Opinie użytkownika
Nie warto czytać całości. Kilka ostatnich stron to rozdział zatytułowany "Zakończenie" w którym w dziesięciu syntetycznych punktach autor streszcza poprzednie 330 stron, na których nota bene nieraz się zapętla i powtarza.
Pomijając to że książka jest niepotrzebnie rozwlekła (tak samo jak i inne pozycje tego autora), czasem w kółko wraca do tych samych tematów, a nawet...
Ależ to było dobre! Dopiero zaczynam, po Nullu, zapoznwać się z Twardochem i już wiem jak bardzo mi ten autor odpowiada.
Warsztat, język, klimat przedwojennej Warszawy, którego oczywiście ani trochę nie znam, ale jakbym znał to miasto to byłoby właśnie takie, nie inne. I jakbym znał przedwojennych warszawskich rzezimieszków, byliby tacy jak Jakub, Kum, Radziwiłek czy...
To mój pierwszy kontakt z Twardochem, więc trudno mi ocenić czy fatalizm bohatera jest już tylko kalką z innych powieści, bo tu wydaje się bardzo na miejscu.
Czytając miałem wrażenie jakbym tam był, surowość, żołnierski język na chuj, dialogi i sposób prowadzenia narracji - w końcu to książka w której siedzący w jednym okopie żołnierze rozmawiają ze sobą w sposób w jaki...
Potrzebuję przerwy od Pilipiuka. Jego opowiadania nigdy nie były arcydziełami, ale dwa ostatnie tomy to mocny spadek jakości. Pierwsze nawet może być, fajny klimat trochę jak nastoletnie Prawo i Pięść, kolejne takie zwyczajne i bez polotu, za to "Drogi przez morze" zaczynają się nawet interesującymi pomysłami, aby przejść w nudy, a zakończyć absurdalnie.
W "Drogach przez...
Lubię opowiadania Pilipiuka. To nic że wszystkie są do siebie bliźniaczo podobne, zawsze sięgam z chęcią po kolejny tom. I tym razem spotkało mnie spore rozczarowanie, gdyż tym razem otrzymujemy zbiór wyraźnie słabszy niż wcześniejsze.
Pierwsze opowiadanie to typowy Skórzewski, może być. Klementynka to miłe czytadło, po drugiej stronie można domyślić się puenty. Siódma...
Dobra i obszerna analiza stosunków Niemiec i Rosji przedmiotem których często byliśmy właśnie my. Sięga czasów przedrozbiorowych, jednak najciekawiej się robi po I wojnie światowej, a jeszcze ciekawiej po II - jest to czas o którym najmniej uczą nas w szkołach, a jednocześnie wydarzenia z tamtego okresu mają niebagatelny wpływ na politykę i nasze życie tu i teraz. Warto...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Wg autora życie można podzielić na rozdziały. U mnie z pewnością jednym z przełomów był ten, kiedy dowiedziałem się że nigdy nie będe miał dzieci. Cóż, są większe tragedie, gramy takimi kartami jakie dał nam los, ale z pewnością była to niezła okazja do przemyślenia życia jako takiego i przeorganizowania priorytetów.
Właśnie wtedy uświadomiłem sobie, że moim celem w życiu...
To było moje pierwsze zetknięcie z Grzędowiczem, bodajże w 2007 roku. Ostatnio postanowiłem sobie odświeżyć książkę, bo jakoś tak losowo wpadła mi w rękę kiedy mieliśmy gdzies z żoną wychodzić a ja stałem obok biblioteczki i wziąłem coś aby zając te 5 minutek czekając aż będzie gotowa. Z tego wszystkiego przeczytałem 30 stron i jakoś już poszło.
Książka jako prolog...
Ocena naciągana przez mój sentyment do Tadżykistanu. Czytając książkę czułem jakbym tam wrócił i będąc wcześniej w miejscach opisanych przez autra odkrywałem je na nowo, a czasem dowiadywałem się detali lub historycznego kontekstu którego nie znałem. Wspomnienia gościnności Tadżyków ożyły na nowo.
Jednocześnie mam wrażenie że część opowieści jest jakby wrzucona na siłę, a...
Starsi czytelnicy pamiętają być może Młodego Technika i rubrykę "Ro-Ma Rozmaitości Matematyczne". Nie mogłem oprzeć się wrażeniu że ta książka ma podobny styl - trochę ciekawostek, trochę wiedzy. Z tą różnicą, że za czasów Młodego Technika od czytelnika wymagało się jednak więcej, więc ciekawostek i żartów było mniej, a i wiedza była na wyższym poziomie.
