Rok szczura. Wędrowniczka

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Rok szczura (tom 2)
- Data wydania:
- 2015-12-11
- Data 1. wyd. pol.:
- 2015-12-11
- Liczba stron:
- 450
- Czas czytania
- 7 godz. 30 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788361386797
- Tłumacz:
- Marina Makarevskaya
"Rok Szczura. Wędrowniczka" to niecierpliwie wyczekiwany przez czytelników drugi tom trylogii "Rok Szczura" – bestsellerowej sagi, która opowiada losy Ryski – wiejskiej dziewczyny wykazującej pewne zdolności jasnowidzenia, której w pełnej przygód wędrówce towarzyszą: jej przyjaciel z dzieciństwa Żar – złodziejaszek oraz znaleziony na drodze szczur Alk – który właściwie szczurem nie jest.
Po raz kolejny Olga Gromyko – bestsellerowa autorka "Wiernych wrogów" i serii o przygodach wiedźmy Wolhy gwarantuje niezapomnianą dawkę fantastycznej przygody z dużą dozą humoru, tak cenioną przez jej licznych fanów.
Ledwo co parę tygodni temu Ryska była zwykłą wiejską dziewczyną, którą od rówieśniczek odróżniały wyłącznie zdolności widzącej, czyli umiejętność dokonania najlepszego wyboru.
A teraz tuła się po drogach i wsiach w towarzystwie Żara, młodego złodziejaszka – przyjaciela z dzieciństwa i Alka – gadającego szczura, którego największym życzeniem jest zmienić się z powrotem w człowieka.
I wszystko byłoby dobrze (a przynajmniej względnie dobrze) gdyby nie to, że dokonane dawno temu wybory często miewają nie do końca spodziewane a równocześnie daleko idące konsekwencje.
Kup Rok szczura. Wędrowniczka w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Rok szczura. Wędrowniczka
Poznaj innych czytelników
924 użytkowników ma tytuł Rok szczura. Wędrowniczka na półkach głównych- Przeczytane 639
- Chcę przeczytać 285
- Posiadam 171
- Ulubione 34
- Fantastyka 28
- 2018 16
- 2016 12
- Fantasy 10
- Olga Gromyko 6
- Chcę w prezencie 6


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Rok szczura. Wędrowniczka
Fantasy dla młodzieży młodszej i starszej. Świetna zabawa.
Fantasy dla młodzieży młodszej i starszej. Świetna zabawa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSłabizna. Niczego nie oczekuję po tej autorce i właśnie nic dostaję...
Słabizna. Niczego nie oczekuję po tej autorce i właśnie nic dostaję...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyraźnie widać, że to środkowy tom trylogii. Słabo pamiętałam, co było w pierwszym, a zakończenie mało wyraziste, bo historia ewidentnie nie została domknięta.
Wyraźnie widać, że to środkowy tom trylogii. Słabo pamiętałam, co było w pierwszym, a zakończenie mało wyraziste, bo historia ewidentnie nie została domknięta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBohaterowie ruszają w podróż, by odebrać obiecane im przez Alka pieniądze, ale okazuje się to nie być takie proste. Nie tylko dlatego, że sama gromadka ma niezwykłe zdolności do pakowania się w kłopoty wszelkiego rodzaju, ale i ich śladem nieprzerwanie podąża na wpół szalony Wędrowiec. Do tego cała trójka głównych bohaterów co rusz trafia na starego mistrza Alka, którego prawdziwych zamiarów nie sposób odszyfrować. Jakby tego wszystkiego było mało, w lepkie ręce Żara trafia przedmiot, dla którego zdobycia nie zawahano się nawet zabić królewskiego (a raczej tsarskiego) gońca. W dodatku gdzieś w tle słychać już wojenne bębny.
W tej części historia nieco nam się rozwidla i poza głównym wątkiem dotyczącym Ryski, Żara i Alka, dostajemy też perspektywę kilku mieszkańców gospodarstwa, z którego uciekła dziewczyna. Dwaj robotnicy, Cyka i Mikh, a także ojczym naszej głównej bohaterki, ruszają z tsarskiego rozkazu podobno naprawiać posterunek, który stoi w ruinie. Cała sprawa okazuje się jednak znacznie bardziej zagmatwana i zdecydowanie nie podoba się mężczyznom.
Mimo że dzieje się znacznie więcej, niż w pierwszej części, fabuła nie pędzi jakoś specjalnie, a wszystkie wydarzenia mają przyczynę i skutek.
