
Od Lukova z miłością

584 str. 9 godz. 44 min.
- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- From Lukov with Love
- Data wydania:
- 2022-10-06
- Data 1. wyd. pol.:
- 2022-10-06
- Data 1. wydania:
- 2018-02-01
- Liczba stron:
- 584
- Czas czytania
- 9 godz. 44 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383200392
- Tłumacz:
- Piotr Pazdej
Jasmine Santos zdecydowanie nie określiłaby swojej kariery łyżwiarskiej jako udanej. Niezliczona liczba złamanych kości i obietnic to jej idealne podsumowanie.
Jeżeli ktoś zapytałby kobietę, czy czegoś komuś zazdrości, to bez wahania powiedziałaby, że kariery łyżwiarza Ivanowi Lukovowi, którego nienawidzi i w myślach nazywa szatanem. Wydaje się, że mężczyzna osiągnął wszystko, w przeciwieństwie do Jasmine.
W dodatku jest aroganckim, nadętym dupkiem i niestety bratem najlepszej przyjaciółki Jasmine. Więc kiedy dziewczyna otrzymuje propozycję, która może zmienić jej karierę łyżwiarki, szczęka opada jej na podłogę. A właściwie na taflę lodu.
Bo oto sam Ivan Lukov składa tę propozycję.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Od Lukova z miłością w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Od Lukova z miłością
Poznaj innych czytelników
2499 użytkowników ma tytuł Od Lukova z miłością na półkach głównych- Przeczytane 1 798
- Chcę przeczytać 674
- Teraz czytam 27
- Posiadam 221
- Ulubione 83
- 2022 65
- 2023 64
- Legimi 39
- 2024 29
- Romans 25





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Od Lukova z miłością
Rozczarowała mnie ta książka i szczerze nie mam pojęcia, skąd tyle pozytywnych opinii...
Zaczynając od początku, rozdziały są strasznie długie, rozwleczone, momentami ciężko się to czyta. Zdania tak rozbudowane i skomplikowane, że czasami gubi się wątek. Dialogi przeplatane są bardzo długimi opisami refleksji bohaterki, zupełnie niepotrzebnymi. Nie ma tu miejsca na własną refleksję.
Pojawiają się błędy ortograficzne, literówki, zdania bez sensu które ciężko się czyta.
Ponadto nie rozumiem, dlaczego Jasmine tak bardzo nienawidzi Ivana bo nie ma ku temu żadnego powodu. Nazywanie go sukinsynem, czy nawet s***wysynem za to że wypowiedział normalne zdanie? Ciężko mi było polubić główną bohaterkę. Jest płytka i nieracjonalna, a jej zachowanie jest chamskie bez powodu i dziecinne. Jeżeli szukacie pozycji z silną główną bohaterką, to odradzam tę książkę. Jasmine co parę stron użala się nad sobą i bardzo szczegółowo to opisuje. Co chwilę czytamy jaka to ona jest beznadziejna i wszystko spieprzyła.
Do tego cały ten pomysł z sesją nago... no nie wiem nie przemawia to do mnie. W realnym świecie coś takiego nigdy nie miałoby miejsca. I jeszcze to wyśmiewanie się z Jasmine przez jej rodzinę przy Ivanie... To chyba też nie jest normalne, przynajmniej nie w rodzinie, w której autorka kreuje aurę miłości i wzajemnego wspierania się.
Kolejny niedorzeczny aspekt tej powieści - choroba Jasmine, gdzie jednego dnia umierała przy prawie 40 stopniach gorączki, a następnego nagle wszyscy magicznie zapomnieli o jej chorobie, nawet ona sama.
Historia choć slow burn, to na moje oko nie dzieje się w niej nic poważniejszego i ciekawszego, jest dość przewidywalna i nudna, mamy motyw nienawiści ale bez żadnej konkretnej postawy, potem zaczynają razem ćwiczyć, bla bla bla, oczywiście jest scena jak razem opiekują się dziećmi i wiadomo, nakręcanie czytelnika na to, że sami też będą chcieli mieć dzieci ze sobą, jest też oczywiście scena gdzie Ivan wpada w szał (kto ci to zrobił?!),ale moim zdaniem jego reakcja jest nieadekwatna do sytuacji i baaardzo przesadzona, a samo wypowiedzenie do Jasmine słów "zatłukę cię" za coś, co nie było w najmniejszym stopniu jej winą... hmm no nie wiem jakoś mnie to nie przekonuje. Jak do tej pory nawet tolerowałam Ivana, tak teraz przestałam go lubić.
