Najnowsze artykuły
ArtykułyDlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska5
ArtykułyWakacje pełne magii - weź udział w akcji recenzenckiej i przenieś się do magicznego świata
LubimyCzytać1
ArtykułyCzytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać378
ArtykułyWeź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać37
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Péter Szentmihályi Szabó

Péter Szentmihályi Szabó autor książki Gwiazdy Galaktyki w kategorii fantasy, science fiction.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
8,1/10średnia ocena książek autora
51 przeczytało książki autora
42 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Miesięcznik Fantastyka, nr 26 (11/1984)
Cykl: Fantastyka (tom 26)
7,3 z 4 ocen
17 czytelników 0 opinii
1984
Najnowsze opinie o książkach autora
Gwiazdy Galaktyki praca zbiorowa 
7,2

Zwykle w antologiach mozna znaleźć zaledwie jedno, dwa ciekawe opowiadania, a reszta jest przecietna albo kiepska. Tutaj za to mamy 30 krótkich, zwięzłych i dajacych do myślenia historii, a jedynie nieliczne mnie zawiodły (może 2-3). Skupiają sie na ciekawych konceptach sci-fi, a bohaterowie pozostają ludzcy i zrozumiali. Chętnie wrócę do tej książki.
Gellért Péter Szentmihályi Szabó 
9,0

32/130/2026
Ten Peter Szentmihalyi Szabo jest u nas całkiem nieznany. A szkoda. Rozumiem, że pisał powieści z historią Węgier w tle, a każdy kraj patrzy przez pryzmat swojego nosa, jeśli się tak mogę wyrazić. Inna rzecz, że patrząc na opcje językowe na jego temat w Wikipedii, to on jest nigdzie nieznany. A szkoda. Na szczęście jest w tejże Wikipedii strona o nim także po niemiecku (a nie wyłącznie po węgiersku),więc mogłam sobie trochę poczytać. To chyba był pomysł durny, bo dowiedziałam się, co mnie ominęło, psiamać. Pan Peter mianowicie planował naskrobać 10 powieści historycznych, a w każdej omówić skutki jakiegoś ważnego zdarzenia historycznego. Węgierskiego. Wydany po polsku „Gellert” jest tomem drugim z siedmiu, które zdążył autor popełnić. Akcja dzieje się na początku XI wieku, w czasach naszego Chrobrego, Mieszka II i Kazimierza Odnowiciela. Na Węgrzech panował wtedy Stefan I, ichni święty nie tylko kościelny, ale także świecko bardzo poważany do dziś. Twórca państwa węgierskiego. Jego święto to na Węgrzech dzień wolny od pracy. Po nim na tron wstępują miernoty, w kraju panuje chaos, państwo traci zdobyte wcześniej ziemie. O tym też trochę poczytacie w powieści.
Wracając do książki: to jest opowieść duchownego Gellerta (zakonnika, księdza i biskupa) o jego życiu, które przed wiele lat ściśle związane jest z królem Stefanem oraz jego synem Emerykiem. Ten duchowny jest bowiem Emeryka nauczycielem. Ciekawostką jest to, że wszyscy trzej (Stefan, Emeryk i Gellert) zostali kanonizowani w tym samym dniu przez papieża Grzegorza VII. Tak, to ten, który tarmosił się z cesarzem Henrykiem IV o inwestyturę, czyli prawo do nadawania biskupich tytułów swoim ulubieńcom, stronnikom, zwolennikom, poplecznikom, czy jak ich tam jeszcze można nazwać. W tym sporze nasz ówczesny książę Bolesław Śmiały (historia jego relacji z kościołem, przysłoniętej konfliktem z biskupem Stanisławem, może być odrębną opowieścią…) poparł papieża Grzecha, co miało taką korzyść, że wygrany Grzechu, jak już potrzymał Heńka w żebraczej opończy pod murami Canossy, przywrócił nam w Polsce arcybiskupstwo (o jego upadek postarał się czeski Brzetysław w 1039 roku, podwędzając przy okazji relikwie św. Wojciecha). A jak się ma arcybiskupa, to można się koronować na króla. Co Śmiały zrobił.
Wracając do kanonizacji bohaterów książki, to myślę sobie, że to im się bardzo spodobało. Sądząc z powieści, wszyscy trzej nie tylko się wzajemnie szanowali, ale także zwyczajnie po ludzku lubili.
Narratorem jest duchowny, więc wiele tam wezwań do Boga i wspomnień o Biblii. Nie szkodzi. Pojawiają się nasi znajomi, np. biskup Wojciech, który poniósł śmierć w Prusach, a którego rodzinę „wymordowali pogańscy Czesi”. A także niejaki Bolesław, który przysparzał swoim sąsiadom zmartwień, wojował to z Niemcami, to z Czechami, capnął sobie Morawy i doszedł aż do Dunaju. I jeszcze udzielił schronienia węgierskiemu buntownikowi. I jeszcze Brzetysław „i inni czescy rozbójnicy”. No widać, że kogo jak kogo, ale Czechów to nasz Gellert nie lubił.
Wspomniane jest zdobyte orze Węgrów niemieckie miasto nad Dunajem, niejakie Vindobonum. Dzisiaj Wiedeń. Oraz niewielka wioska o nazwie Peszt.
Niby wiem, że to powieść historyczna, że materiałów źródłowych o XI wieku za wiele nie ma, ale przez to, że natrafiam w książce na prawdziwe postacie i wydarzenia, to wydaje mi się, że wszytko w niej jest prawdą. A niech mi się wydaje.
„Ojciec Lucianus zanudzał nas na śmierć wyssanymi z palca zadaniami, które zupełnie nie przemawiały do naszej wyobraźni, jak na przykład znane wszystkim zadanie o dwóch ludziach, którzy jednocześnie wyruszają z dwóch miast, żeby się spotkać, ale podróżują z różną prędkością, i należy obliczyć, gdzie się w końcu spotkają… Raz zgłosiłem się do odpowiedzi i oświadczyłem, że ci dwaj ludzie muszą być strasznie głupi, skoro nie wyznaczyli sobie wcześniej miejsca spotkania, a jeśli dla nich nie było to ważne, to dlaczego my mamy tracić czas na obliczenia.”
„Największą trudność [w nauce języka] sprawiała mi zawsze odmiana, głównie dlatego że Węgrzy, zgodnie ze wschodnim zwyczajem, doczepiają do słów wszystkie cząstki gramatyczne (…),które w każdym cywilizowanym języku umieszcza się przed wyrazami.”
„Życie ludzkie przypomina coraz bardziej zwężającą się drogę: gdy się rodzimy, widzimy przed sobą ogromny plac, potem wiele szerokich, prowadzących w różnych kierunkach gościńców, ale gdy jesteśmy starzy, podążamy już tylko wąska ścieżką, z której nie możemy zawrócić, bo nie pozwala nam na to nasza własna przeszłość, wygoda, rola w życiu i opinia, jaką stworzyli sobie o nas inni ludzie.”
„Z mojego doświadczenia wynika, że ludzie znający wiele języków są zazwyczaj głupi i nieciekawi.”





























