Pippi Pończoszanka

Okładka książki Pippi Pończoszanka autorstwa Astrid Lindgren
Okładka książki Pippi Pończoszanka autorstwa Astrid Lindgren
Astrid Lindgren Wydawnictwo: Nasza Księgarnia Cykl: Pippi Pończoszanka (tom 1) literatura dziecięca
176 str. 2 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Cykl:
Pippi Pończoszanka (tom 1)
Tytuł oryginału:
Pippi Långstrump
Data wydania:
2025-10-22
Data 1. wyd. pol.:
1982-01-01
Data 1. wydania:
2013-06-11
Liczba stron:
176
Czas czytania
2 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788310143501
Tłumacz:
Irena Szuch-Wyszomirska
Pippi Pończoszanka skończyła 80 lat!

Pierwsza książka o tej najsilniejszej i najbardziej niesfornej dziewczynce świata ukazała się w Szwecji w 1945 roku. Świętując jubileusz, oddajemy w ręce czytelników jej wydanie specjalne, do którego wstęp napisała Sylwia Chutnik. Uchylamy również drzwi do archiwum wydawnictwa, prezentując rozmaite polskie wydania tej ponadczasowej książki – od pierwszego z 1961 roku.

Pippi wciąż inspiruje kolejne pokolenia dzieci i… dorosłych. Jest symbolem buntu, odwagi i siły. Mieszka samotnie w Willi Śmiesznotce razem ze swoim koniem i małpką, ma walizkę pełną złotych monet i nie chodzi do szkoły. Jej niekonwencjonalne zachowanie jest wyzwaniem dla mieszkańców miasteczka – nie sposób się przy niej nudzić! Tak samo jak podczas lektury tej książki!

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 /00:00
Reklama

Kup Pippi Pończoszanka w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Pippi Pończoszanka



1664 861

Oceny książki Pippi Pończoszanka

Średnia ocen
7,2 / 10
3381 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Pippi Pończoszanka

avatar
274
270

Na półkach:

Cała seria wspaniała! Nie sposób zresztą nie znać niezwykłej dziewczynki, która wraz z koniem i wierną małpką zamieszkuje Willę Śmiesznotkę i prawie wszystko robi na opak ... robi na opak, ale nie czuje i myśli ... Jej ocena sytuacji zawsze jest trafna, wspaniale odkrywa słabe strony argumentów dorosłych, umie pokonać oponenta, nawet dysponującego dużo większą siłą (choć tej Pippi z pewnością nie brakuje). Zawsze staje po stronie słabszych, jest hojna i lojalna, a przede wszystkich niezwykle pomysłowa i zabawna ... Zabawa w poszukiwaczy rzeczy godna do przeniesienia do życia codziennego ;) Audiobook wspaniały!

Cała seria wspaniała! Nie sposób zresztą nie znać niezwykłej dziewczynki, która wraz z koniem i wierną małpką zamieszkuje Willę Śmiesznotkę i prawie wszystko robi na opak ... robi na opak, ale nie czuje i myśli ... Jej ocena sytuacji zawsze jest trafna, wspaniale odkrywa słabe strony argumentów dorosłych, umie pokonać oponenta, nawet dysponującego dużo większą siłą (choć...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
485
125

Na półkach:

Ponadczasowa! Wspaniała książka, która uczy i inspiruje. Czas spędzony z dziećmi w towarzystwie tej książki był bardzo udany.

Ponadczasowa! Wspaniała książka, która uczy i inspiruje. Czas spędzony z dziećmi w towarzystwie tej książki był bardzo udany.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
65
46

Na półkach: ,

Na zawsze w moim sercu

Na zawsze w moim sercu

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

6693 użytkowników ma tytuł Pippi Pończoszanka na półkach głównych
  • 6 125
  • 538
  • 30
1213 użytkowników ma tytuł Pippi Pończoszanka na półkach dodatkowych
  • 644
  • 207
  • 146
  • 72
  • 60
  • 58
  • 26

