-
Artykuły
„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać43 -
Artykuły
Wielkanocna chwila odpoczynku z literaturą – okazje na ebooki do -95% i ranking top tytułów
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Nie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać48
Biblioteczka
Przyszła pani Maruda. Niszczycielka dziecięcych uśmiechów. Dlaczego tak? Dlatego, że widzę, że ów wykwit genialnego pisarskiego umysłu ma swoich licznych zwolenników. W tej książce jest wszystko, czego dobry thriller mieć nie powinien: głupawą główną bohaterkę (która musi być oczywiście "piękna"); stos zgranych klisz z innych pozycji; absurdy w akcji. Bo wiecie... Sądzicie, że ten pierwszy zabił. Ale nie! Autorka zaskakuje Was niesamowicie i nagle jest zamiana ról: to ten drugi! Ha, a potem znowu zwrot, bo jednak ten pierwszy. Spokojnie: koniec godzi wszystkie opcje. Dlaczego więc dwie gwiazdki a nie jedna? Bo epilog spowodował, że miejsce narastającej irytacji zastąpił głośny śmiech, a ja lubię się śmiać :D 10-latek (?) wykonujący rzut soplem lodu w napastnika i powalający go ostatecznie (po trzech podejściach-bądźmy uczciwi) trupem na miejscu. Czy wymyślilibyście coś lepszego?
Przyszła pani Maruda. Niszczycielka dziecięcych uśmiechów. Dlaczego tak? Dlatego, że widzę, że ów wykwit genialnego pisarskiego umysłu ma swoich licznych zwolenników. W tej książce jest wszystko, czego dobry thriller mieć nie powinien: głupawą główną bohaterkę (która musi być oczywiście "piękna"); stos zgranych klisz z innych pozycji; absurdy w akcji. Bo wiecie... Sądzicie,...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPani ma tyle oddanych czytelniczek, że dodatkowa nie jest jej potrzebna ;) Książkę zaczęłam czytać bez uważnej wcześniejszej analizy, jaki to gatunek i jakich treści mogę się spodziewać. Wtedy pewnie bym po tę pozycję nie sięgnęła a tak klamka zapadła. Dostałam więc to, co najczęściej wypełnia karty tego typu powieści: mnóstwo sen erotycznych, relacji "odchodzę-ale zaraz wracam/idź precz-przybywaj" i minimalizację prawdopodobieństwa wydarzeń.
Pani ma tyle oddanych czytelniczek, że dodatkowa nie jest jej potrzebna ;) Książkę zaczęłam czytać bez uważnej wcześniejszej analizy, jaki to gatunek i jakich treści mogę się spodziewać. Wtedy pewnie bym po tę pozycję nie sięgnęła a tak klamka zapadła. Dostałam więc to, co najczęściej wypełnia karty tego typu powieści: mnóstwo sen erotycznych, relacji "odchodzę-ale...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowieść nieźle się czyta pod warunkiem, że przymknie się oko na nieścisłości, jednowymiarowość postaci i brak pogłębionej charakterystyki ich motywów. Jednym z najbardziej kuriozalnych dla mnie przykładów było zachowanie małżeństwa po fakcie utopienia się dziecka w ich przydomowym basenie. Człowiek spodziewałby się wstrząsu, dramatu uczuć i emocji, dylematów rozpisanych na strony. Ale nie! Po krótkim szoku mąż proponuje "Ej, zakopmy go!" i w sumie nie trzeba było wiele aby to nastąpiło. Nie chciałam drugiego Dostojewskiego, ale to już lekka przesada. Reasumując: dobra książka na plażę i obecne upały, bo wtedy umysł pracuje na zwolnionych obrotach i wiele rzeczy może przejść niezauważonymi ;)
Opowieść nieźle się czyta pod warunkiem, że przymknie się oko na nieścisłości, jednowymiarowość postaci i brak pogłębionej charakterystyki ich motywów. Jednym z najbardziej kuriozalnych dla mnie przykładów było zachowanie małżeństwa po fakcie utopienia się dziecka w ich przydomowym basenie. Człowiek spodziewałby się wstrząsu, dramatu uczuć i emocji, dylematów rozpisanych na...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI znowu coś nie tak. To znaczy z moim nastawieniem a potem odbiorem książki. Język autora, jak zwykle zresztą, bez zarzutu. Plastyczny i wciągający. Za to dodatkowa gwiazdka. Opowieść jest mocno sensacyjna i może dlatego nie wpasowała się do końca w mój gust. Za dużo wątków, które niestety skutecznie dekoncentrowały miast dodawać emocji. Poczekam na kameralny, klasyczny kryminał.
