Akta Odessy

Okładka książki Akta Odessy
Frederick Forsyth Wydawnictwo: Albatros kryminał, sensacja, thriller
432 str. 7 godz. 12 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Tytuł oryginału:
The Odessa File
Wydawnictwo:
Albatros
Data wydania:
2019-07-03
Data 1. wyd. pol.:
1990-01-01
Liczba stron:
432
Czas czytania
7 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381256667
Tłumacz:
Tomasz Wyżyński
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
1412 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1
1

Na półkach:

Wciąga od pierwszej do ostatniej strony.Książka do której często powracam.

Wciąga od pierwszej do ostatniej strony.Książka do której często powracam.

Pokaż mimo to

2
avatar
130
100

Na półkach:

Książka wciągająca, przeczytałem prawie jednym tchem. Mam nadzieję, że kiedyś trafię i nadrobię film.

Książka wciągająca, przeczytałem prawie jednym tchem. Mam nadzieję, że kiedyś trafię i nadrobię film.

Pokaż mimo to

1
avatar
516
463

Na półkach: , ,

Od czasu do czasu potrzebuję kompletnej odmiany od tego, co czytam zazwyczaj. Kiedy tak się dzieje, przeważnie sięgam po literaturę sensacyjną, szpiegowską, zwłaszcza po klasykę gatunku. A Frederick Forsyth zdecydowanie należy do moich faworytów. „Akta Odessy” po raz pierwszy zostały wydane w Polsce w 1990 roku, a pierwsze oryginalne wydanie pochodzi z roku 1972. Wydanie, które ja miałam przyjemność przeczytać, pochodzi z roku 2019 i ukazało się nakładem wydawnictwa Albatros. „Akta Odessy” to jedna z najbardziej znanych powieści autora, która doczekała się również ekranizacji.

Akcja powieści toczy się w 1963 roku w RFN. Peter Miller, dziennikarz, rozpoczyna śledztwo, chcąc odnaleźć hitlerowskiego zbrodniarza wojennego Eduarda Roschmanna. W trakcie swojego dziennikarskiego śledztwa natrafia na ślad podziemnej organizacji byłych członków SS o nazwie Odessa. Rzecz oczywista, że członkowie organizacji chwycą się wszystkiego, aby ich brudne sekrety nigdy nie ujrzały światła dziennego. Mordowali już wcześniej, nie zawahają się zrobić tego ponownie.

„Akta Odessy” są oparte na prawdziwych wydarzeniach, osoby w niej przedstawione również istniały naprawdę. I dlatego książka ta ma taki przerażający wydźwięk. Forsyth bardzo serio podszedł do tematu, robiąc rzetelny research. Dlatego, oprócz świetnej książki sensacyjnej, dostajemy dużą dawkę wiedzy historycznej z okresu II wojny światowej.

Dla mnie bomba.

Od czasu do czasu potrzebuję kompletnej odmiany od tego, co czytam zazwyczaj. Kiedy tak się dzieje, przeważnie sięgam po literaturę sensacyjną, szpiegowską, zwłaszcza po klasykę gatunku. A Frederick Forsyth zdecydowanie należy do moich faworytów. „Akta Odessy” po raz pierwszy zostały wydane w Polsce w 1990 roku, a pierwsze oryginalne wydanie pochodzi z roku 1972. Wydanie,...

więcej Pokaż mimo to

71
Reklama
avatar
125
18

Na półkach: , ,

Znakomita pos każdym względem. Gorąco polecam.

Znakomita pos każdym względem. Gorąco polecam.

