Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

„Obsesja” to trzecia wydana przez Wydawnictwo Znak książka emerytowanego agenta FBI, która w oryginale miała premierę w 1998r. Autor „Mindhuntera” w tej pozycji skupia się na drapieżcach seksualnych, za których motto można uznać trzy słowa: manipulacja, dominacja, kontrola.
.
Co sprawia, że człowiek staje się drapieżcą seksualnym? Nie ma na to jednej, dobrej odpowiedzi, ponieważ tak naprawdę różne elementy przyczyniają się do powstania agresywnego przestępcy seksualnego i to między innymi na nich skupia się John Douglas. Podaje przykłady potencjalnych stylów zachowania niektórych typów sprawców. Opowiada jak i dlaczego zostali złapani.
Mnie najbardziej zafascynowały rozdziały poświęcone stalkingowi. Douglas nie tylko scharakteryzował typy stalkerów, przytoczył przerażające przykłady z życia, ale także przedstawił perspektywę ofiar. To z czym się zmagają, co odczuwają i jak bardzo bezradne są w tym wszystkim. Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że stalking to jedno ze zjawisk, które mnie przeraża najbardziej.
.
John E. Douglas w swojej książce przedstawia czytelnikom trudną, ciężką tematykę, do której podchodzi z wrażliwością i profesjonalizmem, przy tym wszystkim nie kryjąc swoich opinii i poglądów, dzięki czemu książka nie traci na „prawdziwości”. Co istotne, książka w dużej mierze skupia się ona na ofiarach i ich rodzinach. Na tym jak przestępstwo wpłynęło na całe ich życie. Oprócz tego autor zachęca czytelników do zachowania bezpieczeństwa i pomagania innym oraz angażowania się w zapobieganie przyszłym przestępstwom, chociażby dzięki edukowaniu.
.
Podczas czytania naszła mnie refleksja na temat aktualności tej pozycji. Pomijając zbrodnie i wiele cierpienia, które wypływa z kart tej książki, najbardziej przeraziło mnie to, że ukazała się ona w 1998 roku a prezentowane w niej postawy ludzi wobec ofiar w zasadzie nie uległy zmianie. Nadal słyszymy i czytamy, że „mogła nie chodzić nocą po mieście” albo „mogła nie zakładać spódniczki”. Sęk w tym, że nikt nie prosi się o to, aby paść ofiarą. Winowajcą jest tylko i wyłącznie sprawca.
.
Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak.

„Obsesja” to trzecia wydana przez Wydawnictwo Znak książka emerytowanego agenta FBI, która w oryginale miała premierę w 1998r. Autor „Mindhuntera” w tej pozycji skupia się na drapieżcach seksualnych, za których motto można uznać trzy słowa: manipulacja, dominacja, kontrola.
.
Co sprawia, że człowiek staje się drapieżcą seksualnym? Nie ma na to jednej, dobrej odpowiedzi,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Kerry Daynes, psycholog sądowa z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem w swojej książce „Oko w oko ze złem. Prawdziwe historie z akt psycholożki sądowej” przybliża czytelnikom świat psychologa sądowego ukazując sprawy, które w jakiś sposób wpłynęły na jej życie.

Psycholog porusza w książce bardzo ważne kwestie związane ze stereotypami, stygmatyzacją (zarówno sprawców jak i ofiar) czy przemocą domową. A wszystko to autorka opisuje w sposób niezwykle ciekawy i pomimo tematyki – bardzo lekki. Tej książki się nie czyta, ją się po prostu pochłania.
Dodatkowym smaczkiem jest to, że Kerry na kartach tej książki wydaje się osobą niezwykle ciepłą i empatyczną, a zarazem ma niesamowicie trzeźwy pogląd na świat, przez co ja osobiście trochę się z nią związałam.
Oprócz spraw związanych z jej zawodem Kerry Daynes otwiera się przed czytelnikami ukazując, że „psycholog też człowiek”. A jako przykład przytacza swój toksyczny związek ze strażnikiem więziennym.

Sprawy opisane w książce są naprawdę bardzo ciekawe i dające do myślenia, bo tak naprawdę każdy z nas może stać się zarówno ofiarą, jak i sprawcą. Koniec końców – wszyscy jesteśmy tylko ludźmi.

Ps. Pamiętajcie, że „Emocje potrzebują głosu. Nawet jeśli się je ucisza, w końcu i tak zdołają się ujawnić”. 😊

Kerry Daynes, psycholog sądowa z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem w swojej książce „Oko w oko ze złem. Prawdziwe historie z akt psycholożki sądowej” przybliża czytelnikom świat psychologa sądowego ukazując sprawy, które w jakiś sposób wpłynęły na jej życie.

Psycholog porusza w książce bardzo ważne kwestie związane ze stereotypami, stygmatyzacją (zarówno sprawców jak...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Kiedy dowiedziałam się, że Mistrz wydaje nową książkę osadzoną w miasteczku Castle Rock - z mojej ulubionej powieści "Sklepik z marzeniami" - ogromnie się ucieszyłam! Po odebraniu paczki mój entuzjazm nieco przygasł, gdy ujrzałam gabaryty książki, a raczej książeczki… „Uniesienie” jest malutkie i cieniutkie, ma raptem 176 stron. Ale za to jakie 176 stron! „Uniesienie” napisane jest przyjemnym, lekkim językiem z typową dla Kinga nutką humoru i czyta się je rewelacyjnie.

