-
Artykuły
Od królewskich dworów do Hollywood
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Crime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Wielkanoc z książką i nie tylko – czytelnicze oraz kreatywne pomysły na prezent
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Wielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać2
Biblioteczka
Przyzwoity kawałek thrillera. Motyw zemsty zawsze jest frapujący, a przy tym eksploatowany niemiłosiernie. Autorowi udało się umknąć schematom. Powiew świeżości i niezła rozrywka
Przyzwoity kawałek thrillera. Motyw zemsty zawsze jest frapujący, a przy tym eksploatowany niemiłosiernie. Autorowi udało się umknąć schematom. Powiew świeżości i niezła rozrywka
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza część była dobra, ale druga wymiata. Autor zaprezentował mistrzostwo w kreowaniu zwrotów akcji. Jest mrok i ciężki klimat zbrodni. Przepowiadam tej książce dużą karierę. Mam nadzieję że zostanie dostrzeżona, bo jest tego warta.
Pierwsza część była dobra, ale druga wymiata. Autor zaprezentował mistrzostwo w kreowaniu zwrotów akcji. Jest mrok i ciężki klimat zbrodni. Przepowiadam tej książce dużą karierę. Mam nadzieję że zostanie dostrzeżona, bo jest tego warta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezwykle mnie ta książka wciągnęła, choć nie jest klasycznym kryminałem. Jeśli oczekujesz krwawych jatek, trupów ścielących się gęsto i psychopatycznych, seryjnych morderców zawiedziesz się. Tu fabuła płynie wartkim, acz nie szaleńczym nurtem. Mamy nauczyciela polonistę, który próbuje rozwiązać zagadkę zaginięcia ucznia. Sam jest idealistą, który chciałby zmienić świat, ale okoliczności i wewnętrzna blokada przeszkadzają mu w tym. Z pomocą kumpla dziennikarza, krok po kroku zagłębia się w tajemnice prywatnej szkoły w której pracuje, oraz jej nauczycieli. Na domiar złego obrywa w politycznym sporze pomiędzy władzami placówki, a politykami. Autor podzielił książkę-ebooka na dwie odsłony. Nie mogę się doczekać kontynuacji i poznania zakończenia tej historii.
Niezwykle mnie ta książka wciągnęła, choć nie jest klasycznym kryminałem. Jeśli oczekujesz krwawych jatek, trupów ścielących się gęsto i psychopatycznych, seryjnych morderców zawiedziesz się. Tu fabuła płynie wartkim, acz nie szaleńczym nurtem. Mamy nauczyciela polonistę, który próbuje rozwiązać zagadkę zaginięcia ucznia. Sam jest idealistą, który chciałby zmienić świat,...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo lekturze tej powieści mam mieszane uczucia. Nie jest źle, ale do zachwytu daleko. Akcja jakaś taka niemrawa, jakby autorka nie miała przemyślanej do końca fabuły i improwizowała. Jest to druga przeczytana przeze mnie książka kryminalna polskiego autora, w której akcja toczy się w małej miejscowości. Pierwsza to "Szkoła na wzgórzu" Sebastiana Imielskiego i muszę przyznać, że powieść ta choć pozbawiona rozgłosu bije promowane dzieło pani Greń na głowę.
Po lekturze tej powieści mam mieszane uczucia. Nie jest źle, ale do zachwytu daleko. Akcja jakaś taka niemrawa, jakby autorka nie miała przemyślanej do końca fabuły i improwizowała. Jest to druga przeczytana przeze mnie książka kryminalna polskiego autora, w której akcja toczy się w małej miejscowości. Pierwsza to "Szkoła na wzgórzu" Sebastiana Imielskiego i muszę...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgnęłam po zbiór z uwagi na nazwiska, które cenie w polskim kryminale. Lubię Ćwirleja, Chmielarza i Małeckiego. Ich opowiadania zawarte w zbiorze nie zawiodły. Bardzo podobał mi się tekst Sebastiana Imielskiego. Pamiętałam jego świetną "Szkołę na wzgórzu" i swoją historią z antologii umocnił mnie w przekonaniu, że może jeszcze sporo namieszać na rodzimym rynku. Co ważne wszystkie opowiadania "Stulecia kryminału" trzymają wysoki poziom. Te o pracy policji sto lat temu są szczególnie interesujące. Podobały mi się teksty Anny Bińkowskiej i Marcela Woźniaka. Część o śledczych za sto lat mnie akurat nie porwała. Może dlatego, że nie jestem fanką SF. Niemniej antologię z pełnym przekonaniem polecam
Sięgnęłam po zbiór z uwagi na nazwiska, które cenie w polskim kryminale. Lubię Ćwirleja, Chmielarza i Małeckiego. Ich opowiadania zawarte w zbiorze nie zawiodły. Bardzo podobał mi się tekst Sebastiana Imielskiego. Pamiętałam jego świetną "Szkołę na wzgórzu" i swoją historią z antologii umocnił mnie w przekonaniu, że może jeszcze sporo namieszać na rodzimym rynku. Co ważne...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo słabej Powtórce postanowiłam sprawdzić, czy autor podciągnął się w kontynuacji. Nie podciągnął się. Książka równie absurdalna, ale do tego piekielnie nudna. Szkoda czasu
Po słabej Powtórce postanowiłam sprawdzić, czy autor podciągnął się w kontynuacji. Nie podciągnął się. Książka równie absurdalna, ale do tego piekielnie nudna. Szkoda czasu
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2020-04-16
Książka pełna absurdów, a poza tym kiepsko napisana. Autor postanowił napisać kryminał, ok. Ale po co przy tym rzuca się na stosowanie porównań stylizowanych na poetyckie. Ani to trafione, ani umiejętne. Nuży i wkurza.
