Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz
Okładka książki Miasto Tańczącego Karpia. Książka-gra dla poszukiwaczy przygód Aleksandra Mizielińska, Daniel Mizieliński
Ocena 9,5
Miasto Tańczącego Karpia. Książka-gra dla poszukiwaczy przygód Aleksandra Mizielińska, Daniel Mizieliński

Na półkach: ,

Najlepsza ksiazka z zagadkami na jaką się natknęłam! Jak RPG tylko w formie papierowej :D

Piękna, kolorowa, zagadki naprawdę na wysokim poziomie - nieoczywiste, nieraz trzeba sie porządnie naszukać między stronami, żeby odnaleźć cel. Ale pomimo tego zagadki nie są przekombinowane.
Historie i postacie bardzo wciągające.

Mam 30 lat a z mężem bawimy sie przy tej książce cudownie.

Najlepsza ksiazka z zagadkami na jaką się natknęłam! Jak RPG tylko w formie papierowej :D

Piękna, kolorowa, zagadki naprawdę na wysokim poziomie - nieoczywiste, nieraz trzeba sie porządnie naszukać między stronami, żeby odnaleźć cel. Ale pomimo tego zagadki nie są przekombinowane.
Historie i postacie bardzo wciągające.

Mam 30 lat a z mężem bawimy sie przy tej książce...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Takie książki to dla mnie perełki jeśli chodzi o wiedzę.
Mamy tu tematykę sensu życia (istnienia) człowieka, taksonomii, eugeniki (bardzo ważne), ichtiologii, chaosu... Zakreślałam fragment za fragmentem, żeby w przyszłości wracać do tych myśli.

Dodatkowo fantastyczne wytłumaczenie, dlaczego ryby nie istnieją. Petarda!

Takie książki to dla mnie perełki jeśli chodzi o wiedzę.
Mamy tu tematykę sensu życia (istnienia) człowieka, taksonomii, eugeniki (bardzo ważne), ichtiologii, chaosu... Zakreślałam fragment za fragmentem, żeby w przyszłości wracać do tych myśli.

Dodatkowo fantastyczne wytłumaczenie, dlaczego ryby nie istnieją. Petarda!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Bohater nijaki, przezroczysty, żyjący potrzebami pierwotnymi (kiedy chce jeść - je, kiedy chce mu się palić- pali, ma ochotę na seks - zaprasza przyjaciółkę do siebie...).

SPOILERY!

Zabija na plaży Araba ("słońce mnie oślepiło"). Nie czuje wyrzutów sumienia, nie czuje powagi zainstnialesj sytuacji. I właśnie ten wątek jest dla mnie niezrozumiały (nie klei sie!).
Na początku akceptowałam trudny (bo dla mnie mocno irytujący) charakter bohatera - życie bez zobowiązań, postępowanie po swojemu, życie po najniżej linii oporu bez żadnych głębszych celów. Okej, jest to pewna filozofia. Nawet brak emocjonalności na pogrzebie matki jest zrozumiały. Ale ignorancją okazał sie brak autorefleksji po morderstwie. Bohater zachowuje się jak egoista, który w więzieniu szybko dostosowuje sie do norm i tęskni jedynie za uciechami cielesnymi (seks, fajki, plaża... tego w więzeniu nie może dostać, za to na dostateczną ilość snu nie może narzekać).

Dla mnie to studium narcyza/egoisty i psychopaty z cechami stoika.

Jeszcze jedna uwaga - bohater został skazany za to, że zabił czlowieka, a nie dlatego, że nie zapłakał na pogrzebie mamy. Jeśli mamy bronić bohatera, który żyje po swojemu, wbrew normom społecznym (zabija), to czy gdyby poczynił np. akt pedofilski (oślepiło go słońce, nie widział że to osoba nieletnia) też byłby tak broniony przez czytelników?