Tagi i tematy do książki Pippi Pończoszanka

Inne książki autora

Astrid Lindgren
Astrid Lindgren
Szwedzka autorka literatury dziecięcej. Urodzona w rodzinie zamożnego chłopa, Samuela Augusta Ericssona i Hanny z domu Jonsson, dorastała w gospodarstwie Näs na skraju Vimmerby w Smalandii, razem z trójką rodzeństwa i rodzicami. Była drugim w kolejności dzieckiem. Naukę szkolną rozpoczęła w wieku 7 lat; gdy miała 13 lat, jedno z jej wypracowań ukazało się w „Gazecie Wimmerby”. W wieku 16 lat zdała egzamin końcowy w gimnazjum z celująca oceną ze szwedzkiego. Rok później zaproponowano jej pracę w „Gazecie Wimmerby”; była korektorką i pisała krótkie notki i reportaże. W wieku 18 lat zaszła w ciążę, w małej miejscowości był to prawdziwy skandal. Astrid wyjechała do Sztokholmu, gdzie zapisała się na kursy stenografii i maszynopisania przy szkole handlowej Bar-Lock; ukończyła je wiosną 1927 roku. Eva Andén, adwokat broniąca praw kobiet, pomogła jej i Astrid mogła urodzić syna Larsa w Kopenhadze w Righospitalet, jedynym szpitalu w Skandynawii, gdzie odbierano porody bez informowania o tym władz; znalazła jej też rodzinę, u której Astrid mogła mieszkać do rozwiązania (które nastąpiło w grudniu 1926) i która stała się potem również zastępczą rodziną jej synka (pani Stevens). Po ukończeniu kursów maszynopisania zatrudniła się na stanowisku prywatnej sekretarki w dziale radiowym Szwedzkiej Centrali Księgarskiej, a jej szefem został Torsten Lindfors. Następnie została asystentką redaktora w Królewskim Klubie Automobilowym, gdzie poznała swojego szefa i przyszłego męża, Sture Lindgrena. W grudniu 1929 roku pani Stevens, chora na serce, nie mogła już dłużej opiekować się Larsem, Astrid zabrała go do Sztokholmu, a w maju 1930 roku umieściła go u swoich rodziców w Näs. Wiosną 1931 roku wyszła za mąż za Sture Lindgrena, przestała pracować na etacie, ale w domu nadal redagowała przewodnik dla Królewskiego Klubu Automobilowego. Wiosną 1934 roku przyszła na świat jej córeczka Karin. W końcu lat 30. pracowała jako stenografistka dla docenta kryminologii, Harry'ego Södermana. 1 września 1939 roku zaczęła pisać swój pierwszy „Dziennik czasu wojny” (ostatecznie zapisała 22 zeszyty). Pod koniec lata 1940 roku podjęła pracę w jednym z oddziałów służby wywiadowczej jako cenzor korespondencji. Wiosną 1944 roku zaczęła spisywać historie o Pippi Pończoszance, postaci wymyślonej przez jej córkę. Debiutowała literacko dosyć późno, w wieku 37 lat, książką „Zwierzenia Britt-Marii”. Powieść została bardzo pozytywnie przyjęta i autorka rozpoczęła pisanie kolejnych książek dla dzieci. Lindgren zastąpiła moralizatorstwo dawnych utworów humorem, trafną obserwacją obyczajowo-psychologiczną oraz powiązaniem świata swych książek ze współczesną rzeczywistością lub ludową fantastyką. W sierpniu 1945 roku wydawnictwo Rabén & Sjögren nagrodziło „Pippi Pończoszankę” I nagrodą w konkursie na książkę dla dzieci w wieku 6-10 lat. W 1946 roku, gdy ukazał się drugi tom przygód Pippi, pojawiły się głosy krytyczne, które dały początek gwałtownej dyskusji w prasie nauczycielskiej i codziennej. Powszechnie szanowany profesor John Landqvist nazwał Astrid niekulturalnym beztalenciem, a Pippi dzieckiem o chorej wyobraźni. Cała ta dyskusja nie wywołała u pisarki żywej reakcji. Jesienią 1946 roku Astrid Lindgren rozpoczęła pracę w wydawnictwie Rabén & Sjögren jako redaktor książek dla dzieci. Pracowała na tym stanowisku 25 lat. W jej dorobku literackim znajduje się ponad 20 powieści i zbiorów opowiadań dla dzieci, a także sztuki teatralne i słuchowiska radiowe. Wiele z jej powieści zostało sfilmowanych. Książki o Pippi stały się największym szwedzkim bestsellerem wszech czasów dla dzieci. Przetłumaczono je na 73 języki, a łączna suma wydanych egzemplarzy przekroczyła w 2000 roku liczbę 10 milionów. Pisarka otrzymała wiele nagród szwedzkich i zagranicznych (m.in. Right Livelihood Award w 1994). Na wniosek polskich dzieci otrzymała Order Uśmiechu. W Polsce przyznano jej także w 1989 roku tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Warszawskiego. Zmarła 28 stycznia 2002 roku po krótkiej chorobie (infekcja wirusowa).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Pippi Pończoszanka przeczytali również

