rozwiń zwiń

Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Bardzo słaba. Ewolucja z wiecznie naprutego menela do podchmielonego staruszka była jeszcze do przeżycia. W tym tomie potrafią wytrzeźwieć, albo nawet nie pić od rana, bo Semen ma prowadzić. Nie wiem, może się Pilipiuk uderzył w głowę, może miał zakontraktowany kolejny tom, a złośliwa wena spłatała mu psikusa. Z tomu na tom było coraz słabiej, ale do przyjęcia. Ten tok jest zwyczajnie beznadziejny. Idąc dalej tą drogą, Jakub w kolejnym będzie abstynentem. Te trzy gwiazdki to i tak naciągane.

Bardzo słaba. Ewolucja z wiecznie naprutego menela do podchmielonego staruszka była jeszcze do przeżycia. W tym tomie potrafią wytrzeźwieć, albo nawet nie pić od rana, bo Semen ma prowadzić. Nie wiem, może się Pilipiuk uderzył w głowę, może miał zakontraktowany kolejny tom, a złośliwa wena spłatała mu psikusa. Z tomu na tom było coraz słabiej, ale do przyjęcia. Ten tok jest...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Facet jest po prostu grafomanem, który topi sens w nadętym stylu. Przegadane, przesadnie egzaltowane nudy udające głębię. Zamiast opowiadać historię, mami czytelnika pseudomądrościami i „mistyką” z drugiej ręki.
Puste to było i pretensjonalne. A to przecież miała być taaaka książka. Odnoszę wrażenie że coraz częściej wystarczy użyć trochę dziwnego języka, parę słów nie na miejscu, parę metafor z kosmosu — i już niektórzy czytelnicy zaczynają węszyć głębię. Doszukują się sensów, których tam nie ma. Im mniej zrozumiałe, tym bardziej „mistyczne”. A jak coś nie ma znaczenia? To pewnie celowy zabieg artystyczny, bo przecież jeśli czegoś nie rozumiem, to nie dlatego, że to bełkot — tylko dlatego, że jestem za mały, by pojąć geniusz autora.
Nie mam pojęcia skąd ten zachwyt.

Facet jest po prostu grafomanem, który topi sens w nadętym stylu. Przegadane, przesadnie egzaltowane nudy udające głębię. Zamiast opowiadać historię, mami czytelnika pseudomądrościami i „mistyką” z drugiej ręki.
Puste to było i pretensjonalne. A to przecież miała być taaaka książka. Odnoszę wrażenie że coraz częściej wystarczy użyć trochę dziwnego języka, parę słów nie na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Kac książkowy to dziwne zjawisko. Zazwyczaj pojawia się u mnie po gniotach, które obiecywały dużo więcej niż dostałem w rzeczywistości. Człowiek nie chce wtedy zaczynać nic nowego, z obawy że znów przeżyje bliżej nieokreślony czas udręki, brnąc przez kolejne puste słowa. Tę chciałem przeczytać od dawna, czekała na swój czas. W końcu przyszedł. Została zaaplikowana.
Jak Alka-Seltzer. Zamiast wyleczyć, pogorszyła mój stan. Ciężko się zabrać za coś nowego, bo istnieje jedynie nikła szansa na to, że trafię no coś równie dobrego. Już w trakcie czytania widziałem że prędzej czy później do niej wrócę. Może po prostu zrobię to od razu.

Kac książkowy to dziwne zjawisko. Zazwyczaj pojawia się u mnie po gniotach, które obiecywały dużo więcej niż dostałem w rzeczywistości. Człowiek nie chce wtedy zaczynać nic nowego, z obawy że znów przeżyje bliżej nieokreślony czas udręki, brnąc przez kolejne puste słowa. Tę chciałem przeczytać od dawna, czekała na swój czas. W końcu przyszedł. Została zaaplikowana.
Jak...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Z pierwszą miałem na początku mieszane odczucia, ale gdzieś od połowy okazała się fenomenalna. Brnąłem więc w drugą jej cześć z nadzieją. Stron do końca pozostawało coraz mniej, ale ja dalej liczyłem na to co urzekło mnie w pierwszej. No i nie doczekałem się. Dostałem opowiastkę o niczym. Osadzoną w lewackiej psudoutopii. Zupełnie nijaką. Bez stylu, ani klimatu, ani czegokolwiek, co zostaje w głowie. Przeleciała przez mnie jak ulotka – szybko, bez emocji i kompletnie bez śladu.