W tej części ponownie da się też odczuć, jak wielkie umiejętności autorka ma w tworzeniu bohaterów. Ryska, którą poznajemy jako zahukaną dziewczynę, zyskuje nieco pewności siebie i w końcu rozwija skrzydła, choć nadal nie traci swojej delikatności i naiwności.
Największe zmiany zachodzą w postaci Alka. Och, nie zrozumcie mnie źle, momentami nadal ma się ochotę mocno go zdzielić, ale Sawrianinowi zdarza się częściej okazywać ludzkie odruchy i być mniej złośliwym. Dodatkowo w tej części mocniej widać, że tak naprawdę jest jeszcze młody. Nie tylko momentami zachowuje się jak nastolatek, a w tekście kilka razy pojawia się w jego przypadku określenie „chłopięcy”, ale i niektóre wybory, których musi dokonać, bardzo na niego wpływają. Nie mogę przejść na przykład obojętnie obok tego, jak doskonale autorka ukazała jego uczucia po walce z rozbójnikami. Zrobiła to w sposób, którego niestety często brakuje mi w młodzieżowym fantasy. W tym tomie Gromyko zdradza nieco więcej na temat jego przeszłości, a wiedza ta pozwala z kolei doskonale zrozumieć, czemu jest on tak oschły i rozgoryczony. Także jego walka z próbującym ogarnąć go szaleństwem została przedstawiona bardzo realistycznie i sprawia, że momentami zaczyna się może nie współczuć mu, ale z pewnością rozumieć.
Ważną postacią wydaje się też być powracający do głównych bohaterów niczym bumerang stary mistrz Alka. Jego motywy są tak naprawdę nieznane, chociaż zdaje się on pomagać bohaterom i z jakiegoś powodu naprawdę troszczyć się o byłego ucznia. Sawrianin z kolei wręcz go nienawidzi, zresztą nie bez powodu. Mimo to mężczyzna uczepił się ich jak przysłowiowy rzep psiego ogona i, muszę przyznać, mimo wszystko nawet go lubię. Widać w nim postać mentorską, nawet jeśli nie zawsze ma rację, o czym otwarcie mówi mu Ryska. Chociaż zgłosił się na ochotnika do zabicia Alka, nie próbuje tego robić, wręcz przeciwnie.
Na koniec dodam też, że całkiem sympatyczne wrażenie zrobił najemnik Siwa. Okazuje się, że czasem, by zdobyć przyjaciela, trzeba go najpierw mocno sponiewierać i wywalić z karczmy wprost do błota, a potem wybrać się z nim na polowanie na „żywe trupy”. Cóż, nawet mnie to nie dziwi.
Mamy tu do czynienia ze świetnym stylem autorki, który sprawia, że przez książkę się wręcz płynie. Gromyko jednak w końcu pokazuje to, w czym jest wręcz genialna – typowy dla jej twórczości humor, wywołany przede wszystkim dyskusjami bohaterów przewija się z poważnymi, klimatycznymi scenami, które przypominają, że świat w tej historii wbrew pozorom nie jest czysty i kolorowy. Szczególnie pozytywnym zaskoczeniem jest wątek walki w lesie i tego, co czuli w związku z nią bohaterowie. Wyjątkowo mocny nacisk autorka położyła na emocje Alka, który jako jedyny wtedy walczył, chociaż przez większość czasu wydarzenia oglądamy oczami Ryski. Wyszło niesamowicie, a ponury klimat ciągnął się jeszcze przez jakiś czas, a widmo śmierci nie opuściło bohaterów przez długi okres. Pojawia się też tutaj pewne zaskoczenie dotyczące naszego Sawrianina, ale nie będę zdradzać, o co chodzi, by nie popsuć nikomu czytania. Sprawiło tylko ono, że poczułam się, jakbym dostała workiem mąki w brzuch – na szczęście pozytywnie.
Poważny klimat mają również wstawki dotyczące mieszkańców wieski, którzy wyruszyli do „naprawy posterunku”. Przez nie oraz kilka wtrąceń w pozostałych rozdziałach, składających się tak naprawdę z pojedynczych zdań, odczuwa się niepokój. Po prostu wiadomo, że coś nadchodzi, ale co dokładnie? Jak zmieni się życie bohaterów? Tego już autorka nie zdradza, pozostawiając nas w oczekiwaniu.
Ogólnie widać tu, że Gromyko ma naprawdę duże umiejętności pisarskie, bo doskonale buduje napięcie i odnajduje się zarówno w walkach, scenach domowych, jak i intrygach na większą skalę. Doskonale potrafi wyważyć humor z mocnymi, przygnębiającymi momentami, przez co daje czytelnikom kawałek naprawdę dobrej lektury.
