Opinie użytkownika
43/130/2026
#BraczBingo 2026: Dla dzieci
Jasny gwint, to jest dla dzieci? Brrrr. Miałam lekkiego stracha. Niby człowiek wie, że musi się dobrze skończyć, ale jednak się obawia. I czy naprawdę musi się dobrze skończyć?
42/130/2026
Jakby to mógł powiedzieć niejeden bohater tej trylogii: „Gottes Mühlen mahlen langsam aber sicher".
Szkoda, że autor nic więcej nie napisał. W sensie szpiegowskiej fikcji.
41/130/2026
Wszystko na tym świecie to efekt gry wywiadów i zmowy możnych tego świata. Howgh.
"Spoko, koleś - odpowiedziała Marika. - Dobry uścisk i refleksik. Ta kurew jeszcze dycha?"
40/130/2026
O, ja to lubię takie powieści, pasjami. Trochę historii, trochę zwiedzania świata, trochę jedzenia i picia (z wyższej półki, bien sûr), trochę mściwego knucia, trochę mordobicia... Wszystko jest dobrze dobrane i zmiksowane. Dobrze, że mam na półce wszystkie 3 tomy, bo pierwszy kończy się rozpoczęciem akcji. Tego akurat nie lubię, ale skoro nie muszę czekać na...
38/130/2026 - "Lalka"
39/130/2026
Bardzo ładna i smutna opowieść o końcówce wojny w Budapeszcie. Szwaby już przegrywają, ale w mieście wciąż czują się mocni (albo udają). Mieszkańcy starają się przetrwać w beznadziejnych warunkach. Jedni donoszą, inni pomagają, jeszcze kolejni kopią dołki. Jak to w życiu.
Ruskie wojsko pojawia się dopiero pod koniec książki , więc powieść...
37/130/2026
#BraczBingo 2026: Wydana w twoim roku urodzenia
To okropnie przyjemna książka o wiosce holenderskiej (tak sądzę, skoro autor był holendrem, no i nazwiska bohaterów takie dość egzotyczne...) i jej mieszkańcach. Czas w powieści płynie przez pierwszą połowę XX wieku. Płynie leniwie, jak woda w fosie wokół zamku. Wybucha pierwsza wojna, ale na szczęście mija bokiem....
36/130/2026
Czwarty i tym razem na prawdziwo ostatni tom Szwagra i Miśka. Zabawny, jak wszystkie pozostałe, zwariowany jak dzik w żołędziach i świnia w truflach razem wzięte. Ale chyba autor wie co robi, że z nimi kończy. Myślę sobie, że w końcu zamiast śmieszyć, zaczęliby nas nudzić. Ileż można się śmiać ze Szwagrowej ciapowatości i Miśkowego zgrzytania uzębieniem? No...
35/130/2026
#BraczBingo 2026: Z regału: Nowości
Czytałam pierwszy tom tej serii i nie miałam na razie w planie kontynuacji, ale druga część wlazła mi w oczęta w bibliotece. W nowościach. A jednym z tegorocznych wyzwań mojej kochanej wielofiliowej biblioteki jest właśnie biblioteczna nowość. No to wzięłam żem.
Fabularnie, ok, podoba mi się ten wątek historyczny. O krwawych...
34/130/2026
"MfS [Ministerstwo Bezpieczeństwa Państwowego, potocznie Stasi] objęło swoja kontrolą wszystkie obszary życia społecznego. Sfera wolności ograniczała się w zasadzie do niewypowiedzianych myśli." Ano właśnie. Edukacja, kościół, literatura, medycyna czy ciupa - wszędzie czyhała Stasi ze swoimi sowieckimi / hitlerowskimi metodami zamęczania człowieka, wymuszania...
33/130/2026
#BraczBingo 2026: W żółtej okładce (mój egzemplarz jest jasnożółty)
Niby przyjemna lektura, a jednak złowróżbna. Władcy w kilku państwach Europy prowadzą korespondencję, spacerują, rozmawiają, intrygują... a także organizują bale, jak to wynika z tytułu.
Wydaje się, że życie płynie jak zwykle, ale dla czytelnika, któremu rok 1914 kojarzy się jednoznacznie, to...
