Gniazdo

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Nesting
- Data wydania:
- 2026-02-25
- Data 1. wyd. pol.:
- 2026-02-25
- Liczba stron:
- 416
- Czas czytania
- 6 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788384390054
- Tłumacz:
- Małgorzata Stefaniuk
Poruszająca powieść o młodej kobiecie, która po trudnej walce o wyrwanie się z przemocowego związku zaczyna budować nowe życie dla siebie i swoich córek. Ukazuje zarówno brutalną rzeczywistość rozstania, jak i emocjonalną złożoność walki o przetrwanie.
Porzucenie całego dotychczasowego życia – bez jasnego planu, bez pracy, bez pieniędzy – to decyzja, przed którą wciąż niestety stoi zbyt wiele kobiet. I wymaga ona niezwykłej odwagi.
W jasne wiosenne popołudnie w Dublinie Ciara Fay w ułamku sekundy podejmuje decyzję, która zmienia jej życie. Chwyta kilka ubrań z suszarki, sadza córeczki w fotelikach i rusza przed siebie. Wie, że to ostatni moment, by uciec, bo jej dom nie jest już bezpieczny.
Razem z dziećmi trafia do Hotelu Eden, tymczasowego schronienia dla osób w kryzysie. Choć Eden ma najlepsze dni za sobą i wszystko w nim się rozpada, staje się bezpieczną przystanią, w której Ciara po raz pierwszy od dawna może odetchnąć i zawalczyć o siebie.
Wkrótce poznaje jednak mroczną stronę ucieczki. Rodzina jest daleko, oszczędności topnieją, a znalezienie stałego lokum okazuje się niemożliwe. Uwięziona z dziećmi w hotelowym pokoju, zmagająca się z niewydolnym systemem i własnymi lękami, coraz bardziej traci grunt pod nogami. Nadchodzi zima, a Ciara odpiera kolejne ataki męża Ryana, który za wszelką cenę chce ją zmusić do powrotu. Bo odejść to jedno – ale pozostać z dala od krzywdziciela to coś zupełnie innego.
Czy Ciara zdoła odbudować swoje życie? Czy uwolni się spod kontroli męża – i jaka będzie cena odzyskanej wolności?
„Gniazdo” eksploruje temat przemocy emocjonalnej, która choć nie pozostawia widocznych śladów, rani równie dotkliwie i równie trudno jest się od niej uwolnić.
Piękna, pełna odwagi, nadziei i siły opowieść o kobiecie, która próbuje zbudować nowe, lepsze życie dla siebie i swoich córek – wbrew otoczeniu, które powtarza, że nie da sobie rady, wbrew systemowi, który nie pomaga, a przede wszystkim mierząc się z własnymi lękami i niepewnością.
Niezwykły i poruszający debiut powieściowy wielokrotnie nagradzanej irlandzkiej pisarki – nowy, ważny głos w świecie literatury pięknej.
Powieść znalazła się na długiej liście nominowanych do Women’s Prize For Fiction 2025.
Najlepszy powieściowy debiut 2025 roku wg „Observera”.
Bestseller „Sunday Timesa” i „Irish Timesa”.
Wybór Klubu Książki radia BBC.
Kup Gniazdo w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Gniazdo
Poznaj innych czytelników
324 użytkowników ma tytuł Gniazdo na półkach głównych- Chcę przeczytać 257
- Przeczytane 59
- Teraz czytam 8
- 2026 15
- Posiadam 10
- Chcę w prezencie 5
- Przeczytane 2026 3
- Audiobook 2
- Egzemplarz recenzencki 2
- Literatura piękna 2



























OPINIE i DYSKUSJE o książce Gniazdo
Wyjątkowa powieść o walce kobiety z toksycznym mężem. Fenomenalna!
