Książki z automatu. Czy „książkomaty” zastąpią bibliotekarzy?

Remigiusz Koziński
02.04.2021

Książka wypożyczana z biblioteki bez konieczności dopasowywania się do godzin otwarcia, także w sobotę lub niedzielę. Zwracana też o dowolnej porze, w dowolnym dniu tygodnia. To możliwości, które daje automatyzacja wypożyczalnia książek, od kilku lat uruchamiana przez różne biblioteki w naszym kraju. Warto jednak pamiętać, że po pierwsze dla sporej grupy czytelników wypożyczenie książki przy użyciu QR kodu może być swego rodzaju barierą mentalną, po drugie zaś rola współczesnej biblioteki jest dużo bardziej rozbudowana niż bycie tylko punktem wypożyczania książek.

Książki z automatu. Czy „książkomaty” zastąpią bibliotekarzy? Bibliomat w Kielcach, fot. Urząd Marszałkowski Województwa Świętokrzyskiego

Biblioteka – miejsce, ale przede wszystkim ludzie

Reklama

Czytelnicy, którzy przychodzą do biblioteki regularnie, to często osoby zaprzyjaźnione zarówno z miejscem, jak i pracującymi w nim bibliotekarkami i bibliotekarzami. Dla wielu, szczególnie starszych, O bibliotece Umberto Ecokontakt bezpośredni i możliwość zamienienia kilku zdań na temat ulubionej książki, autora, czy tłumacza jest wręcz bezcenny. No i jeszcze spotkania z autorami. Fakt, nie zawsze gromadzą tłumy, ale mają grono wiernych bywalców.

Właściwie większość z tych bibliotecznych aktywności należałoby opisywać w czasie przeszłym. Użyty wyżej czas teraźniejszy jest wyrazem nadziei na powrót do normalności i, przy okazji, odnotowaniem organizowanych również przez biblioteki spotkań przy wykorzystaniu platform internetowych. Jakie by jednak wspomniane aktywności nie były, ich centrum była i jest książka, w swojej tradycyjnej, papierowej wersji wciąż lubianej, mimo rosnącej popularności e-booków. Biblioteki gromadzące i udostępniające, w miarę możliwości za darmo, gromadzoną przez ludzi wiedzę – od setek, a nawet tysięcy lat tę właśnie rolę starały się pełnić. Jerzy Pilch twierdził w jednym ze swoich felietonów, że:

„biblioteka jest zbiorem snów zapomnianych, ale utrwalonych, jest szansą nieustannego powrotu, a każdy powrót może tu na powrót stać się pierwszym przyjściem” („Bezpowrotnie utracona leworęczność”).

Wg Umberto Eco („O bibliotece”) powinniśmy do niej przychodzić z radością – a o to, zdaniem tego bibliotecznego konesera – wcale nie jest łatwo. W swej książeczce Eco pokazuje wiele absurdów funkcjonujących wśród pełnych książek półek i katalogów.

Książkomat – jak paczkomat

Automaty umożliwiające wypożyczanie książek nie są pomysłem „pandemicznym”. Pierwsze pojawiły się w tyskiej Mediatece już w maju 2017 roku. Książki zamawia się w tym wypadku w internecie, po czym odbiera skanując kartę czytelnika. Na podobnych zasadach działają już dwa książkomaty w Zagłębiowskiej Mediatece w Sosnowcu. Jak informuje Klaudia Pluta z Wypożyczalni dla Dorosłych sosnowieckiej biblioteki, w tej chwili odnotowywanych jest kilkadziesiąt wypożyczeń dziennie. 

Ta liczba wzrosła wyraźnie od początku pandemii, szczególnie w okresie, gdy książkomat stanowił jedyną możliwość wypożyczenia pozycji bibliotecznych. Książkomaty, z przyczyn głównie logistycznych (konieczność szybkiego dostarczenia książek do skrytki), znajdują się przeważnie w bibliotekach lub przy budynkach je mieszczących. Dzięki swojemu funkcjonowaniu dają możliwość wypożyczenia książek przez 24 godziny na dobę i siedem dni w tygodniu.

Biblioteka mobilna

Wypożyczanie w bibliotekach mobilnych działa na trochę innych zasadach. W takim automacie prezentowane są książki z kilku grup, przeważnie nowości lub tytuły budzące szczególne zainteresowanie. Wyposażony w kartę czytelnik wybiera książkę, trochę na zasadzie wędrowania wśród półek i wyszukiwania interesujących grzbietów lub okładek. W ten sposób działa między innymi Szuflandia w łódzkiej Manufakturze, która rozpoczęła funkcjonowanie w lipcu ubiegłego roku (co ciekawe w Bibliotece Uniwersyteckiej w Łodzi jest też książkowy „paczkomat”).

