rozwińzwiń

Islandia albo najzimniejsze lato od pięćdziesięciu lat

Okładka książki Islandia albo najzimniejsze lato od pięćdziesięciu lat autora Piotr Milewski, 9788381390286
Okładka książki Islandia albo najzimniejsze lato od pięćdziesięciu lat
Piotr Milewski Wydawnictwo: Świat Książki literatura podróżnicza
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Format:
papier
Data wydania:
2018-11-14
Data 1. wyd. pol.:
2018-11-14
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381390286
Inne
Średnia ocen

5,7 5,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Islandia albo najzimniejsze lato od pięćdziesięciu lat w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Islandia albo najzimniejsze lato od pięćdziesięciu lati

Konieczność wyspy



438 282 7

Oceny książki Islandia albo najzimniejsze lato od pięćdziesięciu lat

Średnia ocen
5,7 / 10
385 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Islandia albo najzimniejsze lato od pięćdziesięciu lat

Sortuj:
avatar
415
163

Na półkach:

6/10
Sam pomysł podróży śladami Daniela Vettera, który w XVII wieku odwiedził Islandię i napisał z tego wydarzenia relację był naprawdę świetny. Wykonanie pewnie też. Gorzej z jego opowiedzeniem. W skrócie mówiąc książka Piotra Milewskiego jest swobodnym zapisem podróży autora po krainie lodu i ognia. Ot zwyczajna podróż, delikatnie okraszona rozmowami z napotkanymi ludźmi. Czyta się to przyjemnie, jednak dla mnie - człowieka dogłębnie zakochanego w Islandii - to za mało. Jak na reportaż brakuje mi bardziej dogłębnego wejścia w temat kraju na północy. Większej ilości rozmów, większego pokazania przyrody, próby odpowiedzi na pytanie „jakim krajem jest Islandia?”.
Może to być ciekawa lektura dla kogoś, kto jeszcze na wyspie nie był lub kto jeszcze o niej nie czytał - jako wprowadzenie do tematu.

6/10
Sam pomysł podróży śladami Daniela Vettera, który w XVII wieku odwiedził Islandię i napisał z tego wydarzenia relację był naprawdę świetny. Wykonanie pewnie też. Gorzej z jego opowiedzeniem. W skrócie mówiąc książka Piotra Milewskiego jest swobodnym zapisem podróży autora po krainie lodu i ognia. Ot zwyczajna podróż, delikatnie okraszona rozmowami z napotkanymi...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
596
86

Na półkach: , , , ,

Książka opisuje podróż autora po Islandii, inspiracją do niej była pozycja Daniela Vettera "Islandya". Można powiedzieć, że Pan Milewski podążał jego śladami.
Przy każdym etapie podroży, znajdziemy zarówno opis miejsc, przeżyć autora oraz opis spotkań z ludźmi, których napotyka na swojej drodze. Dużym plusem są dodatki takie jak autentyczne fotografie, które przedstawiają opisywane miejsca.
Pozycja przeczytana w ramach wrześniowego wyzwania "Przeczytam książkę, której akcja rozgrywa się na łonie przyrody". Chociaż trudno mówić tu o akcji, czy fabule. Miłośnikom przyrody, krajów skandynawskich czy też samej Islandii powinno się spodobać.

Książka opisuje podróż autora po Islandii, inspiracją do niej była pozycja Daniela Vettera "Islandya". Można powiedzieć, że Pan Milewski podążał jego śladami.
Przy każdym etapie podroży, znajdziemy zarówno opis miejsc, przeżyć autora oraz opis spotkań z ludźmi, których napotyka na swojej drodze. Dużym plusem są dodatki takie jak autentyczne fotografie, które przedstawiają...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
740
33

Na półkach: , ,

Pomysł podążania śladami żyjącego w XVIIw. Daniela Vettera bardzo mi się spodobał. Chętnie więc sięgnęłam po tę książkę, zwłaszcza, że literatura podróżnicza zalicza się do jednej z moich ulubionych. Jednak przeżyłam spore rozczarowanie.
Nie znalazłam wciągających historii, opisów jakże innej od naszej przyrody i klimatu, ciekawostek, które są ważnym elementem, gdy opowiadamy o innym miejscu świata.
Lektura bardzo mi się dłużyła, a szkoda, bo Islandia to przecież bardzo ciekawa wyspa!