Mio, mój Mio Astrid Lindgren
Mio, mój Mio
Astrid Lindgren Johan Egerkrans
Wspaniała książka! Bezsprzecznie jedna z moich ulubionych, idealna dla dzieci i dorosłych. Przypominała mi mieszankę "Harry'ego Pottera", "Władcy Pierścieni" i "Ostatniego Jednorożca". Główny bohater to osierocony chłopiec, Bosse, który mieszka z parą opiekunów, którzy wcale go nie lubią i najchętniej w ogóle by go nie oglądali. Pewnego dnia zdarza się coś niezwykłego i główny bohater odkrywa, że jest kimś zupełnie innym, niż uprzednio sądził, oraz dowiaduje się o istnieniu całego świata, o którym nie miał pojęcia, a gdzie wszyscy o nim słyszeli. Na dodatek okazuje się, że istnieje przepowiednia, że to właśnie on pokona okrutnego wroga, którego imienia wszyscy się boją, straszliwego Rycerza Kato (który ma nawet wężowe oczy). I Bosse-Mio ma nawet pelerynę-niewidkę. Zupełnie jak w "Harrym Potterze"! Chłopiec wyrusza na wyprawę z wiernym przyjacielem, Jum-Jumem (którego niezachwiana lojalność wobec Mia pomimo własnego strachu przypominała mi Sama z "Władcy Pierścieni"),oraz pięknym koniem Miramisem, by wypełnić przepowiednię, pokonać Rycerza Kato i uratować porwane przez niego dzieci. W tym celu udają się do mrocznej, skażonej złem Krainy Zagranicznej, gdzie wszystko jest martwe, a niebezpieczeństwo czai się dookoła (istny Mordor!). Muszą unikać strażników Rycerza Kato, którzy wizualnie na pewno mogą kojarzyć się z Czarnymi Jeźdźcami (choć jest ich zdecydowanie więcej niż Nazgûli). Na koniec Mio stacza walkę jeden na jednego z wrogiem, jak Jednorogini walcząca z Czerwonym Bykiem w "Ostatnim Jednorożcu"),a gdy zwycięża, zamek Rycerza Kato wali się w gruzy, niczym twierdza Króla Nędzora. To naprawdę cudowna historia, a dopełniają ją jeszcze wspaniałe ilustracje Johana Egerkransa. Gorąco polecam!
Magicalus - awatar Magicalus
ocenił na1011 miesięcy temu
Kubuś Puchatek Alan Alexander Milne
Kubuś Puchatek
Alan Alexander Milne
Kubuś Puchatek Autor: Alan Alexander Milne Moja ocena: ★★★★★★★★★★ (10/10) Literatura dziecięca, która pozostaje bajką — i właśnie jako bajkę należy ją czytać. Jednak pod tą pozorną prostotą kryje się coś znacznie głębszego: opowieść niezwykle subtelna, mądra i ponadczasowa, trafiająca zarówno do młodszych, jak i dorosłych czytelników. To książka rewelacyjna — wspaniała w swojej delikatności, a jednocześnie zaskakująco inteligentna. Autor z niezwykłym wyczuciem buduje świat Stumilowego Lasu, pełen prostych historii, które niosą ze sobą uniwersalne prawdy o przyjaźni, relacjach i codziennych drobnych radościach. Język jest lekki, momentami wręcz minimalistyczny, ale jednocześnie bardzo precyzyjny i pełen uroku. Szczególne wrażenie zrobiły na mnie dialogi oraz sposób konstruowania postaci. Każda z nich ma swój charakter i sposób patrzenia na świat — często kontrastowy wobec innych. Przykładem może być spotkanie Puchatka z Sow ą — zestawienie prostoty i naturalności z pewną pretensjonalną „mądrością”, które w niezwykle subtelny sposób ukazuje różne sposoby myślenia i komunikacji. Czytając tę książkę, trudno nie docenić wyczucia autora — zarówno w formie przekazu, jak i w budowaniu nastroju. To jedna z tych lektur, przy których można się zatrzymać, zwolnić i po prostu cieszyć samym procesem czytania. Klasyka literatury dziecięcej w najlepszym wydaniu — książka, do której warto wracać niezależnie od wieku. Zdecydowanie polecam. 📖 22:42 · 28.03.2026 · 30/2026 · (P)