Pokaż mimo to

0
avatar
739
658

Na półkach: , , , ,

Książka Fredericka Forsytha ,,Akta Odessy '' mogą być dobrym wstępem do fachowej literatury zajmującej się II wojną światową. Ja co prawda interesuję się całym XX wiekiem od dawna i mam za sobą cały szereg reportaży i publikacji z tego okresu za sobą, ale książkę przeczytałem z przyjemnością. Ciekawy jest jej pomysł i cały , no prawie cały zarys historii w niej opowiedziany. Postacie które wykreował autor i prawdziwe życie, ponieważ tutaj fikcja łączy się z faktami, z prawdą, cała otoczka , wręcz mistyczna dotycząca SS oraz późniejszych jej losów to prawda, brutalna, powodująca złość, to rechot szyderczy, bluźnierczy , pełen pogardy z ofiar niemieckiej zbrodni ludobójstwa dokonywanej na całym świecie. Dziś tak jak kiedyś się zakłamuje historię, dlatego też ta książka boli, ponieważ jak napisał autor mało kto odpowiedział za zbrodnie, większość uciekła, pochowała się jak szczury, dzisiaj żyjąc w dostatku, oraz ich następcy, dzieci, wnuki mając potężne korporacje, firmy wmawiają reszcie świata kłamstwa licząc na głupotę świata, którą widać ewidentnie. Naiwność, krótkowzroczność. To już gubi Europę. Dzisiejsi potomkowie SS-manów uczą m.in Polskę i Polaków kultury, tolerancji wykrzykując puste frazesy , pełne przeciwności do tego w co sami wierzą. SS wybitna, elitarna jednostka rodem z piekła, wysłannicy diabła, taka to jest prawda. Smutne ? Prawdziwe. Realne. Kto dzisiaj tak naprawdę rządzi w Europie chyba nie muszę mówić. Po co się powtarza wkoło to samo , że za wybuch wojny i zbrodnie są odpowiedzialni jacyś tam naziści. Nie Niemcy, tylko naziści. Kpina , żart tyle, że mało śmieszny. Dlatego też powtarzam książka ,,Akta Odessy '' boli i niesie za sobą pewien rodzaj pretensji i żalu......

Samo zakończenie jest fatalne. To bardzo źle rzutuje na całość książki, która mogła by być naprawdę arcydziełem, ale tak nie jest. Nie mniej polecam jako wstęp. Na uznanie zasługuje tutaj umieszczenie postaci chociażby Szymona Wiesenthala łowcy niemieckich zbrodniarzy, ale nie tylko. Dotyczy to także czarnych charakterów ludobójców tj. Eduard Roschmann, wspomnienie także o Adolfie Otto Eichmannie........... jest to tylko przystawka do dania głównego, trudnego w odbiorze historii XX wieku, I i II wojna światowa jej wybuch, przebieg i dalej , ich konsekwencje, rzeka faktów, postaci, rzeka trudna, bolesna, ale fascynująca.........

Książka Fredericka Forsytha ,,Akta Odessy '' mogą być dobrym wstępem do fachowej literatury zajmującej się II wojną światową. Ja co prawda interesuję się całym XX wiekiem od dawna i mam za sobą cały szereg reportaży i publikacji z tego okresu za sobą, ale książkę przeczytałem z przyjemnością. Ciekawy jest jej pomysł i cały , no prawie cały zarys historii w niej...

więcej Pokaż mimo to

36
avatar
79
69

Na półkach:

Niesamowity kryminał wpleciony w historię z drugiej wojny światowej.

Polecam każdemu amatorowi kryminałów oraz historii.

Niesamowity kryminał wpleciony w historię z drugiej wojny światowej.

Polecam każdemu amatorowi kryminałów oraz historii.

Pokaż mimo to

2
avatar
1039
706

Na półkach: , , , ,

Z dziennika Salomona Taubera, więźnia obozów w Rydze i Stutthofie:
"...zło, którego byłem świadkiem, przetrwało i nadal się pleni, dobro zaś obróciło się wniwecz i stało przedmiotem pośmiewiska. Wszyscy moi przyjaciele, którzy cierpieli i byli prześladowani, już nie żyją, a wokół mnie pozostali jedynie prześladowcy" (s.31)