Z pierwszą miałem na początku mieszane odczucia, ale gdzieś od połowy okazała się fenomenalna. Brnąłem więc w drugą jej cześć z nadzieją. Stron do końca pozostawało coraz mniej, ale ja dalej liczyłem na to co urzekło mnie w pierwszej. No i nie doczekałem się. Dostałem opowiastkę o niczym. Osadzoną w lewackiej psudoutopii. Zupełnie nijaką. Bez stylu, ani klimatu, ani...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Pozycje z plebiscytu na książkę roku, to prawie zawsze są pewniaki. Niestety nie tym razem. Jak na ilość zawartych w niej słów, to zaskakująco mało się wydarzyło. Całkiem dobry pomysł na intrygę, ale zamiast się rozkręcać, trzymać w napięci i wywoływać wypieki na twarzy, staje się bardzo przewidywalna i nie zaskakuje praktycznie niczym. Rozwlekłe opisy które niewiele wnoszą, często nie mają związku z fabuła. Jakby autor miał zakontraktowaną konkretną objętość i w ten sposób nadrabiał deficyt pomysłów. Para głównych bohaterów, zamiast wzbudzić moją sympatię, strasznie mnie drażniła. Pewną infantylność można wybaczyć androidowi który istnieje dość krótko, ale ciężko to zrobić w przypadku dorosłego faceta, w dodatku geniusza komputerowego. Można by się po nim spodziewać ponadprzeciętnej inteligencji. Od superkomputera kwantowego zresztą też. Finałowa scena tak mnie znudziła że zasnąłem i skończyłem książkę dopiero następnego dnia. A mało brakowało żebym porzucił dalsze czytanie.
Na plus że ogólny opisy urządzeń kwantowych trzymają się kupy i nie sprawiają wrażenia że autor nie ma pojęcia o czym pisze.

Pozycje z plebiscytu na książkę roku, to prawie zawsze są pewniaki. Niestety nie tym razem. Jak na ilość zawartych w niej słów, to zaskakująco mało się wydarzyło. Całkiem dobry pomysł na intrygę, ale zamiast się rozkręcać, trzymać w napięci i wywoływać wypieki na twarzy, staje się bardzo przewidywalna i nie zaskakuje praktycznie niczym. Rozwlekłe opisy które niewiele...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Dawno żadna książka mnie tak nie zaskoczyła. Początek był trudny do przebrnięcia, bo zamiast fabuły, wydawało się, że autor bardziej skupia się na przemyceniu swoich ideologicznych przekonań, co sprawiało, że całość przypominała raczej lewacki manifest niż wciągającą opowieść. Reszta książki to praktycznie tylko rozmowy Herbacianego Mnicha i Robota, ale muszę przyznać – była świetna!

Dawno żadna książka mnie tak nie zaskoczyła. Początek był trudny do przebrnięcia, bo zamiast fabuły, wydawało się, że autor bardziej skupia się na przemyceniu swoich ideologicznych przekonań, co sprawiało, że całość przypominała raczej lewacki manifest niż wciągającą opowieść. Reszta książki to praktycznie tylko rozmowy Herbacianego Mnicha i Robota, ale muszę przyznać –...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Fajnie poczytać o czymś, czego ze względu na upodobanie wygody i komfortu nigdy się nie doświadczy.

Fajnie poczytać o czymś, czego ze względu na upodobanie wygody i komfortu nigdy się nie doświadczy.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

No i co że podkolorowana, a w części nawet zmyślona? Świetnie się to czyta i miło spędza czas, a o to przecież chodzi.

No i co że podkolorowana, a w części nawet zmyślona? Świetnie się to czyta i miło spędza czas, a o to przecież chodzi.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Gdybym napisał że według mnie to zła książka, to minąłbym się z prawdą. Ale ta bijąca z niej "świeżość" sprawia że nie sięgnę po drugą część.