32/130/2026
Ten Peter Szentmihalyi Szabo jest u nas całkiem nieznany. A szkoda. Rozumiem, że pisał powieści z historią Węgier w tle, a każdy kraj patrzy przez pryzmat swojego nosa, jeśli się tak mogę wyrazić. Inna rzecz, że patrząc na opcje językowe na jego temat w Wikipedii, to on jest nigdzie nieznany. A szkoda. Na szczęście jest w tejże Wikipedii strona o nim także po...
31/130/2026
#BraczBingo 2026: Wybrana na chybił trafił
Gdzieś na pograniczu Europy i Azji, kiedyś w okresie międzywojennym żyli sobie chłopcy. Z różnych środowisk, ale zakwaterowani w jednej okolicy. Razem uganiali się po dachach i ekscytowali gołębiami, mieli w swojej bandzie jedną ofiarę, z której się naśmiewali, bo był potulny, strachliwy i do tego Z DOBREGO DOMU,...
30/130/2026
#BraczBingo 2026: Reportaż
Trzydzieści lat (z okładem) minęło od napisania tego reportażu. Czy raczej od zebrania wspomnień z dzieciństwa oraz notatek z kilku podróży i wydania ich w jednym tomie. Tyle lat, a z tego, co się słyszy o Rosji, to niewiele się tam zmieniło.
Wiele tu o barbarzyństwie caratu i komunistów: zapaćkaniu pięknych fresków w gruzińskim...
29/130/2026
To trzecia z kolei powieść o tym, jak to chciwość i pazerność księży i zakonnic, albo osób za nich się podających, pcha ich do niecnych uczynków. Nic im nie stanie na przeszkodzie. No, chyba że Dżesi do spółki z babcią Matyldą!
Mi już wystarczy, czwartego tomu nie będę czytać. Albo za długi, długi czas, żebym nie miała poczucia, że wciąż ten sam temat wałkuję....
Nie będę liczyć do przeczytanych, bo dotrwałam do 140 strony i przebrnęłam przez dwie pierwsze części. Spodziewałam się szaleństwa, obsesji i fantasmagorii, bo czytałam już "Bohatera na ośle", ale jednak się poddałam. Doceniam pióro autora, pokrętne ścieżki jego wyobraźni, absurdalne pomysły i cudacznych bohaterów (znanych zresztą z "Bohatera"). Bardzo doceniam, dlatego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
28/130/2026
Przyszedł czas na likwidowanie regału zaległości, to to likwiduję. Książka jest ok, chociaż wolę Ćwirleja milicyjnego. W tej serii najbardziej podoba mi się babcia Matylda, której nigdy za wiele, i Dżesi, która jest do przyjęcia wyłącznie w mikrodawkach :-) Doceniam też demaskowanie kłamstw związanych z wiarą. Niekoniecznie katolicką, każdą.
Mam jeszcze trzeci...
27/130/2026
Jedna teściowa chce zwiedzać sanktuaria. Druga - zaliczać SPA i winiarnie. Jadą jednym samochodem. Wiadomo, że będzie z tego katastrofa. Tyle, że chociaż afera zacznie się w winiarni, to ani SPA, ani sanktuarium nie odwiedzą żadnego.
Przyjemna lektura.
26/130/2026
Miłe czytadło. Padają kolejne trupy, policjant i pomagająca mu pisarka maja pełne ręce roboty. Wciąż nie została rozwiązana tragedia sprzed lat, mam nadzieję, że autorzy nie planują ciągnąć tego wątku przez kolejne 5 tomów. Niechby już ujawnili, co naprawdę się stało i pozwolili bohaterce iść dalej. A bieżące trupy mogą na Rugii nadal padać.
Historię o...
25/130/2026
Jakaż to przyjemna książka awanturnicza! Akcja dzieje się w czasach Rudolfa II Habsburga (któren żył od połowy XVI wieku do początku XVII i okropnie chciał wynaleźć kamień filozoficzny - to za jego czasów alchemicy robili swoje eksperymenty, niestety nie mieszkali na Złotej Uliczce, bo tam panoszyła się straż zamkowa...), a co do miejsca akcji, to zaczynamy w...
24/130/2026
#BraczBingo 2026: Polecana przez kluby książki Biblioteki
Piękna opowieść o przemijaniu. Czy cię dobro spotyka, czy zło - wszystko mija. Panta rhei.
A tytułowy dom... Jakbym chciała go zobaczyć, może nawet przez chwilę pomieszkać. Sporo szkła, więc zimno w zimie i gorąco w lecie. Schodów nabudowane jak w latarni morskiej. Ale sufit szafirowy ze złotym!...