Wyjątkowa powieść o walce kobiety z toksycznym mężem. Fenomenalna!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka tak wybitna, że jakakolwiek opinia napisana w prostych słowach, nie będzie w stanie tego oddać. Jednocześnie tak trudna, że śmiało mogłaby stanąć obok najmroczniejszych thrillerów psychologicznych. O kobiecie, która zdecydowała się odejść od swojego oprawcy z maleńkimi dziećmi u swojego boku. I zrealizowała to mimo wszystkich ogromnych przeciwności losu.
Książka tak wybitna, że jakakolwiek opinia napisana w prostych słowach, nie będzie w stanie tego oddać. Jednocześnie tak trudna, że śmiało mogłaby stanąć obok najmroczniejszych thrillerów psychologicznych. O kobiecie, która zdecydowała się odejść od swojego oprawcy z maleńkimi dziećmi u swojego boku. I zrealizowała to mimo wszystkich ogromnych przeciwności losu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzerażająca, paraliżująca, przejmująca. Książka z gatunku literatury pięknej, która wzbudziła we mnie więcej strachu niż niejeden horror czy thriller.
Autorka w niezwykle dotkliwy sposób opisuje to, czego wielu z nas nie dostrzega, albo nie chce dostrzec. Codzienność ludzi uwięzionych w przemocy, w relacjach, które z zewnątrz mogą wyglądać zwyczajnie, a w środku są osobistym piekłem. O'Donnell pokazuje, jak trudno jest wyrwać się z takiej sytuacji, gdy oprawcą bywa ktoś najbliższy, a bezradność miesza się ze wstydem, strachem i poczuciem całkowitej niemocy.
To również opowieść o systemie, który nie zawsze działa tak, jak powinien. Instytucje istnieją, pomoc teoretycznie jest dostępna, ale rzeczywistość okazuje się znacznie bardziej skomplikowana. Nie każdy zostaje dostrzeżony, nie każdy otrzymuje wsparcie na czas.
„Gniazdo” zostawia czytelnika z ciężarem emocji i poczuciem niepokoju, które trudno strząsnąć nawet po zamknięciu książki. To historia, która boli, ale jednocześnie jest niezwykle potrzebna, ponieważ mówi głośno o doświadczeniach, które zbyt często pozostają niewidzialne lub przemilczane.
Fenomenalna.
Przerażająca, paraliżująca, przejmująca. Książka z gatunku literatury pięknej, która wzbudziła we mnie więcej strachu niż niejeden horror czy thriller.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka w niezwykle dotkliwy sposób opisuje to, czego wielu z nas nie dostrzega, albo nie chce dostrzec. Codzienność ludzi uwięzionych w przemocy, w relacjach, które z zewnątrz mogą wyglądać zwyczajnie, a w środku są...
Czy przemoc w związku zawsze musi się objawiać siniakami, złamaniami i ogólnymi uszkodzeniami ciała?
Nie. Choć nadal wiele osób podziela pogląd, że jeśli mężczyzna pracuje, utrzymuje rodzinę, jest uprzejmy wśród nieznajomych, dba o siebie i swoją prezencję, to kobieta musi być szalona, aby go zostawić. I problem z pewnością jest w niej, a nie w nim – idealnym członku społeczności, którego wszyscy lubią i szanują. Bo tak kochamy oceniać po pozorach. A niektórzy potrafią znakomicie je utrzymywać.