Gdybym napisał że według mnie to zła książka, to minąłbym się z prawdą. Ale ta bijąca z niej "świeżość" sprawia że nie sięgnę po drugą część.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Stała się strasznie przewidywalna. Wiele motywów się powtarza. Obce gatunki stają się coraz bardziej absurdalne. W zasadzie wszystko już wiadomo - kto z kim i przeciwko komu będzie walczył w kolejnym tomie. Zarówno w globalnym konflikcie, jak i w pojedynkach. Wiadomo kto jest nieświadomym szpiegiem, który z antagonistów w ostatniej chwili, zapewne oddając życie, przechyli szalę zwycięstwa na korzyść ludzi. Mam nadzieję że się mylę i szósty tom będzie jednym wielkim zaskoczeniem.

Stała się strasznie przewidywalna. Wiele motywów się powtarza. Obce gatunki stają się coraz bardziej absurdalne. W zasadzie wszystko już wiadomo - kto z kim i przeciwko komu będzie walczył w kolejnym tomie. Zarówno w globalnym konflikcie, jak i w pojedynkach. Wiadomo kto jest nieświadomym szpiegiem, który z antagonistów w ostatniej chwili, zapewne oddając życie, przechyli...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Gdybym napisał że mnie nie wciągnęła, to bym skłamał. Obraz całości burzą jednak wróżki i wizje. Liczyłem też na jakieś zaskoczenie w temacie pochodzenia Velmenów, a dostałem oczywistość. Szkoda, bo takie drobiazgi pasują mi frajdę.

Gdybym napisał że mnie nie wciągnęła, to bym skłamał. Obraz całości burzą jednak wróżki i wizje. Liczyłem też na jakieś zaskoczenie w temacie pochodzenia Velmenów, a dostałem oczywistość. Szkoda, bo takie drobiazgi pasują mi frajdę.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Opowieść się rozkręca. Niestety pomysły, delikatnie mówiąc, powielone z książek o podobnej tematyce aż kłują w oczy.

Opowieść się rozkręca. Niestety pomysły, delikatnie mówiąc, powielone z książek o podobnej tematyce aż kłują w oczy.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Lepsza niż poprzednie, ale dla odmiany zaczyna trącić telenowelą.

Lepsza niż poprzednie, ale dla odmiany zaczyna trącić telenowelą.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Jako książka ogólnie słaba. Język prosty, świat wtórny i przerabiany wiele razy, pomysły oklepane. Fajnym akcentem jest próba odbudowy gatunku ludzkiego, zamiast obrony planety. Powiew świeżości. Sporo pomniejszych bzdur, błędów i nieścisłości. Zaczęły przeszkadzać mi na tyle, że chciałem porzucić ją gdzieś w połowie. Jednak intryga jest obiecująca i naprawdę chcę się dowiedzieć dlaczego kosmici tak mocno dążą do eksterminacji gatunku ludzkiego. Trochę się boję że pójdzie to w stronę jakiejś metafizyki, bo była wzmianka o przepowiedni.

Jako książka ogólnie słaba. Język prosty, świat wtórny i przerabiany wiele razy, pomysły oklepane. Fajnym akcentem jest próba odbudowy gatunku ludzkiego, zamiast obrony planety. Powiew świeżości. Sporo pomniejszych bzdur, błędów i nieścisłości. Zaczęły przeszkadzać mi na tyle, że chciałem porzucić ją gdzieś w połowie. Jednak intryga jest obiecująca i naprawdę chcę się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Mimo że trochę naiwna, bardzo mi się podobała. Chyba nawet bardziej niż pierwsza. Wydaje mi się że za sprawą głównego bohatera, który kalkuluje, myśli chłodno, logicznie, z perspektywą. Za dużo ostatnio czytałem książek gdzie fabuła obraca się wokół błędnych decyzji, emocji i nieporozumień. A najlepsze że tu mamy do czynienia z byłym skazańcem, a w pozostałych przypadkach z wyszkolonymi wojskowymi, naukowcami, szychami z wielkich korporacji.

Mimo że trochę naiwna, bardzo mi się podobała. Chyba nawet bardziej niż pierwsza. Wydaje mi się że za sprawą głównego bohatera, który kalkuluje, myśli chłodno, logicznie, z perspektywą. Za dużo ostatnio czytałem książek gdzie fabuła obraca się wokół błędnych decyzji, emocji i nieporozumień. A najlepsze że tu mamy do czynienia z byłym skazańcem, a w pozostałych przypadkach z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nawet jeśli treść jest średnia, chociaż co kto lubi, to cenię Morgana za formę. Dawno nie trafiłem na książkę tak elegancko napisaną.