Pomysł podążania śladami żyjącego w XVIIw. Daniela Vettera bardzo mi się spodobał. Chętnie więc sięgnęłam po tę książkę, zwłaszcza, że literatura podróżnicza zalicza się do jednej z moich ulubionych. Jednak przeżyłam spore rozczarowanie.
Nie znalazłam wciągających historii, opisów jakże innej od naszej przyrody i klimatu, ciekawostek, które są ważnym elementem, gdy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1301
1257

Na półkach: , , , , ,

Relacja z podróży autora śladami Daniela Vettera, brata czeskiego z Moraw mieszkającego później w Lesznie, odbytej roku 1613. Każdy rozdział otwiera cytat (albo cytata jak dawniej mawiano) siedemnastowiecznego pisarza i podróżnika, przedstawionego na wstępie książki.
W praktyce trudno zaklasyfikować książkę. Z jednej strony posiada elementy reportażu, z drugiej przekazuje miejscami dość dokładne informacje o kraju, poszczególnych miejscach czy wydarzeniach z historii. Ale tak naprawdę są to w największym stopniu wspomnienia autora z tej podróży.
Piotr Milewski porusza się po wyspie autostopem lub na piechotę. Każdy kierowca, który go podwozi doczekał się szczegółowego opisu zarówno własnego, jak i treści rozmowy. Niektóre z nich są związane z Islandią, inne niekoniecznie. Przeplata je komentarz odautorski, dotyczący zarówno opisu przyrody, historii miejsca, ale także – niestety bardzo często - wrażeń autora, czasami z innych podróży, czyli nie na temat.
Taka konstrukcja jest największą wadą książki. Jest w niej za mało Islandii, a za dużo Piotra Milewskiego oraz tych historii i wypowiedzi jego rozmówców, które nie są związane z wyspą ognia i lodu. W szczególności przegląd samopoczucia autora po kolejnych noclegach nic nie wnosi. Ale to już taka polska specyfika polskich reportażystów – nadmiar informacji o podmiocie opisującym kosztem przedmiotu opisywanego.
Plusy to przede wszystkim przytaczane historie o poszczególnych miejscach i wydarzeniach oraz informacje o ich dniu dzisiejszym. Niektóre są bardzo ciekawe jak np. historia o najeździe piratów … berberyjskich czy o mistrzostwach w piłce błotnej czy też o wojnach dorszowych z Wielką Brytanią oraz o połowach wielorybów.
W efekcie jest to w zbyt dużym stopniu książka o najzimniejszym lecie, a w zbyt małym o Islandii.
Przeczytane w ramach lipcowego wyzwania – lato.

Relacja z podróży autora śladami Daniela Vettera, brata czeskiego z Moraw mieszkającego później w Lesznie, odbytej roku 1613. Każdy rozdział otwiera cytat (albo cytata jak dawniej mawiano) siedemnastowiecznego pisarza i podróżnika, przedstawionego na wstępie książki.
W praktyce trudno zaklasyfikować książkę. Z jednej strony posiada elementy reportażu, z drugiej przekazuje...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
216
38

Na półkach: , ,

Opowieść o tym jak mała 56-stronicowa publikacja z 1638 roku przywiodła podróżnika i bywalca miejsc wielu, m.in. autora znanych książek o Japonii i relacji z podróży Koleją Transyberyjską, Piotra Milewskiego na wyspę ognia i lodu. Jest to opowieść na wskroś osobista, w której niezwykle piękny acz wymagający krajobraz wulkanicznego kraju jest tak naprawdę lustrem samego podróżnika. W nim przyląda się swoim lękom, słabościom, odkrywa swoje mocne strony, bogactwo własnych przeżyć lub też po prostu prozaiczność życia... i dzięki temu wszystkiemu uczy się pokory.

