Fit na zawsze
Stało się. Chcesz być fit. Próbujesz i… zaczynasz od poniedziałku. Potem od kolejnego. I następnego miesiąca. Może lepiej poczekać na nowy rok? Niezależnie od tego, czy dopiero startujesz, czy jesteś osobą zaawansowaną – ta książka pomoże ci wreszcie być fit na zawsze, a nie na tydzień przed wakacjami. Bądź najsprawniejszą wersją siebie, osiągnij życiową formę i przestań ciągle sobie obiecywać, że jutro będzie lepiej – bo możesz już od teraz żyć zdrowo codziennie.
„Fit na zawsze” to pozycja dla każdego, kto chce się wyrwać z pętli zaczynania wciąż od nowa. Zainspiruje cię do skupienia się na zdrowiu, sprawności i pozwoli zrozumieć, dlaczego większość z nas ciągle błędnie pojmuje bycie w formie.
MARTA HENNIG-KRUK – trenerka personalna, instruktorka fitnessu i trenerka przygotowania motorycznego. Autorka codzienniefit.pl – jednego z najpopularniejszych blogów fitness w Polsce – oraz kanału na YouTube Codziennie Fit, z którym regularnie ćwiczy już ponad 200 tysięcy ludzi.
„Marta w swoim kolejnym świetnym poradniku udowadnia, że zdrowy styl życia to nie projekt «od… do…» ani wyzwanie wymagające życiowej rewolucji. Uświadamia czytelnikowi, że bycie fit jest procesem. Opierając się na licznych własnych doświadczeniach, pomaga zweryfikować wiele fałszywych przekonań na temat aktywności fizycznej i diety. Pokazuje, że bycie w formie nie jest aż takie trudne i zmiany zaczynają się w naszej głowie, a nie ciele. Książka lekka i przyjemna, okraszona pięknymi zdjęciami”.
(Agata Głyda – psycholożka, terapeutka, specjalistka psychodietetyki, autorka książki „Równowaga. Jak ogarnąć dietę i odzyskać spokój”, @psycholog _ na _diecie, psycholognadiecie.pl)
„Marta, dziewczyna petarda, kobieta sprężyna, wulkan energii! Z dużą dozą rozsądku prowadzi swoją fitmisję, namawiając nas do zdrowego ruchu i racjonalnej diety. A to wszystko z wdziękiem i sugestią, że wcale nie musimy być najszczuplejszą wersją siebie, aby dobrze czuć się w swoim ciele!”.
(Katarzyna Bosacka – dziennikarka, autorka programów „Wiem, co jem” i „Wiem, co kupuję”, prowadzi kanał na YouTube EkoBosacka)
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Kup Fit na zawsze w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Fit na zawsze
Poznaj innych czytelników
259 użytkowników ma tytuł Fit na zawsze na półkach głównych- Przeczytane 207
- Chcę przeczytać 40
- Teraz czytam 12
- Posiadam 61
- 2022 14
- 2021 14
- Ulubione 5
- Poradniki 4
- Przeczytane w 2021 3
- Przeczytane w 2022 3































OPINIE i DYSKUSJE o książce Fit na zawsze
Poradnik czyta się szybko. Nie daje on gotowych rozwiązań, ani diet, ani treningów, a raczej uczy logicznego podejścia do zdrowego stylu życia, bez szaleństw i chwilowych trendów. Stanowi drogowskaz, wskazuje tok myślenia.
Jeśli szukacie gotowych przepisów, treningów i rozwiązań na szybkie schudnięcie i bycie fit- tego nie znajdziecie. Znajdziecie za to racjonalne podejście do treningu, żywienia i aktywności w życiu. Warto przeczytać. A czy się przyda i skorzystacie z zawartych tam rad to już zależy od Was i Waszych oczekiwań. ;)
Poradnik czyta się szybko. Nie daje on gotowych rozwiązań, ani diet, ani treningów, a raczej uczy logicznego podejścia do zdrowego stylu życia, bez szaleństw i chwilowych trendów. Stanowi drogowskaz, wskazuje tok myślenia.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli szukacie gotowych przepisów, treningów i rozwiązań na szybkie schudnięcie i bycie fit- tego nie znajdziecie. Znajdziecie za to racjonalne...
Poradnik, który czyta się z przyjemnością. Bez udziwniania i wyszukanych sposobów na bycie fit. Marta tłumaczy jak z głową podejść do zdrowego życia NA ZAWSZE. Wszystko jest przedstawione logicznie, może dla niektórych jest tu dużo oczywistości, ale prawda jest taka, że nie każdy jest ich świadomy.
Poradnik, który czyta się z przyjemnością. Bez udziwniania i wyszukanych sposobów na bycie fit. Marta tłumaczy jak z głową podejść do zdrowego życia NA ZAWSZE. Wszystko jest przedstawione logicznie, może dla niektórych jest tu dużo oczywistości, ale prawda jest taka, że nie każdy jest ich świadomy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam autorkę książki, jej kanał czy blog są świetne. Jeśli chodzi o książkę to również jest świetna, zrozumiałam od robiłam źle by zacząć ćwiczyć tak na 100%. Polecam!