W całej powieści zabrakło mi napięcia między bohaterami, chemii...Jeśli ktoś szuka pełnego emocji i rollercoasterów enemies to lovers to zdecydowanie nie jest to odpowiednia pozycja. Dużo bardziej poleciłabym w tej tematyce "Faworytów" od Layne Fargo
Temat łyżwiarstwa figurowego liźnięty... niestety nie satysfakcjonująco i można byłoby przedstawić dużo więcej szczegółów z tego świata.
Końcówka oczywiście słodko - pierdząca, bez żadnych fajerwerków, wszystko do przewidzenia. Podsumowując, nie polecam.
Rozczarowała mnie ta książka i szczerze nie mam pojęcia, skąd tyle pozytywnych opinii...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaczynając od początku, rozdziały są strasznie długie, rozwleczone, momentami ciężko się to czyta. Zdania tak rozbudowane i skomplikowane, że czasami gubi się wątek. Dialogi przeplatane są bardzo długimi opisami refleksji bohaterki, zupełnie niepotrzebnymi. Nie ma tu miejsca na własną...
Bardzo dobry romans z motywem slow burn, to był naprawdę sliw, slow
Bardzo dobry romans z motywem slow burn, to był naprawdę sliw, slow
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tono oki ale myslalam ze bedzie lepiej, obaj glowni bohaterowie jacys tacy sredni i irytujacy
no oki ale myslalam ze bedzie lepiej, obaj glowni bohaterowie jacys tacy sredni i irytujacy
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Od Lukova z miłością" - Mariana Zapata
Jasmine Santos poświęciła dla swojej łyżwiarskiej kariery wszystko, jednak mimo ogromnej pasji i uporu nigdy nie osiągnęła wymarzonego sukcesu. Teraz Jasmine wie, że jest już u schyłku swojej sportowej kariery, kończy się jej czas, a ona została bez partnera i nie ma już szansy na złoto.
Nagle z propozycją do łyżwiarki przychodzi jej największy wróg i jednocześnie brat jej najlepszej przyjaciółki. Człowiek, który osiągnął wszystko to, o czym ona marzyła - Ivan Lukov. Mężczyzna potrzebuje partnerki na jeden rok, Jasmine miałaby towarzyszyć mu na lodzie, a wtedy mają szansę na ogromny sukces. Jest tylko jeden problem, muszą się dogadać, a przecież oni nie potrafią ze sobą rozmawiać, nie mówiąc o jakiejkolwiek współpracy...
Perspektywa sukcesu mobilizuje Jasmine i ta postanawia zacisnąć zęby i mimo wszystko zrobić wszystko by dorównać umiejętnościom Lukova. Choć łyżwiarze nie potrafią się dogadać i często się konfrontują, robią też wszystko, aby przetrwać wspólny rok i odnieść sukces. Okazuje się, że mają wspólne priorytety, a także zaskakująco dużo ich łączy.
Jasmine i Ivan są do siebie bardzo podobni, łączy ich miłość do wspólnej pasji, zawsze to łyżwiarstwo stawiali na pierwszym miejscu, choć wiele ich to kosztowało i dużo dla niego poświęcili. Ivan chowa swoje uczucia do łyżwiarskiej partnerki bardzo głęboko, często okazuje jej niechęć, żartuje z niej i Jasmine może czuć się przez to gorzej. A dziewczyna od lat ma problemy z pewnością siebie. Nigdy nie osiągnęła wymarzonego sukcesu, dodatkowo ciągle musiała walczyć o swoje marzenia, czuła się inna od pozostałych członków swojej rodziny.
Pomimo miłości, która panuje w rodzinie Santosów Jasmine może czuć się trochę inna i odtrącona. To w jaki sposób jest traktowana przez swojego ojca bardzo boli bohaterkę. Dopiero Ivan uświadamia Jasmine, jak ważna jest ona sama i ile warta jest jej kariera.
O ile podobała mi się relacja głównych bohaterów, bo uwielbiam slow burn Zapaty, mam kilka zastrzeżeń do innych elementów tej historii. Oczywiście pokochałam Jasmine, Ivan czasem mnie drażnił, ale z każdym kolejnym rozdziałem coraz bardziej rozumiałam jego zachowania.
Zabrakło mi trochę perspektywy głównego bohatera, szkoda że w tych starszych książkach autorki skupiamy się tylko na od odczuciach bohaterek. Żałuję też, że mimo tej długości książki zostaliśmy bez odpowiedzi na pewne pytania. Nie wiemy, jak ostatecznie wygląda relacja Jasmine z jej ojcem oraz jak potoczyła się sprawa ze stalkerem łyżwiarki.