Paweł - awatar Paweł
ocenił na101 miesiąc temu
Oto jest Kasia Mira Jaworczakowa
Oto jest Kasia
Mira Jaworczakowa Hanna Czajkowska
Nie planowałem pisać tej opinii. Nie o każdej książce dla dzieci je piszę, bo to trochę zakłamuje statystykuli a nie o to mi chodzi. W ciągu ostatniego półrocza przeczytałem ją córce jakieś 8 razy a do tego pewnie ok. 20 razy przesłuchaliśmy audiobooka. Żadna książka nie wkręciła się córce aż tak jak ta. Znamy ją oboje na pamięć, na wyrywki. Z ciekawości sprawdziłem jakie opinie ma książka na lc....i byłem w lekkim szoku. Nie mam problemu z tym, że to co mi się podoba innym może nie pasować. Nie mam problemów z tym aby wspominać o minusach tej książki, bo takie oczywiście są. Ok. Od tego tu jesteśmy. Jednak ilość kłamstw i nadużyć w komentarzach jest dla mnie szokująca. Mamy tu przedstawione perypetie małej dziewczynki, która nagle czuje, że cały jej świat legł w grupach a wszyscy najbliżsi zapomnieli o niej po tym jak w domu (niespodziewanie dla Kasi) pojawiła się młodsza siostrzyczka. Niewątpliwie dla rozpieszczanej i zewsząd chwalonej ,,małej księżniczki " był to szok. Widzimy co się dzieje z Kasią z jej perspektywy. Mamy przedstawione jej traumy, ale i wewnętrzną przemianę w dłuższej perspektywie. Mega ważne tematy dla dzieci w podobnej sytuacji. Fantastyczny materiał na analizę z uczniami, dlatego bardzo dobrze, że jest to lektura i jest możliwość wytłumaczenia zaistniałych sytuacji młodym uczniom. Szkoda, że niektórym z piszących tu wcześniej opinię nikt tego nie tlumaczył, bo ewidentnie lektura ich przerosła. Oczywiście książka ma swoje lata co daje się łatwo wyczuć. Nie ma komórek, są obowiazki. Nie ma nowoczesnego języka, jest wymagany respekt do rodziców, czy nauczycieli. Jest palenie papierosów, jako coś normalnego. Są wreszcie nagrody i kary. Dziś niektóre z tych rzeczy wydają się szkować, ale przecież żadna z tych spraw nie jest tu MOTYWEM PRZEWODNIM a jedynie odzwierciedleniem czasów w których książka została napisana! Czynienie jej z tego powodu zarzutów jest tak irracjonalne jak np. wytykanie książce mówiącej o starożytności wspomnienia o niewolnikach. W komentarzach pojawiają się określenia, że książka jest okropna, ochydna itp. miedzy innymi dlatego, że mama Kasi ,,nic nie robi, tylko rodzi dzieci". Masakra-jak można tak sobie dopowiadać? Przecież nic nie wiemy ani o tym, czy mama realizuje się zawodowo czy nie. Poznajemy ją w 9 miesiacu ciąży. Trudno, żeby wtedy realizowała największe plany zawodowe w swojej karierze. To przecież logiczne, że wtedy rodzi dziecko a nie siedzi w biurze? Ludzie, ale macie problemy. Może po urlopie wychowawczym zrobi mega karierę?!? Co za roznica?!? Nie o tym jest ta książka! To nie walka o światopogląd. Nie