotem? W jakim kierunku uciekała Chika? Czy malarz dogonił zwierzaka? O tym przekonacie się czytając tę cudowną pozycję. Autorka wykorzystała prawdziwą historię Chiki, ceramicznej figurki kota, którą Monet dostał w prezencie. Porcelanowa kotka spędziła wiele lat na poduszeczce w domu Moneta w Giverny we Francji. Z kolei przechodziła z rąk do rąk w obrębie spadkobierców rodziny. Całą historię rzeczywistej i najprawdziwszej figurki kociej odnajdziecie w książce w epilogu. Nawet zamieszczono jej zdjęcie i można ją obecnie obejrzeć w muzeum Moneta we Francji. Właśnie coś mnie podkusiło , by urządzić sobie rodzinną wycieczkę w tamte miejsce. W książce wykorzystano dzieła Moneta takie jak ,, Lunch’’ 1873 rok, ,,Dworzec Saint - Lazare’’ 1877 rok, ,, Promenada na plaży w Trouville’’ 1870 rok, ,, Most nad stawem z liliami wodnymi’’ 1899 rok. Książka wciąga jak magnes. Ja już przepadłam i utonęłam w albumach malarza wraz z dziećmi. Nawet nie przypuszczałam , że na nich też zrobi to takie wrażenie. Jak pisałam wyprawa do Giverny nieunikniona. Już obiecałam rodzince. Jeżeli połkniecie bakcyla , to do zobaczenia w muzeum z wszystkimi uczestnikami portalu LC, którzy się zdecydują na ten krok. Polecam lekturę!
Anka - awatar Anka
oceniła na101 rok temu
Świat pełen zmian Aleksander Jasiński
Świat pełen zmian
Aleksander Jasiński Urszula Kuncewicz-Jasińska
"Świat pełen zmian" to niezwykle ciepła książka, która zachwyca już od samej okładki. Przepiękne ilustracje prowadzą nas przez bieszczadzki las śladami łasicy pomykającej w śniegu. Autorka zwraca się bezpośrednio do czytelnika zadając mu pytania, zachęcając do aktywnego czytania poprzez np. wyszukiwanie na ilustracji wszystkich postaci, policzenia śladów łasiczki lub porównania podobnych do siebie zwierząt przedstawionych w tekście i na ilustracji. Oprócz zabawy, mamy tutaj garść faktów na temat życia, obyczajów i cech charakterystycznych dla gatunku łasic. Dowiemy się m.in. tego jak ciepło jest zimą w norze łasicy, jak szybko potrafi się poruszać tak małe zwierzę oraz jak zachowuje się w sytuacjach zagrożenia. Okazuje się, że łasica bardzo troszczy się o swoje dzieci i potrafi walczyć i zażarcie bronić ich przed dużo większym od siebie przeciwnikiem. A w tym wszystkim czas... Czas, który płynie, a wraz z nim zmieniająca się natura, świat wokół nas. Mój 4-latek miał niezłą frajdę licząc swoje palce u obu rąk dziwiąc się niezmiernie, że jest ich naprawdę dziesięć. A podczas szukania na ilustracjach łasicy bezcenny był wybuch szczerego śmiechu, gdy dostrzegł wystające z norki tylne łapki łasiczki i jej ogonek albo trzy czarne punkty wyznaczające łasicowy pyszczek na tle białego śniegu. Podsumowując, znajdziecie tu wszystko: ciepłą opowieść, zabawę, naukę i cudowne ilustracje.