Nie jest to moja ulubiona książka od Zapaty, ale mimo wszystko cieszę się, że ją przeczytałam, bo brakowało mi ostatnio slow burn. "Od Lukova z miłością" daje też jeszcze idealny zimowy, sportowy klimat, który wpasował się w ten igrzyskowy czas, który niebawem się zakończy. Polecam 🔥🩵
"Od Lukova z miłością" - Mariana Zapata
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJasmine Santos poświęciła dla swojej łyżwiarskiej kariery wszystko, jednak mimo ogromnej pasji i uporu nigdy nie osiągnęła wymarzonego sukcesu. Teraz Jasmine wie, że jest już u schyłku swojej sportowej kariery, kończy się jej czas, a ona została bez partnera i nie ma już szansy na złoto.
Nagle z propozycją do łyżwiarki przychodzi...
„KIedy czegoś bardzo się pragnie, zawsze można tego dokonać”
Jasmine - impulsywna łyżwiarka figurowa oraz Ivan - pewny siebie łyżwiarz figurowy.
Jasmine od zawsze nienawidziła, że kariera Ivana potoczyła się w taki sposób, w jaki ona pragnęła. Ale kiedy dostaje propozycje bycia jego partnerką i to od niego samego, ich życie nabiera nowych barw.
Jasmine jest sfrustrowana swoją sytuacją i brak jej motywacji. Ceni sobie dobrą organizację pracy, ale zbyt dużo myśli, a jej kariera zmierza ku końcowi.
Ivan to legenda w świecie łyżwiarstwa. Praktycznie co roku zmienia partnerki, gdy umowy z nimi dobiegają końca. Zna swoją wartość, przez co wiele osób nazywa go aroganckim.
Ivan i Jasmine od dawna się znają i tylko oni są w stanie wytrzymać swoje docinki. Kiedy do kobiety dotarło, że propozycja współpracy nie jest żartem, zgodziła się.
Obydwoje musieli nauczyć się jak stać się jednością zachowując swój indywidualizm. Nie była to łatwa droga patrząc na ich uparte charaktery. Trzeba jednak przyznać, że to Ivan był filarem tej drużyny i relacji. Owszem, jedno to jego umiejętności, ale drugie to charakter. Mam do niego słabość.
Irytowała mnie Jasmine, która była tak zablokowana emocjonalnie, że to cud, że Ivan miał tyle cierpliwości, aby przedzierać się przez jej mury. Doceniałam, że Jasmine jest sobą, broni bliskich jak lwica i nie przejmuje się opinią innych. Czasem mogłaby zachować klasę robiąc to wszystko i spojrzeć na siebie, zanim wytknie cokolwiek innym.
Jesteśmy świadkami pięknej drogi bohaterów w brutalnym świecie sportu, by stać się najlepszymi. Nauczyłam się ignorować dziecinne zachowania Jasmine i chłonęłam jej i Ivana historię, w której poświęcali część swojego życia, żeby oddać się marzeniom i ciężkiej pracy.
Ostatnie 200 stron jest najlepsze i uwielbiam te troskliwą część Ivana, którą wraz z Jasmine poznajemy. Oczywiście, że kryło się w nim więcej, miał wrażliwe serce i problemy, które mu doskwierały, a każdy jego czyn i słowo miały swoją przyczynę. Kocham go.
W tym szale sportowej jazdy, Ivan i Jasmine nie tylko zdobyli mistrzostwo, ale też swoje serca.
„KIedy czegoś bardzo się pragnie, zawsze można tego dokonać”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJasmine - impulsywna łyżwiarka figurowa oraz Ivan - pewny siebie łyżwiarz figurowy.
Jasmine od zawsze nienawidziła, że kariera Ivana potoczyła się w taki sposób, w jaki ona pragnęła. Ale kiedy dostaje propozycje bycia jego partnerką i to od niego samego, ich życie nabiera nowych barw.
Jasmine jest sfrustrowana...