znamy wyborów tej Pani a zresztą jakie by one nie były, to przecież jej wybory a nie narzucanie wam jakiejś jedynej słusznej wizji. To książka o emocjach małej dziewczynki. Zbyt skomplikowane? Te emocje są bardzo dobrze pokazane. Ale nie tylko Kasi emocje. Mamy tu złożone sytyacje. Relacje ze starszym bratem, z koleżankami itd. Trochę się irytuję pisząc tę opinię, ale jak przejść obojętnie wobec tego, że skrajnie źle pisze o niej osoba, która ewidentnie książki nie przeczytała? Nie ma takiej możliwości, po prostu jest to niemożliwe, żeby ktoś kto książkę przeczytał, napisał w swojej opinii, że Kasia była jedynaczką przed pojawieniem się w domu Agnieszki. Najbardziej roztrzepana osoba na świecie, czytającą i jednocześnie robiąca 42 inne czynności i tak musiałaby wyłapać, że Kasia ma starszego brata. Przecież jest on tam bardzo ważną postacią i pierwszą osobą wraz z tytułową bohaterką, ktorą poznajemy. Na podstawie streszczeń można by taki mylny wniosek wyciągnąć, ale na pewno nie po przeczytaniu książki. Dzieci odnajdują w tej książce siebie. Swoje problemy, swoje reakcje i konsekwencje czynów (mówię to nie tylko na podstawie swoich odczuć, czy opinii córki). Mega dobra książka w której chyba część osób doszukuje się więcej niż powinna a nie zauważa najważniejszego. Takie jest moje zdanie. Musiałem to napisać, jesli kogoś gdzieś uraziłem w tej opinii to przepraszam :-)
Marcin83 - awatar Marcin83
ocenił na101 miesiąc temu
Witaj, Karolciu! Maria Krüger
Witaj, Karolciu!
Maria Krüger
Maria Krüger, autorka książek dla dzieci i młodzieży oraz dziennikarka w prasie dla dorosłych czytelników. Ukończyła Wydział Humanistyczny UW oraz Akademię Nauk Politycznych w Warszawie. Z zawodu ekonomistka. Debiutowała w 1928 w "Płomyczku". Pisała również do czasopism: "Świerszczyk", "Płomyk" oraz przedwojennych: "Dziatwa", "Słonko" i "Poranek". Wymyśliła znaną telewizyjną audycję "Miś z okienka", do której długo pisała teksty. Jej najbardziej znana książeczka dla dzieci to "Karolcia" (1959),przetłumaczona na kilka języków, ale w twórczości autorki znajdziemy jeszcze takie utwory jak "Godzina pąsowej róży", "Szkoła narzeczonych", "Odpowiednia dziewczyna", "Gdyby nie te grymasy", "Serce dzwonu" czy "Było, nie było". "Witaj, Karolciu!" to wydana w 1970 roku książka będąca kontynuacją uwielbianej przez dzieci "Karolci". Tym razem Karolcia i jej kolega przeżywają zabawne przygody dzięki czarodziejskiej niebieskiej kredce. Ich mały skarb, podobnie jak niebieski koralik, posiada moc spełniania życzeń. Czytana przeze mnie książka, wydana przez wydawnictwo Siedmioróg, liczy sobie 112 stron a na rynku czytelniczym ukazała się w 2014 roku. Przyznam, że to było moje pierwsze spotkanie z drugą częścią przygód Karolci. W dzieciństwie uwielbiałam tę bohaterkę i marzyłam o takim błękitnym koraliku, ale nigdy nie miałam okazji przeczytać kontynuacji jej przygód i marzyć o niebieskiej kredce. A też by się taką chciało ;). W moim odczuciu druga część jest nieco słabsza od pierwszej, ale to może przez to, że w dzieciństwie jej nie znałam, przeczytałam