„Gniazdo” to poruszająca, szalenie emocjonalna pozycja o fikcyjnej kobiecie, jednak obawiam się, że aż nazbyt wiele prawdziwych przedstawicielek płci pięknej odnajdzie w niej cząstkę siebie. To historia bez ubarwień, trudna w odbiorze, napisana w sposób wyśmienity, bo uderza w odpowiednie czułe struny odbiorcy. Ukazuje jak trudną drogę trzeba przejść, by zorientować się, że jest się ofiarą przemocy psychicznej czy ekonomicznej, takiej, której nie widać, która często działa powoli, zawłaszczając kolejne fragmenty człowieka, odcinając od przyjaciół i rodziny, perfekcyjnie, manipulując i zastraszając, dobierając kolejne zachowania tak, by robić jeszcze większy mętlik w głowie ofiary. Ale potem pokazuje jeszcze trudniejszą drogę, próbę poukładania życia na nowo, ogromnej siły, jaką trzeba w sobie znaleźć, by się nie poddać, by walczyć o wolność, sprawiedliwość, opiekę nad dziećmi, dach nad głową, każdy grosz. Autorka kreśli szarą, smutną, pełną wyzwań codzienność, której nie jest łatwo stawić czoła. Idealnie odmalowuje bezsilność, rozpacz, beznadzieję, wątpliwości, poczucie samotności i wiele innych uczuć, które towarzyszą kobietom takim jak Ciara. Nie zapomina o zawodności systemu opieki społecznej, o nieprzewidywalności sądownictwa i kolejnych problemach nakładanych na kobiety, które chcą o siebie i swoje dzieci zawalczyć. Świetnie napisana, mocna, pełna uczuć i jakże prawdziwa powieść, którą naprawdę całym sercem polecam. Bo nawet w ciemności, brnąc zdawać by się mogło ślepym tunelem, napędzana tylko matczyną miłością, możesz odnaleźć światło.
Czy przemoc w związku zawsze musi się objawiać siniakami, złamaniami i ogólnymi uszkodzeniami ciała?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie. Choć nadal wiele osób podziela pogląd, że jeśli mężczyzna pracuje, utrzymuje rodzinę, jest uprzejmy wśród nieznajomych, dba o siebie i swoją prezencję, to kobieta musi być szalona, aby go zostawić. I problem z pewnością jest w niej, a nie w nim – idealnym członku...
Ciara podejmuje decyzję, która wymaga ogromnej odwagi – zabiera swoje córki i odchodzi z domu, który przestał być bezpiecznym miejscem. Zostawia za sobą dotychczasowe życie i zaczyna wszystko od nowa, choć nie ma pewności, czy poradzi sobie finansowo i czy system wsparcia rzeczywiście jej pomoże. Najważniejsze jest jednak jedno: stworzyć dla dzieci przestrzeń, w której nie będą już żyły w strachu.
„Gniazdo” Roisin O’Donnell to powieść obyczajowa o kobiecie próbującej wyrwać się z przemocowej relacji i odzyskać kontrolę nad własnym życiem. Autorka skupia się nie tylko na samej decyzji o odejściu, ale przede wszystkim na tym, co dzieje się później – na codziennych trudnościach, niepewności i próbie zbudowania od podstaw poczucia bezpieczeństwa.
W tej historii ważne są emocje i konsekwencje życia w przemocy. Ciara zmaga się z lękiem, poczuciem winy i wątpliwościami, czy zrobiła wszystko właściwie. Jednocześnie musi zadbać o córki i próbować zapewnić im jak najbardziej normalne dzieciństwo, choć sama wciąż żyje w cieniu przeszłości. Tu nie chodzi o fizyczne znęcanie się, lecz o życie z kimś, kto próbuje zniszczyć drugą osobę psychicznie – poniżaniem, stawianiem oporu w każdej sytuacji, upokarzaniem czy manipulowaniem. Ciara nie jest pewna, czy to wystarczający powód, by uciec od męża.
Styl książki jest dość oszczędny, a autorka skupia się na codzienności bohaterki. Zamiast dramatycznych zwrotów akcji pojawiają się raczej drobne momenty, które pokazują, jak trudne bywa odbudowywanie życia po traumatycznych doświadczeniach. Dzięki temu historia ma realistyczny i bardzo ludzki charakter. To gorzka opowieść, którą czyta się z przykrością, lecz także z nadzieją.
„Gniazdo” to opowieść o odwadze i o tym, jak wiele siły potrzeba, by przerwać krąg przemocy. To także historia o próbie stworzenia miejsca, które naprawdę można nazwać domem. Książka może szczególnie trafić do czytelników, którzy cenią spokojną literaturę obyczajową skupioną na emocjach i trudnych życiowych wyborach.