Bohater nijaki, przezroczysty, żyjący potrzebami pierwotnymi (kiedy chce jeść - je, kiedy chce mu się palić- pali, ma ochotę na seks - zaprasza przyjaciółkę do siebie...).

SPOILERY!

Zabija na plaży Araba ("słońce mnie oślepiło"). Nie czuje wyrzutów sumienia, nie czuje powagi zainstnialesj sytuacji. I właśnie ten wątek jest dla mnie niezrozumiały (nie klei sie!).
Na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Marzyłam o takiej formie albumu, gdzie obraz zajmuje całą stronę, a z tekstu mamy podanego tylko autora i tytuł - i to wystarczy. Książka ma zachęcić do samodzielnego poszukiwania metafor i szczegółowych informacji na temat dzieła. Do przeszukiwania starych albumów o sztuce lub internetu, żeby dowiedzieć sie jeszcze więcej.

Podział na epoki, który ma odbiorcę nauczyć poszukiwania charakterstycznych cech danego okresu, jest bardzo dobrze zrobiony.
I tak, można stworzyć piękny album pomijając średniowiecze 😉

Marzyłam o takiej formie albumu, gdzie obraz zajmuje całą stronę, a z tekstu mamy podanego tylko autora i tytuł - i to wystarczy. Książka ma zachęcić do samodzielnego poszukiwania metafor i szczegółowych informacji na temat dzieła. Do przeszukiwania starych albumów o sztuce lub internetu, żeby dowiedzieć sie jeszcze więcej.

Podział na epoki, który ma odbiorcę nauczyć...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Infantylna, głupia, wulgarna książka. Zaczynało sie dobrze. Myślałam, że fabuła skupi sie wokół toksycznej relacji w rodzinie. Nic z tego.
Książka promuje szkodliwy model męskości - każdy mężczyzna w historii to ciamajda/ofiara losu albo alkoholik/psychopata albo oprawca seksualny.

Wydźwięk książki jest taki: To wszystko wina tych fajtłapowatych mężów! Sprawiają same problemy, a przez to przebodzcowana problemami żona może używać przemocy psychicznej i fizycznej wobec męża, nie ponosząc ŻADNYCH konsekwencji.

Myślałam, ze w końcu trafię na powieść w której to przemocowa kobieta ponosi konsekwencje swoich zachowań. Niestety. Tutaj zachowania bohaterki są usprawiedliwione a jej błędy wybaczone tylko przez to, że postacie męskiw stworzone przez Pana Mossa to niezrównoważeni, "spantoflowieni" przemocowcy z nieodcięta pępowiną.

Ostatnie uwagi - przyspieszenie fabularne na końcu bardzo zauważalne. Postacie kartonowe, przerysowane, mało wiarygodne. I ten język jak w wypracowaniach w gimnazjum:
"chodź na solo lamusie",
"idę przypudrować nosek".
Ktoś jeszcze tak mówi?

Nie ma ratunku dla takiej twórczości.

Infantylna, głupia, wulgarna książka. Zaczynało sie dobrze. Myślałam, że fabuła skupi sie wokół toksycznej relacji w rodzinie. Nic z tego.
Książka promuje szkodliwy model męskości - każdy mężczyzna w historii to ciamajda/ofiara losu albo alkoholik/psychopata albo oprawca seksualny.

Wydźwięk książki jest taki: To wszystko wina tych fajtłapowatych mężów! Sprawiają same...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książkę odłożyłam po około 20-30 stronach. Uczciwie będzie jej nie oceniać. Ale ocienię bohaterkę, która jest bardzo irytująca, nieprzyjemna w odbiorze i męcząca.

Być może w przyszłości coś mi się przestawi w mózgu i dojdę do wniosku, że napisanie ksiazki gdzie główny bohater jest przykry w odbiorze to jest prawdziwy geniusz pisarza. Możliwe, że nie zawsze chodzi o to, żeby kibicować i utożsamiać się z bohaterem. Ale zauważyć ten pisarski geniusz poprzez irytujące postaci.

