
Aktualności
215
Zmiany w kanonie lektur. Minister podpisał rozporządzenie
Dyskusje o zmianach w kanonie lektur trwały już od listopada 2020 roku, gdy zapowiedział je Minister Edukacji Przemysław Czarnek. Dziewięć miesięcy później, 13 sierpnia 2021 roku, podpisał on projekt rozporządzenia w sprawie zmian w wykazie lektur z języka polskiego na wszystkich etapach kształcenia. Po jakie książki, zgodnie z nową listą lektur, mają sięgnąć uczniowie w nowym roku szkolnym, a które utwory z...










































OPINIE i DYSKUSJE o książce Oto jest Kasia
Nie planowałem pisać tej opinii. Nie o każdej książce dla dzieci je piszę, bo to trochę zakłamuje statystykuli a nie o to mi chodzi.
W ciągu ostatniego półrocza przeczytałem ją córce jakieś 8 razy a do tego pewnie ok. 20 razy przesłuchaliśmy audiobooka. Żadna książka nie wkręciła się córce aż tak jak ta. Znamy ją oboje na pamięć, na wyrywki.
Z ciekawości sprawdziłem jakie opinie ma książka na lc....i byłem w lekkim szoku.
Nie mam problemu z tym, że to co mi się podoba innym może nie pasować. Nie mam problemów z tym aby wspominać o minusach tej książki, bo takie oczywiście są. Ok. Od tego tu jesteśmy. Jednak ilość kłamstw i nadużyć w komentarzach jest dla mnie szokująca.
Mamy tu przedstawione perypetie małej dziewczynki, która nagle czuje, że cały jej świat legł w grupach a wszyscy najbliżsi zapomnieli o niej po tym jak w domu (niespodziewanie dla Kasi) pojawiła się młodsza siostrzyczka. Niewątpliwie dla rozpieszczanej i zewsząd chwalonej ,,małej księżniczki " był to szok. Widzimy co się dzieje z Kasią z jej perspektywy. Mamy przedstawione jej traumy, ale i wewnętrzną przemianę w dłuższej perspektywie. Mega ważne tematy dla dzieci w podobnej sytuacji. Fantastyczny materiał na analizę z uczniami, dlatego bardzo dobrze, że jest to lektura i jest możliwość wytłumaczenia zaistniałych sytuacji młodym uczniom. Szkoda, że niektórym z piszących tu wcześniej opinię nikt tego nie tlumaczył, bo ewidentnie lektura ich przerosła.
Oczywiście książka ma swoje lata co daje się łatwo wyczuć. Nie ma komórek, są obowiazki. Nie ma nowoczesnego języka, jest wymagany respekt do rodziców, czy nauczycieli. Jest palenie papierosów, jako coś normalnego. Są wreszcie nagrody i kary. Dziś niektóre z tych rzeczy wydają się szkować, ale przecież żadna z tych spraw nie jest tu MOTYWEM PRZEWODNIM a jedynie odzwierciedleniem czasów w których książka została napisana! Czynienie jej z tego powodu zarzutów jest tak irracjonalne jak np. wytykanie książce mówiącej o starożytności wspomnienia o niewolnikach. W komentarzach pojawiają się określenia, że książka jest okropna, ochydna itp. miedzy innymi dlatego, że mama Kasi ,,nic nie robi, tylko rodzi dzieci". Masakra-jak można tak sobie dopowiadać? Przecież nic nie wiemy ani o tym, czy mama realizuje się zawodowo czy nie. Poznajemy ją w 9 miesiacu ciąży. Trudno, żeby wtedy realizowała największe plany zawodowe w swojej karierze. To przecież logiczne, że wtedy rodzi dziecko a nie siedzi w biurze? Ludzie, ale macie problemy. Może po urlopie wychowawczym zrobi mega karierę?!? Co za roznica?!? Nie o tym jest ta książka! To nie walka o światopogląd. Nie znamy wyborów tej Pani a zresztą jakie by one nie były, to przecież jej wybory a nie narzucanie wam jakiejś jedynej słusznej wizji. To książka o emocjach małej dziewczynki. Zbyt skomplikowane? Te emocje są bardzo dobrze pokazane. Ale nie tylko Kasi emocje. Mamy tu złożone sytyacje. Relacje ze starszym bratem, z koleżankami itd.