Uwielbiam autorkę książki, jej kanał czy blog są świetne. Jeśli chodzi o książkę to również jest świetna, zrozumiałam od robiłam źle by zacząć ćwiczyć tak na 100%. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla mnie pozytywne zaskoczenie. Spodziewałam się kolejnego namawiania na zdrową żywność i na chociaż kiwnięcie palcem w temacie swojego zdrowia.
Tymczasem tę książkę mogą równie dobrze czytać starzy fitnessowi wyjadacze.
Autorka rozprawia się z religijnym podejściem do bycia fit i różnymi pierdołami, które na różnych etapach włożyliśmy (lub daliśmy sobie włożyć) do głowy. Udowadnia, że bycie fit jest na CAŁE życie, a zatem w naturalny sposób nie może być zbyt trudne i wyśrubowane. Oaza zdrowego rozsądku w czasach, w których masz wrażenie, że zawsze za mało się starasz.
Dla mnie pozytywne zaskoczenie. Spodziewałam się kolejnego namawiania na zdrową żywność i na chociaż kiwnięcie palcem w temacie swojego zdrowia.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTymczasem tę książkę mogą równie dobrze czytać starzy fitnessowi wyjadacze.
Autorka rozprawia się z religijnym podejściem do bycia fit i różnymi pierdołami, które na różnych etapach włożyliśmy (lub daliśmy sobie włożyć) do głowy....
Przyznam, że przez pierwszą połowę książki miałam wrażenie że zamiast całej książki wystarczyłoby napisać artykuł do gazety, treść wydawała mi się rozciągnięta do granic, a oprócz tego co druga strona to zdjęcie. Ale koniec końców pozytywnie oceniam "Fit na zawsze". Już jakiś czas obserwuję działania Marty Hennig i jej podejście do bycia fit bardzo mi się podoba. Jeśli szukacie inspiracji do zdrowszego życia to tu ją znajdziecie, polecam.
Przyznam, że przez pierwszą połowę książki miałam wrażenie że zamiast całej książki wystarczyłoby napisać artykuł do gazety, treść wydawała mi się rozciągnięta do granic, a oprócz tego co druga strona to zdjęcie. Ale koniec końców pozytywnie oceniam "Fit na zawsze". Już jakiś czas obserwuję działania Marty Hennig i jej podejście do bycia fit bardzo mi się podoba. Jeśli...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jest dobra książka, ALE...
No właśnie widzę tu pewne zagrożenie, jak przypomnę sobie siebie z czasów zanim schudłam. Byłam wtedy sfrustrowana i wkurzona że jestem jedynym przypadkiem na ziemii na który nie działają diety. Oczywiście nie wiedziałam nic o liczeniu kcal, ani nie zdawałam sobie sprawy że wygląd mojego ciała jest odbiciem mojego stylu życia. I gdyby ktoś mi wtedy podsunął książkę w której jest napisane że można jeść batoniki, bankowo naginałabym to wszystko pod siebie i zakrzywiała rzeczywistość.
Dziś, kiedy przeszłam redukcję z dietetyczką i trochę poukładałam sobie w głowie, mogę się z Martą zgodzić. Wiem że chodzi jej o zachowanie umiaru. Pamiętam jednak czas kiedy umiar mial dla mnie inny wymiar i wtedy te porady nie zadziałałyby na mnie. Stąd teraz daje tak, ale wiem że kiedyś nie skorzystałabym z niej. Niestety jak ma się toksyczną relację z jedzeniem to potrzebujemy ostrych słów, na liberalne podejście można sobie pozwolić po redukcji i ustabilizowaniu organizmu.
To jest dobra książka, ALE...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo właśnie widzę tu pewne zagrożenie, jak przypomnę sobie siebie z czasów zanim schudłam. Byłam wtedy sfrustrowana i wkurzona że jestem jedynym przypadkiem na ziemii na który nie działają diety. Oczywiście nie wiedziałam nic o liczeniu kcal, ani nie zdawałam sobie sprawy że wygląd mojego ciała jest odbiciem mojego stylu życia. I gdyby ktoś mi...
Niby prosta, a znakomita w tej prostocie.
Niby prosta, a znakomita w tej prostocie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoradnik czyta się szybko i przyjemnie. Podoba mi się podejście autorki do tematu diety i sportu. Atutem jest także szata graficzna, logika i przejrzystość przekazu :)
Poradnik czyta się szybko i przyjemnie. Podoba mi się podejście autorki do tematu diety i sportu. Atutem jest także szata graficzna, logika i przejrzystość przekazu :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ jednej strony można powiedzieć, że w tej książce nie ma nic odkrywczego: podstawy dotyczące żywienia się czy treningów. Garść innych informacji, które również są... oczywiste i pewnie każdy (bądź większość ludzi) doskonale zdaje sobie z nich sprawę. W każdym razie w teorii, bo z praktyką bywa różnie.
