-
Artykuły
Wielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Jon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytelnicy wybrali Książki Roku 2025. Oto zwycięzcy
LubimyCzytać99 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 13 marca 2026
LubimyCzytać512
Biblioteczka
2013-04-05
2013-05-28
2013-08-16
2013-09-03
2013-09-20
2013-11-09
2013-05-02
2013-10-27
Bardzo się na panu zawiodłam, panie Masterton. Bardzo.
Niemy strach trafił w moje ręce nieprzypadkowo, miałam ochotę na kawałek dobrej literatury a dostałam stek kpin i żartów. Dlaczego?
Nie wiem, czy tak popisał się tłumacz, czy to jednak bzdury spod pióra Mastertona. Historia, która mogłaby być ciekawa zamienia się w tani kryminał bez wyrazu. Mamy tutaj m.in kwiatki w stylu głucha dziewczyna słyszy dźwięki zza ściany (dosyć częste niestety). Literówki, niegramatyczne zdania. Takich błędów powinno unikać wydawnictwo.
Sama historia jakich wiele, wspomniana już głucha Holy pomaga policji w wykryciu zbrodni czytając z ruchu warg, w między czasie zajmuje się ratowaniem biednych, pokrzywdzonych dzieci. Wtem jeden z ojców ją przeklina. Tutaj Masterton zawsze potrafił zbudować jakąś doskonałą akcję, mnóstwo zwrotów, mnóstwo ciekawych rzeczy. Na to czekałam przez całą książkę. A co dostałam? Nic, zupełnie nic. Zero napięcia, zero historii, wątków. Dopiero na ostatnich stronach (max 10)jest jakieś opowiadanie. Jakaś zbrodnia, jakaś kara. Tyle. I niepotrzebny, niezrozumiały trup.
Dodatkowo książka wydana jest w dość nieciekawy sposób, ni to rozdziały, ni to opowiadanie w stylu "Drogi pamiętniczku".
Jest źle, bardzo źle.
Bardzo się na panu zawiodłam, panie Masterton. Bardzo.
Niemy strach trafił w moje ręce nieprzypadkowo, miałam ochotę na kawałek dobrej literatury a dostałam stek kpin i żartów. Dlaczego?
Nie wiem, czy tak popisał się tłumacz, czy to jednak bzdury spod pióra Mastertona. Historia, która mogłaby być ciekawa zamienia się w tani kryminał bez wyrazu. Mamy tutaj m.in kwiatki w...
2013-12-30
2013-12-11
2013-11-02
2013-10-25
2013-10-13
2013-10-13
2013-10-14
2013-10-10
2013-10-07
2013-10-03
2013-09-30
Nie lubię dawać książkom słabych ocen, ale ta pozycja to jakieś nieporozumienie. Zapowiadało się ciekawie, można było popłynąć. Popłynęła za bardzo fantazja autorki, chęć grania na emocjach co bardziej zniesmacza niż wzrusza (chociaż czy jest tam miejsce na wzruszenia?)
Miał być romans anioła z wampirem. Jest banalna historyjka, gdzie miłość to tylko słowo, a nie uczucie.
Nie lubię tego typu narracji, bo jest trudna dla autora. Tutaj się nie udała. Mały plusik za język i jeden moment w którym się uśmiechnęłam. Reszta to kompletna pomyłka, niewypał. Jestem na nie.
Nie lubię dawać książkom słabych ocen, ale ta pozycja to jakieś nieporozumienie. Zapowiadało się ciekawie, można było popłynąć. Popłynęła za bardzo fantazja autorki, chęć grania na emocjach co bardziej zniesmacza niż wzrusza (chociaż czy jest tam miejsce na wzruszenia?)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiał być romans anioła z wampirem. Jest banalna historyjka, gdzie miłość to tylko słowo, a nie uczucie....