
Może pora z tym skończyć

240 str. 4 godz. 0 min.
- Kategoria:
- horror
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- I'm Thinking of Ending Things
- Data wydania:
- 2018-04-12
- Data 1. wyd. pol.:
- 2018-04-12
- Liczba stron:
- 240
- Czas czytania
- 4 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788380971592
- Tłumacz:
- Bartosz Kurowski
Będziecie się bać przez cały czas. Nie wiedząc dlaczego.
Iain Reid bada głębię ludzkiej duszy, zadaje pytania o świadomość, wolną wolę, wartość związków emocjonalnych, strach i niedostatki samotności. Ta pełna napięcia i niesamowitego nastroju powieść, przypominająca wczesne dzieła José Saramago, kultowe "Pod skórą" Josepha Fabera czy "Musimy porozmawiać o Kevinie" Lionela Shrivera, nie pozwoli o sobie zapomnieć długo po przewróceniu ostatniej strony.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Może pora z tym skończyć w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Może pora z tym skończyć
Poznaj innych czytelników
1669 użytkowników ma tytuł Może pora z tym skończyć na półkach głównych- Chcę przeczytać 990
- Przeczytane 679
- Posiadam 74
- 2021 35
- Ulubione 22
- 2020 21
- 2020 15
- 2022 12
- 2019 11
- Chcę w prezencie 10

































OPINIE i DYSKUSJE o książce Może pora z tym skończyć
Słuchałam audiobooka. Było w porządku.
Słuchałam audiobooka. Było w porządku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jest książka o której będę myśleć przez kilka kolejnych dni.
To jest książka o której będę myśleć przez kilka kolejnych dni.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO tym, do czego może doprowadzić całkiem niewinny proszony obiad.
Główna bohaterka wraz ze swoim nowym chłopakiem wybiera się w odwiedziny do jego rodziców, jednocześnie intensywnie zastanawiając się nad tym, czy nie powinna już zakończyć tego związku.
Nawet nie wiem, od czego zacząć. To najbardziej przekombinowany sposób, żeby przekazać dosłownie nic. To jest po prostu wydmuszka. Mam wrażenie, że książka padła trochę ofiarą przekonania, że jak jest dziwnie to jest dobrze, a już w ogóle najlepszy efekt jest, kiedy człowiek kompletnie nie ma pojęcia, o czym właściwie czyta. Wtedy to jest sztuka awangardowa, na krytykę odporna z definicji. W założeniu miało chyba być intrygująco i psychodelicznie, ale moim zdaniem kompletnie nie wyszło to w ten sposób. Książka najpierw jest nudna, potem robi się po prostu durna, jednocześnie przez cały czas jest zwyczajnie męcząca. Całość składa się ze śmiertelnej dawki strasznie przeintelektualizowanych tyrad o niczym, serii zupełnie irracjonalnych poczynań, absurdalnego finału i absolutnego braku jakichkolwiek emocji. To była straszliwa strata czasu.
O tym, do czego może doprowadzić całkiem niewinny proszony obiad.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówna bohaterka wraz ze swoim nowym chłopakiem wybiera się w odwiedziny do jego rodziców, jednocześnie intensywnie zastanawiając się nad tym, czy nie powinna już zakończyć tego związku.
Nawet nie wiem, od czego zacząć. To najbardziej przekombinowany sposób, żeby przekazać dosłownie nic. To jest po prostu...
Chciałbym zwrócić uwagę na jeden aspekt powieści, który moim zdaniem nie został dostatecznie doceniony: jej użycie liminalności.
Miałem przyjemność czytać ją w oryginale i zauważyłem, że w ostatnich latach reputacja tej książki wydaje się być przyćmiona, co w dużej mierze przypisuję mocno wadliwej adaptacji filmowej Charliego Kaufmana. Choć Kaufman jest utalentowanym twórcą, jego interpretacja tej historii przypomina bardziej dwugodzinny esej wideo studenta filmówki o formie i „eksperymentalnym” opowiadaniu niż rzeczywistą adaptację.
Owszem, „liminalna przestrzeń” to termin, który w ostatnich latach jest nadużywany, ale ta książka jest doskonałym przykładem tego, jak budować horror zakorzeniony w niepokojącej naturze przestrzeni pomiędzy.
Prawie każde miejsce, które odwiedzają główni bohaterowie, istnieje w stanie przejścia, sprzeczności lub pustki. Są to przestrzenie, które powinny być pełne, a jednak są dziwnie opustoszałe, jak szkoła. Albo takie, które wydają się niedostępne, jak Dairy Queen, które mimo okoliczności pogodowych pozostaje niewytłumaczalnie otwarte. Z kolei nowo odrestaurowany plac zabaw, zlokalizowany gdzieś pośrodku niczego w pobliżu zrujnowanego gospodarstwa, dodaje kolejny poziom dysonansu.
Poczucie nieprawidłowości tych miejsc jest namacalne.