synek_szymek_czyta - awatar synek_szymek_czyta
oceniła na102 lata temu
Dziwo Zadie Smith
Dziwo
Zadie Smith Nick Laird Magenta Fox
📚💗 Recenzja z serii „Mały regał, wielkie serce” 📚💗 Czy w dzieciństwie zdarzyło Wam się czuć, że jesteście „inni”? „Dziwo” Zadie Smith i Nicka Lairda z ilustracjami Magenty Fox to książka, która na pierwszy rzut oka wydaje się króciutką, lekką historyjką o nowym zwierzaku w domu. Ale już po kilku stronach odkrywamy, że kryje w sobie ogromną moc – i to taką, która potrafi poruszyć zarówno dziecko, jak i dorosłego. Świnka morska Maud, bohaterka w stroju do judo, to postać, która bawi, wzrusza i uczy. Jest „inna”, a przez to budzi nieufność i śmiech wśród domowych pupili. Ale właśnie ta inność okazuje się jej największą siłą. Dzieci odnajdą w niej odbicie swoich własnych doświadczeń, bo kto z nas choć raz nie czuł się „dziwem” w nowym miejscu? „Dziwo” to opowieść o odwadze, akceptacji i o tym, że świat jest piękniejszy, gdy różnimy się od siebie. Autorzy w prostych słowach pokazują, że nie warto udawać kogoś innego, by zyskać sympatię. Bycie sobą to najcenniejszy dar – i to przesłanie płynie z każdej strony książki. Ogromnym atutem są ilustracje Magenty Fox. Barwne, pełne ciepła i humoru, nie tylko dopełniają tekst, ale same opowiadają równoległą historię. Dzięki nim książka nabiera życia, a mały czytelnik może sięgać po nią raz za razem, by odkrywać w obrazkach coraz to nowe szczegóły. „Dziwo” sprawdzi się również znakomicie jako pierwsza lektura do samodzielnego czytania – tekstu jest niewiele, a rytm opowieści płynny i przystępny. To również świetny punkt wyjścia do rozmów z dzieckiem o różnorodności charakterów, o akceptacji i odwadze do bycia sobą. Rodzice i nauczyciele mogą potraktować tę książkę jako inspirację do dyskusji o tym, że inność nie jest wadą, lecz pięknym darem. To historia mała objętościowo, ale wielka przesłaniem. Urocza, mądra i niezwykle potrzebna - zarówno w dziecięcej biblioteczce, jak i w sercach dorosłych, którzy razem z dziećmi będą ją czytać. „Dziwo” to książeczka, która sprawia, że śmiejemy się, wzruszamy i nabieramy odwagi, by być sobą – a to przecież najpiękniejsza lekcja, jaką możemy dać naszym dzieciom 📖✨ Dziękuję za prezent od wydawnictwa @wydawnictwoznakpl 🩷.
burgundowezycie - awatar burgundowezycie
ocenił na86 miesięcy temu
Gwiazdka Aniela Cholewińska-Szkolik
Gwiazdka
Aniela Cholewińska-Szkolik Joanna Kencka
Świąteczna książka dla dzieci z elementami dzikiej przyrody. Format duży, kwadratowy. Oprawa twarda. W publikacji dużo tekstu. Dobry, błyszczący papier. Duży, wyrazisty druk. Piękna szata graficzna całościowa wraz z okładką zewnętrzną i wewnętrzną dzięki plastyczce Joannie Kenckiej. Akcja jest dwutorowa. Z jednej strony przygotowania do Wigilii w rodzinie – mama, tata, dzieciaki, pies i dziadkowie , z drugiej święta dzień jak co dzień w lesie , walka o przeżycie i przetrwanie przez dzikie zwierzęta. Jeszcze trzeci neutralny, wypośrodkowany punkt , to schronisko Świerkowa Ostoja prowadzone przez głowę rodziny pana Darka czyli tatę dzieci Stasia i Ani. W azylu tym znajdują schronienie dzikie zwierzęta jak łosie, sarny, jelenie i wiele innych. Pan Darek boryka się z problemami fundacji , środkami na pożywienie, utrzymaniem zwierząt, rozwiezieniem pokarmu itd. Dzieci cieszą się z każdego zwierzaka w schronisku, nie zdając sobie kompletnie sprawy z trudności finansowych i lokalowych. Na zwierzaki natomiast czeka wiele niebezpieczeństw w zimowym krajobrazie lasu jak brak pożywienia, ruchliwa szosa biegnąca przez środek zalesienia, ludzie i psy. Nie każdy pies i człowiek to wróg, ale niestety częściej się to zło lub bezmyślność zdarza. Treść opiera się na przykładzie sarenek – mamy sarny i jej córeczki Gwiazdki. Zostają rozdzielone w sytuacji , gdy starsza sarenka potrzebuje pomocy. Dziecko sarny zostaje samo. Jakie przygody spotkają Gwiazdkę? Jaki los spotkał dorosłą sarenkę? Czy jeszcze kiedykolwiek mała sarenka spotka się ze swoją mamą? O tym sami przeczytacie. Piękna książka, empatyczna, wzruszająca. Polecam dla dzieci przedszkolnych +, dla żłobkowych będzie nieco za trudna.
Anka - awatar Anka
oceniła na81 rok temu

Cytaty z książki Linie na twarzy babuni

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Linie na twarzy babuni