Mam głowę pełną pomysłów – Agnieszka Mielech opowiada o serii „Emi i Tajny Klub Superdziewczyn”

LubimyCzytać
27.11.2020

Gdy Emi ze swoimi przyjaciółkami założyła Tajny Klub Superdziewczyn, przyświecało im hasło „nigdy więcej nudy”. Jak opowiada Agnieszka Mielech, inspiracją do powstania serii o przygodach Superdziewczyn były jej córka i siostrzenice, ale na książki z cyklu o Emi wielki wpływ mają też czytelniczki. Dwie fanki przeprowadziły z nią nawet wywiad!

Mam głowę pełną pomysłów – Agnieszka Mielech opowiada o serii „Emi i Tajny Klub Superdziewczyn”

[Opis wydawcy] Marzycie o dalekich podróżach i poznawaniu świata?

Dołączcie do Emi i Tajnego Klubu Superdziewczyn!

Przyjaciele dzięki pomocy profesora Kaganka oraz wyjątkowemu stypendium wyruszą aż za ocean, odwiedzą Azję, a w Londynie złożą wizytę królowej. Pakujcie walizki i bierzcie kurs na przygodę! W swojej pierwszej podróży przyjaciele dotrą aż do Kalifornii w Stanach Zjednoczonych. Podczas wycieczki z Los Angeles do San Francisco zatrzymają się na dłużej nad Pacyfikiem i będą obserwować słonie… morskie! Staną oko w oko z niedźwiedziem w parku narodowym, zobaczą najwyższe na świecie drzewa i w najgorętszym miejscu na Ziemi spali ich słońce. A zaplanowany odpoczynek w Mieście Aniołów zostanie przerwany przez… trzęsienie ziemi!

Reklama

Magda Burek i Ania Łazowska: Czy będąc dzieckiem chciała pani zostać pisarką?

Agnieszka Mielech: Pisanie i publikowanie było moim marzeniem odkąd nauczyłam się czytać. Piszę od najmłodszych lat dla siebie i bliskich, a publikuję od roku 2013. Moje pierwsze próby pisarskie zrealizowałam jako nastolatka i byłam zachwycona, kiedy zostały opublikowane w znanych wówczas magazynach drukowanych jak „Płomyk” czy „Świat Młodych”.

Jaki tytuł nosi pani ulubiona książka z dzieciństwa?

Jako dziecko, a potem nastolatka, byłam książkowym molem. Stałam się stałym bywalcem antykwariatów i bibliotek. Na wsi, gdzie spędzałam zwykle wakacje u mojej babci, codziennie, wraz z moimi siostrami buszowałyśmy w bibliotece pod wielkimi topolami. Moją ulubioną psiarką była wówczas Lucy Maud Montogomery z całą serią o Ani z Zielonego Wzgórza. Niezmiennie uwielbiam Anię, chociaż chętnie czytałam też powieści polskich autorów, przede wszystkim Hanny Ożogowskej czy Edmunda Niziurskiego.

Co zdecydowało o tym, że zaczęła pani pisać książki dla dzieci?

Lubię pisać dla dzieci, bo są lojalnymi i wnikliwymi czytelnikami. Bardzo doceniam moich czytelników i fanów. Ale o wyborze takiej drogi pisarskiej zadecydował jednak przypadek. Na pewnymi etapie życia postanowiłam, że chcę zrealizować dziecięce marzenia o pisaniu i zająć się tym profesjonalnie. Przygotowywałam się do pisania bardzo rzetelnie i trafiłam na podyplomowe studia z literatury dla dzieci i młodzieży, prowadzone na Uniwersytecie Warszawskim. Wtedy już miałam pewność, że to właściwa droga.

Skąd pomysł na książki z serii „Emi i Tajny Klub Superdziewczyn” i dlaczego taki tytuł?

Od początku byłam pewna, że zaangażuję się w pisanie serii, która rozwija się, a czytelnicy mogą dorastać wraz z bohaterami. To formuła, która doskonale sprawdza się w wielu obszarach, choćby w telewizji. Pomysł na serię powstał w pewien zimowy wieczór, kiedy przeczytałam inspirującą historię pewnej dziewczynki o imieniu Emi. Nie miałam wyboru. Bohaterką tej serii musiała zostać właśnie Emi.

Reklama

Która postać z serii „Emi i Tajny Klub Superdziewczyn” była najtrudniejsza do stworzenia?

