
Zdążyć do domu na święta

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2022-10-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2022-10-26
- Liczba stron:
- 320
- Czas czytania
- 5 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367461504
Przypadek czy przeznaczenie?
Filip wszystko analizuje. Kaja stawia na spontaniczność.
Poznają się na lotnisku w Brukseli, gdy oboje czekają na samolot do Polski. Chwilę później wszystkie loty zostają odwołane, a rodzinne spotkania stają pod znakiem zapytania. Kaja nie poddaje się jednak i postanawia dotrzeć do kraju… pociągiem. A później autobusem, kolejnym pociągiem, a nawet autostopem. Filip nie rozumie, dlaczego dziewczynie tak bardzo zależy na powrocie do domu, ale postanawia jej towarzyszyć. Czy wspólna podróż połączy bohaterów na dłużej?
Przemierz zasypaną śniegiem Europę, spróbuj gorących churrosów na jednym z bożonarodzeniowych jarmarków i daj się oczarować przepięknie opowiedzianej historii dwójki ludzi, których połączył przypadek. A może jednak przeznaczenie?
Kup Zdążyć do domu na święta w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Zdążyć do domu na święta
Poznaj innych czytelników
1179 użytkowników ma tytuł Zdążyć do domu na święta na półkach głównych- Przeczytane 763
- Chcę przeczytać 416
- Posiadam 97
- 2022 48
- 2024 31
- 2023 29
- Ulubione 26
- Legimi 18
- Świąteczne 16
- 2025 15




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Zdążyć do domu na święta
To moje pierwsze spotkanie z autorką, pewnie nie ostatnie. Mam nadzieję, że inne powieści nie są tak wzruszające jak ta. "Zdążyć do domu na święta" to nie jest książka jak otulający kocyk na święta, to walka z emocjami swoimi i bliskich osób podczas choroby. Polecam!
To moje pierwsze spotkanie z autorką, pewnie nie ostatnie. Mam nadzieję, że inne powieści nie są tak wzruszające jak ta. "Zdążyć do domu na święta" to nie jest książka jak otulający kocyk na święta, to walka z emocjami swoimi i bliskich osób podczas choroby. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu wcześniejszych opiniach chyba miałam za wysokie oczekiwania.
Wciągnęła mnie, był wyczuwalny klimat świąteczny, ale chyba czegoś mi w niej zabrakło.
Po przeczytaniu wcześniejszych opiniach chyba miałam za wysokie oczekiwania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciągnęła mnie, był wyczuwalny klimat świąteczny, ale chyba czegoś mi w niej zabrakło.
"Oczy Kai patrzyły na mnie uważnie. Mimo że znałem ją dopiero od kilku godzin, nie chciałem jej zostawić samej w tej podróży. Coś ją gnało do domu, a ledwie radziła sobie z walizką. Wypadałoby pomóc jej dotrzeć do celu. Nie każdy Mikołaj musi być gruby, brodaty i nosić czerwone odzienie. Dobry uczynek z mojej strony był na wyciągnięcie ręki."
Filip jest mężczyzną, który wszystko analizuje. W jego systemie wszystko musi się zgadzać i wychodzić na jego korzyść. Kaja z kolei wszystko robi spontanicznie, a na ten moment ma jeden cel - dostać się do Polski, do domu na Święta.
Nie znają się. Ale niefortunne zrządzenie losu powoduje, że ich ścieżki krzyżują się na lotnisku w Brukseli. Ona wie, że nic ją nie powstrzyma. A on nie jest pewien czy fatum daje mu do zrozumienia, że ma nie wracać do Polski. Jednak niezłomność dziewczyny intryguje Filipa i postanawia jej towarzyszyć w wyprawie do domu. Co stanie się w trakcie tej przygody?
Kochani, cóż to była za historia! Niewątpliwie ujęła mnie ona za serce i po dziś dzień nie mogę o niej zapomnieć. Nie dajcie zwieść się okładce. Środek nie jest taki uroczy i spokojny, jednak, jestem przekonana, ujmie Was za serce i także będziecie o niej myśleć dzień i noc od momentu, gdy obrócicie ostatnią stronę powieści Anny Chaber.