Ciara podejmuje decyzję, która wymaga ogromnej odwagi – zabiera swoje córki i odchodzi z domu, który przestał być bezpiecznym miejscem. Zostawia za sobą dotychczasowe życie i zaczyna wszystko od nowa, choć nie ma pewności, czy poradzi sobie finansowo i czy system wsparcia rzeczywiście jej pomoże. Najważniejsze jest jednak jedno: stworzyć dla dzieci przestrzeń, w której nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOesu, ta książka jest tak realistycznie napisana i wyzwala tak silne emocje, że można się nabawić wrzodów. Za każdym razem jak przemocowy mąż bohaterki otwierał swoją parszywą gębę miałam ochotę krzyczeć. A skoro czytelnika nosi ze wściekłej bezsilności, to możecie sobie tylko wyobrazić co musi czuć bohaterka (i wiele osób, które mają podobne życiowe historie).
Ludzie w tej powieści, z ich problemami, reakcjami, słabościami, są na maksa prawdziwi. I jest to równocześnie ogromna zaleta tej książki i źródło gigantycznej frustracji. Bo dobrze rozumiesz rozterki i decyzje matki dwójki małych dzieci, w ciąży z trzecim, która podejmuje próbę (nie pierwszą) odejścia od męża. Jest to tak dobrze napisane, że można z bohaterką empatyzować nawet jeśli nie ma się absolutnie nic wspólnego z jej życiową sytuacją. A mimo tego, że rozumiesz, to są momenty, kiedy chcesz nią potrząsnąć. Cały czas jej jednak kibicujesz i masz nadzieję, że uda jej się wyrwać i poradzić sobie z sytuacją.
Już dawno nie miałam tak silnej emocjonalnej reakcji na lekturę, więc książkę zdecydowanie polecam ALE z gigantycznym zastrzeżeniem, że sięgacie po nią na własną odpowiedzialność. Jeśli czytanie o przemocy domowej, emocjonalnej manipulacji (i generalnie o obleśnych jednostkach męskich oraz ich równie beznadziejnych matkach) oraz o trudach macierzyństwa w warunkach bardzo ograniczonego wsparcia systemowego / kryzysu mieszkaniowego może was triggerować, to odpuśćcie, bo ta powieść może was dojechać. Natomiast nie myślcie, że jest to książka w 100% dołująca, bo jest w niej też nadzieja. Są ludzie, na których bohaterka może polegać i są pozytywne momenty budowania poczucia własnej wartości / odzyskiwania niezależności / robienia dzieciom fajnego dzieciństwa.
P.S. Audiobook po polsku bardzo dobrze przeczytany. Narracja nie jest przesadzona ani drażniąca (a niestety i takie się zdarzają),ale niesie pewien ładunek emocjonalny, dzięki czemu łatwiej wczuć się w historię.
Oesu, ta książka jest tak realistycznie napisana i wyzwala tak silne emocje, że można się nabawić wrzodów. Za każdym razem jak przemocowy mąż bohaterki otwierał swoją parszywą gębę miałam ochotę krzyczeć. A skoro czytelnika nosi ze wściekłej bezsilności, to możecie sobie tylko wyobrazić co musi czuć bohaterka (i wiele osób, które mają podobne życiowe historie).
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLudzie w...
Ostatnio trafiam na bardzo dobre debiuty i “Gniazdo” Roisin O’Donnell jest jednym z nich.
To przejmująca powieść o kobiecie, dla której dom stał się więzieniem, relacja z mężem kajdanami, a życie polem walki o lepszą przyszłość dla siebie i swoich dzieci.
Ciara jest ofiarą przemocy domowej: emocjonalnej, seksualnej i ekonomicznej. Tej z pozoru niewidocznej, bo przecież nie zostawia siniaków na ciele. Łamie jednak psychikę, odbiera pewność siebie, deprecjonuje i pozostawia w stanie permanentnego lęku i stresu.