Szuflandia

Biblioteka Raczyńskich w Poznaniu szuka trzeciej drogi

Reklama

Nie wiadomo jeszcze, czy paczkomat, czy bibliotekę mobilną wybierze dla swojego projektu Biblioteka Raczyńskich w Poznaniu – mówi Katarzyna Wojtaszak. Anna Gruszecka – dyrektorka poznańskiej biblioteki publicznej zauważa, że głównym celem wdrożenia książkomatów w mieście jest chęć zapewnienia możliwie dużej grupie czytelników dostępu do książek. Szczególnie dotyczy to miejsc, z których do bibliotecznych filii jest daleko (Biblioteka Raczyńskich ma 39 filii). Strategia w Poznaniu jest więc trochę inna. Chodzi o zapewnienie dostępu do książek jak najbliżej miejsca zamieszkania czytelników, a nie o uzupełnienie godzin funkcjonowania istniejącej już filii. Stąd „książkomaty” nie będą raczej stały przy bibliotekach, tylko w miejscach sugerowanych przez lokalne samorządy – osiedlowe czy dzielnicowe. Automaty biblioteczne są elementem większego projektu o nazwie: „Sztuczna inteligencja w służbie książki”, który oprócz samego wypożyczania ma wspierać bibliotekarzy w doborze nowości dla bibliotek, jak i podpowiadać najciekawsze pozycje czytelnikom.

Większość proponowanych automatycznych rozwiązań nie sugeruje możliwości zastąpienia „żywego” bibliotekarza przez najinteligentniejszy nawet automat. Jest to bowiem z wielu przyczyn po prostu niemożliwe. Z drugiej strony każda nowa droga poszerzenia grona czytelników warta jest rozważenia. Oby ich było jak najwięcej (i czytelników, i dróg).

Reklama

komentarze [36]

Sortuj:
1372
748
12.04.2021 19:53

Ciekawe uzupełnienie standardowej formy. Chętnie bym skorzystała z takiego bibliomatu zwłaszcza, że obecnie w wielu bibliotekach wejście między półki jest niedostępne dla czytelnika.


339
163
11.04.2021 21:56

Z bibliotekarkami można porozmawiać, z bibliomatem - nie.


154
35
11.04.2021 17:01

Moim zdaniem to jest znaczeni gorszy.Wiem, że wiele osób się z mną nie zgodzi ale ja tak sądzę:)


Reklama
288
26
11.04.2021 12:15

Korzystam z Legimi. Chyba to juz lepsza opcja. Ale jak wrócimy do normalności na pewno odwiedzę bibliotekę. W podstawówce uwielbiałem chodzić do biblioteki i mam gdzies zeszyt przeczytanych książek.
Technologia nie powinna zastępować wszystkiego. Na pewno deweloperzy marzą o tych wszystkich budynkach do wyburzenia :)
Mam nadzieję że nigdy do tego nie dojdzie.
Sam jak...

więcej

61
18
11.04.2021 11:02

Jako dziecko pochłaniałem książki w tempie 1 książka na dzień (ale to były inne książki niż teraz czytam). Dosyć szybko dorobiłem się statusu "aktywu bibliotecznego" i utrzymałem ten status do matury. Z jednej strony pomagałem układać książki na półkach, wypisywałem fiszki do katalogu, okładałem nowe książki w szary papier, w liceum pomagałem w scontrum na początku każdych...

więcej

2
1
11.04.2021 01:01

Są pewnym udogodnieniem. Ale czy będą znały odpowiedź na takie pytanie: Czy wie pan/pani (bibliotekarz), gdzie znajdę książkę taką... Chyba jakiś kryminał, koleżanka mi bardzo polecała, podobno bardzo popularny, ale pamiętam tylko, że okładka książki była niebieska, no i z latarnią. Kojarzy pan/pani? I kojarzyła.


2
1
10.04.2021 20:26

Książkomat to cudowny sposób na zwracanie książek poza godzinami pracy biblioteki. Wypożyczanie to zupełnie inny proces....


83
21
10.04.2021 18:58

Myślę, że nic nie zastąpi tradycyjnej biblioteki, ale taki książkomat może być bardzo pomocny.


406
81
08.04.2021 21:57

Bardzo fajna inicjatywa dla pewnej grupy odbiorczej. Cieszę się, że mnie to nie dotyczy ponieważ od wielu lat używam tylko ebooków. Bez względu co się działo na świecie, nie ważne jaka była pogoda i jaką książkę chciałem przeczytać , zawsze robiłem to od razu. Rach-ciach , kilka kliknięć i wszelkie niedogodności znikały. Pozycja leżąca, podświetlenie i klikanie na krawędź...

więcej

373
71
08.04.2021 11:09

Jakiś termin oddania książek by był?


zgłoś błąd