Każda z postaci jest wbrew pozorom dość skomplikowana. Franek jest skoncentrowany na nauce, ale staram się, aby był odbierany przez czytelników jako bohater zabawny i inspirujący. Flora jest nonszalancka i buntownicza. Aniela – zaradna, a Faustyna to artystyczna dusza. Najtrudniejszą postacią do kreowania jest jednak sama Emi. Stawiam przed nią wiele wyzwań, a czytelniczki oczekują jeszcze więcej.

Skąd pani czerpie pomysły na kreowanie bohaterów swoich książek?

Kiedy ruszyły prace nad serią było wokół mnie kilka wspaniałych małych dziewczynek, które dzisiaj są nastolatkami. Dziewczynki – córki moich sióstr oraz moja córka – miały mnóstwo kolegów i koleżanek, więc materiał właściwie zbierał się sam, w szkole czy na placu zabaw. Dużą rolę w kreowaniu pomysłów odgrywają fanki serii. To one podrzucają nowe koncepcje i inspirują mnie dzisiaj do pisania kolejnych tomów!

Czy seria będzie tłumaczona na inne języki?

Seria została przetłumaczona na język ukraiński. Na Ukrainie w roku 2020 ukazały się trzy pierwsze tomy, planowane są kolejne. Kolejnym krajem, gdzie zawędruje Emi i Tajny Klub Superdziewczyn i gdzie zostaną wydane książki z serii będą Czechy. Pracujemy nad wejściem na kolejne rynki.

Skąd czerpała pani pomysły na wyprawę klubu do Kalifornii w nowym cyklu serii?

Cykl „Dookoła Świata” powstał na zamówienie fanek, które zainspirowały mnie do nowego przedsięwzięcia. Nie wyobrażałam sobie rozpoczęcia serii podróżniczej od innego kierunku niż Kalifornia. Miałam szczęście odwiedzić Stany Zjednoczone czterokrotnie, a Kalifornię trzykrotnie. Tę część Ameryki darzę szczególnym uczuciem i mam nadzieję, że przedstawiłam ją czytelnikom w sposób przystępny i zabawny!

Czy widziała pani słonie morskie i stanęła oko w oko z niedźwiedziem w parku narodowym jak członkowie Tajnego Klubu w trakcie tej wyprawy?

Odwiedziłam kolonię słoni morskich w okolicach miejscowości San Simeon przy historycznej widokowej drodze Highway 1, która wiedzie z Los Angeles do San Francisco. Liczyłam też na spotkanie z niedźwiedziem, oczywiście z daleka, w jednym z parków narodowych. Niestety, w tym przypadku musiałam się opierać na relacji moich przyjaciół.

Agnieszka Mielech

Reklama

Ile jest przewidzianych tomów w cyklu Dookoła Świata?

W cyklu Dookoła Świata planujemy kilka tomów. W 2021 roku ukaże się część, w którym przyjaciele ruszą do Nowego Jorku. Fanki doradzają wiele różnych kierunków – chcą zwiedzać Azję i Amerykę Południową. Ja najchętniej zabrałabym Tajny Klub Superdziewczyn do Szwecji, śladami bohaterów książek Astrid Lindgren.

Czy będzie ekranizacja serii?

Dzisiaj, w dobie szybkiego rozwoju telewizji i kina na żądanie, seria sprawdziłaby się doskonale na srebrnym ekranie. Ale to długi i zawiły proces.

Jak radzi sobie pani z nową rzeczywistością podczas pandemii?

Zaakceptowałam nową rzeczywistość, jaką przyniosła nam pandemia. Dystans i izolacja nigdy dotąd nie wydawały mi się naturalne, ale jednak okazuje się, że są konieczne. Mam nadzieję jednak, że zmierzamy do końca tej sytuacji. Z drugiej strony zauważyłam, że właśnie teraz nawiązałam wiele mocnych relacji z fankami. W tej trudnej sytuacji potrzebujemy nowych bodźców, ale i stałych rytuałów, które porządkują nasze życie, jak czytanie czy słuchanie audiobooków.

Czy ma pani już pomysł na kolejną książkę?

Mam głowę pełną pomysłów, nie tylko literackich. Nie starcza mi jednak czasu na ich realizację. Pracuję nad seriami dla młodzieży oraz pozycjami dla dorosłych. Mam dziesiątki stron notatek i nagrań, i liczę, że niebawem będę mogła je wykorzystać do kreacji nowych utworów. Planuję też nowy cykl dla dzieci.

Książka „Emi i Tajny Klub Superdziewczyn. Dookoła świata. Kalifornia” jest już dostępna w księgarniach online

Artykuł sponsorowany

Reklama

komentarze [1]

Sortuj:
2857
4
27.11.2020 10:26

Zapraszamy do dyskusji.


zgłoś błąd