Najnowsza powieść Stephena Kinga nie jest horrorem, ani też typową fantastyką. Powiedziałabym, że to dość specyficzna obyczajówka z tłem fantastycznym. W „Uniesieniu” autor nie skupia się na rzeczach paranormalnych, a na zwyczajnym ludzkim życiu i tym, co jest naprawdę ważne – relacjach międzyludzkich i tolerancji.

King po raz kolejny pokazał, że od zawsze jest mistrzem kreacji bohaterów i wątków obyczajowych – nie zawiódł na żadnym poziomie, pomimo krótkiej formy.

Jest to powieść nieskomplikowana, ale ciepła, w niektórych momentach nawet wzruszająca, ale mimo wszystko bardzo pogodna. "Uniesienie" jest książką inną, nietypową, trochę taką nie-kingową, ale przede wszystkim bardzo, bardzo ważną. Czytajcie i rozkoszujcie się emocjami w niej zawartymi, poukrywanymi między słowami.

To była czysta przyjemność - polecam z całego serducha.

Kiedy dowiedziałam się, że Mistrz wydaje nową książkę osadzoną w miasteczku Castle Rock - z mojej ulubionej powieści "Sklepik z marzeniami" - ogromnie się ucieszyłam! Po odebraniu paczki mój entuzjazm nieco przygasł, gdy ujrzałam gabaryty książki, a raczej książeczki… „Uniesienie” jest malutkie i cieniutkie, ma raptem 176 stron. Ale za to jakie 176 stron! „Uniesienie”...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki NIEznajomi Ursula Poznanski, Arno Strobel
Ocena 7,0
NIEznajomi Ursula Poznanski, Arno Strobel

Na półkach:

Książka zapowiadała się bardzo dobrze. Napisana została w lekki sposób, dzięki czemu czyta się ją w ekspresowym tempie. Ciekawym zabiegiem, według mnie, jest narracja pierwszoosobowa z perspektywy zarówno kobiety, jak i mężczyzny, dzięki czemu czytelnik ma okazję poznać bohaterów „od środka”, doświadczyć ich emocji i poznać ich punkt widzenia.

Do połowy z zapartym tchem śledziłam losy Joanny i Erika. Zastanawiałam się, co jest prawdą i które z nich kłamie. Po cichutku liczyłam na osobowość wieloraką albo nutkę psychopatii… Niestety nie tędy droga. Powieść obrała zupełnie inny kierunek, aniżeli się spodziewałam – polityczny, z thrillera psychologicznego zamieniła się w książkę sensacyjną, a ja już nie miałam na nią ochoty. Byłam zła na autorów, że zaprzepaścili szansę na znakomity thriller!

Przetrawiłabym tę politykę, surrealizm i wszystkie inne niedomówienia, gdyby nie to przekombinowane zakończenie, przy którym czara goryczy się przepełniła. Absurd, absurd i jeszcze raz absurd. Pomysł – w porządku, wykonanie – fatalne. Zastanawiam się, czy autorzy szukali jakiś naukowych wzmianek na dany temat, bo według mnie (i mojej wiedzy) to co opisali jest bardziej niż nierealne.

Podsumowując, książkę czyta się dobrze. Pomysł ciekawy, aspirujący do miana porywającej lektury, ale jak dla mnie autorzy się pogubili. Zatem, jeśli szukacie dobrego thrillera psychologicznego to niestety, ale moim zdaniem zawiedziecie się tak jak ja. Jeżeli zaś szukacie książki pełnej akcji i niewiadomych, to ten tytuł spełni Wasze oczekiwania i umili jesienny wieczór.

Książka zapowiadała się bardzo dobrze. Napisana została w lekki sposób, dzięki czemu czyta się ją w ekspresowym tempie. Ciekawym zabiegiem, według mnie, jest narracja pierwszoosobowa z perspektywy zarówno kobiety, jak i mężczyzny, dzięki czemu czytelnik ma okazję poznać bohaterów „od środka”, doświadczyć ich emocji i poznać ich punkt widzenia.

Do połowy z zapartym tchem...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Harlan Coben jest tym typem pisarza, którego można brać w ciemno. Jego powieści są lekkie i niewymagające. Dodatkowo Coben pomaga, przynajmniej mi, na tzw. czytelnicze zastoje ;)

Najnowsza książka Harlana "Nie odpuszczaj" od samego początku przypadła mi do gustu. Małe miasteczko, zagadka sprzed lat, spisek i niespełniona miłość... Niby banalne, ale poprowadzone w ciekawy sposób z typową dla Cobena nutką humoru. Powieść wciąga od pierwszej strony, a autor stopniuje napięcie z rozdziału na rozdział przez co nie sposób się od niej oderwać. Czyta się ją w ekspresowym tempie.
Główny bohater to Nap Dumas, którego pokochałam od pierwszego "wejrzenia". Jest świetnie wykreowany, bo z jednej strony to porządny detektyw, a z drugiej niedojrzały emocjonalnie mężczyzna, który od 15 lat przeżywa żałobę po bracie bliźniaku. Nap cały czas "rozmawia" z Leo, kieruje ku niemu swój wewnętrzny monolog. Według mnie był to bardzo efektywny zabieg, ukazujący silną więź łączącą braci pomimo śmierci jednego z nich.