Owszem, dowiadujemy się wiele o licznych miejscach, ludziach i zwierzętach je zamieszkujących. Poznajemy historie niektórych wsi, czy miast a nawet formowania się samego islandzkiego lądu. Ale najważniejsza i najbardziej dominująca jest wspomniana strona autorefleksyjna. Tego przecież oczekujemy od wykonawcy głównej roli. To przez pryzmat jego doświadczeń, uczuć i myśli jest nam dane zbliżyć się, choćby tylko wewnętrznie, do przedmiotu opisu.

Śmiech i politowanie wzbudzają we mnie komentarze do książki, w których dominuje zawód. Niezaspokojenie pragnienia otrzymania garści wskazówek praktycznych dla własnych przyszłych podróży, czy raczej wakacyjnych wycieczek. Litetatura podróżnicza to nie przewodniki Pascala...

Polecam wszystkim, którzy cenią sobie perspektywę indywidualną, subiektywizm i wymiar ludzki, tak podróżowania jak i życia w ogóle.

P.S. Długo trzymałem tę książkę w swoich rękach. Nie dlatego, że była trudna w odbiorze ale ze względu na pewną własną przypadłość. W wielu momentach zatrzymywałem się, szukałem w sieci zdjęć opisywanych lub tylko wzmiankowanych miejsc, zamykałem oczy i... udawałem się w długą podróż.

Opowieść o tym jak mała 56-stronicowa publikacja z 1638 roku przywiodła podróżnika i bywalca miejsc wielu, m.in. autora znanych książek o Japonii i relacji z podróży Koleją Transyberyjską, Piotra Milewskiego na wyspę ognia i lodu. Jest to opowieść na wskroś osobista, w której niezwykle piękny acz wymagający krajobraz wulkanicznego kraju jest tak naprawdę lustrem samego...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
421
301

Na półkach: , ,

Piotr Milewski zabiera nas w podróż po fascynującej Islandii, podążając śladami Daniela Vettera z 1613 roku. Autor omija większość znanych obiektów turystycznych wyspy, odwiedzając nieoczywiste wioski i miasteczka. Podróżując autostopem i nocując na campingach, walczy z nierozpieszczającą go islandzką aurą. Po drodze zawiera wiele interesujących znajomości.
Jedyne co mogę zarzucić tej książce to niewielka ilość zdjęć, ponadto znajdująca się na końcu. Chociaż w dobie internetu jest to niezbyt istotną wadą. Czytając szukałam fotografii każdego z odwiedzanych przez autora miejsc. Polecam osobom rzeczywiście zainteresowanych Islandią, natomiast nie polecam turystom chcącym po prostu "odhaczyć" podróż do tego kraju.

Piotr Milewski zabiera nas w podróż po fascynującej Islandii, podążając śladami Daniela Vettera z 1613 roku. Autor omija większość znanych obiektów turystycznych wyspy, odwiedzając nieoczywiste wioski i miasteczka. Podróżując autostopem i nocując na campingach, walczy z nierozpieszczającą go islandzką aurą. Po drodze zawiera wiele interesujących znajomości.
Jedyne co mogę...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
3932
1021

Na półkach: , , , ,

Piotr Miliewski jest mi znany ze swych przygód, chęci poznawania nowego, nosi czasem człowieka, a my lubiący czytać tego typu historię sięgamy po kolejne nawet jeśli wcześniej ich Autor nie przekonał nas do swego sposobu opisywania odwiedzanych miejsc.
Zrobił sobie Autor odskocznie od kultury azjatyckiej, chciał - jak zdobywcy sprzed setek lat - doznać niezwykłości kraju o którym niewiele się mówi, ale przy tym nie wysilił się zbytnio. Za przyczynek do całej eskapady posłużyła mu lektura Daniela Vettera, który w 1613r. odbył podróż na wyspę "Islandia albo Krótkie opisywanie wyspy Islandyji". Milewski zachęcony historią Morawianina zapragnął odwiedzić tak ciekawie przedstawiany region. I tak Milewski wprowadza nas w każdy nowy rozdział słowami zaczerpniętymi z książki Vettera. Przyznam, zabieg ciekawy i jak najbardziej broni się w tej publikacji. Co prawda w XVII wieku nie było na Wyspie dróg, a dziś możemy wędrować wygodnie również tymi asfaltowymi.