Nie sposób czytać tej świetnej pozycji bez emocji. Za zbrodnie i stracone życie milionów ludzi nazistowscy fanatycy Hitlera powinni ponieść konsekwencje. Oczywiście w wielu przypadkach tak się stało, ale nie we wszystkich. Panowie świata lat wojny, pod zmienionym nazwiskiem a często i ze zmienioną twarzą, pozostali nimi długo i po 45 roku. Dysponowali zrabowanymi żydowskimi milionami, a za pieniądze można kupić wszystko i wszystkich. Nie tylko Argentyna Perona, Chile czy Egipt, ale nawet katoliccy księża z Watykanu pomagali im zmienić tożsamość i spokojnie ewakuować się z kontynentu. Są to rzeczy znane dosyć powszechnie. Ale autor wtajemnicza nas głębiej w faktografię dotyczącą sposobów działalności ODESSY - Organizacji Byłych Członków SS. Skądinąd Forsyth doskonale przedstawia również opieszałość niemieckiej prokuratury i policji w wyjaśnianiu zbrodni faszystowskich i wymierzaniu sprawiedliwości zbrodniarzom. Jedynie nieustraszony Szymon Wiesenthal z Wiednia mógł pochwalić się swymi dokonaniami w tym zakresie. Dla rozmiłowanych w tajemnicach wojny ta powieść jest gratką nie lada.

Obok tego temat holocaustu, wyzierający ze wstrząsającego dziennika Żyda Taubera, który świadom, że jego oprawcy nie ponieśli i nie poniosą kary, popełnia samobójstwo. Lecz jego świadectwo staje się faktycznie powodem demaskacji "Rzeźnika z Rygi", bo w relacji Taubera bohater powieści - dziennikarz z Hamburga Peter Miller, do którego rąk trafia dziennik - rozpoznaje swego ojca, kapitana Wehrmachtu, zamordowanego przez kata z Rygi w 1944.

Fikcyjna fabuła w tej powieści przeplata się z historyczną prawdą. Miller trafia w wiele miejsc i oficjalnych, i tajnych, nabywa nową tożsamość sierżanta SS, by w końcu dorwać oprawcę Taubera i swego ojca. Akcja płynie wartko, pełna jest niespodziewanych zwrotów, a zakończenie.. Cóż, kto oczekiwał pełnej sprawiedliwości może czuć się rozczarowany. Jednak w końcu nie wszystkich ta sprawiedliwość dosięgła, bo macki Odessy były bardzo gęste, a Temida jest w końcu ślepa. I to także bolesna prawda historyczna.

Trudno mi ustalić, czy nie czytałam tej powieści wcześniej, wszak jest niemal moją rówieśnicą, a setki przeczytanych kiedyś książek już uleciały z pamięci. Ale bardzo się cieszę, że mój ostatni pobyt w szkolnej bibliotece zaowocował nie nowościami, ale dwiema półkami klasyki Forsytha i MacLeana. Bo to w gatunku sensacji niedościgłe literackie mistrzostwo świata.
I nawet teraz, po prawie półwieczu od premiery, naprawdę warto!

Z dziennika Salomona Taubera, więźnia obozów w Rydze i Stutthofie:
"...zło, którego byłem świadkiem, przetrwało i nadal się pleni, dobro zaś obróciło się wniwecz i stało przedmiotem pośmiewiska. Wszyscy moi przyjaciele, którzy cierpieli i byli prześladowani, już nie żyją, a wokół mnie pozostali jedynie prześladowcy" (s.31)

Nie sposób czytać tej świetnej pozycji bez emocji....

więcej Pokaż mimo to

101
avatar
145
139

Na półkach:

AKTA ODESSY
Dziś zaproszę Was w podróż do przeszłości. Jest listopada 1963 właśnie został zabity 35 prezydent 🇺🇸, John F. Kennedy.
Peter Miller, niezależny dziennikarz kryminalny natrafia na ślad byłych nazistowskich zbrodniarzy wojennych.
Niesamowita 📖 jednego z pierwszych moich pisarzy, których odkryłem będąc jeszcze w gimnazjum, tuż przed Piłkarskimi Mistrzostwami Świata 2002 ⚽
Aż trudno uwierzyć, że to już taki szmat czasu minął.
A ja nadal pamiętam niesamowity dziennik Taubera.
To po tej książce chciałem by polski wywiad był znany na całym 🌍 niczym izraelski Mossad. Znacie tę książkę
Jeśli nie to sprawdźcie jakie niebezpieczeństwa czyhają na Petera💥🔫🏥