Jeśli chodzi o motyw to daje 10/10 bardzo wciągająca historia o pezyjaźni. W piękny sposób pokazane że nie można oceniać ludzi po pierwszym kontakcie i zże nie każdy jest taki na jakiego wygląda. Żadko czytam tego typu romanse choć zakończenie jak to w takich książkach do przewidzenia. Odjełam dwie gwiazdki bo książka mogłaby być o połowa krótsza z racji że ma troche zbyt dużo opusu oddczuć i przemyśleń głównej bohaterki które dość często sie powtarzają. I w niektórych momentach zacztna męczyć zwykłego czytelnika. Dane uczucua i przemyślenia głównej bohaterki dało by się ująć krócej. Jeśli chodzi o głównych bohaterów znów 10 na 10 są idealni. Nie da się ich nie lubić. Rozmowy między nimi są prześmieszne. Podsumowując mimo przydługich opisów tego co myśli głowna bohaterka książka jest idealna do wieczornych posiedzeń i zrelaksowania. Nie napędza strachem, nie musisz dużo rozmyślać i głowkować, nie jest ciężką tematyką. Daje dużo ciepła jak i da się w niektórych momentach wzruszyć aż do łez jak i pośmiać. Szczerze polecam.
Jeśli chodzi o motyw to daje 10/10 bardzo wciągająca historia o pezyjaźni. W piękny sposób pokazane że nie można oceniać ludzi po pierwszym kontakcie i zże nie każdy jest taki na jakiego wygląda. Żadko czytam tego typu romanse choć zakończenie jak to w takich książkach do przewidzenia. Odjełam dwie gwiazdki bo książka mogłaby być o połowa krótsza z racji że ma troche zbyt...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDałabym więcej, gdyby postać Jasmine nie była tak irytująca. Czytałam kilka powieści Zapaty i choć ma tendencję do pisania takich Marry Sue, to Jasmine była absolutnie najgorszą z nich. Ale ogólnie bawiłam się nieźle. Końcówka zdecydowanie podniosła notę.
Dałabym więcej, gdyby postać Jasmine nie była tak irytująca. Czytałam kilka powieści Zapaty i choć ma tendencję do pisania takich Marry Sue, to Jasmine była absolutnie najgorszą z nich. Ale ogólnie bawiłam się nieźle. Końcówka zdecydowanie podniosła notę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW zalewie romansów przepełnionych gorącymi scenami i "instant love" Mariana Zapata przypomniałam mi, dlaczego tak lubię ten gatunek.
Nie da się nie pokochać bohaterów, pomimo ich wad. Nawet jeśli podejmowali dziwne decyzje, to ich motywacje były fajnie pokazane.
Jest to taki prawdziwy slow burn, który trwa do ostatnich chwil, co moim zdaniem jest ogromnym plusem, bo książka wciąga i daje prawdziwą radość z czytania.
Na pewno sięgnę po kolejne książki tej autorki. Ivanie Lukov - trafiasz na listę moich ulubionych bohaterów! :)
W zalewie romansów przepełnionych gorącymi scenami i "instant love" Mariana Zapata przypomniałam mi, dlaczego tak lubię ten gatunek.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie da się nie pokochać bohaterów, pomimo ich wad. Nawet jeśli podejmowali dziwne decyzje, to ich motywacje były fajnie pokazane.
Jest to taki prawdziwy slow burn, który trwa do ostatnich chwil, co moim zdaniem jest ogromnym plusem, bo książka...
Lubię twórczość Mariany Zapaty, chociaż nie będę ukrywać, że wiele jej książek mam jeszcze przez sobą. „Od Lukova z miłością” to natomiast ta, która najdłużej czekała na mojej półce na swoją kolej, ale nie dlatego, że nie miałam ochoty jej czytać, tylko po prostu bałam się trochę po nią sięgnąć. Dlaczego? Słyszałam, że to jedna z najlepszych, jak nie najlepsza publikacja autorski i trochę obawiałam się, że będę nią rozczarowana. A jak było naprawdę? Już spieszę z wyjaśnieniem.
Zacznę od tego, że chociaż, tak jak wspominałam, mam wersję papierową tej książki, tym razem zdecydowałam się na audiobook. Nie dlatego, że było mi ciężko wgłębić się w treść, tylko z powodu przedświątecznych porządków, które przeprowadzałam na swoim regale z książkami. Czasami, trzeba sobie po prostu radzić, bo przy muzyce jakoś nie mogłam złapać rytmu. Natomiast, gdy skończyłam już walczyć z moją pokaźną kolekcją woluminów, przerzuciłam się na wersję papierową, bo to taką formę zapoznawania się z lekturą lubię najbardziej.
Wróćmy jednak do meritum, czyli do recenzji książki „Od Lukova z miłością”. Głównymi bohaterami historii są Jasmine Santos — najmłodsza siostra, znanej z „Drogi Aaronie” — Ruby oraz Ivan Lukov. Oboje są niezwykle ambitnymi łyżwiarzami figurowymi, jednak tylko mężczyzna sięgnął po najważniejsze sportowe trofea. I chociaż pannie Santos wydaje się, że już nie uda jej się nic osiągnąć w ukochanym sporcie, otrzymuje propozycje, która może odmienić jej łyżwiarskie życie. Czy jednak zdecyduje się schować dumę do kieszeni i zostanie partnerką mężczyzny, którego uważa za wcielone zło? Po odpowiedź na to pytanie odsyłam was do lektury.