Trochę się irytuję pisząc tę opinię, ale jak przejść obojętnie wobec tego, że skrajnie źle pisze o niej osoba, która ewidentnie książki nie przeczytała? Nie ma takiej możliwości, po prostu jest to niemożliwe, żeby ktoś kto książkę przeczytał, napisał w swojej opinii, że Kasia była jedynaczką przed pojawieniem się w domu Agnieszki. Najbardziej roztrzepana osoba na świecie, czytającą i jednocześnie robiąca 42 inne czynności i tak musiałaby wyłapać, że Kasia ma starszego brata. Przecież jest on tam bardzo ważną postacią i pierwszą osobą wraz z tytułową bohaterką, ktorą poznajemy. Na podstawie streszczeń można by taki mylny wniosek wyciągnąć, ale na pewno nie po przeczytaniu książki.
Dzieci odnajdują w tej książce siebie. Swoje problemy, swoje reakcje i konsekwencje czynów (mówię to nie tylko na podstawie swoich odczuć, czy opinii córki).
Mega dobra książka w której chyba część osób doszukuje się więcej niż powinna a nie zauważa najważniejszego. Takie jest moje zdanie.
Musiałem to napisać, jesli kogoś gdzieś uraziłem w tej opinii to przepraszam :-)
Nie planowałem pisać tej opinii. Nie o każdej książce dla dzieci je piszę, bo to trochę zakłamuje statystykuli a nie o to mi chodzi.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW ciągu ostatniego półrocza przeczytałem ją córce jakieś 8 razy a do tego pewnie ok. 20 razy przesłuchaliśmy audiobooka. Żadna książka nie wkręciła się córce aż tak jak ta. Znamy ją oboje na pamięć, na wyrywki.
Z ciekawości sprawdziłem jakie...
Co za kurewskie, boomerskie gówno.
Co za kurewskie, boomerskie gówno.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajna książka. Czytałyśmy razem z córką i bardzo się podobała.
Fajna książka. Czytałyśmy razem z córką i bardzo się podobała.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowieść o Kasi była czasami zabawna, czuć w książce poprzednią epokę.
Opowieść o Kasi była czasami zabawna, czuć w książce poprzednią epokę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZawsze się zastanawiałam, jak wśród bliskich można do dziewiątego miesiąca ukryć ciążę...ciąża wklęsła? ;-)
I to bardzo nietypowe, że rodzice nieprzygotowali swojego dziecka na pojawienie się nowego domownika, ale być może w dawnych latach tak było, poza tym to tylko książka, a w niej wszystko jest możliwe ;-) na pewno treść lektury jest przestrogą i zarazem przedstawieniem konsekwencji. O ile lektura czytana jest też przez rodziców.
Mama wyjeżdża i ma wrócić z niespodzianką. Czyli z kwilącym tobołkiem, na widok, którego ośmioletnia Kasia jest w szoku i włącza jej się mechanizm ucieczki od sytuacji niechcianej. Bo przecież do tej pory to ONA była młodszą siostrzyczką, nad którą rodzice się roztkliwiali. A tutaj masz babo placek, zjawiła się jakaś obca kulka i na dodatek brzydka, która zajmuje uwagę wszystkich i jeszcze śmie nazywać się jej nową siostrą! Kasia czuje się odepchnięta.
- mamusiu oddaj ją z powrotem.
- gdzie mam ją oddać?
- no tam skąd ją wzięłaś
Tak, bywa zabawnie ;-) oczywiście dla czytelnika, bo Kasi wcale nie jest do śmiechu. Zaczyna się buntować, chociaż na brak pokory nigdy nie narzekała, przynosić dwójki, chociaż do tej pory była najlepsza w klasie. A rodzice cóż...zamiast rozmowy - kary.
Chyba każdy by się domyślił skąd takie zachowanie, tylko nie rodzice Kasi. To następna kwestia, która w tej książce dziwi. Kasia ma przepraszać rodziców za dwójki, a to raczej oni powinni przeprosić ją za to, że nie powiedzieli jej o Agnieszce, jeszcze zanim przyszła na świat. Z trudnymi emocjami pogubiona Kasia została sama. Bardzo pokrętna historia stawiająca dziecko w nieważnej pozycji.
Dopiero starszy brat Jurek, uczeń piątej klasy załatwił cała sprawę za rodziców. Wystarczyła jedna, krótka rozmowa, aby jej punkt widzenia całkowicie się zmienił, a późniejsza choroba Agnieszki utrwaliła go.
Córce książka się podoba, to najważniejsze. Jedynie niektóre słowa muszę jej przetłumaczyć ze staropolskiego. I właśnie od niej daję 7 gwiazdek. Miało być 8, ale po zdaniu, które Kasia wypowiedziała do misia, którego karmiła "Fuj, misiu jak ty długo jesz" stwierdziła, że jednak da mniej ;-) swoją drogą...ja też próbuje rozkminić ten dziwny Kasiny komentarz.