dopiero teraz, jako dorosły czytelnik, i nie mam takiego sentymentu jaki mam do Karolci posiadającej magiczny koralik. W fabule przenosimy się o rok - mija rok odkąd Karolcia znalazła koralik i za jego sprawą uszczęśliwiła mnóstwo ludzi. Tym razem w ręce jej i Piotra wpada magiczna kredka, dzięki której ożywają wszelkie narysowane nią rysunki. Dzieci znów mają mnóstwo zabawnych i magicznych przygód, ale muszą też stawić czoła groźnej Filomenie, która znów usiłuje ukraść ich magiczny artefakt. Na szczęście pomocą służy im niebieski kot, który udziela dzieciom dobrych rad gdy tylko tego potrzebują. W opowieści o Karolci pojawia się tak lubiane przez dzieci połączenie świata realnego, zwyczajnego, otaczającego nas wszystkich, z elementem magii. Główna bohaterka znów uwrażliwia czytelników na to, że nie oni sami są najważniejsi tylko należy nieść pomoc innym. Przygody dziewięcioletniej dziewczynki, która znajduje spełniającą życzenia niebieską kredkę, zainteresują każde dziecko, a szczególnie dziewczynki. Dzięki tej książce nawet dorośli poczują się jak dzieci i zamarzą o niebieskiej kredce. Uważam, że "Witaj, Karolciu!" to godna uwagi kontynuacja znanej i lubianej książki z dzieciństwa, którą wypada znać. W końcu nigdy nie jest za późno na ponowne spotkanie z Karolcią. WYZWANIE CZYTELNICZE - STYCZEŃ 2025 - PRZECZYTAM KLASYCZNĄ POWIEŚĆ.
Marcela - awatar Marcela
oceniła na61 rok temu
Baśnie Hans Christian Andersen
Baśnie
Hans Christian Andersen
Także ta książka była dla mnie dodatkowym „pokarmem” w czasie samotnych posiłków. Mogłem spożywać i słuchać treści, które w swej formie są niezwykle lekkie, ale w przesłaniu — potężne. O, jakże chciałoby się, aby każde dziecko mogło spotkać się z takimi baśniami, które nie są jak niektóre obrzydliwe bajki dzisiejszych czasów, które promują kłamstwo, przemoc, a wreszcie bałwochwalstwo. Baśnie Andersena są PEŁNE PRAWD O WARTOŚCIACH ŻYCIA LUDZKIEGO, o mądrości, która nie jest nadymaną wiedzą, ale która jest tym światłem serca, dzięki któremu dokonane wybory niosą wspaniałe owoce. Czyż nie o tym mówi, chyba wszystkim znana „Królowa śniegu”, w której wartość miłości, niewinności serca i zachwytu życiem przynosi prawdziwą radość, a także jest w stanie ocalać i ratować innych? Inny przykład, chyba nie tak bardzo znana, opowieść o Syrence — zawiera jakże mocne przesłanie o potędze miłości, o wielkiej wartości poświęcenia się dla drugiego i zdolności do cierpienia. Podobne w swej treści do tych wymienionych są: „Len”, „Polny kwiatek”, „Matka”. I myślę sobie: w jakże wielkim kontraście jest to do akcentów dzisiejszego świata, który nie formuje do tego, aby uszczęśliwiać innych, aby ich oddalać, ale aby ich raczej „wyssać” dla własnych pragnień, uciechy i wygody. A może nawet zabić. Autor baśni stworzył także takie, które na podobieństwo treści obecnych w mądrościowych księgach biblijnych wyśmiewają pychę i głupotę, gdyż te nie nie wnoszą do życia piękna i wartości, a z czasem staje się tragedią osoby, która odrzuciła mądrość (→ „Ropucha”, „Czerwone buciki”, „Motylek”). W baśniach