Pomimo wielu plusów, ta powieść ma jeden wielki minus - przewidywalność. Nie trzeba wiele czasu, aby domyślić się, kto tak naprawdę za wszystkim stoi. Miałam nadzieję, że się mylę, że to nie może być takie proste, ale niestety. No cóż, "call me Sherlock" ;)

Książki nie nazwałabym thrillerem, ani kryminałem. Może nie jest też to książka górnolotna i nie dostarczy czytelnikowi głębokiej refleksji, ale bawiłam się przy niej naprawdę bardzo dobrze. Cobena trzeba znać i trzeba go czytać, po prostu. Szczerze polecam!

Harlan Coben jest tym typem pisarza, którego można brać w ciemno. Jego powieści są lekkie i niewymagające. Dodatkowo Coben pomaga, przynajmniej mi, na tzw. czytelnicze zastoje ;)

Najnowsza książka Harlana "Nie odpuszczaj" od samego początku przypadła mi do gustu. Małe miasteczko, zagadka sprzed lat, spisek i niespełniona miłość... Niby banalne, ale poprowadzone w ciekawy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Chyba każdy z nas ma takiego autora, którego bierze w ciemno. U mnie takim autorem jest Stephen King. Bastion, czyli jego kultowa książka zdążyła podbić moje serce kilka lat temu. To ogromne tomiszcze zasługuje na uwagę z wielu względów, ale moim zdaniem wygrywa złożoność historii i sposób, w jaki King skonstruował postaci.

Każdy z głównych bohaterów ma swoją własną historię, własne problemy życia codziennego. W momencie zapoznania się z nimi są rozsiani po różnych regionach Stanów Zjednoczonych, jednak za sprawą epidemii tajemniczej choroby nazwanej supergrypą losy ich wszystkich krzyżują się w jednym wspólnym celu, utworzenia społeczności mającej stawić czoła zagrożeniu czyhającemu ze strony Mrocznego Mężczyzny. Na szczególne uznanie zasługuje lekkość z jaką King jest w stanie przedstawić koniec świata jaki do tej pory znaliśmy z perspektywy młodego wdowca, wschodzącej gwiazdy rocka, 57-letniego wykładowcy socjologii, głuchoniemego chłopaka czy też upośledzonego umysłowo mężczyzny po czterdziestce. W każdym z przypadków autor świetnie wczuwa się w swoich bohaterów, oddając ich myśli, uczucia i emocje zupełnie tak jakby sam tego wszystkiego doświadczał. W całej tej plejadzie postaci po prostu nie ma możliwości, żeby nie znaleźć swoich ulubieńców, z którymi czytelnik może się zżyć brnąc przez kolejne strony tej niekrótkiej powieści.

Czytelnikowi może się czasami wydawać, że pewne elementy powieści są niepotrzebnymi wstawkami nie wnoszącymi nic do całości. Jednak nic bardziej mylnego, King stopniuje emocje i w odpowiednich momentach przywołuje napoczęte gdzieś po drodze wątki. W mistrzowski sposób operuje tempem akcji, a w momencie kulminacyjnym serce omal nie wyskoczyło mi z piersi w niecierpliwym oczekiwaniu na dalszy rozwój sytuacji na następnych stronach.

Nie mogę się oprzeć i muszę poświęcić kilka słów antagoniście Bastionu. Randall Flagg, Mroczny Mężczyzna, Wędrowiec, Adwersarz, człowiek o wielu imionach, ale rodzi się pytanie, czy to na pewno człowiek? Już po samym opisie jego wyglądu można dojść do wniosku, że nie chciałoby się kogoś takiego spotkać w ciemnej uliczce. Nie wspominając już o jego ambicji podporządkowania sobie całego "nowego" świata wszystkimi możliwymi sposobami. King niejednokrotnie wspominał, że w jego głowie rysował się obraz Flagga jako wcielenia najczystszego zła i udało mu się tę wizję przenieść na karty książki.

O tyle, o ile zjawiska nadprzyrodzone nie są u Kinga niczym nowym, tak ścisłe wiązanie ich z szeroko pojętą wiarą wywoływało u mnie chwilami lekką konsternację. Wprawdzie nie wpływa to znacząco na odbiór całości, ale jest warte odnotowania.

Jeśli jeszcze nie sięgnęliście po tę, bądź co bądź, klasyczną pozycję Kinga, to nie dajcie się odstraszyć gabarytom książki i poświęćcie jej trochę czasu, bo naprawdę warto.

Chyba każdy z nas ma takiego autora, którego bierze w ciemno. U mnie takim autorem jest Stephen King. Bastion, czyli jego kultowa książka zdążyła podbić moje serce kilka lat temu. To ogromne tomiszcze zasługuje na uwagę z wielu względów, ale moim zdaniem wygrywa złożoność historii i sposób, w jaki King skonstruował postaci.

Każdy z głównych bohaterów ma swoją własną...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Joe Hill, a właściwie Joseph Hillstorm King, jest amerykańskim pisarzem horrorów. Wydaje mi się, że w Polsce nie jest tak znany, a jeśli już to z tego, że to syn Stephena Kinga.
"Dziwna pogoda" była moim pierwszym spotkaniem z twórczością Hilla i obawiam się, że na pierwszy rzut wybrałam złą książkę.