Jest to słodko-gorzka historia o ludziach. Ludziach, którzy chcą zobaczyć się ze swoją rodziną. Ludziach, którzy boją się zmierzyć z przeszłością. Bohaterowie są tak prawdziwi, że wydawałoby się, iż po wyjściu z domu, można ich spotkać na ulicy. Autorka wykreowała historię w taki sposób, że można poczuć się, jakbyśmy byli obok bohaterów - z nimi byli w podróży, z nimi zwiedzali jarmark bożonarodzeniowy lub siedzieli naprzeciwko Filipa i Kai, gdzie wsłuchujemy się w ich rozmowy lub w bolesną opowieść dziewczyny.
"Zdążyć do domu na święta" jest powieścią, która w ten okres okołoświąteczny (czy też poświąteczny) daje nam dużo do myślenia. Daje wyraz, jak ważni są bliscy i dlaczego warto otaczać się nimi na co dzień. Pokazuje również, jak życie jest ważne, ale i krótkie, o czym nieraz zapominamy.
Z całą pewnością książka zajęła w moim sercu szczególne miejsce. Wprawia czytelnika w melancholijny nastrój, przez co sprawia, że człowiek potrzebuje chwili i głębszego oddechu. Jednak czasami takie momenty w naszym życiu są potrzebne.
"Oczy Kai patrzyły na mnie uważnie. Mimo że znałem ją dopiero od kilku godzin, nie chciałem jej zostawić samej w tej podróży. Coś ją gnało do domu, a ledwie radziła sobie z walizką. Wypadałoby pomóc jej dotrzeć do celu. Nie każdy Mikołaj musi być gruby, brodaty i nosić czerwone odzienie. Dobry uczynek z mojej strony był na wyciągnięcie ręki."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFilip jest mężczyzną, który...
Po tę książkę sięgnęłam z dużymi oczekiwaniami, bo słyszałam o niej naprawdę wiele dobrego. Mówiono, że jest wzruszająca i że trudno się od niej oderwać i w pełni się z tym zgadzam.
Autorka opowiada o drodze do domu nie tylko w dosłownym znaczeniu, ale też o powrotach do wspomnień, relacji i emocji, które czasem chowamy bardzo głęboko. Święta są tu tłem, ale mają ogromną moc, bo wydobywają z bohaterów to, co niewypowiedziane, bolesne i prawdziwe. Było sporo momentów, przy których musiałam się zatrzymać i po prostu chwilę pomyśleć.
To jedna z tych książek, które czyta się sercem. Ciepła, poruszająca i zostająca w głowie na dłużej. Idealna na zimowy wieczór, ale też dla każdego, kto lubi historie o drugich szansach, bliskości i nadziei. Zdecydowanie rozumiem wszystkie pozytywne opinie i sama dorzucam swoją.
Po tę książkę sięgnęłam z dużymi oczekiwaniami, bo słyszałam o niej naprawdę wiele dobrego. Mówiono, że jest wzruszająca i że trudno się od niej oderwać i w pełni się z tym zgadzam.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka opowiada o drodze do domu nie tylko w dosłownym znaczeniu, ale też o powrotach do wspomnień, relacji i emocji, które czasem chowamy bardzo głęboko. Święta są tu tłem, ale mają ogromną...
Ale to była piękna, emocjonująca historia. Podróż Filipa i Kai pełna niestety przykrych niespodzianek, zbliża ich do siebie. Opowiadają sobie szczegóły ze swojego życia, które szczególnie okrutnie doświadczyło Kaję. Końcówka wzruszyła mnie ogromnie... To naprawdę przepiękna, dającą do myślenia powieść
Ale to była piękna, emocjonująca historia. Podróż Filipa i Kai pełna niestety przykrych niespodzianek, zbliża ich do siebie. Opowiadają sobie szczegóły ze swojego życia, które szczególnie okrutnie doświadczyło Kaję. Końcówka wzruszyła mnie ogromnie... To naprawdę przepiękna, dającą do myślenia powieść
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałam tę książkę już ponad rok temu i wciąż pamiętam, jak bardzo mnie poruszyła.