Główna bohaterka postanawia w jednej chwili wyrwać się z przemocowego związku. Zabiera ze sobą dosłownie kilka rzeczy i ucieka z dwiema małymi córeczkami. Nie ma planu, nie ma dokąd się udać, nie posiada ani pracy ani pieniędzy. Kierują nią instynkt przetrwania i pragnienie uwolnienia się od swojego męża - oprawcy.
Powieść bardzo mocno przeczołgała mnie emocjonalnie. Czytałam książkę w ogromnym napięciu i ze strachem o główną bohaterkę. Sytuacja w jakiej znalazła się Ciara i jej dzieci była dla mnie przytłaczająca. Nie wiem czy to osobiste doświadczenia autorki czy bardzo dobre przestudiowanie tematu, ale realizm tej powieści jest powalający. Kontrola, manipulacja, umniejszanie, gra emocjonalna, perfidia, wykorzystywanie dzieci w celu zranienia partnerki, dysonans - wszystko, co serwuje oprawca Ciary bolało i poruszało mnie podczas lektury.
O’Donnell ukazuje niezwykle ciężką drogę kobiety, która chce się uwolnić od toksycznego przemocowca. Począwszy od momentu podjęcia decyzji - co już samo w sobie jest aktem wielkiej odwagi - przez meandry systemowe i “pomoc” społeczną, kończąc na wytrwaniu w swoim wyborze - jednej z najtrudniejszych części w procesie odchodzenia. Droga do wolności jest naznaczona niepewnością, wątpliwościami i strachem. Przepleciona chwilami radości, które dają oddech, nadzieję i przypominają bohaterce, że warto walczyć i że ma dla kogo toczyć bój.
Powieść z dużym ładunkiem emocjonalnym. Niełatwa, ale warta przeczytania. “Gniazdo” bardzo dobrze ukazuje przemoc domową w ciszy czterech ścian i wołanie o pomoc, którego nikt nie słyszy. Bo krzyk ten zamknięty jest w ciele i głowie ofiary, a usta, z których miałby się wydobyć zatyka kontrola oprawcy, która oplata jak bluszcz.
Polecam!
Ostatnio trafiam na bardzo dobre debiuty i “Gniazdo” Roisin O’Donnell jest jednym z nich.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo przejmująca powieść o kobiecie, dla której dom stał się więzieniem, relacja z mężem kajdanami, a życie polem walki o lepszą przyszłość dla siebie i swoich dzieci.
Ciara jest ofiarą przemocy domowej: emocjonalnej, seksualnej i ekonomicznej. Tej z pozoru niewidocznej, bo przecież...
Został we mnie po tej książce cień. Nie po krzyku. Po świetle, które nagle przestało wpadać przez okna, jakby ktoś zbyt szczelnie zasunął zasłony.
„Gniazdo” czytałem powoli. Z ostrożnością, jakby każda strona była cienką porcelaną. Roisin O’Donnell pisze oszczędnie. Jej zdania brzmią jak oddech kogoś, kto przez długi czas uczył się nie oddychać za głośno.
To historia kobiety, która pewnego wiosennego popołudnia pakuje córki do samochodu i odjeżdża. Nie w pościgu. Nie w gniewie. Odjeżdża w stronę siebie. A ta droga nie prowadzi przez otwarte przestrzenie, lecz przez hotelowy pokój dzielony z dziećmi, przez formularze wypełniane w urzędowym półmroku, przez ciszę, w której wciąż pobrzmiewa czyjś głos.
Najmocniej dotknęło mnie to, jak niewidzialne potrafią być rany. Nie ma tu śladów na skórze. Są pęknięcia w spojrzeniu. W sposobie, w jaki bohaterka patrzy na swoje odbicie, jakby próbowała upewnić się, że nadal tam jest.