„Dziwna pogoda” to zbiór czterech różnorodnych opowiadań. Bardzo podobało mi się to, że każde z nich posiada swój własny, indywidualny motyw przewodni i pewne przesłanie dla czytelnika oraz niepowtarzalny klimat. Dodatkowo Autor starał się poruszyć w swojej książce dość trudne tematy, takie jak sekty, rasizm, obsesja czy bycie napiętnowanym. Ogromną zaletą "Dziwnej pogody" jest narracja. Lekka i płynąca. I bohaterowie, tacy z krwi i kości, z którymi pomimo krótkiej formy literackiej człowiek się zżyje, jak z najlepszym przyjacielem.

Ten zbiór opowiadań miał mrozić czytelnikowi krew w żyłach… Z przykrością muszę stwierdzić, że mi niestety ani nie zmroziło krwi, ani czytaniu nie towarzyszyła gęsia skórka. Momentami wręcz strasznie się nudziłam, a książkę miałam ochotę po prostu rzucić w kąt. I pomimo stosowanych ciekawych zabiegów czy podjętych przez Hilla tematów te cztery minipowieści nie zdobyły mojego serca.

"Dziwna pogoda" jest specyficzna i nie wszyscy znajdą w niej cząstkę siebie. Dla jednych może być nudnawa, dla innych pochłaniająca i wręcz rewelacyjna.
Książka ta może nie jest doskonała, ale za to jest prawdziwa. I myślę, że z tego względu warto się z nią zapoznać.

Joe Hill, a właściwie Joseph Hillstorm King, jest amerykańskim pisarzem horrorów. Wydaje mi się, że w Polsce nie jest tak znany, a jeśli już to z tego, że to syn Stephena Kinga.
"Dziwna pogoda" była moim pierwszym spotkaniem z twórczością Hilla i obawiam się, że na pierwszy rzut wybrałam złą książkę.

„Dziwna pogoda” to zbiór czterech różnorodnych opowiadań. Bardzo podobało...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

"Polscy seryjni mordercy" to książka, w której znajdziecie informacje na temat, jak sam tytuł wskazuje, naszych rodzimych seryjnych morderców. Każdy przypadek jest opisany krótko i zwięźle, ale czy na temat? Nie mi oceniać wiedzę autora, ale wyłapałam błędy rzeczowe, które sprawiły, że nie czytało mi się jej z przyjemnością.

Autor podzielił swoją pracę na dwie części: pierwsza z nich to część teoretyczna, z której czytelnik dowiaduje się między innymi czym jest seryjne morderstwo oraz czym różni się morderca niezorganizowany od zorganizowanego. Zaś druga część składa się już z opisów sprawców. Autor początkowo skupia się na sprawach bardziej znanych, a następnie przechodzi do sprawców mniej "popularnych", gdzie dane o nich i popełnionych zbrodniach są słabo dostępne. Przy tzw. doniesieniach czułam niedosyt, ponieważ wiele rzeczy zostało niedopowiedzianych.

Według mnie książka wiele też traci przez korektę. Dodatkowo, osoba niezwiązana z psychologią, nie będzie wiedziała o czym czyta, ponieważ niektóre skróty (między innymi testów psychologicznych) nie są rozwinięte i niestety brakuje przypisów, co moim zdaniem jest ogromnym minusem.

Uważam, że gdyby z "Polskich seryjnych morderców" usunąć rażące w oczy błędy rzeczowe i poprzeć je faktami niezaczerpniętymi z Internetu, poprawić literówki (np. Kolonowski na Kolanowski), dodać przypisy dla niezorientowanych czytelników czy "wyrzucić" zmyślonego seryjnego zabójcę to książka byłaby o niebo lepsza.

Jak zawsze polecam sięgnąć po książkę, chociażby w celu wyrobienia sobie swojego, jakże cennego zdania. Ja tym razem powstrzymuję się od oceny, aczkolwiek w żaden sposób jej nie przekreślam i cóż, czekam na poprawioną wersję ;)

"Polscy seryjni mordercy" to książka, w której znajdziecie informacje na temat, jak sam tytuł wskazuje, naszych rodzimych seryjnych morderców. Każdy przypadek jest opisany krótko i zwięźle, ale czy na temat? Nie mi oceniać wiedzę autora, ale wyłapałam błędy rzeczowe, które sprawiły, że nie czytało mi się jej z przyjemnością.

Autor podzielił swoją pracę na dwie części:...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

"Głód" Almy Katsu to powieść osnuta na faktach z elementami grozy i fantastyki. Autorka nawiązuje w swojej książce do Wyprawy Donnera z końcówki XIX wieku.

Podczas wędrówki do Kalifornii, miodem i mlekiem płynącej, towarzyszymy stuosobowej grupie. Wędrujący to nie tylko samotnicy szukający ukojenia, to także rodziny z dziećmi i służącymi, którzy podróżują z całym dobytkiem. Bohaterów jest wielu, ale tak na dobrą sprawę "na wylot" poznajemy jedynie garstkę i trzeba przyznać, że ich sylwetki psychologiczne są niesamowicie skonstruowane.
Im dalej bohaterowie wędrują, tym więcej czeka na nich przeszkód, a tajemnicze zniknięcie chłopca to dopiero początek. Bo dopiero gdy zacznie brakować jedzenia, przyjdzie nam poznać prawdziwą naturę człowieka.

Książka ma w sobie coś magicznego, jakiś rodzaj przyciągania, który sprawia, że nie sposób się od niej oderwać. Pomimo, że narracja jest prosta, a akcja spokojna i na samym początku, można powiedzieć, że mamy do czynienia z sielanką to czuć narastające napięcie, a książkę kartkuje się coraz szybciej. Posiada ona niesamowity klimat, a mieszanka horroru z fantasy przypominała mi nieco starego, dobrego Stephena Kinga.