Fabuła bierze początek na lotnisku w Brukseli. To tam dwoje zupełnie obcych sobie ludzi - Kaja i Filip- dowiaduje się, że lot do Polski, na który oboje czekają zostaje odwołany. Jest wieczór 23 grudnia i oboje muszą zdecydować, czy mimo przeciwności losu jednak spróbują dotrzeć do domu na święta. Kaja jest zdeterminowana i gotowa podjąć każde ryzko. Jakimś cudem udaje jej się nawet przekonać sceptycznie nastawionego do tego pomysłu Filipa. I tak oboje podejmują walkę z czasem i ruszają w podróż alternatywnymi środkami transportu: pociągiem, autobusem, a nawet autostopem.
Ta szalona i pełna przygód trasa przez zimową i zaśnieżoną Europę, staje się tłem do bliższego poznania się bohaterów. Jeśli jednak spodziewacie się ckliwego romansu z happy endem pod gałązką jemioły, możecie mocno się rozczarować.
To dużo więcej niż tylko romantyczna historia w bożonarodzeniowej aranżacji. To przejmująca opowieść o tęsknocie, potrzebie bliskości, odwadze i decyzjach, które rozdzierają serce na pół.
Rzadko trafiam na książkę , która wzrusza mnie do łez. Niech więc za rekomendację posłuży fakt, że ta sprawiła, iż płakałam jak bóbr. Tej historii po prostu nie da się zapomnieć.
Czytałam tę książkę już ponad rok temu i wciąż pamiętam, jak bardzo mnie poruszyła.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła bierze początek na lotnisku w Brukseli. To tam dwoje zupełnie obcych sobie ludzi - Kaja i Filip- dowiaduje się, że lot do Polski, na który oboje czekają zostaje odwołany. Jest wieczór 23 grudnia i oboje muszą zdecydować, czy mimo przeciwności losu jednak spróbują dotrzeć do domu na...
Książka wzruszająca, ale także bardzo smutna, poruszająca ciężkie tematy. O wiele bardziej podobała mi się od "Zaproś mnie na pumpkin latte". Jedynie do czego mogę się przyczepić to uważam, że na początku książki powinno być ostrzeżenie o trudnych tematach, bo nie ukrywam, ale wtedy prawdopodobnie nie sięgnęłabym po tę lekturę ❄️
Książka wzruszająca, ale także bardzo smutna, poruszająca ciężkie tematy. O wiele bardziej podobała mi się od "Zaproś mnie na pumpkin latte". Jedynie do czego mogę się przyczepić to uważam, że na początku książki powinno być ostrzeżenie o trudnych tematach, bo nie ukrywam, ale wtedy prawdopodobnie nie sięgnęłabym po tę lekturę ❄️
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW końcu udało mi się przeczytać ten tytuł z czego się niezmiernie cieszę. To chyba najlepsza książka tej autorki i z całą pewnością zostanie w mojej pamięci na długo.
Nie wyobrażam sobie spędzać świąt gdzieś indziej niż z rodziną. Ale czasem powrót do domu na święta bywa bolesny lub bardzo utrudniony. Tak było w przypadku dwójki bohaterów tej niezwykłej historii. Dwoje obcych sobie ludzi spotyka się na lotnisku w oczekiwaniu na samolot do Polski. Niestety wszystkie loty zostają odwołane. Jednak Kaja nie poddaje się od razu, postanawia dotrzeć do Polski pociągiem pomimo szalejącej śnieżycy. I choć ledwo radzi sobie ze swoim małym bagażem, ciągle dostaje zadyszki, jest słaba, walczy prawdopodobnie z gorączką i okropnym kaszlem uparcie dąży do celu, mimo wszelkich przeciwności. Filip zupełnie nie rozumie dlaczego dziewczyna nie odpuści ale postanawia jej towarzyszyć. Okazuje się, że śnieżyca to nie jedyna przeszkodą jaką będą musieli pokonać a pociąg nie będzie ostatnim środkiem transportu w drodze do domu. Czy uda im się usiąść przy wigilijnym stole z najbliższymi?