Dojrzewanie nie przychodzi tu z rozmachem. To raczej powolne składanie siebie z drobnych elementów. Z ciepłych ubrań zdjętych z suszarki. Z krótkich rozmów z córkami przy zasypianiu. Z nocy, w której po raz pierwszy sen przychodzi bez czuwania. Czas płynie inaczej. Nie mierzy się go godzinami, lecz decyzjami podejmowanymi w ciemności.
Były momenty, gdy ta jednostajność uwierała. Potem zrozumiałem, że właśnie tak wygląda trwanie. Bez spektakularnych zwrotów. Z ciszą, która osiada na barkach i nie chce zejść.
Po lekturze długo wracałem myślami do jednego obrazu. Do ramion obejmujących w półmroku. I do pytania, które rozbrzmiewa cicho, lecz uparcie. Czym jest dom. Miejscem czy obecnością
Został we mnie po tej książce cień. Nie po krzyku. Po świetle, które nagle przestało wpadać przez okna, jakby ktoś zbyt szczelnie zasunął zasłony.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Gniazdo” czytałem powoli. Z ostrożnością, jakby każda strona była cienką porcelaną. Roisin O’Donnell pisze oszczędnie. Jej zdania brzmią jak oddech kogoś, kto przez długi czas uczył się nie oddychać za głośno.
To historia...
Ciara Fay postanowiła zawalczyć o siebie. Postanowiła zawalczyć o życie swoje i swoich dzieci. Jedyną słuszną decyzją wydaje jej się aktualnie ucieczka. Ciara pakuje kilka najpotrzebniejszych rzeczy, zabiera swoje córeczki i przemierza ulice Dublina w poszukiwaniu pomocy. Ale co teraz? Ciara nie ma pieniędzy, lokum, jest kompletnie sama. Zaczynają dopadać ją wątpliwości - czy postąpiła słusznie? Może życie i boku Ryana nie było takie złe? Może wyolbrzymiała wiele rzeczy, a on sam tak naprawdę nie stanowił dla niej zagrożenia?
"Gniazdo" to powieść Rosin o'Donnell.
To była dla mnie naprawdę ciężka przeprawa. Tak jak zwykle połykam książki w 1-2 wieczory, tak tej nie byłam w stanie. Jest bardzo trudna, bardzo ciężką emocjonalnie. Przez całą lekturę czułam frustrację, złość, smutek, czy...strach. Najgorsza była chyba ta frustracja - tym, że nie mogę nic zrobić. Bo niejednokrotnie chciałoby się wziąć sprawy w swoje ręce. I ktoś może zapytać skąd aż takie emocje się we mnie pojawiły? Przecież to tylko książka. Tak, to książka - ale opisuje życie wielu kobiet na całym świecie. To przykre, ale to niestety rzeczywistość.
Ciara jest ofiarą przemocy psychicznej ze strony swojego męża. Ryan jest świetnym manipulatorem, codziennie niszczył poczucie wartości swojej żony, by nie mogła od niego odejść. Był w tym taki dobry, że nawet po jej ucieczce, Ciara zastanawiała się, czy postąpiła słusznie.
Historia Ciary pokazuje, że nie wszystkie rany widać na pierwszy rzut oka, a przemoc emocjonalna jest równie bolesna, jak fizyczna.
"Gniazdo" to trudna, ale i bardzo poruszająca historia. To opowieść o kobiecie, która toczy heroiczną walkę o zupełnie nowe życie, z dala od swojego oprawcy.