Muszę przyznać, że moje obawy co do tej książki się nie potwierdziły, ponieważ wkręciłam się w lekturę już od pierwszych stron. Jako sportowiec doskonale wiem, że droga do walki o swoje sportowe marzenia wcale nie jest prosta, a wręcz wymaga wielu poświęceń. Dlatego doskonale rozumiem Jasemine — jej zachowanie, frustrację z powodu niespełnionych ambicji i dalsze oddawanie się swojej pasji mimo braku większych sukcesów i słów osób postronnych dotyczących końca kariery. Dlatego w mojej ocenie jej postać została poprowadzona świetnie, chociaż dla ludzi, którzy nie są związani ze sportem, może wydawać się nieco irytująca.
Bardzo podobała mi się również kreacja Ivana, chociaż nie będę ukrywać, że początkowo miałam do niego trochę mieszane uczucia. Jednak swoją postawą i troską, jaką okazywał swojej partnerce na każdej płaszczyźnie życia, niezwykle mnie urzekł.
Jak już pewnie doskonale wiecie, Mariana Zapata nazywana jest mistrzynią slow burn, czyli bardzo powolnego budowania relacji między głównymi bohaterami. Osobiście bardzo lubię ten motyw, jednak w tym konkretnym przypadku wątek romantyczny rozwijał się bardzo długo. Miałam nawet wrażenie, że o wiele dłużej niż w poprzednich książkach autorki, które miałam okazję czytać, więc ci, którzy dopiero mają tę lekturę przed sobą — naprawdę muszą uzbroić się w cierpliwość.
„Od Lukova z miłością” to jak do tej pory chyba moja ulubiona publikacja, która wyszła spod pióra autorki, ale przeczytałam dopiero cztery, więc w przyszłości może to się jeszcze zmienić.
Lubię twórczość Mariany Zapaty, chociaż nie będę ukrywać, że wiele jej książek mam jeszcze przez sobą. „Od Lukova z miłością” to natomiast ta, która najdłużej czekała na mojej półce na swoją kolej, ale nie dlatego, że nie miałam ochoty jej czytać, tylko po prostu bałam się trochę po nią sięgnąć. Dlaczego? Słyszałam, że to jedna z najlepszych, jak nie najlepsza publikacja...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jestem fanką slow burnów i cały czas przekonuję się do tego motywu, ale skuszona dobrymi opiniami i przede wszystkim obecnością w książce łyżwiarstwa figurowego wiedziałam, że w końcu muszę poznać tę historię.
Nie będę kłamać, że łatwo mi było przeczytać tę książkę, bo nie było. Naprawdę musiałam się wysilić i zdeterminować żeby przebrnąć przez chociażby początek. Początkowo bardzo męczyły mnie długie rozdziały i obszerne opisy, które bywało, że mało wnosiły do całości. Ale warto było trochę się pomęczyć, bo książka jest tego warta.
Bardzo polubiłam się z Jasmine i to chyba głównie dlatego, że mocno się z nią utożsamiałam. Ivan jest oczywiście świetnym mężczyzną, pełnym pasji, troski, siły i miłości. Materiał na książkowego męża. Relacja Jasmine i Ivana oczywiście bezbłędna.
Cieszę się bardzo, że było tutaj tak dużo łyżwiarstwa figurowego i wszystkiego, co z nim związane. Było też naprawdę zabawnie, a rodzina Jasmine jest świetna. Slow burn w ogóle mi nie przeszkadzał, bo był bardzo dobrze napisany, a miłość między bohaterami dało się dostrzec. Jednak po skończeniu mam gigantyczny niedosyt ich uczucia.
Nie spodziewałam się, że książka tak bardzo slow może tak mocno mi się spodobać. Bardzo dobrze mi się to czytało.
Nie jestem fanką slow burnów i cały czas przekonuję się do tego motywu, ale skuszona dobrymi opiniami i przede wszystkim obecnością w książce łyżwiarstwa figurowego wiedziałam, że w końcu muszę poznać tę historię.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie będę kłamać, że łatwo mi było przeczytać tę książkę, bo nie było. Naprawdę musiałam się wysilić i zdeterminować żeby przebrnąć przez chociażby początek....