Zawsze się zastanawiałam, jak wśród bliskich można do dziewiątego miesiąca ukryć ciążę...ciąża wklęsła? ;-)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI to bardzo nietypowe, że rodzice nieprzygotowali swojego dziecka na pojawienie się nowego domownika, ale być może w dawnych latach tak było, poza tym to tylko książka, a w niej wszystko jest możliwe ;-) na pewno treść lektury jest przestrogą i zarazem przedstawieniem...
Jako dziecko czytałam tą lekturę, ale jednak mało z niej pamiętałam i teraz, już ze swoim dzieckiem, miałam możliwość wrócić do tej pozycji.
Książka myślę, że jest odpowiednia dla dzieci w 3 klasie, które mogą ją bez problemu zrozumieć.
Kasia jest dziewczynką pilną, zdolną, jednakże do tego jest osobą która zawsze chce być w centrum uwagi. Jednakże, jedna, mała niespodzianka ... zmienia wszystko. Cały świat drugoklasistki został zburzony. Jej zachowanie diametralnie się zmieniło. Jaka była później? Sami przeczytajcie...
Jako dziecko czytałam tą lekturę, ale jednak mało z niej pamiętałam i teraz, już ze swoim dzieckiem, miałam możliwość wrócić do tej pozycji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka myślę, że jest odpowiednia dla dzieci w 3 klasie, które mogą ją bez problemu zrozumieć.
Kasia jest dziewczynką pilną, zdolną, jednakże do tego jest osobą która zawsze chce być w centrum uwagi. Jednakże, jedna, mała...
Tak mocno niedzisiejsza, tak bardzo nieprzystająca do dzisiejszego świata, że nie jestem w stanie zrozumieć czemu wciąż jest lekturą szkolną.
Jaki obraz domowego życia wyniesie dziecko po jej przeczytaniu? Mama jest wyłącznie kurą domową, rodzi dzieci (ale Kasi nikt nie objaśni, że mama jest w ciąży). Tata, och! kompletnie zagubiony. Naprawdę jego rola w domu sprowadza się do spłodzenia potomków.
Szkodliwa lektura.
Tak mocno niedzisiejsza, tak bardzo nieprzystająca do dzisiejszego świata, że nie jestem w stanie zrozumieć czemu wciąż jest lekturą szkolną.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJaki obraz domowego życia wyniesie dziecko po jej przeczytaniu? Mama jest wyłącznie kurą domową, rodzi dzieci (ale Kasi nikt nie objaśni, że mama jest w ciąży). Tata, och! kompletnie zagubiony. Naprawdę jego rola w domu sprowadza się...
Książka opowiada o Kasi, jedynaczce, która jest rozpieszczona i przyzwyczajona do bycia w centrum uwagi, do momentu, gdy na świecie pojawia się jej młodszy brat. To opowieść o zazdrości i nauce dzielenia uwagi rodziców. Być może jest to cenna lektura terapeutyczna, ale nie pozostawia w pamięci niezapomnianych wrażeń.
Książka opowiada o Kasi, jedynaczce, która jest rozpieszczona i przyzwyczajona do bycia w centrum uwagi, do momentu, gdy na świecie pojawia się jej młodszy brat. To opowieść o zazdrości i nauce dzielenia uwagi rodziców. Być może jest to cenna lektura terapeutyczna, ale nie pozostawia w pamięci niezapomnianych wrażeń.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka do czytania z dziećmi, uczy odpowiedzialności, konsekwencji swoich czynów. Polecam
Książka do czytania z dziećmi, uczy odpowiedzialności, konsekwencji swoich czynów. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo była jedna z moich ulubionych lektur, gdy byłam mała. Przeczytałam ją wtedy parę razy. Teraz trochę żałuję, że do niej wróciłam. Owszem, morał i zmiana głównej bohaterki są urocze, ale trochę źle się zestarzała. Zachowanie rodziców karygodne moim zdaniem, jak można nie poinformować dziewczynki, że będzie mieć rodzeństwo i trzeba mu pomagać? Nie potrafię tego zupełnie zrozumieć. Tradycyjny model rodziny, gdzie mama robi wszystko w domu a tata bez niej nie potrafi zrobić śniadania dla dzieci średnio mi się podobał, ale rozumiem, że w tamtych czasach było to zrozumiałe. Kasia jest też antagonizowana, na początku książki źle się zachowuje i jest niegrzeczna, ale na dobrą sprawę to wyłącznie wina rodziców i ich wychowania. No nic, średnio.
To była jedna z moich ulubionych lektur, gdy byłam mała. Przeczytałam ją wtedy parę razy. Teraz trochę żałuję, że do niej wróciłam. Owszem, morał i zmiana głównej bohaterki są urocze, ale trochę źle się zestarzała. Zachowanie rodziców karygodne moim zdaniem, jak można nie poinformować dziewczynki, że będzie mieć rodzeństwo i trzeba mu pomagać? Nie potrafię tego zupełnie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to