Andersena uderza ogromna doza wiary! To, co się dzieje w jego baśniach, to, o czym te opowiadają, co chwila przypominają człowiekowi (czytelnikowi, słuchaczowi),że nasze życie dzieje się w obliczu Boga. Niejednokrotnie zostaje przypomniana prawda o duszy ludzkiej, o jej nieśmiertelności, o sądzie ostatecznym, na którym dusza za swe dobre uczynki (a tym bardziej za cierpienie na tej ziemi) otrzyma w Niebie od Boga pociechę i nagrodę szczęśliwości wiecznej (→ „Anioł”, „Coś”, „Dziewczynka z zapałkami”). Złoczyńcy niestety sami się tego pozbawią. O, takie treści są niewygodne dla dzisiejszego świata, gdyż karmi się on zupełnie innymi przekonaniami, i który nie wierzy świadectwom o żywym Bogu, aniołach, czy świętych pańskich, a przez to nie wierzy w prawdę o realnej wieczności, w której żyją osoby (boskie, anielskie, ludzkie). Bardzo podobały mi się „Dzwony” ze swoim akcentem na piękno serca ludzkiego i równość godności ludzi, która nijak nie zależy od statusu społecznego, majątku i tym podobnych. W twórczości Andersena zauważyłem także uwypuklenie pragnień ludzkich, tego, że od najmłodszych lat człowiek poszukuje „czegoś więcej, czegoś większego”. Przypomina to słynną naukę świętego Augustyna o tym, że skoro człowiek jest przez Boga stworzony i do wieczności przeznaczony, to właśnie dlatego od najmłodszych lat będzie spotykał się z uczuciem niespełnienia i tęsknoty, a te będą go męczyły i spokoju mu nie dadzą → „Stworzyłeś nas bowiem dla siebie i niespokojne jest nasze serce, dopóki nie spocznie w Tobie” (św. Augustyn „Confessiones” I, 1, 1). Coś takiego pojawia się w wielu baśniach Hansa Christiana (→ „Choinka”, „Coś”, „Bąk i piłka”). Jeszcze jedno. Niektóre baśnie nie tylko, że nie kończą się łagodnie i szczęśliwie, ale wręcz dramatycznie i boleśnie. Myślę, że i takie treści są potrzebne. Dzięki nim Andersen nas, czytelników (najpierw dzieci, potem nas — dorosłych; czy może odwrotnie?) nie usypia, nie zagłaskuje jakąś cukierkowatością i naiwnością życiową, ale raczej potrząsa, ostrzega. W tym kontekście najmocniejszym przykładem dla mnie był „Cień”. ks. Paweł Kamola
xPaavils Kamola - awatar xPaavils Kamola
oceniła na722 dni temu

Cytaty z książki Pippi Pończoszanka

Więcej

... nie wychodząc stąd, raczej trudno będzie wam znów tu przyjść.

... nie wychodząc stąd, raczej trudno będzie wam znów tu przyjść.

Astrid Lindgren Pippi Pończoszanka Zobacz więcej

-Ale przecież nocna koszula to nic strasznego! - zapewniła Pippi. - Gryzie tylko w obronie własnej!

-Ale przecież nocna koszula to nic strasznego! - zapewniła Pippi. - Gryzie tylko w obronie własnej!

Astrid Lindgren Pippi Pończoszanka Zobacz więcej

Ale i tak byś tego nie potrafiła. - zaprzeczyła Annika. - To przecież najsilniejszy mężczyzna na świecie.

Mężczyzna, być może. - odpowiedziała Pippi. - Ale ja jestem najsilniejszą dziewczynką na świecie, weź to pod uwagę.

Ale i tak byś tego nie potrafiła. - zaprzeczyła Annika. - To przecież najsilniejszy mężczyzna na świecie.

Mężczyzna, być może. ...

Rozwiń
Astrid Lindgren Pippi Pończoszanka Zobacz więcej
Więcej