Ciara Fay postanowiła zawalczyć o siebie. Postanowiła zawalczyć o życie swoje i swoich dzieci. Jedyną słuszną decyzją wydaje jej się aktualnie ucieczka. Ciara pakuje kilka najpotrzebniejszych rzeczy, zabiera swoje córeczki i przemierza ulice Dublina w poszukiwaniu pomocy. Ale co teraz? Ciara nie ma pieniędzy, lokum, jest kompletnie sama. Zaczynają dopadać ją wątpliwości -...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZamknięta w klatce niczym ptak. Uwiązana w potrzasku oczekiwań i strachu, który paraliżuje. Wciąż w gotowości do ucieczki, która zdaje się jedynym, ale tak trudnym wyborem. Decyzją, która, chociaż może dać jej wolność, stanowi balast dnia codziennego, który dźwiga wraz z poczuciem winy. Za to, że w jego oczach jest niewystarczająca… Niepewna swego, wystraszona, zniszczona przez słowa, które ranią bardziej niż ostrze. Ucieka, bo to jedyne wyjście, nawet jeśli nie ma dokąd…
To była powieść, która emocjonalnie mnie złamała… Czytając, czułam się chwilami, jakbym zanurzała głowę pod wodę i nie mogła zaczerpnąć powietrza. Wciąż w oczekiwaniu na cios, na to, co się wydarzy, czy uda się jej uciec i odciąć toksyczną pępowinę… Trwałam w niemym niedowierzaniu, że to się dzieje, że wciąż są kobiety, które pozwalają, by ich mężowie, osoby, które powinny być najbliższe, niszczą je każdego dnia. Co gorsze – zrzucają na nie winę, obarczając poczuciem odpowiedzialności za wszystko, co złe je spotyka z ich strony.
„Gniazdo” to wnikliwa wiwisekcja życia w przemocowym związku. Autorka nie ucieka od brutalnej prawdy. Pokazuje, co czuje kobieta tłamszona przez lata, która tkwiła w psychicznej pułapce, jak próbuje odzyskać siebie i zbudować nowe życie. Choć tak naprawdę nie ma nic… Autorka prowadzi nas przez społeczne i prawne meandry, ukazując, jak trudną drogę muszą przejść samotne matki, które postanowiły odejść od swoich toksycznych partnerów. Jak często jest to nierówne starcie, bywa, że z góry przegrane, kiedy druga strona ma większe możliwości i budżet na to, by dochodzić swoich racji. Przerażająca jest świadomość, którą podkreśla ta historia. I chociaż nie jest to łatwa opowieść, to jednak daje i nadzieję, że nawet w nierównej walce warto postawić wszystko na jedną kartę, jeśli wygraną może być wolność.
Podsumowując:
„Gniazdo” to powieść, która nas boli, ale jednocześnie pokazuje, jak wielką siłę mamy w sobie my-kobiety. Jak wielką odwagą musimy się wykazać, by wyrwać się z oków przemocowej relacji. Bo odejście jest dopiero początkiem, sztuką jest wytrwać w postanowieniu, by zakończyć związek, który nas niszczy… Autorka pokazuje w bardzo obrazowy sposób wszelkie rozterki osoby, która przez lata została zmanipulowana, która tak wiele razy próbowała wytłumaczyć przed samą sobą zachowanie drugiej strony. Przykre jest to, jak bardzo można wsiąknąć w przekonanie, że wina leży po stronie ofiary, jak niesprawiedliwe są przepisy, które często stają się dodatkową kłodą rzuconą przez los pod nogi kobiety walczącej… A mimo to ona walczy. Dla siebie, dla dzieci, po to, by móc kiedyś spojrzeć w lustro i uśmiechnąć się tak po prostu bez lęku. By w końcu nie czuć obezwładniającego strachu, który spina mięśnie i paraliżuje. Ważna, wymagająca, autentyczna, angażująca uwagę – taka jest ta książka. Warto przeczytać, by poczuć i zrozumieć. By uwrażliwić się i otworzyć oczy, bo chociaż w tym przypadku mamy do czynienia z literacką odsłoną życia w przemocowym związku, to z całą pewnością takich w realnym życiu, niestety, nie brakuje… Polecam!
Zamknięta w klatce niczym ptak. Uwiązana w potrzasku oczekiwań i strachu, który paraliżuje. Wciąż w gotowości do ucieczki, która zdaje się jedynym, ale tak trudnym wyborem. Decyzją, która, chociaż może dać jej wolność, stanowi balast dnia codziennego, który dźwiga wraz z poczuciem winy. Za to, że w jego oczach jest niewystarczająca… Niepewna swego, wystraszona, zniszczona...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to