Nawet po ujawnieniu twistu, książka nie traci swojej mocy ani nastroju.
Genialność podejścia Reida polega na tym, jak te liminalne przestrzenie odzwierciedlają psychologiczną niestabilność samych postaci. Bohaterka jest rozdarta między pozostaniem w związku a jego zakończeniem, między więzią a izolacją, podczas gdy Jake zmaga się z rozbitym poczuciem siebie i swojej tożsamości. Te tematyczne echa potęgują napięcie powieści i sprawiają, że liminalne przestrzenie są nie tylko niepokojące, ale i kluczowe dla emocjonalnej i narracyjnej głębi historii.
Dla mnie jest to wręcz archetypowa liminalna powieść grozy. Poczucie dezorientacji i niepokoju nie opuszcza czytelnika ani na chwilę, sprawiając, że ma się wrażenie utknięcia w tej niepokojącej przestrzeni. Ta historia zostaje z tobą na długo po zamknięciu ostatniej strony.
Na koniec mam też pytanie: Czy ktoś z was próbował odczytać wydarzenia z książki w odwrotnej kolejności, jak subtelnie sugeruje Reid na samym końcu?
Chciałbym zwrócić uwagę na jeden aspekt powieści, który moim zdaniem nie został dostatecznie doceniony: jej użycie liminalności.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiałem przyjemność czytać ją w oryginale i zauważyłem, że w ostatnich latach reputacja tej książki wydaje się być przyćmiona, co w dużej mierze przypisuję mocno wadliwej adaptacji filmowej Charliego Kaufmana. Choć Kaufman jest utalentowanym...
200 stron nudy zwieńczone rozczarowaniem.
200 stron nudy zwieńczone rozczarowaniem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo specyficzna lektura.
Fabuła zaczyna się dość obiecująco: młoda para wyrusza w zimową podróż do domu rodziców Jake'a. Narratorką jest jego dziewczyna, której imienia nie poznajemy, a jej perspektywa stanowi główną oś narracyjną. Podczas jazdy autostradą kobieta rozważa swoje życie, relację z partnerem i zastanawia się, czy nie zakończyć związku. Motyw "końca" przewija się przez całą historię, tworząc klimat refleksji i niepewności.
Mimo obiecującego i naprawdę ciekawego pomysłu, pierwsza część książki (opis podróży) wydaje się zbyt rozwleczona. Dialogi (w zamyśle filozoficzne) często sprawiają wrażenie chaotycznych i niezrozumiałych. Brakuje w nich dynamiki, co sprawia, że napięcie, zamiast narastać, gdzieś pomału ulatuje. Gdy bohaterowie docierają do domu rodziców Jake'a, pojawia się lekki powiew tajemniczości, ale atmosfera, choć duszna i niepokojąca, nie spełniła aż tak moich oczekiwań. Czułam się jak na skraju czegoś wielkiego, co jednak nigdy w pełni się nie rozwija…
Największym zaskoczeniem jest ostatnia część książki, w której napięcie wreszcie osiąga szczyt. Autor prowadzi czytelnika przez zaskakujące wydarzenia, które zmieniają postrzeganie całej fabuły. Niestety, dla mnie było to trochę zbyt mało i zdecydowanie zbyt późno, by uratować całą książkę. Zakończenie, choć intrygujące, pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi, co dla niektórych może być zaletą, a dla innych źródłem frustracji.
To książka, której nie można odmówić unikalnego stylu i psychologicznej głębi, ale dla mnie zabrakło równowagi między powolnym budowaniem napięcia a kulminacją. Być może ponowne przeczytanie pozwoliłoby mi odkryć ukryte znaczenia i docenić subtelności tej historii, ale na razie pozostaje mi jedynie uczucie niedosytu. Polecam tę książkę tym, którzy cenią eksperymentalne formy narracji i mroczne klimaty - może wyciągną z niej bardziej niż ja.
To specyficzna lektura.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła zaczyna się dość obiecująco: młoda para wyrusza w zimową podróż do domu rodziców Jake'a. Narratorką jest jego dziewczyna, której imienia nie poznajemy, a jej perspektywa stanowi główną oś narracyjną. Podczas jazdy autostradą kobieta rozważa swoje życie, relację z partnerem i zastanawia się, czy nie zakończyć związku. Motyw "końca"...
Dyskutowałyśmy o całkiem nietypowym i intrygującym thrillerze psychologicznym - "Może pora z tym skończyć" Iana Reida. Książka wywołała mieszane uczucia. Jedne z nas doceniły niepokojącą atmosferę i psychologiczną głębię, inne czuły się znużone niedorzecznością i niedopowiedzeniami, które dominowały w opowieści. Niepokojący klimat był dla wielu czytelniczek kluczowym atutem. Powieść budziła napięcie i niepewność, wciągając w spiralę pytań o rzeczywistość i prawdę bohaterów. Twisty fabularne, zwłaszcza finał, sprawiły, że część z nas chciała od razu wrócić do początku książki, by lepiej zrozumieć całość. A filozoficzne rozmowy między bohaterami spodobały się osobom, które cenią literaturę prowokującą do refleksji.