O tej książce można powiedzieć wiele. Jest tajemnicza, mroczna, ciekawa. Ja sugerowałabym ją po prostu przeczytać i poczuć ją na własnej skórze. Bardzo mocno polecam!

"Głód" Almy Katsu to powieść osnuta na faktach z elementami grozy i fantastyki. Autorka nawiązuje w swojej książce do Wyprawy Donnera z końcówki XIX wieku.

Podczas wędrówki do Kalifornii, miodem i mlekiem płynącej, towarzyszymy stuosobowej grupie. Wędrujący to nie tylko samotnicy szukający ukojenia, to także rodziny z dziećmi i służącymi, którzy podróżują z całym...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

"Do zobaczenia w zaświatach" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Pierre Lemaitre. Czy po tej pozycji sięgnę po coś innego tego autora? Myślę, że tak.

Po pierwsze, ja tę książkę zakwalifikowałabym jako tragikomedię, bo pomimo tragicznych wydarzeń przedstawionych już na samym początku, książka emanuje niesamowitym, gorzkim i ironicznym humorem.
Po drugie - bohaterowie. Moim zdaniem są oni świetnie wykreowani. Są to postacie bardzo charakterystyczne, które poznajemy dosłownie na wylot. Albert Maillard, Edourd Pericourt i porucznik Pradelle. Każda z postaci jest inna, na swój sposób interesująca i wywołująca w czytelniku, powiedziałabym, dość skrajne emocje.

Gdyby ktoś mnie zapytał o czym jest ta książka powiedziałabym, że o dwóch zdemobilizowanych żołnierzach, których połączyły tragiczne wydarzenia. O bardzo trudnych relacjach rodzinnych. O oszustwie. O biedzie i bogactwie. O przeplataniu się dobra ze złem. Generalnie o życiu.

Nie jest to literatura, którą czyta się jednym tchem. Trzeba nad nią posiedzieć, poświęcić jej chwilę, ale warto. Warto zatrzymać się na chwilę i trochę pokontemplować.

Polecam!

"Do zobaczenia w zaświatach" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Pierre Lemaitre. Czy po tej pozycji sięgnę po coś innego tego autora? Myślę, że tak.

Po pierwsze, ja tę książkę zakwalifikowałabym jako tragikomedię, bo pomimo tragicznych wydarzeń przedstawionych już na samym początku, książka emanuje niesamowitym, gorzkim i ironicznym humorem.
Po drugie - bohaterowie....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Co byście zrobiły gdyby każdy Wasz ruch był pod kontrolą ojca i męża? Gdybyście nie mogły bez pozwolenia wyjść z domu i żyć własnym życiem? Gdybyście za każdy popełniony błąd lądowały w rękach kata? Co byście zrobiły, wybrały dobro dzieci, poszły na współpracę i tym samym wydały na siebie wyrok śmierci, czy całe życie siedziałybyście cicho?

Lea Garofalo, Maria Concetta Cacciola, Giuseppina Pesca to kobiety, które miały odwagę przeciwstawić się rodzinnym tradycjom, omercie i walczyć o dobro swoich dzieci. Te kobiety miały odwagę wypowiedzieć wojnę mafii.

"Dobre matki" to przede wszystkim lektura wstrząsająca, emocjonująca i dająca do myślenia. Bo kto by pomyślał, że we Włoszech niektóre kobiety żyją niczym w średniowieczu?

Książka wywołała we mnie wiele skrajnych emocji. Początkowo mnie nużyła, ponieważ nie potrafiłam wejść w ten mafijny świat. Autor przybliża czytelnikowi sposób w jaki funkcjonuje mafia, jakie są jej zasady i efekty nieprzestrzegania ich. Następnie do głosu dochodzą kobiety i... wszystko się zmienia. Rozpoczyna się wojna z mafią. Od tego momentu książka dała mi nieźle popalić, wręcz nie mogłam się od niej oderwać.

Dodatkowo bardzo podobał mi się zastosowany zabieg przez autora, który rozpoczął i zakończył książkę jednym wątkiem, zakleszczając w tym historię Lei i Denise. W tajemnicy przyznam, że uroniłam nawet łezkę ;)

Książka jest przerażająca i fascynująca zarazem. Ciężko ją opisać, to po prostu trzeba przeczytać. Serdecznie ją Wam polecam!

www.zaczytana-siasia.blogspot.com

Co byście zrobiły gdyby każdy Wasz ruch był pod kontrolą ojca i męża? Gdybyście nie mogły bez pozwolenia wyjść z domu i żyć własnym życiem? Gdybyście za każdy popełniony błąd lądowały w rękach kata? Co byście zrobiły, wybrały dobro dzieci, poszły na współpracę i tym samym wydały na siebie wyrok śmierci, czy całe życie siedziałybyście cicho?

Lea Garofalo, Maria Concetta...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Zbrodnia niedoskonała Katarzyna Bonda, Bogdan Lach
Ocena 7,4
Zbrodnia niedoskonała Katarzyna Bonda, Bogdan Lach

Na półkach:

Katarzyna Bonda, polska pisarka i dziennikarka, której książek nie czytuję i Bogdan Lach, profiler, jeden z wielu, których podziwiam, postanowili wspólnymi siłami stworzyć książkę... Podeszłam do niej nieco sceptycznie, bo jakoś nie pasowała mi ta kolaboracja.
Autorzy na samym początku przedstawiają czytelnikom historię profilowania, przybliżają kim jest profiler i czym tak naprawdę się zajmuje, ponieważ profilowanie nie jest wróżeniem z fusów, ani żadną magią jak mogłoby się niektórym wydawać. Jest to charakterystyka sprawcy przestępstwa powstała na podstawie zostawionych przez niego śladów behawioralnych.