Książkę odłożyłam po około 20-30 stronach. Uczciwie będzie jej nie oceniać. Ale ocienię bohaterkę, która jest bardzo irytująca, nieprzyjemna w odbiorze i męcząca.

Być może w przyszłości coś mi się przestawi w mózgu i dojdę do wniosku, że napisanie ksiazki gdzie główny bohater jest przykry w odbiorze to jest prawdziwy geniusz pisarza. Możliwe, że nie zawsze chodzi o to,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Bohaterka jest dla mnie osobą złą. Jej zachowania są toksyczne - zmienia związki, poszukując chwilowego wytchnienia i kochania. Reaguje wybuchami agresji (wizja rozwalenia telefonu), zagranicznego kochanka chce ukarać poprzez obrzydliwy akt z nieletnim.

Nie potrafię jej współczuć pomimo tego, że mierzy się z ciężkimi zaburzeniami lękowymi.

Najważniejszy wniosek:
Nie każdy psycholog to nieudacznik. Mamy fantastycznych i prawdziwych terapeutów którzy wiedzą (w przeciwieństwie do książkowych terapeutów) jak rozpoznać i pokierować leczeniem osób zmagających się z zaburzeniami lękowymi.

Bohaterka jest dla mnie osobą złą. Jej zachowania są toksyczne - zmienia związki, poszukując chwilowego wytchnienia i kochania. Reaguje wybuchami agresji (wizja rozwalenia telefonu), zagranicznego kochanka chce ukarać poprzez obrzydliwy akt z nieletnim.

Nie potrafię jej współczuć pomimo tego, że mierzy się z ciężkimi zaburzeniami lękowymi.

Najważniejszy wniosek:
Nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Po cudownej “Lolicie” oraz “Smiechu w ciemnosci” ta pozycja to dramat. Męcząca, intelektualna zabawa slowem tylko dla wybranych.

Zeby w pełni cieszyć się grami słownymi musiałabym przeczytac ją w oryginalne i władać trzema językami.
Po 100 stronach czytania (łącznie z przypisami na końcu) odłożyłam na bok.

Po cudownej “Lolicie” oraz “Smiechu w ciemnosci” ta pozycja to dramat. Męcząca, intelektualna zabawa slowem tylko dla wybranych.

Zeby w pełni cieszyć się grami słownymi musiałabym przeczytac ją w oryginalne i władać trzema językami.
Po 100 stronach czytania (łącznie z przypisami na końcu) odłożyłam na bok.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Otwierająca oczy. Na temat nudnych i "niepotrzebnych' lektur w szkole. Ale też o społeczeństwie i wpływie literatury na kształtowanie się naszej etyki i poglądów na politykę czy środowisko.

Otwierająca oczy. Na temat nudnych i "niepotrzebnych' lektur w szkole. Ale też o społeczeństwie i wpływie literatury na kształtowanie się naszej etyki i poglądów na politykę czy środowisko.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Bardzo dobra i ważna ksiazke ktora mozna potraktowac jako wskazowke, jak nie postepowac.

W skrocie: bohaterka ma tak pomieszane w zyciu przez przeszlosc (brak ojca i niestabilnosc matki), ze rzutuje to na jej przyszlosc. Usilne pragnienie obecnosci mezczyzny konczy sie godzeniem na zwiazek bez milosci i zdrade. Cierpia na tym ona i jej dzieci. Destruktywny wplyw paychologicznych problemow zalewa cale jej zycie. Z ksiazki bije smutek i beznadzieja.

Z calosci wynioslam nastepujaca lekcje - zeby byc szczesliwym w zyciu, nie wystarczy spelnienie pewnych norm spolecznych (dom, maz, dzieci). Najpierw trzeba ulozyc sobie przeszlosc. Naprawic to, co toksyczne. Odnalezc szczescie i wartosc w sobie.