Podejrzewam, że nie odpowiada mi poziom wrażliwości Milewskiego, bo zarówno gdy czytam o Japonii, jak i tutaj o Islandii to czuję chłód. Chłód, który współbrzmi z monotonią opisu, ciągnącymi się stronami mało atrakcyjnymi spostrzeżeniami, jeśli już Autorowi chce się dobrym okiem spojrzeć na wulkaniczne przestrzenie, na tę letnią, a jednak szarą atmosferę, która w takie deszczowe dni jeszcze bardziej nasila odczucie melancholii.

(...)

Milewski opisał Islandię tak, jakby na wyjeździe nie drgnęło mu nawet serce, ani krajobraz niczym nie oczarował, bo to szaro, mokro i nijako, ani szczególnych rozrywek kraj czy społeczeństwo nie dostarcza, a do tego pozamykane, to co dla strudzonego wędrowca dawałoby i schronienie pod dachem i ciepły posiłek.

Po co na Islandię? Dopowiem sobie sama, bo chciałabym choć na krótko wylądować na Wyspie, która daje odosobnienie, a nie pozbawia wizualnych przyjemności, szerokiego horyzontu bez konieczności wychylania się zza cudzych głów. Pojechać tam i napawać się niecodziennym klimatem nieco zaoranym przez wulkaniczne tereny, gdzie oczu zielenią nacieszysz w wybranych punktach, a zmrozić może w każdym momencie chłodno-wilgotny powiew, szarość nieba i nagle pojawiająca się mgła. Ale to przecież inaczej niż u nas w Polsce, więc jest oderwanie od monotonii pór roku i dłuższego dnia częściej pogodnego niż pochmurnego. A przy okazji na Wyspie można osobiście i z bliska podziwiać wulkany, lodowce, gejzery i wodospady, odmienną od naszej strukturę lądu, rozległe doliny.
Zdjęcia prezentują lepsze kadry jak opisy Milewskiego. Niesamowitości! Widok koni i dolin oszałamiający. Księżycowy krajobraz, zaciszne miejsca z gorącymi źródłami, kaniony i szlaki z wodospadami, fiordy, porty rybackie we mgle.

Całość: https://nakanapie.pl/recenzje/wyspa-krolowa-polnocy-islandia-albo-najzimniejsze-lato-od-piecdziesieciu-lat

Piotr Miliewski jest mi znany ze swych przygód, chęci poznawania nowego, nosi czasem człowieka, a my lubiący czytać tego typu historię sięgamy po kolejne nawet jeśli wcześniej ich Autor nie przekonał nas do swego sposobu opisywania odwiedzanych miejsc.
Zrobił sobie Autor odskocznie od kultury azjatyckiej, chciał - jak zdobywcy sprzed setek lat - doznać niezwykłości kraju o...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
895
796

Na półkach: ,

Nie przemówiła do mnie ta pozycja. Duży minus za wprowadzający w błąd tytuł, powinien raczej brzmieć "Moja podróż śladami Daniela Vettera" a Islandia mogłaby się pojawić w podtytule.

Nie przemówiła do mnie ta pozycja. Duży minus za wprowadzający w błąd tytuł, powinien raczej brzmieć "Moja podróż śladami Daniela Vettera" a Islandia mogłaby się pojawić w podtytule.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
290
279

Na półkach:

Niestety, książka równie szara jak pogoda na Islandii. Mało wątków, które mnie zaciekawiły i zapadną w mojej pamięci na dłużej. Mało przyciągających uwagę wątków. Większość rozmów z napotykanymi tubylcami to typowe narzekania sąsiada zza płotu.

Niestety, książka równie szara jak pogoda na Islandii. Mało wątków, które mnie zaciekawiły i zapadną w mojej pamięci na dłużej. Mało przyciągających uwagę wątków. Większość rozmów z napotykanymi tubylcami to typowe narzekania sąsiada zza płotu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
496
453

Na półkach:

Bardzo ciekawy reportaż o wyspie, o której tak mało do tej pory wiedziałam.
Czytając tę książkę, czułam się tak, jakbym podróżowała razem z autorem... Jakbym razem z nim odwiedzała kolejne punkty na mapie, przysłuchiwała się rozmowom z napotykanymi ludźmi, zarówno miejscowymi, jak i z turystami z różnych zakątków świata... Jakbym razem z nim łapała stopa 😉
Przeczytałam jednym tchem i mam ochotę na więcej 👍
Wulkany, fiordy, farmy, piękna przyroda, niesamowita przygoda, mało ludzi, przestrzeń, surowy klimat... Byłam, widziałam... Polecam!