Książka rzekomo ma...
Trochę ta 7 naciągana, ale książka dobra, ładnie porządkuje wiele rzeczy dziejących się w dzisiejszym świecie, daje perspektywę i zmusza do refleksji czy aby na pewno wszystko co nowe jest dobre, a co stare takie złe. I czy ogólnie w dobrym kierunku zmierzamy.
Książka dość niebezpieczna, bo w takim jak ja dziadersie, pochodzącym z tego samego pokolenia co Matczak, łatwo...
Po raz kolejny dałem się podejść. Zacząłem czytać książkę dla dzieci, ale zorientowałem się na tyle późno, że już szkoda było odkładać i chciałem dobrnąć do końca. Tym razem jest dramatycznie słabo, nawet na standardy naszego Wielkiego Grafomana. Nie znajdziemy tu humoru Jakuba Wędrowycza, białorycerstwa, simpowania i rozległej wiedzy Roberta Storma, przygód twardego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTypowy poradnik, 80% to truizmy oczywiste dla każdego, ale kilka sensownych rad i ostrzeżeń się znajdzie. Przykłady praktyczne to już dużo gorzej, bo średnio pasują do polskich realiów. Mimo to nie żaluję i jak następnym razem pójdę po podwyżkę czy po samochód do salonu to wcześniej znów przekartkuję książkę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak to "Światy Pilipiuka" - czytałeś jedną, czytałeś wszystkie. Tutaj całkiem nieźle, bo (poza pierwszym) opowiadania trzymają poziom. Podobają mi się postaci nowych dziewczyn za którymi bedzie, znów oczywiście bezskutecznie, gonił Storm - bardziej pasują do niego i Arka niż "zafochana Marta" i "questionable age Adelajda". A przede wszystkim otwierają znacznie więcej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Przeczytać po raz pierwszy Limes Inferior w 2024 to jak pierwszy raz obejrzeć Pulp Fiction 30 lat po premierze - z jednej strony jak ja mogłem tak długo zwlekać, z drugiej pewnie masa fanów SF zazdrości mi że mogłem to teraz przeczytać i dopiero odkrywać.
Bo jest co odkrywać. Pomimo nawiązań do minionych czasów nie były one dla mnie aż tak widoczne na pierwszy rzut oka, bo...
Jak to opowiadania o Wędrowyczu - czytałeś jeden tom, czytałeś wszystkie, a mimo to na kibelku wchodzą gładziutko. Krótka forma i przewidywalność jest tu nawet pewną zaletą, bo w takich okolicznościach czyta się je tak dwoma posiedzeniami na dzień po 15-30 minut, bo dłużej to jednak trochę niezdrowo.
Tym razem bez specjalnych zaskoczeń, choć spodobał mi się pomysł...
Wrócę za kilka lat - jak dożyjemy - i zobaczę jak się tezy przedstawiane w tej książe zestarzały. Ogólnie ciekawa i wielopłaszczyznowa analiza, nie czuć aby autor przesadnie nachalnie wciskał swój punkt widzenia, co najwyżej może to robić doborem przywoływanych źródeł.
Niemniej jednak nie mogę oprzeć się wrażeniu, że można by to wszystko bez szkody dla całości przekazu...
Wspaniały poradnik. Jak każdy poradnik, przedstawia kilka truizmów i rad oczywistych dla każdego kto ma więcej niż 12 lat, a wszystko okraszone jest wyciągniętymi z d... mniej lub bardziej zmyślonymi historyjkami. Tu podobno mniej zmyślonymi, bo hisotryjki mają przypisy.
Wspomniana wyjątkowość tego poradnika bierze się z czego innego - zamiast przebijać się przez 350 stron...
Standardowe opowiadania Pilipiuka, czytałeś jedno, czytałeś wszystkie, a i tak z chęcią sięgasz po kolejne które wchodzą jak masełko. Tym razem chyba nieco gorzej niż zazwyczaj, szczególnie to z Robetrem Stormem zaniżyło poziom.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Takie sobie, oczekiwałem czegoś więcej. Książkę kupiłem żonie, bo lubi (niczym autor) z racji swojego wykształcenia i zawodu kryminalno-trupie klimaty. Tyle że tutaj połowa książki to jednak autobiografia i skupianie się na prywatnym życiu autora, które w zasadzie z "niewyjaśnionymi okolicznościami" ma niewiele wspólnego.
Zdecydowanie zabrakło mi dokładniejszych opisów...