Bardzo dobra i ważna ksiazke ktora mozna potraktowac jako wskazowke, jak nie postepowac.

W skrocie: bohaterka ma tak pomieszane w zyciu przez przeszlosc (brak ojca i niestabilnosc matki), ze rzutuje to na jej przyszlosc. Usilne pragnienie obecnosci mezczyzny konczy sie godzeniem na zwiazek bez milosci i zdrade. Cierpia na tym ona i jej dzieci. Destruktywny wplyw...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Trudno się czytało. Nie wiem czy przez polskie tłumaczenie, czy przez sam styl pisania autora. Dużo wulgaryzmów (SUKA!) naprawdę niepotrzebnych, które psują ogólny wydźwięk całej historii.
Sam bohater nijaki. Czasem wkurza, czasem załamuje, na pewno nie budzi pozywtynych emocji.
Pierwsze 50-70 stron książki zapowiadało świetną historię. Ale później miałam wrażenie, że ktoś po dłuższej przerwie zabrał się za pisanie dalszej części powieści.

W skrócie: sam motyw okej, wykonanie - bardzo słabe.

Trudno się czytało. Nie wiem czy przez polskie tłumaczenie, czy przez sam styl pisania autora. Dużo wulgaryzmów (SUKA!) naprawdę niepotrzebnych, które psują ogólny wydźwięk całej historii.
Sam bohater nijaki. Czasem wkurza, czasem załamuje, na pewno nie budzi pozywtynych emocji.
Pierwsze 50-70 stron książki zapowiadało świetną historię. Ale później miałam wrażenie, że ktoś...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Tematyka ksiazki bardzo dobra i potrzrbna, ale wciaz mi czegos brakowalo. Poruszone kwestie w niektorych rozdzialach swietne, ale w niektorych przedstawione zostaly bardzo powierzchownie. A szkoda. Mimo wszystko polecam, piekne grafiki dla rozdzialow w srodku!

Tematyka ksiazki bardzo dobra i potrzrbna, ale wciaz mi czegos brakowalo. Poruszone kwestie w niektorych rozdzialach swietne, ale w niektorych przedstawione zostaly bardzo powierzchownie. A szkoda. Mimo wszystko polecam, piekne grafiki dla rozdzialow w srodku!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

To jest to!
Mini opowieści, które nazwałabym raczej baśniami dla dorosłych. Książka mocno podchodzi mi pod realizm magiczny. Czytając zbiór, nieraz miałam wrażenie, jakby Tokarczukową ręką był napisany.

Autorka to moje odkrycie roku 2022.

To jest to!
Mini opowieści, które nazwałabym raczej baśniami dla dorosłych. Książka mocno podchodzi mi pod realizm magiczny. Czytając zbiór, nieraz miałam wrażenie, jakby Tokarczukową ręką był napisany.

Autorka to moje odkrycie roku 2022.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Gdyby napisać to w trzech tomach, powstałaby całkiem fajna historia w świetnym uniwersum. Niestety wyszła obrzydliwa klapa.

Trzy gwiazdki za pomysł (bo naprawdę genialny). Minusy za wykonanie.

W połowie autorka przypomniała sobie, że trzeba stworzyć jakąś historię, więc umieszcza dużo akcji w krótkich rozdziałach - wychodzi to miernie. Bo czujesz, że wszystko nagle przyśpiesza. Za szybko.
Żadnego z bohaterów nie polubiłam, nawet głównego. Są płytko napisani, bo trzeba śpieszyć się z fabułą (książka ma tylko 270 stron). A szkoda, bo ich motywacje są sensowne, tylko mogły być lepiej napisane.

Niektóre sceny są obrzydliwe. Wiem, że to przyciąga czytelnika, bo historia ma być mocna i zaskakiwać. Nie negowałabym tego, tylko że sama książka jest tak słabo napisana, że jej jedynym atutem są te mocne sceny. To taka tania sztuczka. Słabą powieść podbijmy wulgaryzmem i przemocą.