Bardzo ciekawy reportaż o wyspie, o której tak mało do tej pory wiedziałam.
Czytając tę książkę, czułam się tak, jakbym podróżowała razem z autorem... Jakbym razem z nim odwiedzała kolejne punkty na mapie, przysłuchiwała się rozmowom z napotykanymi ludźmi, zarówno miejscowymi, jak i z turystami z różnych zakątków świata... Jakbym razem z nim łapała stopa 😉
Przeczytałam...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

893 użytkowników ma tytuł Islandia albo najzimniejsze lato od pięćdziesięciu lat na półkach głównych
  • 497
  • 376
  • 20
158 użytkowników ma tytuł Islandia albo najzimniejsze lato od pięćdziesięciu lat na półkach dodatkowych
  • 85
  • 20
  • 13
  • 12
  • 11
  • 9
  • 8

Tagi i tematy do książki Islandia albo najzimniejsze lato od pięćdziesięciu lat

Inne książki autora

Okładka książki Antologia WYSPY. Port pierwszy Józef Baran, Ernest Bryll, Wojciech Chmielewski, Stefan Chwin, Przemysław Dakowicz, Jacek Dehnel, Martyna Deszczyńska, Małgorzata Goraj-Bryll, Wacław Holewiński, Tomasz Jastrun, Wojciech Kaliszewski, Wojciech Kudyba, Krystyna Lars, Marek Ławrynowicz, Janusz Majewski, Monika Małkowska, Piotr Matywiecki, Piotr Milewski, Marek Nowakowski, Kazimierz Orłoś, Tomasz Różycki, Elżbieta Sawicka, Adrian Sinkowski, Tadeusz Sobolewski, Rafał Wojasiński
Ocena 0,0
Antologia WYSPY. Port pierwszy Józef Baran, Ernest Bryll, Wojciech Chmielewski, Stefan Chwin, Przemysław Dakowicz, Jacek Dehnel, Martyna Deszczyńska, Małgorzata Goraj-Bryll, Wacław Holewiński, Tomasz Jastrun, Wojciech Kaliszewski, Wojciech Kudyba, Krystyna Lars, Marek Ławrynowicz, Janusz Majewski, Monika Małkowska, Piotr Matywiecki, Piotr Milewski, Marek Nowakowski, Kazimierz Orłoś, Tomasz Różycki, Elżbieta Sawicka, Adrian Sinkowski, Tadeusz Sobolewski, Rafał Wojasiński
Okładka książki Azja. Opowieści podróżne Anna Alboth, Katarzyna Boni, Max Cegielski, Natasza Goerke, Tomasz Grzywaczewski, Wojciech Jagielski, Robert "Robb" Maciąg, Piotr Malczewski, Arun Milcarz, Piotr Milewski, Marek Pernal, Paweł Smoleński, Krzysztof Środa, Andrzej Stasiuk, Ziemowit Szczerek, Paulina Wilk
Ocena 6,8
Azja. Opowieści podróżne Anna Alboth, Katarzyna Boni, Max Cegielski, Natasza Goerke, Tomasz Grzywaczewski, Wojciech Jagielski, Robert "Robb" Maciąg, Piotr Malczewski, Arun Milcarz, Piotr Milewski, Marek Pernal, Paweł Smoleński, Krzysztof Środa, Andrzej Stasiuk, Ziemowit Szczerek, Paulina Wilk

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Islandia albo najzimniejsze lato od pięćdziesięciu lat

Więcej
Piotr Milewski Islandia albo najzimniejsze lato od pięćdziesięciu lat Zobacz więcej
Piotr Milewski Islandia albo najzimniejsze lato od pięćdziesięciu lat Zobacz więcej
Piotr Milewski Islandia albo najzimniejsze lato od pięćdziesięciu lat Zobacz więcej
Więcej