W "Zbrodni niedoskonałej" przedstawiona jest klasyfikacja sprawców ze względu na motywację. Przy każdym motywie towarzyszy nam autentyczna zbrodnia, a Bogdan Lach ukazuje co brał pod uwagę przy tworzeniu profilu. Dodatkowym kąskiem po każdym rozdziale jest "komentarz", czyli podsumowanie o danym typie sprawcy. Uważam to za ogromny plus, ponieważ podstawy znajdują się w jednym miejscu. Oczywiście nie jest to podręcznik, dzięki któremu nauczymy się profilować sprawców, aczkolwiek na pewno "liźniemy" trochę wiedzy.

Czego mi zabrakło? Podobnie jak w "Profilu mordercy" drugiej strony medalu. Doskonale wiem, po rozmowach z innymi profilerami, że błędy się zdarzają, nawet najlepszym. Za nic nie uwierzę w to, że Bogdan Lach nigdy błędu nie popełnił. Zaś wykazanie błędów mogłoby być przestrogą dla przyszłego pokolenia polskich profilerów.

Zdecydowanie polecam!

Katarzyna Bonda, polska pisarka i dziennikarka, której książek nie czytuję i Bogdan Lach, profiler, jeden z wielu, których podziwiam, postanowili wspólnymi siłami stworzyć książkę... Podeszłam do niej nieco sceptycznie, bo jakoś nie pasowała mi ta kolaboracja.
Autorzy na samym początku przedstawiają czytelnikom historię profilowania, przybliżają kim jest profiler i czym tak...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Bez owijania w bawełnę - jestem rozczarowana.
"Łowca. Sprawa Trynkiewicza" to bardzo przeciętny reportaż. Książka sama w sobie nie wnosi nic nowego do sprawy. Przedstawia rzeczy, które już wcześniej były nagłośnione w mediach. Brakuje jej nowego spojrzenia na sprawę, powiewu świeżości.
Już same gabaryty książki wskazują na to, że wiele treści w niej nie ma. Fakty, według mnie, przedstawione są po łebkach. Rozdziały są krótkie, niektóre wątki ledwo liźnięte.
Zabrakło mi też dogłębnej analizy wiktymologicznej. O samych zamordowanych chłopcach było niewiele informacji, jakby wcale nie padli ofiarą bestialskiego czynu. Wielka szkoda, że tak ogromna tragedia została przedstawiona w tak suchy, pozbawiony uczuć sposób.

Dla osób, które kryminalistyką się interesują i czytywały informacje o Trynkiewiczu już wcześniej, ta książka będzie niestety stratą czasu i pieniędzy. Aczkolwiek polecam ją osobom, które ze sprawą Trynkiewicza nie są zaznajomione.

Bez owijania w bawełnę - jestem rozczarowana.
"Łowca. Sprawa Trynkiewicza" to bardzo przeciętny reportaż. Książka sama w sobie nie wnosi nic nowego do sprawy. Przedstawia rzeczy, które już wcześniej były nagłośnione w mediach. Brakuje jej nowego spojrzenia na sprawę, powiewu świeżości.
Już same gabaryty książki wskazują na to, że wiele treści w niej nie ma. Fakty, według...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Liczyłam na namiętną miłość w czasach wojny i trochę się przeliczyłam. Szczerze powiedziawszy spodziewałam się po tej książce czegoś zupełnie innego. Nie jest ona zła, a rozczarowanie to nie jest odpowiednie słowo, aczkolwiek czegoś mi zabrakło.

Książka wciąga od pierwszych stron. Od samego początku towarzyszy nam wojenny klimat i nutka tajemniczości i niepokoju. Zniknięcie Giulii tylko to pogłębia, a dodatkowym kąskiem jest pojawiające się subtelne uczucie pomiędzy bohaterami. Później sprawa nieco się komplikuje i powieść obiera zupełnie inny kierunek - polityczny. Główny wątek schodzi przez to na drugi plan, a polityki jest zdecydowanie za dużo. Według mnie, nieco to zabija tę powieść. Pomimo zupełnie innych oczekiwań brnęłam w nią, żeby dowiedzieć się, jak ta historia się zakończy i na szczęście zakończenie mnie nie rozczarowało.

Nie jest może to romans wojenny, ale jest to książka o poświęceniu i przeciwstawianiu się losowi. Myślę, że warto się z nią zapoznać.

Liczyłam na namiętną miłość w czasach wojny i trochę się przeliczyłam. Szczerze powiedziawszy spodziewałam się po tej książce czegoś zupełnie innego. Nie jest ona zła, a rozczarowanie to nie jest odpowiednie słowo, aczkolwiek czegoś mi zabrakło.

Książka wciąga od pierwszych stron. Od samego początku towarzyszy nam wojenny klimat i nutka tajemniczości i niepokoju....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Wiązałam z tą książką ogromną nadzieję. I na nadziei się skończyło. "Policjanci. Ulica" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Katarzyny Puzyńskiej i śmiało mogę powiedzieć, że po Sagę o Lipowie nie sięgnę.