I znowu coś nie tak. To znaczy z moim nastawieniem a potem odbiorem książki. Język autora, jak zwykle zresztą, bez zarzutu. Plastyczny i wciągający. Za to dodatkowa gwiazdka. Opowieść jest mocno sensacyjna i może dlatego nie wpasowała się do końca w mój gust. Za dużo wątków, które niestety skutecznie dekoncentrowały miast dodawać emocji. Poczekam na kameralny, klasyczny...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOcena jest na wyrost. Żeby nie było ;) Książka jest mocna. Dla mnie za mocna. Nie abym nie wiedziała, że na świecie dzieją się złe rzeczy, ale może mam za bujną wyobraźnię. Denerwują mnie stereotypy typu: policjant alkoholik. I znowu, nie abym nie była świadoma problemu, ale powtarzanie w nieskończoność o "łojeniu" w komisariacie z czasem irytuje. Miałam też większe oczekiwanie wobec charakterystyki bohaterów. Tu naprawdę było pole do popisu.
Ocena jest na wyrost. Żeby nie było ;) Książka jest mocna. Dla mnie za mocna. Nie abym nie wiedziała, że na świecie dzieją się złe rzeczy, ale może mam za bujną wyobraźnię. Denerwują mnie stereotypy typu: policjant alkoholik. I znowu, nie abym nie była świadoma problemu, ale powtarzanie w nieskończoność o "łojeniu" w komisariacie z czasem irytuje. Miałam też większe...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-05-30
Ocena "6" w przypadku serii z komisarzem Krukiem oznacza lekki zawód. Motyw z tajemnicą z przeszłości to samograj i wydawałoby się, że w pełni zagra. Niestety nie. Sam Kruk to jakby nie Kruk. Nie byłam w stanie zanurzyć się w opowieść. Szkoda.
Ocena "6" w przypadku serii z komisarzem Krukiem oznacza lekki zawód. Motyw z tajemnicą z przeszłości to samograj i wydawałoby się, że w pełni zagra. Niestety nie. Sam Kruk to jakby nie Kruk. Nie byłam w stanie zanurzyć się w opowieść. Szkoda.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam duży sentyment i uznanie dla Marka Stelara, ale innej oceny nie mogę wystawić z czystym sumieniem. Pierwszą część cyklu czytało się świetnie. Było napięcie i dramaturgia. Tutaj akcji prawie, że nie było, ale nie w tym rzecz. Miałam wrażenie, że książka była napisana po to aby podomykać różne wątki i że Autor sam stracił do niej serce. Pewnie mam wrażenie mylne, ale na tym polega stety czy niestety odbiór książek przez Czytelników.
Mam duży sentyment i uznanie dla Marka Stelara, ale innej oceny nie mogę wystawić z czystym sumieniem. Pierwszą część cyklu czytało się świetnie. Było napięcie i dramaturgia. Tutaj akcji prawie, że nie było, ale nie w tym rzecz. Miałam wrażenie, że książka była napisana po to aby podomykać różne wątki i że Autor sam stracił do niej serce. Pewnie mam wrażenie mylne, ale na...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzez krótką chwilę sądziłam, że to M. Abramowicz napisała kolejną książkę o siostrach zakonnych. Podobny klimat i jednostajność. U M. Białkowskiej jest mniej łopatologicznie, ale jest niestety jednostajność. Nie przeczę, że tak jest właśnie w zakonach. W końcu w żadnym z nich nie byłam. Ale kolejny raz doskwierała mi powtarzalność wypowiedzi i obrazów. Nie wiem dlaczego autorka zdecydowała się też na wyłożenie i zinterpretowanie czytelnikowi na końcu książki jej treści. Osobiście najciekawszą dla mnie częścią był słowniczek podstawowych pojęć :)
Przez krótką chwilę sądziłam, że to M. Abramowicz napisała kolejną książkę o siostrach zakonnych. Podobny klimat i jednostajność. U M. Białkowskiej jest mniej łopatologicznie, ale jest niestety jednostajność. Nie przeczę, że tak jest właśnie w zakonach. W końcu w żadnym z nich nie byłam. Ale kolejny raz doskwierała mi powtarzalność wypowiedzi i obrazów. Nie wiem dlaczego...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiarą tego jak bardzo zainteresowała mnie ta książka jest fakt, że w trakcie jej czytania słuchałam jednocześnie audycji radiowej. Zaznaczę, że audycja była dużo bardziej ciekawa.
Miarą tego jak bardzo zainteresowała mnie ta książka jest fakt, że w trakcie jej czytania słuchałam jednocześnie audycji radiowej. Zaznaczę, że audycja była dużo bardziej ciekawa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy historia opowiedziana w podcaście kryminalnym może być lepsza i bardziej zajmująca niż ta sama historia przedstawiona w książce? Może. Dramatyczna opowieść o Mariuszu i jego ofiarach była mi wpierw znana właśnie z podcastu i potem postanowiłam sięgnąć po książkę. Błąd. Pomyślałam naiwnie, że nie można zepsuć gotowej tzw. historii z życia, gdyż wystarczy ubrać ją w formę literacką. I wychodzi na to, że tej właśnie właściwej warstwy literackiej zabrakło. W podcaście Iwona, Aneta i Bogusia były prawdziwymi kobietami: z ich słabościami, zaletami i tęsknotą za uczuciem. W książce przybrały postać karykaturalną. W podcaście prawdziwy był też ich oprawca: bezwzględny, przebiegły i drapieżny. W książce spotykamy prymitywnego podrywacza. Nie wiem, jak można było tak wielowątkową opowieść kipiącą od wielu warstw i emocji odedrzeć z napięcia i nadać jej urok bezsmakowej papki. Niekończące się dialogi-zapychacze, wspomniane przerysowane postaci kobiet i brak emocjonalności zdecydowały, że książki nie dokończyłam. Dodatkowa gwiazdka za fabułę, ale nie wiem, czy ona też się należy skoro napisało ją życie a nie autorka.
