rozwińzwiń

Wyspa kobiet

Okładka książki Wyspa kobiet autora Lauren Groff, 9788396364104
Okładka książki Wyspa kobiet
Lauren Groff Wydawnictwo: Wydawnictwo Pauza literatura piękna
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Matrix
Data wydania:
2022-03-09
Data 1. wyd. pol.:
2022-03-09
Data 1. wydania:
2021-01-01
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788396364104
Tłumacz:
Jerzy Kozłowski
Średnia ocen

6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wyspa kobiet w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Wyspa kobieti

Klasztorna sielanka



1955 14 299

Oceny książki Wyspa kobiet

Średnia ocen
6,6 / 10
379 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Wyspa kobiet

avatar
5714
5652

Na półkach:

Na początku nie mogłam się do niej przekonać potem nadspodziewanie mnie wciągnęła, a przygody przeoryszy zaczęły mnie bawić. I nie nie była świętą, raczej zbudowaną z hartowanej stali.

Na początku nie mogłam się do niej przekonać potem nadspodziewanie mnie wciągnęła, a przygody przeoryszy zaczęły mnie bawić. I nie nie była świętą, raczej zbudowaną z hartowanej stali.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
447
411

Na półkach:

Uważam tę książkę za ciekawy eksperyment.

W "Wyspie kobiet" Groff zadaje pytanie: czy powieść o kobietach będących częścią jednej z najbardziej mizogynistycznych instytucji w historii świata może być feministyczna, skoro nawet obiekt ich czci jest mężczyzną?

Odpowiedź brzmi - tak jakby.

Groff w bardzo ciekawy sposób odwraca typowo męskie historie poprzez brak jakichkolwiek męskich postaci w swojej powieści. Wszystko kręci się wokół kobiet, ich płci, seksualności i zmagań. Wspomina się tutaj raz na jakiś czas o mężczyznach, choćby o Ryszardzie Lwie Serce, ale nigdy nie są oni wymienieni z imienia, ani nie przykłada się do nich takiej wagi jak do kobiet. Nigdy się pojawiają się tutaj również imiona "Adam" czy "Jezus".

Czy jest to jednak powieść feministyczna? Zarazem tak i nie, co zapewne było zamiarem autorki. Choć powieść skupia się na kobietach (i lesbijkach),nie są one żyć w pełnoprawnym świecie jako kobiety. By stworzyć swoją wyspę kobiet, muszą całkowicie odizolować się od świata i zwrócić się w stronę herezji, by zyskać choć trochę niezależności. Ale nawet wtedy nie mogą decydować o sobie - Marie, choć pragnie wolności i siły, powiela metody mizoginistycznych patriarchów kościoła poprzez trzymanie swoich podopiecznych w ciągłej niewiedzy, pozbywanie się każdej kobiety, która może jej zagrozić, oraz odcinanie innych zakonnic od świata, by mogła łatwiej je kontrolować. Marie dąży do niezależności i wolności od mężczyzn, jednak chce tych rzeczy tylko dla siebie, a nie dla innych. Jest de facto narcyzem z kompleksem zbawcy, który narzuca swoim podopiecznym swoja wolę i ignoruje ich własne pragnienia, co najlepiej ukazuje jej przyzwolenie na ukaranie Avice - nagle te patriarchalne zasady, które tak lubi łamać, nie stanowią dla niej problemu, kiedy pozwala Godzie na wychłostanie dziewczyny.

I tutaj dochodzimy do kolejnego ważnego motywu powieści - miłości dworskiej. Poprzez ten wątek Groff udowadnia, że choć mizoginia jest dziełem mężczyzn, to jednak nawet kobiety mogą tworzyć podobne pułapki. Marie wpada w metaforyczną zasadzkę Eleonory i poświęca jej całe swoje życie - na próżno, bo Eleonora traktuje ją tylko jakie narzędzie. Miłość dworska powoduje u Marie wykształcenie komleksu Madonny i ladacznicy i powstrzymuje ją przed osiągnięciem szczęścia. Zatem nawet w świecie kobiet Marie dopada jej wewnętrzna mizoginia.

Podsumowując - jest to powieść dobra i ciekawa pod względem wykonania tematyki, choć jednocześnie dość łatwo jest ją źle zinterpretować. Groff bez wątpienia jest feministką, co bardzo dobrze udowadnia w "Fatum i furii", ale to właściwie nie jest powieść o feminizmie - raczej o idei, która mogła być feminizmem, ale która zawiodła z powodu wad kobiety, która próbowała ją krzewić. Jest to ciekawe studium przypadku, podobała mi się też dlatego, że niedawno na studiach omawialiśmy protofeminizm, mistyczki i dworską miłość.

Uważam tę książkę za ciekawy eksperyment.

W "Wyspie kobiet" Groff zadaje pytanie: czy powieść o kobietach będących częścią jednej z najbardziej mizogynistycznych instytucji w historii świata może być feministyczna, skoro nawet obiekt ich czci jest mężczyzną?

Odpowiedź brzmi - tak jakby.

Groff w bardzo ciekawy sposób odwraca typowo męskie historie poprzez brak...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
523
191

Na półkach:

Lauren Groff zachwyciła mnie w „Dzikich bezkresach” więc zdecydowanie będę chciała nadrobić jej wydaną każdą książkę. Kolejną jest właśnie „Wyspa kobiet” opowiadająca o życiu Marie w średniowiecznym opactwie, zostaje tam zesłana w wieku siedemnastu lat na przeoryszę klasztoru. Na kartach powieści mijają lata, Marie nawiązuje siostrzeńskie więzi, wyprowadza z głodu i biedy to miejsce, uświadcza się w swoich wizjach oraz otacza ogromną opieką pozostałe kobiety, a także rozbudowuje to miejsce.

Zainicjonowane działania i ogromny wpływ dały obraz sprawczości. Jest to historia bardzo feministyczna, o kobietach zepchanych na margines, które odnajdują coś swojego gdy są dobrze pokierowane. Zamknięte, a jednak pełne pragnień, zdane wyłącznie na siebie budują własne imperium.

Nie można autorce odmówić przepięknego stylu, melancholijnego posługiwania się językiem i zatapiania w senne treści, lecz książka zostanie bez zachwytów, boje się, że również szybko o niej zapomnę. Ciekawa fabuła z nietuzinkowymi bohaterkami (wiele ich, w końcu zaczynały mi się mylić) o tak dawnych czasach pisana jako teraźniejszość. Jest naprawdę oryginalnie i klimatycznie, ale nie porywająco.

Nie skreślam Groff, to po prostu nie było dla mnie, wiem że odnajdę się w jej innych powieściach.

Lauren Groff zachwyciła mnie w „Dzikich bezkresach” więc zdecydowanie będę chciała nadrobić jej wydaną każdą książkę. Kolejną jest właśnie „Wyspa kobiet” opowiadająca o życiu Marie w średniowiecznym opactwie, zostaje tam zesłana w wieku siedemnastu lat na przeoryszę klasztoru. Na kartach powieści mijają lata, Marie nawiązuje siostrzeńskie więzi, wyprowadza z głodu i biedy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

955 użytkowników ma tytuł Wyspa kobiet na półkach głównych
  • 513
  • 442
163 użytkowników ma tytuł Wyspa kobiet na półkach dodatkowych
  • 70
  • 43
  • 12
  • 11
  • 10
  • 7
  • 5
  • 5

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Wyspa kobiet

Więcej
Lauren Groff Wyspa kobiet Zobacz więcej
Lauren Groff Wyspa kobiet Zobacz więcej
Lauren Groff Wyspa kobiet Zobacz więcej
Więcej