
Aktualności
215

Powieść dla dzieci 7-9-letnich, która weszła na stałe do kanonu lektur szkolnych. Jej bohaterką jest Kasia - dotychczas wzorowa uczennica i ulubienica rodziców i dziadków - której rodzi się siostrzyczka. Zazdrosna dziewczynka przeżywa bunt prowadzący do samozniszczenia: staje się agresywna, popada w konflikty z kolegami i z domownikami, przestaje się uczyć... I dopiero ciężka choroba siostrzyczki, do której Kasia sama się przyczyniła, pozwala jej zrozumieć, jak bardzo kocha małą, i wrócić do dawnego stylu życia.
OPINIE i DYSKUSJE o książce Oto jest Kasia
Fajna książka. Czytałyśmy razem z córką i bardzo się podobała.
Fajna książka. Czytałyśmy razem z córką i bardzo się podobała.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowieść o Kasi była czasami zabawna, czuć w książce poprzednią epokę.
Opowieść o Kasi była czasami zabawna, czuć w książce poprzednią epokę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZawsze się zastanawiałam, jak wśród bliskich można do dziewiątego miesiąca ukryć ciążę...ciąża wklęsła? ;-)
I to bardzo nietypowe, że rodzice nieprzygotowali swojego dziecka na pojawienie się nowego domownika, ale być może w dawnych latach tak było, poza tym to tylko książka, a w niej wszystko jest możliwe ;-) na pewno treść lektury jest przestrogą i zarazem przedstawieniem konsekwencji. O ile lektura czytana jest też przez rodziców.
Mama wyjeżdża i ma wrócić z niespodzianką. Czyli z kwilącym tobołkiem, na widok, którego ośmioletnia Kasia jest w szoku i włącza jej się mechanizm ucieczki od sytuacji niechcianej. Bo przecież do tej pory to ONA była młodszą siostrzyczką, nad którą rodzice się roztkliwiali. A tutaj masz babo placek, zjawiła się jakaś obca kulka i na dodatek brzydka, która zajmuje uwagę wszystkich i jeszcze śmie nazywać się jej nową siostrą! Kasia czuje się odepchnięta.
- mamusiu oddaj ją z powrotem.
- gdzie mam ją oddać?
- no tam skąd ją wzięłaś
Tak, bywa zabawnie ;-) oczywiście dla czytelnika, bo Kasi wcale nie jest do śmiechu. Zaczyna się buntować, chociaż na brak pokory nigdy nie narzekała, przynosić dwójki, chociaż do tej pory była najlepsza w klasie. A rodzice cóż...zamiast rozmowy - kary.
Chyba każdy by się domyślił skąd takie zachowanie, tylko nie rodzice Kasi. To następna kwestia, która w tej książce dziwi. Kasia ma przepraszać rodziców za dwójki, a to raczej oni powinni przeprosić ją za to, że nie powiedzieli jej o Agnieszce, jeszcze zanim przyszła na świat. Z trudnymi emocjami pogubiona Kasia została sama. Bardzo pokrętna historia stawiająca dziecko w nieważnej pozycji.
Dopiero starszy brat Jurek, uczeń piątej klasy załatwił cała sprawę za rodziców. Wystarczyła jedna, krótka rozmowa, aby jej punkt widzenia całkowicie się zmienił, a późniejsza choroba Agnieszki utrwaliła go.
Córce książka się podoba, to najważniejsze. Jedynie niektóre słowa muszę jej przetłumaczyć ze staropolskiego. I właśnie od niej daję 7 gwiazdek. Miało być 8, ale po zdaniu, które Kasia wypowiedziała do misia, którego karmiła "Fuj, misiu jak ty długo jesz" stwierdziła, że jednak da mniej ;-) swoją drogą...ja też próbuje rozkminić ten dziwny Kasiny komentarz.
Zawsze się zastanawiałam, jak wśród bliskich można do dziewiątego miesiąca ukryć ciążę...ciąża wklęsła? ;-)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI to bardzo nietypowe, że rodzice nieprzygotowali swojego dziecka na pojawienie się nowego domownika, ale być może w dawnych latach tak było, poza tym to tylko książka, a w niej wszystko jest możliwe ;-) na pewno treść lektury jest przestrogą i zarazem przedstawieniem...
Jako dziecko czytałam tą lekturę, ale jednak mało z niej pamiętałam i teraz, już ze swoim dzieckiem, miałam możliwość wrócić do tej pozycji.
Książka myślę, że jest odpowiednia dla dzieci w 3 klasie, które mogą ją bez problemu zrozumieć.
Kasia jest dziewczynką pilną, zdolną, jednakże do tego jest osobą która zawsze chce być w centrum uwagi. Jednakże, jedna, mała niespodzianka ... zmienia wszystko. Cały świat drugoklasistki został zburzony. Jej zachowanie diametralnie się zmieniło. Jaka była później? Sami przeczytajcie...
Jako dziecko czytałam tą lekturę, ale jednak mało z niej pamiętałam i teraz, już ze swoim dzieckiem, miałam możliwość wrócić do tej pozycji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka myślę, że jest odpowiednia dla dzieci w 3 klasie, które mogą ją bez problemu zrozumieć.