AKTA ODESSY
Dziś zaproszę Was w podróż do przeszłości. Jest listopada 1963 właśnie został zabity 35 prezydent 🇺🇸, John F. Kennedy.
Peter Miller, niezależny dziennikarz kryminalny natrafia na ślad byłych nazistowskich zbrodniarzy wojennych.
Niesamowita 📖 jednego z pierwszych moich pisarzy, których odkryłem będąc jeszcze w gimnazjum, tuż przed Piłkarskimi Mistrzostwami Świata...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
124
75

Na półkach: , ,

Po II wojnie światowej Niemcy nie byli specjalnie zainteresowani rozliczeniami dawnych zbrodni; część winnych ludobójstwa wysoko postawionych nazistów ulokowała się w rozmaitych instytucjach, zmieniając tożsamość i kamuflując, aby z powodzeniem wieść spokojne życie. „Sztama”, którą trzymali, pozwalała im się wzajemnie chronić przed tymi, którzy starali się dociec prawdy.

Tytułowa Odessa to niemieckojęzyczny skrót nazwy Organisation der ehemaligen SS-Angehörigen, czyli Organizacja Byłych Członków SS. Działała w Niemczech, Egipcie, Argentynie, Włoszech oraz Szwajcarii. Z jej pomocy korzystali nazistowscy zbrodniarze wojenni tacy jak Adolf Eichmann, Josef Mengele czy Erich Priebke. Książka nie jest nowa, ale warto przeczytać ją choćby dlatego, że Forsyth zręcznie wprowadza czytelnika w świat i sposób myślenia Niemców niecałe dwie dekady po wojnie. Zderza postawy młodego i starego pokolenia, ukazując szary obraz tego, w czym zwykliśmy widzieć jaskrawy kontrast czerni i bieli.

Niezależny dziennikarz Peter Miller przypadkiem natrafia na pamiętnik pozostawiony przez starego Niemca, który popełnił samobójstwo. Salomon Tauber okazuje się być Żydem ocalonym z ludobójstwa dokonanego w Rydze pod ścisłym nadzorem zbrodniarza z SS Eduarda Roschmanna. We wspomnieniach z aptekarską dokładnością odmalowuje swoją historię, a także relacjonuje późniejsze próby odnalezienia Roschmanna i doprowadzenia go przed oblicze sprawiedliwości. Niepowodzenie skłania starca do targnięcia się na własne życie, a Miller postanawia doprowadzić jego dzieło do końca. Zrazu dostrzega w historii temat na ciekawy artykuł, wkrótce jednak pościg za Roschmannem nabiera charakteru osobistej vendetty. W tle majaczy wielka polityka, ponieważ Roschmann w nowej skórze jest zamożnym przemysłowcem i wysoko postawionym członkiem Odessy, uczestniczącym w międzynarodowym spisku wymierzonym przeciwko Izraelowi.

Forsyth rzetelnie podszedł do tematu, doskonale wpasowując fikcyjną opowieść w bieg rzeczywistych wydarzeń, mieszając ze sobą realnych oraz zmyślonych bohaterów. W pewnym momencie odniosłem wrażenie, że choć w książce pozornie niewiele się dzieje, to jednak pochłaniam szybko kolejne strony, wciągnięty przez powojenną historię, o której tak mało wiemy, ponieważ zazwyczaj skupiamy się raczej na samym konflikcie.

Po II wojnie światowej Niemcy nie byli specjalnie zainteresowani rozliczeniami dawnych zbrodni; część winnych ludobójstwa wysoko postawionych nazistów ulokowała się w rozmaitych instytucjach, zmieniając tożsamość i kamuflując, aby z powodzeniem wieść spokojne życie. „Sztama”, którą trzymali, pozwalała im się wzajemnie chronić przed tymi, którzy starali się dociec...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
147
44

Na półkach:

Dobra książka, wciągająca, polecam na jesienne wieczory lub dłuższe podróże. Ciekawa charakterystyka klimatu panującego w RFN kilkanascie lat po zakończeniu wojny.

Dobra książka, wciągająca, polecam na jesienne wieczory lub dłuższe podróże. Ciekawa charakterystyka klimatu panującego w RFN kilkanascie lat po zakończeniu wojny.

Pokaż mimo to

3

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Akta Odessy


Reklama
zgłoś błąd