Książka pełna absurdów, a poza tym kiepsko napisana. Autor postanowił napisać kryminał, ok. Ale po co przy tym rzuca się na stosowanie porównań stylizowanych na poetyckie. Ani to trafione, ani umiejętne. Nuży i wkurza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednak głupia jestem. Mając ciąg na kryminały polskich autorów i będąc po lekturze świetnej, aczkolwiek mało rozpropagowanej "Szkoły na wzgórzu" Sebastiana Imielskiego, zabrałam się za hit z list bestsellerów. Czytam opis - kryminał, erotyk, do tego mafia i skojarzenia z ojcem chrzestnym. Nie doczytałam jednak, że to druga część. Ale nic. Chwytam, może się połapię. Niestety. Zarówno autorka, jak i wydawnictwo zadrwili ze mnie serwując niestrawną, pseudoliteracką pulpę na poziomie gimnazjum. Kryminał? Błagam. Ojciec chrzestny? Jezu !!! Ta książka pokazuje, że zmasowana akcja marketingowa podparta fotkami roznegliżowanej autorki w necie robi swoje. Sprzedać można wszystko. Szkoda mi tylko książek podobnych do wspomnianej "Szkoły na wzgórzu", które giną w zalewie takiego dziadostwa jak "bestsellery" produkującej się na okładce CKM pani Blanki
Jednak głupia jestem. Mając ciąg na kryminały polskich autorów i będąc po lekturze świetnej, aczkolwiek mało rozpropagowanej "Szkoły na wzgórzu" Sebastiana Imielskiego, zabrałam się za hit z list bestsellerów. Czytam opis - kryminał, erotyk, do tego mafia i skojarzenia z ojcem chrzestnym. Nie doczytałam jednak, że to druga część. Ale nic. Chwytam, może się połapię....
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajnowszy Mock i "Szkoła na wzgórzu" Imielskiego, to dwa najlepsze kryminały polskich autorów jakie czytałam w ostatnim czasie. Krajewski w dobrej formie, co ważne stałej. Jego książki mają zgrabną konstrukcję i styl. W obliczu mielizny ostatnich osiągnieć napompowanej marketingowo Bondy i pseudoliteratury równie mocno promowanej Pauliny Świst, dwie wspomniane przeze mnie powieści znacząco się wyróżniają. Czekam na kolejnego Mocka.
Najnowszy Mock i "Szkoła na wzgórzu" Imielskiego, to dwa najlepsze kryminały polskich autorów jakie czytałam w ostatnim czasie. Krajewski w dobrej formie, co ważne stałej. Jego książki mają zgrabną konstrukcję i styl. W obliczu mielizny ostatnich osiągnieć napompowanej marketingowo Bondy i pseudoliteratury równie mocno promowanej Pauliny Świst, dwie wspomniane przeze mnie...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Zachęcona pozytywnymi recenzjami kupiłam książkę w empiku. Nieufność jednak pozostała, bo i autor nieznany i nazwa wydawnictwa też niewiele mi mówiła. Zabrałam się do czytania i pochłonęłam powieść w jeden dzień. Rezultatem jest 9 gwiazdek. Może zbyt dużo? To aż tak wybitne?
No nie, nie jest to powieść wybitna, ale bardzo dobra. W czasach zalewu księgarń marketingowymi wydmuszkami, ciekawa, dobrze napisana książka z barwnymi bohaterami zasługuje na wysoką ocenę.
O fabule się nie rozpisuję, bo nie chcę spoilerować. Mam nadzieję, że autor będzie dalej pisać i wkrótce ukaże się jego nowa powieść. W pełni zasługuje na uznanie.
Polecam!!!
Zachęcona pozytywnymi recenzjami kupiłam książkę w empiku. Nieufność jednak pozostała, bo i autor nieznany i nazwa wydawnictwa też niewiele mi mówiła. Zabrałam się do czytania i pochłonęłam powieść w jeden dzień. Rezultatem jest 9 gwiazdek. Może zbyt dużo? To aż tak wybitne?
No nie, nie jest to powieść wybitna, ale bardzo dobra. W czasach zalewu księgarń marketingowymi...
Czytałam poprzednie książki autora i dotąd się nie zawiodłam. I w przypadku Kamiennej Rzeki poziom jest utrzymany. To dość krótka, 140 stronnicowa opowieść, ale mięsista i z odpowiednim ładunkiem psychologicznego ciężaru. Thriller, lecz nie oczywisty. Nie dla osób oczekujących krwi i wywlekania flaków. Dobrze napisane. Polecam.
Czytałam poprzednie książki autora i dotąd się nie zawiodłam. I w przypadku Kamiennej Rzeki poziom jest utrzymany. To dość krótka, 140 stronnicowa opowieść, ale mięsista i z odpowiednim ładunkiem psychologicznego ciężaru. Thriller, lecz nie oczywisty. Nie dla osób oczekujących krwi i wywlekania flaków. Dobrze napisane. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to