Czuję się oszukana. Fajny zamysł, ale zamknięty w jednym tomie nie mógł się udać.

Gdyby napisać to w trzech tomach, powstałaby całkiem fajna historia w świetnym uniwersum. Niestety wyszła obrzydliwa klapa.

Trzy gwiazdki za pomysł (bo naprawdę genialny). Minusy za wykonanie.

W połowie autorka przypomniała sobie, że trzeba stworzyć jakąś historię, więc umieszcza dużo akcji w krótkich rozdziałach - wychodzi to miernie. Bo czujesz, że wszystko nagle...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

CUDO 9/10.
To jest jedyna książka z działu psychologii, która wniosła coś do mojego życia. Nie spotkałam nic lepszego do tej pory.

Gdybym miała ją polecić komuś, to młodym dorosłym, którzy stoją przed życiowymi wyborami (studia, praca, pasja).
Książka konkretna a króciutka. Bez lania wody. Pokazała mi, jakie mam w sobie wartości, do czego się nadaję a do czego nie (mocne/słabe strony), co jest moją pasją a co pozostaje pracą. Pomogła mi ukierunkować się w wyborze przyszłej ścieżki zawodowej.

Jeśli macie dosyć pseudo poradników/psychologicznego kołczingu, który mnoży się jak grzyby po deszczu na półkach w księgarniach, to dajcie szansę tej pozycji. Została napisana w 1995r. i to jest jest atut. Starość. Ponieważ nie zawiera w sobie tony bzdur i bezsensownych treści, tylko konkretne narzędzia i ćwiczenia. Bardzo aktualne.

CUDO 9/10.
To jest jedyna książka z działu psychologii, która wniosła coś do mojego życia. Nie spotkałam nic lepszego do tej pory.

Gdybym miała ją polecić komuś, to młodym dorosłym, którzy stoją przed życiowymi wyborami (studia, praca, pasja).
Książka konkretna a króciutka. Bez lania wody. Pokazała mi, jakie mam w sobie wartości, do czego się nadaję a do czego nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Słabiutko i wulgarnie. Stworzenie krzywdzącego wizerunku Tindera. Potraktowanie platformy jako tej, gdzie znajdziesz kogoś na jedną noc lub przelotne romanse. Na nic więcej nie licz! Od czasu do czasu ktoś fajny znajdzie się do pogadania, ale związku na dłuższą metę z tego nie będzie.

Jeśli ktoś jest przed etapem poszukiwania miłości przez tindera, a przeczyta najpierw tę książkę, to się natychmiast zrazi. Z osobistego doświadczenia spotkałam na platformie normalnych ludzi, którzy (o dziwo! tak można?) szukali partnera na całe życie. I ja takiego znalazłam.

Autorka sama przyznaje, że rzuca się w wir tinderowych randek i wpada na różnych dziwnych ludzi. Znajdą się i odklejone osoby, to fakt. Ale są sposoby, żeby zderzenie z takimi ludźmi odbyło się jak najmniejszym kosztem na naszym zdrowiu. Jak? Może po prostu wystarczy dłuższa konwersacja, kilka spotkań na żywo żeby przekonać się kim jest ta osoba, zanim przejdziemy do sypialni.

Czy mam coś przeciwko tinderowi jako miejsca spotkań na jedną noc? Oczywiście, że nie!
Tylko niech autorka nie płacze, że potencjalne fajne związki z tindera się rozpadały skoro wrzuca roznegliżowane zdjęcia na profil i opisy w stylu "FWB, poli". To co, chce jakiegoś związku na stałe czy jednak nie?

Z całej książki rysuje mi się taki obraz:
"Na tinderze poznasz tylko ludzi, którzy chcą eksperymentować, potrzebują odskoczni od związku lub są dziwakami. Są normalne osoby, ale zwykle już zajęte lub zbyt nudne, żeby był z tego związek".