Czy historia opowiedziana w podcaście kryminalnym może być lepsza i bardziej zajmująca niż ta sama historia przedstawiona w książce? Może. Dramatyczna opowieść o Mariuszu i jego ofiarach była mi wpierw znana właśnie z podcastu i potem postanowiłam sięgnąć po książkę. Błąd. Pomyślałam naiwnie, że nie można zepsuć gotowej tzw. historii z życia, gdyż wystarczy ubrać ją w formę...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla mnie nie do stawienia. Rozumiem, że to jest, jak dobrze zrozumiałam, debiut, ale litości. Jak tylko natknęłam się na zdania typu: "Joasia Krupa by się zachwyciła jej nietuzinkowoscią", "Z zamyślenia wyrywa mnie mój przystojny Natan" wiedziałam juz, że to nie jest książka dla mnie. Język jest tak nieznośnie wystylizowany na erotyczno-harlequinowaty styl, że wysiadam a wytrwałym kłaniam się w pas.
Dla mnie nie do stawienia. Rozumiem, że to jest, jak dobrze zrozumiałam, debiut, ale litości. Jak tylko natknęłam się na zdania typu: "Joasia Krupa by się zachwyciła jej nietuzinkowoscią", "Z zamyślenia wyrywa mnie mój przystojny Natan" wiedziałam juz, że to nie jest książka dla mnie. Język jest tak nieznośnie wystylizowany na erotyczno-harlequinowaty styl, że wysiadam a...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie ocenię książki, gdyż po prostu jej nie przeczytałam. Poza pierwszymi stronami rzecz jasna i kilkoma wybranymi wyrywkowo na zasadzie "A może coś zaskoczy". Niestety nic nie zaskoczyło. Źle się już czułam z początkowymi krótkimi, jakby urywanymi zdaniami i wrażeniem chaosu. Myślałam, że to wrażenie minie. Trzymało do końca a ja nie byłam w stanie wciągnąć się w fabułę.
Nie ocenię książki, gdyż po prostu jej nie przeczytałam. Poza pierwszymi stronami rzecz jasna i kilkoma wybranymi wyrywkowo na zasadzie "A może coś zaskoczy". Niestety nic nie zaskoczyło. Źle się już czułam z początkowymi krótkimi, jakby urywanymi zdaniami i wrażeniem chaosu. Myślałam, że to wrażenie minie. Trzymało do końca a ja nie byłam w stanie wciągnąć się w...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednak nie. Książka zaczyna się jak dynamit, ale jest to niestety zaledwie kilka kartek. Potem musimy się przedrzeć przez obfitość seksualnych dowcipów, skojarzeń, przemyśleń w wydaniu 15-latków. Nie mam o to pretensji, bo są oni właśnie głównymi bohaterami. Potem wiemy, że coś się wydarzy i napięcie rośnie. To na plus. Gdy przychodzi zaś cała akcja to jakoś tak... Hm... Brak większych emocji. Książkę zaludniają właściwie głównie nastolatkowie, chociaż są nazwani dorosłymi, ale z dorosłością mają jakby mało wspólnego. Lubię opowieści, w której bardziej lub mniej niewinny żart/sytuacja przeradza się w ciąg potworności, ale tutaj zabrakło przysłowiowego pazura. Może nie ten dzień.
Jednak nie. Książka zaczyna się jak dynamit, ale jest to niestety zaledwie kilka kartek. Potem musimy się przedrzeć przez obfitość seksualnych dowcipów, skojarzeń, przemyśleń w wydaniu 15-latków. Nie mam o to pretensji, bo są oni właśnie głównymi bohaterami. Potem wiemy, że coś się wydarzy i napięcie rośnie. To na plus. Gdy przychodzi zaś cała akcja to jakoś tak... Hm......
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Książkę czytało mi się znakomicie. Autor w umiejętny sposób zbudował napięcie, charaktery głównych bohaterów a całość zaserwował niezwykle komunikatywnym językiem. Ocena byłaby wyższa, gdyby nie fakt, że od pojawienia się wątku "Ewy" coś tam zaczęło trzeszczeć jeśli chodzi o realistyczność sytuacji i postaw, ale za całość należy się taka liczba gwiazdek a nie inna :)
Książkę czytało mi się znakomicie. Autor w umiejętny sposób zbudował napięcie, charaktery głównych bohaterów a całość zaserwował niezwykle komunikatywnym językiem. Ocena byłaby wyższa, gdyby nie fakt, że od pojawienia się wątku "Ewy" coś tam zaczęło trzeszczeć jeśli chodzi o realistyczność sytuacji i postaw, ale za całość należy się taka liczba gwiazdek a nie inna :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to