Nawet jeśli treść jest średnia, chociaż co kto lubi, to cenię Morgana za formę. Dawno nie trafiłem na książkę tak elegancko napisaną.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Po pierwsze to żadne sci-fi. Jeśli miałbym jakoś ją określić, to fantasy w cyberpunkowym świcie. Autor wymyślił kilka nazw substancji i urządzeń na potrzeby swojej książki, ale próżno szukać jakiegoś, choćby delikatnego, luźnego, naukowego podparcia jego pomysłów. Mamy więc telepatię, czarodziejskie substancje, cyber-ludzi wysysających krew. I niby nie byłoby w tym nic złego, bo w sumie czemu nie, ale wszystko wydaje się jakieś takie niespójne i rozlazłe. Pomysły które mi się spodobały i miały szansę dźwignąć intrygę wyjaśniły się w trywialny sposób, bez większego związku z fabułą. Wszystko okraszone odrobiną brutalności, takiej statystycznej, nie namacalnej. Do tego mamy złe korporacje, zmanierowanych bogaczy, a jako głównego bohatera inwalidę umysłowego z rozterkami. Słabe, naprawdę słabe.

Po pierwsze to żadne sci-fi. Jeśli miałbym jakoś ją określić, to fantasy w cyberpunkowym świcie. Autor wymyślił kilka nazw substancji i urządzeń na potrzeby swojej książki, ale próżno szukać jakiegoś, choćby delikatnego, luźnego, naukowego podparcia jego pomysłów. Mamy więc telepatię, czarodziejskie substancje, cyber-ludzi wysysających krew. I niby nie byłoby w tym nic...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Po marnym pierwszym odcinku, bo tom nie jest tu dobrym określeniem, trochę wbrew sobie, sięgnąłem po odcinek drugi. Bez wielkich nadziei, ale spodziewając się że jednak trochę się rozkręci. Niestety akcja, jeśli można to tak nazwać, dalej toczy się w żółwim tempie. Do tego jest prosta jak budowa cepa i przez dwa odcinki nie było żadnego zaskoczenia, ani spektakularnego jej zwrotu. Bohaterowie dalej są nijacy. Świat taki sobie, opisany jak w wikipedii.
Nie oglądam seriali i po trzeci odcinek raczej też nie sięgnę. Chyba że będę się bardzo, ale to bardzo nudził.

Po marnym pierwszym odcinku, bo tom nie jest tu dobrym określeniem, trochę wbrew sobie, sięgnąłem po odcinek drugi. Bez wielkich nadziei, ale spodziewając się że jednak trochę się rozkręci. Niestety akcja, jeśli można to tak nazwać, dalej toczy się w żółwim tempie. Do tego jest prosta jak budowa cepa i przez dwa odcinki nie było żadnego zaskoczenia, ani spektakularnego jej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nie mogę powiedzieć żeby mnie porwała. W zasadzie nic się w tej książce nie dzieje. Bohaterowie zostali przedstawieni, poza tym nie zawiązała się żadna akcja. Określenie tom 1 jest mocno na wyrost. Bardziej pasowałoby odcinek pierwszy. Seriale zaczynają się wkradać nawet do literatury? A może są w niej od dawna, tylko ja na żaden do tej pory nie trafiłem. Książka powinna mieć swoją dramaturgię i fabułę. Zaczynać się i kończyć, nawet jeśli jest częścią większej całości. A tu dostałem kawałek opowiastki, do tego na tyle słaby, że w sumie guzik mnie obchodzi co będzie dalej.

Nie mogę powiedzieć żeby mnie porwała. W zasadzie nic się w tej książce nie dzieje. Bohaterowie zostali przedstawieni, poza tym nie zawiązała się żadna akcja. Określenie tom 1 jest mocno na wyrost. Bardziej pasowałoby odcinek pierwszy. Seriale zaczynają się wkradać nawet do literatury? A może są w niej od dawna, tylko ja na żaden do tej pory nie trafiłem. Książka powinna...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Czy ktoś mi może wyjaśnić dlaczego Rinahowi zabrali grzebień? Nici, sprężyna z długopisu, zegarek, jasne. Ale o co chodzi z tym grzebieniem?

Czy ktoś mi może wyjaśnić dlaczego Rinahowi zabrali grzebień? Nici, sprężyna z długopisu, zegarek, jasne. Ale o co chodzi z tym grzebieniem?

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to