Czy tindera można potraktować jako odskocznię po nieudanym związku? Owszem, można. Ale jak sama autorka podaje, wpada się w błędne koło randkowania i depresji potinderowej. Bo rozstanie lepiej sobie przepracować, ułożyć, mieć czas dla siebie zanim wróci się do randek. Dobrze, że zwraca na to uwagę pod koniec książki. Za to ma 3 gwiazdki.

Słabiutko i wulgarnie. Stworzenie krzywdzącego wizerunku Tindera. Potraktowanie platformy jako tej, gdzie znajdziesz kogoś na jedną noc lub przelotne romanse. Na nic więcej nie licz! Od czasu do czasu ktoś fajny znajdzie się do pogadania, ale związku na dłuższą metę z tego nie będzie.

Jeśli ktoś jest przed etapem poszukiwania miłości przez tindera, a przeczyta najpierw...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Pierwsza książka, która dobitnie zapoznała mnie z tematyką ludobójstwa w Rwandzie. Boli. Szokuje. Uświadamia, że gdybym urodziła się dwa lata wcześniej w rodzinie Tutsi w Rwandzie, mogłoby mnie już nie być na świecie.

Warto poczytać o tym i innych ludobójstwach. Zdać sobie sprawę że to się stało, a nie musiało.

Pierwsza książka, która dobitnie zapoznała mnie z tematyką ludobójstwa w Rwandzie. Boli. Szokuje. Uświadamia, że gdybym urodziła się dwa lata wcześniej w rodzinie Tutsi w Rwandzie, mogłoby mnie już nie być na świecie.

Warto poczytać o tym i innych ludobójstwach. Zdać sobie sprawę że to się stało, a nie musiało.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Nie chcę pisać o zachwytach, bo paradoksalnie nadmierne "ochy i achy" mogą niektórych zniechęcić do przeczytania książki.

Powiem tak - jeśli kiedyś będziecie mieli nastrój i czas na cięższą literaturę, możecie sięgnąć po Shuggiego.

Nie chcę pisać o zachwytach, bo paradoksalnie nadmierne "ochy i achy" mogą niektórych zniechęcić do przeczytania książki.

Powiem tak - jeśli kiedyś będziecie mieli nastrój i czas na cięższą literaturę, możecie sięgnąć po Shuggiego.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Nie pamiętam kiedy jakaś bohaterka w książce wywołała u mnie tyle emocji (jakich dokładnie, nie napiszę, żeby nie spojlerować). Przez ten efekt książka mnie mocno wciągnęła w fabułę. Fajny plot twist pod koniec, którego nie przewidziałam do końca.

Nie pamiętam kiedy jakaś bohaterka w książce wywołała u mnie tyle emocji (jakich dokładnie, nie napiszę, żeby nie spojlerować). Przez ten efekt książka mnie mocno wciągnęła w fabułę. Fajny plot twist pod koniec, którego nie przewidziałam do końca.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Jak kobieta, matka, żona, jest w stanie zabić członka swojej rodziny? Nie stoi za tym choroba psychiczna ani zabójstwo w obronie własnej.

Krótkie historie pozwoliły mi lepiej zrozumieć, co kierowało tymi kobietami podczas ludobójstwa. Polecam tę książkę i inne pozycje nawiązujące do ludobójstwa w Rwandzie w 1994 roku.

Jak kobieta, matka, żona, jest w stanie zabić członka swojej rodziny? Nie stoi za tym choroba psychiczna ani zabójstwo w obronie własnej.

Krótkie historie pozwoliły mi lepiej zrozumieć, co kierowało tymi kobietami podczas ludobójstwa. Polecam tę książkę i inne pozycje nawiązujące do ludobójstwa w Rwandzie w 1994 roku.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to