To była niezwykła podróż przez zaśnieżoną Europę o zapachu świątecznych słodyczy z dwójką zupełnie różnych bohaterów, których połączył przypadek lub być może przeznaczenie. I choć los ciągle rzucał im kłody pod nogi przerywając bieg podróży Kaja niestrudzenie robiła wszystko by dotrzeć na te święta do bliskich. Podejmowała najwyższe ryzyko mając niezaprzeczalnie ważną motywację. Ta historia zaskakiwała, momentami przyprawiała o gęsią skórkę ale przede wszystkim poruszała do głębi. Ta książka pokazuje, że święta to ważny i magiczny czas, który warto spędzić z najbliższymi, bo drugich takich może już nie być.
W końcu udało mi się przeczytać ten tytuł z czego się niezmiernie cieszę. To chyba najlepsza książka tej autorki i z całą pewnością zostanie w mojej pamięci na długo.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wyobrażam sobie spędzać świąt gdzieś indziej niż z rodziną. Ale czasem powrót do domu na święta bywa bolesny lub bardzo utrudniony. Tak było w przypadku dwójki bohaterów tej niezwykłej historii. Dwoje...
Ona – spontaniczna, on – rozsądny i analityczny. Poznają się na lotnisku w Brukseli, gdzie każde z nich chce wrócić na święta do domu.
Ale co zrobić gdy ich loty zostają odwołane?
Kaja jest zdesperowana, by dotrzeć do domu na czas, co skłania ją do podjęcia ryzykownej podróży pociągami, autobusami, a nawet autostopem przez zasypaną śniegiem Europę. Filip, choć początkowo nie rozumie jej determinacji, postanawia jej towarzyszyć. Wspólna, dynamiczna podróż staje się tłem dla opowieści o życiu Kai, jej walce, stracie, tęsknocie i poszukiwaniu ukojenia, a dla Filipa okazją do otwarcia się na drugiego człowieka.
Anna Chaber stworzyła książkę, która jest bardzo wzruszająca. Autorka poruszyła w niej trudne tematy, takie jak choroba, strata, samotność, rozliczenie z przeszłością oraz potęga wybaczenia (również wybaczenie samemu sobie).
Postacie są świetnie wykreowane, bardzo różnorodne, a ich wzajemne interakcje, mimo początkowych różnic charakterów, są siłą napędową historii.
To piękna i nieszablonowa historia o przypadkowym spotkaniu, które zmienia życie, udowadniając, że czasem to chwila może okazać się najważniejsza.
„Zdążyć do domu na święta” Anny Chaber to pozycja obowiązkowa dla tych, którzy szukają świątecznej opowieści obyczajowej, która wzrusza, skłania do myślenia i jest czymś więcej niż tylko lekką lekturą.
Polecam!
Ona – spontaniczna, on – rozsądny i analityczny. Poznają się na lotnisku w Brukseli, gdzie każde z nich chce wrócić na święta do domu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle co zrobić gdy ich loty zostają odwołane?
Kaja jest zdesperowana, by dotrzeć do domu na czas, co skłania ją do podjęcia ryzykownej podróży pociągami, autobusami, a nawet autostopem przez zasypaną śniegiem Europę. Filip, choć początkowo...
"Zdążyć do domu na święta" to piękna świąteczna opowieść o podróży i pragnieniu by pokonać wszelkie trudności i za wszelką cenę spędzić święta w domu.
Dwójka nieznajomych którzy stają się przyjaciółmi i kompanami w pełnej przygód podróży z Brukseli do Polski. Historia Kai i Filipa pokazuje co w życiu jest najważniejsze i chociaż nie jest to łatwa lektura to warto poznać losy głównych bohaterów i razem z nimi odkryć jak wielki wpływ na nasze losy ma jedna podjęta pod wpływem chwili decyzja ❤️
Polecam :)
"Zdążyć do domu na święta" to piękna świąteczna opowieść o podróży i pragnieniu by pokonać wszelkie trudności i za wszelką cenę spędzić święta w domu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDwójka nieznajomych którzy stają się przyjaciółmi i kompanami w pełnej przygód podróży z Brukseli do Polski. Historia Kai i Filipa pokazuje co w życiu jest najważniejsze i chociaż nie jest to łatwa lektura to warto poznać...