Z drugiej strony, jeśli ktoś, nawet jeśli zna teorię, ma problemy z wcieleniem ich w życie, może potraktować tę książkę, jako przewodnik o wprowadzeniu drobnych zmian do swojego codziennego życia, tak by było bardziej "fit". Krok po kroku. Z resztą sama Marta nie raz w książce wskazała, że wprowadzenie nawet jakiegoś minimum, jest wartościowe i powinniśmy to docenić.
Książkę czyta się łatwo i przyjemnie, podejście (czyli zachowanie równowagi w życiu) jak najbardziej na plus, do tego opatrzona wieloma pięknymi zdjęciami. Myślę, że spodobałaby mi się bardziej, gdyby nie to, że ostatnio przeczytałam "Równowagę" Agaty Głydy, a sporo treści się pokrywa ;) Książkę Marty polecam tym, którzy chcą poczytać o podstawach zdrowego stylu życia, ale jeszcze nie czytali (w ostatnim czasie) czegoś podobnego.
Z jednej strony można powiedzieć, że w tej książce nie ma nic odkrywczego: podstawy dotyczące żywienia się czy treningów. Garść innych informacji, które również są... oczywiste i pewnie każdy (bądź większość ludzi) doskonale zdaje sobie z nich sprawę. W każdym razie w teorii, bo z praktyką bywa różnie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ drugiej strony, jeśli ktoś, nawet jeśli zna teorię, ma problemy z...
Uwielbiam Martę i jej projekt "Codziennie fit". Regularnie korzystam z wyzwań treningowych jej autorstwa, z ciekawością oglądam jej vlogi, śledzę jej konta w social-mediach i mimo, że nigdy nie poznałyśmy się na żywo, nie przegadałyśmy ani jednej minuty, to bardzo ją polubiłam i niezmiernie jej kibicuję, żeby to, co robi, doszło do jak najszerszej liczby osób. Życzę jej, żeby ciężka praca się opłaciła i była dla niej satysfakcją, motorem napędowym na kolejne lata pracy. Chcę też podkreślić, że większość materiałów video, zwłaszcza te treningowe, są po prostu DARMOWE. Zaglądajcie jeśli chcecie zmienić swoje podejście do treningów (www.codzienniefit.pl),bo to jest naprawdę solidny KAWAŁ wiedzy i dobrej roboty.
Tyle jeśli chodzi o (SZCZERĄ!) reklamę :)
Książka "Fit na zawsze", mimo że napisana w bardzo przystępny i zrozumiały sposób, sprawiający, że czyta się to naprawdę szybko, przejrzyście i przyjemnie, jest jednak banałem rozwleczonym na ponad 200 stron, zbiorem (naprawdę pięknych!) fotosów Marty oraz powtórzeń, przez które objętość jest jaka jest, choć mogłaby być o połowę krótsza.
Nie znajdzie się tu nic, co nie zostało przez nią wcześniej powiedziane czy napisane, więc miałam wrażenie, że to przepisanie blogu do formy książki.
I OK, może to trafi do osób, które z jej blogiem nigdy nie miały do czynienia i w ten sposób zainspiruje się do życia zdrowiej i aktywniej. Nawet każdy, kto ćwiczy z Martą niech choć pobieżnie przejrzy tę pozycję, bo ta dziewczyna ma w sobie tyle dobrej energii, że nie sposób się nią nie zarazić. Ale nie ma co kupować, lepiej wypożyczyć z biblioteki, bo nic nowego się tu nie znajdzie. To raczej takie kompendium wiedzy.
W skrócie: bycie fit = bycie zdrowo żyjącą osobą (odżywianie+sen+regularne badania+codzienna aktywność - taka, która sprawia przyjemność i nie zniechęca),a książka "Fit na zawsze" pomaga trochę ułożyć sobie w głowie to, z czym borykamy się od dziesięcioleci, chcąc uzyskać idealną sylwetkę. A nie o to w tym chodzi, o czym pisze i do czego przekonuje Marta.
Nie jest to pozycja obowiązkowa na każdej półce, choć nie żałuję, że ją kupiłam. Chętnie kiedyś dam do poczytania moim córkom, gdy wpadną w pułapkę odchudzania, wypróbowywania nowych diet i uprawiania morderczych treningów, byleby tylko wyglądać "idealnie". Myślę, że jako prezent dla nastolatek, będzie pasować jak ulał.
Jednak jeśli już jakoś zacząłeś/zaczęłaś przygodę ze sportem/Martą, to będzie strata czasu. Lepiej zaglądnąć na jeden z kanałów Marty (obojętnie czy będzie to blog, Facebook, Instagram, czy YouTube),poćwiczyć z nią, posłuchać jej, podbić oglądalność i puścić te treści dalej w świat.
Uwielbiam Martę i jej projekt "Codziennie fit". Regularnie korzystam z wyzwań treningowych jej autorstwa, z ciekawością oglądam jej vlogi, śledzę jej konta w social-mediach i mimo, że nigdy nie poznałyśmy się na żywo, nie przegadałyśmy ani jednej minuty, to bardzo ją polubiłam i niezmiernie jej kibicuję, żeby to, co robi, doszło do jak najszerszej liczby osób. Życzę jej,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to