Opinie użytkownika
Raczej nie sięgam po sagi rodzinne, ale w tym wypadku, cieszę się, że się skusiłam. Świetna książka.
Zarys postaci trochę cierpiał przy tych skokach czasowych, ale mimo wszystko łatwo zżyłam się z bohaterami.
Może końcówka trochę już nużyła, ale całość warta przeczytania.
Czytałam w oryginale. Udręka. Nawet nie wiem jak to ocenić, więc nie oceniam.
Mam podkreślone parę cytatów, ale tak poza tym, książka o niczym. Poddałam się w połowie.
Trzeba się postarać żebym dała książce jedną gwiazdkę.
Bohetarka jest tyci tyci. On wielki jak dąb z prężącymi muskułami.
Narracja cringe.
Postacie mają tylko parę cech.
Szkoda mi było czasu na doczytywanie tego, dotarłam jakoś do połowy.
Pisane jak przez 12-sto latkę na wattpadzie. Przepraszam, ale zawiodłam się, bo Love Hypotesis wystawiłam pozytywną opinię i teraz...
DNF na 25%
Chyba źle zrobiłam, zaczynając spotkanie z B. Sandersonem od tych projektów.
Opinię piszę po zapoznaniu się mniej więcej z całą trylogią.
Cz.1
Może styl pisania trochę "suchy", postacie drętwe, ale pomysł wystarczająco mi to wynagrodził. Jeżeli ktoś lubi ciekawe koncepcje i nie dba aż tak o bohaterów, to Problem Trzech Ciał idealnie się wpisuje. Dobra intrygująca część, z chęcią sięgnęłam po następną.
Cz. 2
Najlepsza część trylogii, wciągnęłam...
60% DNF
Klimat: 10/10
Nie jestem w stanie ocenić go pod kątem wiarygodności historycznej czy kulturowej, ale umiejscowienie powieści fantasy na bliskim wchodzie...Kocham. Dobrnęłam do 60% właśnie dzięki temu jak niepowtarzalne i magiczne jest umiejscowienie akcji....
Styl: 2/10
... Aż szkoda, że opisane w tak drewniany sposób. Powieść musi się czymś bronić i jeżeli ma...
Jak dobrze, że nie skusiłam się na nowe wydanie i postanowiłam wypożyczyć.
Pamiętam, że "Cud miód malina" autorki bardzo mi się podobały, ale Nikita...
Nudna, mdła, opisowa, ciągnąca się jak guma zdzierana z gorącego asfaltu.
Akcji nie było, a jak już miało się nadzieję, że gdzieś to zmierza, to wrzucane były opisy osób, które pojawiają się na parę linijek tekstu....
Ciekawe dlaczego powieść się nie wybiła. Niektóre bestselery są o wiele gorzej napisane niż "Stroiciele". Może zabrakło relacji między różnymi bohaterami? Sama nie wiem.
Początek jest trudny. Dużo opisów. Co chwila traciłam koncentrację i nie do końca wiedziałam co się dzieje.
Dialogi też trochę niedopracowane. Długie i zbyt "szykowne".
Ale im dłużej czytałam, tym...
Miło spędziłam czas, chociaż miejscami byłam zmęczona.
Podejrzewam, że przez motyw zakazanej miłości, który wydał mi się odrobinę naciągany. Zbyt przypominało mi to miłosnych męczenników, którzy zamiast kombinować co tu zrobić, przez cały czas tylko się biczowali.
Ale czym byłby rom-com bez dram. Zwłaszcza, że naszym bohaterom daleko było do ideału wyjętego z show "Długo...
Piękna okładka i ilustracje :) Nie mogłam napatrzeć się na cudne, pastelowe kolory i urocze obrazki.
Książkę polecam szczególnie osobom, które nie za wiele wiedzą o Korei Południowej, a chcą stworzyć sobie ogólny obraz kraju w głowie. Można przyswoić garść na prawdę przydatnych informacji.
Jest napisana lekko i przyjemnie, więc dodatkowe brawa dla autorki, której polski...
Przewidywalna do bólu, ale i tak świetnie się na niej bawiłam.