Kasia jest dziewczynką pilną, zdolną, jednakże do tego jest osobą która zawsze chce być w centrum uwagi. Jednakże, jedna, mała...
Tak mocno niedzisiejsza, tak bardzo nieprzystająca do dzisiejszego świata, że nie jestem w stanie zrozumieć czemu wciąż jest lekturą szkolną.
Jaki obraz domowego życia wyniesie dziecko po jej przeczytaniu? Mama jest wyłącznie kurą domową, rodzi dzieci (ale Kasi nikt nie objaśni, że mama jest w ciąży). Tata, och! kompletnie zagubiony. Naprawdę jego rola w domu sprowadza się do spłodzenia potomków.
Szkodliwa lektura.
Tak mocno niedzisiejsza, tak bardzo nieprzystająca do dzisiejszego świata, że nie jestem w stanie zrozumieć czemu wciąż jest lekturą szkolną.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJaki obraz domowego życia wyniesie dziecko po jej przeczytaniu? Mama jest wyłącznie kurą domową, rodzi dzieci (ale Kasi nikt nie objaśni, że mama jest w ciąży). Tata, och! kompletnie zagubiony. Naprawdę jego rola w domu sprowadza się...
Książka opowiada o Kasi, jedynaczce, która jest rozpieszczona i przyzwyczajona do bycia w centrum uwagi, do momentu, gdy na świecie pojawia się jej młodszy brat. To opowieść o zazdrości i nauce dzielenia uwagi rodziców. Być może jest to cenna lektura terapeutyczna, ale nie pozostawia w pamięci niezapomnianych wrażeń.
Książka opowiada o Kasi, jedynaczce, która jest rozpieszczona i przyzwyczajona do bycia w centrum uwagi, do momentu, gdy na świecie pojawia się jej młodszy brat. To opowieść o zazdrości i nauce dzielenia uwagi rodziców. Być może jest to cenna lektura terapeutyczna, ale nie pozostawia w pamięci niezapomnianych wrażeń.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka do czytania z dziećmi, uczy odpowiedzialności, konsekwencji swoich czynów. Polecam
Książka do czytania z dziećmi, uczy odpowiedzialności, konsekwencji swoich czynów. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo była jedna z moich ulubionych lektur, gdy byłam mała. Przeczytałam ją wtedy parę razy. Teraz trochę żałuję, że do niej wróciłam. Owszem, morał i zmiana głównej bohaterki są urocze, ale trochę źle się zestarzała. Zachowanie rodziców karygodne moim zdaniem, jak można nie poinformować dziewczynki, że będzie mieć rodzeństwo i trzeba mu pomagać? Nie potrafię tego zupełnie zrozumieć. Tradycyjny model rodziny, gdzie mama robi wszystko w domu a tata bez niej nie potrafi zrobić śniadania dla dzieci średnio mi się podobał, ale rozumiem, że w tamtych czasach było to zrozumiałe. Kasia jest też antagonizowana, na początku książki źle się zachowuje i jest niegrzeczna, ale na dobrą sprawę to wyłącznie wina rodziców i ich wychowania. No nic, średnio.
To była jedna z moich ulubionych lektur, gdy byłam mała. Przeczytałam ją wtedy parę razy. Teraz trochę żałuję, że do niej wróciłam. Owszem, morał i zmiana głównej bohaterki są urocze, ale trochę źle się zestarzała. Zachowanie rodziców karygodne moim zdaniem, jak można nie poinformować dziewczynki, że będzie mieć rodzeństwo i trzeba mu pomagać? Nie potrafię tego zupełnie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZwlaszcza dla dzieci które lubią być centrum świata, można złapać balans, choć realia książki to już zamierzchła przeszłość;)
Zwlaszcza dla dzieci które lubią być centrum świata, można złapać balans, choć realia książki to już zamierzchła przeszłość;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążeczkę podsunęła mi moja pani bibliotekarka z podstawówki. "Wiesz, sądzę, że ci się spodoba" albo coś takiego powiedziała. Książka powędrowała w plecaku do domu. Przeczytałam ją w jeden wieczór. Dziwnie rozumiałam snobistyczną Kasię, bo też byłam jedynaczką, ale mi jednak nie groziło powiększenie rodziny, konieczność dzielenia zabawek i przestrzeni, moi rodzice mieli mnie i chyba stwierdzili, że powtórka z tej rozrywki byłaby zbyt hardkorowa. Ale książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie, polubiłam Kasię, kibicowałam, by polubiła małą siostrę. Ja też musiałam polubić pojawiające się niemowlaki, moich kuzynów i kuzynki, które się rodziły w rodzinie i jeździliśmy oglądać te małe wrzeszczące paskudy.
Książeczkę podsunęła mi moja pani bibliotekarka z podstawówki. "Wiesz, sądzę, że ci się spodoba" albo coś takiego powiedziała. Książka powędrowała w plecaku do domu. Przeczytałam ją w jeden wieczór. Dziwnie rozumiałam snobistyczną Kasię, bo też byłam jedynaczką, ale mi jednak nie groziło powiększenie rodziny, konieczność dzielenia zabawek i przestrzeni, moi rodzice mieli...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to