Niestety, dosyć długi i monotonny początek (zwłaszcza opis podróży samochodem) został uznany za nużący. Część z nas odczuwała brak emocjonalnego zaangażowania w losy bohaterów i odbierała powieść jako zbyt abstrakcyjną. Samo zakończenie, choć zaskakujące, rozczarowało te z nas, które liczyły na bardziej spójne wyjaśnienie.
To powieść pełna paradoksów. Z jednej strony zachwyca zdolnością budowania niepokojącej atmosfery i eksploracją ludzkiej psychiki, z drugiej - może irytować powolnym tempem i niedopowiedzeniami. Opowiedziana z perspektywy anonimowej narratorki, historia młodej kobiety i jej chłopaka Jake'a prowadzi nas przez zaśnieżoną prowincję na spotkanie z jego rodzicami. Jednak szybko staje się jasne, że celem podróży nie jest tylko wizyta, ale coś znacznie mroczniejszego...
Autor umiejętnie manipuluje czytelnikami, tworząc iluzję codzienności, która powoli rozpada się w chaos. Rozmowy bohaterów, czasem banalne, czasem filozoficzne, układają się w mozaikę pytań o naturę związków, samotności i tożsamości. Kluczowe wydarzenia dzieją się w trzeciej części książki, która nabiera tempa i przynosi zdecydowanie nieoczekiwane rozwiązania.
Czy warto sięgnąć po tę pozycję? Dla tych z nas, które cenią psychologiczną głębię i nie boją się nieoczywistych zakończeń - zdecydowanie tak. Dla tych, które wolą klasyczne thrillery z jasnym finałem - książka może być wyzwaniem, a nawet rozczarowaniem. Tutaj naprawdę nic nie jest oczywiste.
_____
Data spotkania: 12.12.2024
Dyskutowałyśmy o całkiem nietypowym i intrygującym thrillerze psychologicznym - "Może pora z tym skończyć" Iana Reida. Książka wywołała mieszane uczucia. Jedne z nas doceniły niepokojącą atmosferę i psychologiczną głębię, inne czuły się znużone niedorzecznością i niedopowiedzeniami, które dominowały w opowieści. Niepokojący klimat był dla wielu czytelniczek kluczowym...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajpierw przeczytałam, potem obejrzałam. Jeśli chciałam upewnić się co do tzw. o czym to do cholery jest, to film i książka pięknie się uzupełniają.
Wygląda na to, że Iain Reid to pisarz, którego tematem/pasją/obsesją są zawiłości wspomnień i pamięci osamotnionego człowieka.
Świetnie stopniowane napięcie pobudza gorączkowe główkowanie "co jest?", zaniepokojenie i dezorientację czytelnika. Dopiero końcowe partie powieści (zabiegi formalne) pozwalają na zrozumienie całej opowieści.
Najpierw przeczytałam, potem obejrzałam. Jeśli chciałam upewnić się co do tzw. o czym to do cholery jest, to film i książka pięknie się uzupełniają.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWygląda na to, że Iain Reid to pisarz, którego tematem/pasją/obsesją są zawiłości wspomnień i pamięci osamotnionego człowieka.
Świetnie stopniowane napięcie pobudza gorączkowe główkowanie "co jest?", zaniepokojenie i...
Szczerze polecam!
Szczerze polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie mogłam się oderwać! Zaczyna się niepozornie, potem jest coraz bardziej creepy. Tak jakby rzeczywistość nagle zaczęła zamieniać się w jakiś koszmarny sen, z zagadkowymi detalami, jakie nagle zauważamy, ale które nie pasują do całości obrazu. Potem się okazuje, że to wskazówki podtykane nam przez autora pod nos, które są kluczem do rozwiązania rozkminy. Atmosfera grozy w tej książce to mistrzostwo:) Bardzo podobały mi się filozoficzno- psychologiczne dysputy Jake'a i jego dziewczyny o szczęściu, depresji, związkach, postrzeganiu rzeczywistości, czy naturze prawdy. Te tematy bezpośrednio wiążą się z tym, co przeżywa główny bohater, z relacjami w jego życiu, i zakończeniem. Mam też wrażenie, że wiele scen jest symbolicznych - np. piwnica ( podświadomość). Myślę, że wyłapałam jescze kilka innych, ale nie chcę spojlerować.
Pod warstwą grozy kryje się powieść o zawiłościach ludzkiej psychiki, samotności i śmierci. Ogólnie: świetna ! Mam ochotę od razu przeczytać ją jeszcze raz.
Nie mogłam się oderwać! Zaczyna się niepozornie, potem jest coraz bardziej creepy. Tak jakby rzeczywistość nagle zaczęła zamieniać się w jakiś koszmarny sen, z zagadkowymi detalami, jakie nagle zauważamy, ale które nie pasują do całości obrazu. Potem się okazuje, że to wskazówki podtykane nam przez autora pod nos, które są kluczem do rozwiązania rozkminy. Atmosfera grozy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to