Zabrakło mi rozwinięcia problemu cyborgów, dlaczego są traktowane tak a nie inaczej. A może to przeoczyłam? Mogłoby być więcej tła do tej niechęci.
Ciekawe spojrzenie na kopciuszka, na pewno sięgnę po następną część.
Przez falę popularności chyba oczekiwałam od tej powieści za dużo. Został tu podjęty bardzo ważny temat, ale wykonanie moim zdaniem przeciętne. Najlepszą częścią były pamiętniki.
"It ends with us" stało się hitem, więc zawsze warto zobaczyć czy czasem nam nie podpasuje. Chyba po prostu nie należy tego robić z nastawieniem, że mamy w rękach arcydzieło gatunku.
Dobra, ale w sumie nijaka.
Chyba za dużo tego wszystkiego tu było jak na 300 stron.
Głównego bohatera bardzo polubiłam, uważam, że jest dobrze skonstruowany i ludzki. Dobrze śledziło się jego losy i prawdopodobnie dlatego mogłam w ogóle skończyć książkę. Lekki styl autorki też pomagał, chociaż czasem denerwowały mnie liczne powtórzenia w porównaniach (szczególnie tych do...
Z żalem oddam pożyczony egzemplarz, bo jest tak piękny, że miałam nadzieję na udekorowanie nim mojej półki.
Na wstępie zaznaczam, że nie jestem fanką twórczości autorki. Po "Łańcuch ze złota" sięgnęłam tylko ze względu na ogromny sukces serii, który chciałam zrozumieć. Pierwszą część przygód nocnych łowców otrzymałam od znajomej, która wręczyła mi ją niczym objawienie...
Kupiłam zachęcona ciekawym opisem i promocją. Zaczynało się obiecująco szkoda tylko, że dalej potoczyło się bardzo średnio. Szczerze, zupełnie nie rozumiem aż tak dobrych opinii na jej temat.
Jest to dobra, lekka lektura do poczytania kiedy chce się odprężyć.
Język jest prosty, więc szybko się czyta. Nie ma tu fajerwerków w fabule, a sama innowacyjność gatunku jest dla...
Po raz kolejny, kończąc książkę tej autorki, żałuję, że nie ma ona dwa razy więcej stron. A to nie zdarza się często.
Zakończenia trochę się domyśliłam, ale to i tak nie przeszkodziło autorce mnie zaskoczyć. Będę tęsknić za tą pozycją.
W tej części autorka postanowiła przybliżyć świat widziany oczami Pentadrian, którzy wcale nie są tacy za jakich ich początkowo brałam. Chodź nadal z niecierpliwością czekałam głównie na wątek Aurai i Leiarda.
Podoba mi się w jaki sposób rozwiązała się sprawa z Mirarem oraz samo zakończenie książki. Jeszcze dziś zaczynam trzecią część ;]
Pierwsze 200 stron czytałam z trudem. Wciąż wmawiałam sobie, że to dopiero początek, że będzie lepiej, nie ma co się zrażać. Myślę, że podświadomie wciąż porównywałam tę książkę z trylogią Czarnego Maga, która do dziś ma honorowe miejsce w moim sercu.
Po pewnym czasie z ulgą odkryłam, że przestaję patrzeć na ilość przeczytanych stron, a z niecierpliwością przerzucam...
Muszę powiedzieć, że w tej książce autorka nie oszczędzała bohaterów. Z pewnością "Kosogłos" jest najbardziej brutalną i moim zdaniem najlepszą częścią. Akcja cały czas nabiera tempa i nie pozwala czytelnikowi się nudzić. Pod koniec praktycznie nie mogłam się od niej oderwać, nie mogąc się doczekać jakież to zakończenie przygotowała dla nas pani Collins ;)
Dwa słowa:...
Pierwsza część zdecydowanie bardziej mnie poruszyła. Tu przeżyłam lekkie rozczarowanie, ponieważ czytelnik otrzymał takiego odgrzewanego kotleta. Niby coś podobnego, ale jednak to nie było to. Aczkolwiek wciąż w miarę smaczne.
Duża dawka przygody, akcji i nowi bohaterowie sprawiają, że "W pierścieniu ognia" czyta się szybko, a cała lektura jest bardzo przyjemna.