W książce przedstawione jest siedem rozmów z policjantami. Każdy z nich ukazuje swój punkt widzenia i to jak naprawdę wygląda służba w policji. Dochodzą do tego problemy (życiowe, rodzinne) wynikające z nienormowanego czasu pracy. Opowieści policjantów są interesujące, dają też wiele do myślenia. I tak naprawdę to dzięki nim przebrnęłam przez tę książkę.
Generalnie, pomijając opowieści policjantów to książka zupełnie nie przypadła mi do gustu. Czytając ją miałam poczucie nieprzygotowania autorki, ale nie mi to oceniać. Puzyńska zadawała funkcjonariuszom denne, a czasami wręcz idiotyczne pytania. Na dodatek ciągle te same... Aczkolwiek uważam, że powtarzalność pytań miała na celu ukazania kilku punktów widzenia. Niestety wyszło to kiepsko.

Brakowało mi w niej porządnego zredagowania. Książka wiele straciła w moich oczach, kiedy dobrnęłam do pytania pt. "???". Szczerze to nawet nie wiem jak to skomentować. Książce przydałaby się też lepsza korekta, bo i ta kuleje. Wyłapałam masę błędów, a nic mnie tak nie boli jak literówki.

Podsumowując, książka jest mocno przeciętna, ale warto dać jej szansę, żeby zapoznać się z obrazem świata, który chcą nam pokazać funkcjonariusze policji.

Wiązałam z tą książką ogromną nadzieję. I na nadziei się skończyło. "Policjanci. Ulica" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Katarzyny Puzyńskiej i śmiało mogę powiedzieć, że po Sagę o Lipowie nie sięgnę.

W książce przedstawione jest siedem rozmów z policjantami. Każdy z nich ukazuje swój punkt widzenia i to jak naprawdę wygląda służba w policji. Dochodzą do tego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Po przeczytaniu "Siostry Cienia" szczerze bałam się tego, co autorka zgotowała dla nas w "Siostrze Perły". Główna bohaterka CeCe w poprzedniej części była pokazana z nieco złej strony, jako kontrolująca i dominująca nad Star. Na szczęście w tej części przekonamy się, że CeCe jest naprawdę ciekawą, kochaną osobą choć nieco zagubioną. Generalnie to fajnie wykreowana postać.

Sama historia CeCe jest ciekawsza niż mogłoby się wydawać. Bohaterka oprócz odnalezienia swoich korzeni musi zmierzyć się z samą sobą, by odkryć to kim jest. CeCe po prostu rozkwita na oczach czytelnika.

Dodatkowym smaczkiem tej książki jest Australia, współczesna i sprzed 100 lat.

To, co ja najbardziej lubię w tej serii to powroty do przeszłości. I wiecie co? Nie zawiodłam się ani trochę. Tym razem poznajemy losy Kitty McBride, której historia jest niesamowicie wzruszająca, pełna wzlotów, ale i upadków. Z tą bohaterką ogromnie się zżyłam.
Historia Sióstr z książki na książkę zaczyna robić się coraz ciekawsza, a Lucinda krótkimi fragmentami przekazuje czytelnikom tajemnice Pa Salta.
Intrygująca jest jeszcze kwestia siódmej siostry, czyli Merope. Odnajdzie się, czy się nie? Coś czuję, że autorka szykuje dla swoich czytelników emocjonalny roller-coaster, a historia okaże się bardziej zagmatwana niż ktokolwiek by pomyślał.
"Siostra Perły" podobnie do poprzedniczek ma swoje mankamenty. Jest nieco odrealniona, bajkowa, ale nie przeszkadza to w śledzeniu historii sióstr z pełnym zaangażowaniem!

Podsumowując, jaka jest ta książka? Piękna, wzruszająca i na swój sposób magiczna. Nic więcej nie muszę dodawać. Polecam z całego serca!

Po przeczytaniu "Siostry Cienia" szczerze bałam się tego, co autorka zgotowała dla nas w "Siostrze Perły". Główna bohaterka CeCe w poprzedniej części była pokazana z nieco złej strony, jako kontrolująca i dominująca nad Star. Na szczęście w tej części przekonamy się, że CeCe jest naprawdę ciekawą, kochaną osobą choć nieco zagubioną. Generalnie to fajnie wykreowana...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

"Dziecko w czasie" to powieść ambitna. Wymagająca od czytelnika pełnego skupienia, pełnego zaangażowania emocjonalnego i przede wszystkim nie należy do lektur łatwych. Pokazuje jak jedna chwila nieuwagi wpływa na życie całej rodziny. Porusza tematykę utraty, cierpienia, tęsknoty, miłości, nadziei. Lekturze towarzyszy cała gama emocji, która stopniowo z głównego bohatera zaczyna przechodzić na czytelnika.  

Moim zdaniem jest nieco przegadana i za dużo w niej wątków politycznych, które mają się nijak do podejmowanego tematu. Mimo wszystko książkę czytałam z wielkim zainteresowaniem. 
Książka jest piękna, wzruszająca i dająca do myślenia. A samo zakończenie wręcz idealne. 

Polecam nie zrażać się zbyt długimi opisami i przeczytać ją w ciszy i spokoju. 

"Dziecko w czasie" to powieść ambitna. Wymagająca od czytelnika pełnego skupienia, pełnego zaangażowania emocjonalnego i przede wszystkim nie należy do lektur łatwych. Pokazuje jak jedna chwila nieuwagi wpływa na życie całej rodziny. Porusza tematykę utraty, cierpienia, tęsknoty, miłości, nadziei. Lekturze towarzyszy cała gama emocji, która stopniowo z głównego bohatera...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

"Przed egzekucją" nie należy do książek łatwych i przyjemnych, ponieważ porusza ona bardzo trudną tematykę, jaką jest kara śmierci. Przedstawiona w książce historia porusza dogłębnie. Począwszy na rozmowach ze skazanymi, przez przygotowanie ich do rychłej śmierci, aż do sali egzekucyjnej. Przedstawia cierpienie skazanych, którzy są osamotnieni i jedyne co im pozostało to odliczanie godzin do własnej śmierci. Przedstawia również cierpienie rodzin skazańców, a także cierpienie rodzin ofiar i ich żądzę zemsty.
Książka Siostry Helen Prejean jest to głośny apel społeczny przeciwko karze śmierci. Autorka przytacza argumenty przeciwników kary śmierci, ale też osób, które ją popierają. Pokazuje obie strony medalu. W żaden sposób nie popiera czynów skazańców, ale uważa, że skoro nikt nie ma prawa zabijać, to nie ma tego prawa również rząd USA.

Książka zmusza do refleksji i pozostawia w sercu pewną dziurę.
Trudna, ciężka, wzruszająca, ale zdecydowanie warta przeczytania.

"Przed egzekucją" nie należy do książek łatwych i przyjemnych, ponieważ porusza ona bardzo trudną tematykę, jaką jest kara śmierci. Przedstawiona w książce historia porusza dogłębnie. Począwszy na rozmowach ze skazanymi, przez przygotowanie ich do rychłej śmierci, aż do sali egzekucyjnej. Przedstawia cierpienie skazanych, którzy są osamotnieni i jedyne co im pozostało to...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książka "Profil mordercy" jest pozycją ciekawą, a temat intrygujący. Początkowo jest ona nieco przegadana i moim zdaniem nudnawa, ale z czasem się rozkręca w efekcie dając naprawdę dobrą pozycję. Opisane przypadki są interesujące, szokujące, a dla niektórych mogą być nieco straszne - na pewno nie jest to pozycja dla ludzi o słabych nerwach!
Paul Britton w swojej książce stara się ukazać sposób myślenia sprawców oraz genezę ich skłonności przestępczych. Ukazuje też ciężką pracę brytyjskiej policji oraz to, że praca psychologa sądowego nie jest idealna. Wielka szkoda, że nie pokazał czytelnikom tego, że profil kryminalny nie zawsze jest trafny i może wyrządzić wiele krzywd w śledztwie, a nawet skierować je w nie tę stronę, co powinien.
Podsumowując, książka jest ciekawa i warta przeczytania. Jest napisana w sposób przystępny, zatem czyta się ją dość szybko. Polecam ją szczególnie fanom kryminalistyki, ale nie tylko.

www.zaczytana-siasia.blogspot.com

Książka "Profil mordercy" jest pozycją ciekawą, a temat intrygujący. Początkowo jest ona nieco przegadana i moim zdaniem nudnawa, ale z czasem się rozkręca w efekcie dając naprawdę dobrą pozycję. Opisane przypadki są interesujące, szokujące, a dla niektórych mogą być nieco straszne - na pewno nie jest to pozycja dla ludzi o słabych nerwach!
Paul Britton w swojej książce...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

9 długich miesięcy czekałam na tę książkę. Czy było warto? Zdecydowanie tak!

Trzeci tom cyklu o Tracy Crosswhite różni się nieco od dwóch pierwszych części ("Grób mojej siostry" i "Jej ostatni oddech"). Autor w tej części zmienił dynamikę powieści, jest ona bardziej spokojna i stonowana - nic nie leci "na łeb, na szyję". Akcja toczy się powoli, obierając kilka kierunków. Przy końcówce za to nabiera takiego tempa, że czytelnikowi brakuje tchu, ale musi przeczytać następną stronę!

Akcja powieści jest dwukierunkowa. Pierwszy kierunek to sprawa zabójstwa w Seattle, które niby wydaje się proste, a tak naprawdę zakorzenione jest głębiej niż śledczym może się wydawać.
Drugi kierunek, Hrabstwo Klickitat, sprawa siedemnastoletniej dziewczyny, którą Tracy stara się rozwiązać. Oczywiście ściągając tym na siebie niebezpieczeństwo. Sprawa Kimi Kanasket jest bardzo emocjonująca. Nie tylko ze względu na to, co się z nią stało. Jest emocjonująca, bo pokazuje jak pewne decyzje wpływają na całe nasze życie, bezpowrotnie.

Książka porusza pewne tematy, które warto przeanalizować. Polecam ją każdemu, kto lubi powieści Roberta Dugoniego, ale też każdemu kto lubi zaczytać się w książce i nie myśleć o niczym innym, bo właśnie to serwuje nam autor.

Bardzo polecam tę książkę! I całą serię ;)

9 długich miesięcy czekałam na tę książkę. Czy było warto? Zdecydowanie tak!

Trzeci tom cyklu o Tracy Crosswhite różni się nieco od dwóch pierwszych części ("Grób mojej siostry" i "Jej ostatni oddech"). Autor w tej części zmienił dynamikę powieści, jest ona bardziej spokojna i stonowana - nic nie leci "na łeb, na szyję". Akcja toczy się powoli, obierając kilka kierunków....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to