Niestety za to umiejętności zabrakło w składzie wydającym tę część w naszym kraju. Literówek i braków przecinków jest jeszcze więcej niż w poprzednim tomie, momentami pojawiają się też inne błędy techniczne, takie jak brak kursywy w chwili, gdy Alk rozmawia pod postacią szczura. I to naprawdę są błędy, które można bez problemu wyłapać przy ponownym przeczytaniu książki. Mało tego, wiele z nich spokojnie wskazałby program do edycji tekstu.
„Rok Szczura” tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że Olga Gromyko jest jedną z lepszych i bardziej niedocenianych pisarek. Chociaż na pewno w historii tej znajdzie się kilka wad, bawiłam się doskonale, a książkę pochłonęłam w kilka godzin.
Pełna recenzja: https://iurecenzje.blogspot.com/2022/04/recenzja-ksiazki-rok-szczura.html
Bohaterowie ruszają w podróż, by odebrać obiecane im przez Alka pieniądze, ale okazuje się to nie być takie proste. Nie tylko dlatego, że sama gromadka ma niezwykłe zdolności do pakowania się w kłopoty wszelkiego rodzaju, ale i ich śladem nieprzerwanie podąża na wpół szalony Wędrowiec. Do tego cała trójka głównych bohaterów co rusz trafia na starego mistrza Alka, którego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW poszukiwaniu nieuświadomionego sensu, czyli "po co ja to, do diaska, czytam". Innymi słowy - książka jest FA-TAL-NA. Autorka wiedziała, że musi napisać kontynuacje przygód Ryski, Żara i Alka, tyle że była zupełnie wypruta z pomysłów, więc puściła bohaterów w podróż z nadzieją, że po drodze jakaś koncepcja się wykluje. No więc nie, nie wykluła się.
Podczas gdy cykl wiedźmi był może i błahy, ale przesympatyczny, a pierwszy tom "Roku Szczura" przynajmniej znośny, nawet jeśli jego pierwsza połowa była literalnie o niczym, to drugi tom jest już wyłącznie abominacją. Cała akcja to podróż do miasta w nadziei odzyskania długu, otarcie się o szubienicę, wędrówka za skradzionymi wierzchowcami, a następnie zapuszczenie korzeni w leczniczej wiosce, gdzie Ryska staje się gosposią, Żar pomocnikiem kapłana, a Alk wykidajłą. I... tyle. Naprawdę. Tu nic więcej nie ma. Jedynie pod koniec zostają dorzucone ze dwa czy trzy elementy do koncepcji Wędrowców i ich szczurów, ale przecież to śmieszne, żeby dla tych kilku drobiazgów pisać CZTERYSTA STRON!
Książkę męczyłem chyba pół roku, za każdym jej wzięciem do ręki przekonując się po dwóch, trzech stronach, że nadal jest pusto, nijako i na horyzoncie nie majaczy nic ciekawego. Nawet humor w tej części jest słaby, objawiając się jaśniejszymi perełkami raz na 30-40 stron. Pewnie przeczytam również tom trzeci, ale już teraz boję się, ile czasu mi to zajmie, i czy finał da choć odrobinkę czytelniczej satysfakcji...
W poszukiwaniu nieuświadomionego sensu, czyli "po co ja to, do diaska, czytam". Innymi słowy - książka jest FA-TAL-NA. Autorka wiedziała, że musi napisać kontynuacje przygód Ryski, Żara i Alka, tyle że była zupełnie wypruta z pomysłów, więc puściła bohaterów w podróż z nadzieją, że po drodze jakaś koncepcja się wykluje. No więc nie, nie wykluła się.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodczas gdy cykl...
"niecierpliwie wyczekiwany przez czytelników drugi tom trylogii"... Jedyne na co ja czekałam to na koniec tej dennej książki. Niewiele różni się od każdej innej napisanej dla pieniędzy. Autor powinien wiedzieć, kiedy ze sceny zejść i się nie zbłaźnić. Takie historie jak w tej książce śmierdzą popłuczynami po lepszych tego typu publikacjach gatunku fantasy, które zapewne były inspiracjami do wydalenia tego czegoś. Nie polecam, nie traćcie czasu, który straciłam ja.
"niecierpliwie wyczekiwany przez czytelników drugi tom trylogii"... Jedyne na co ja czekałam to na koniec tej dennej książki. Niewiele różni się od każdej innej napisanej dla pieniędzy. Autor powinien wiedzieć, kiedy ze sceny zejść i się nie zbłaźnić. Takie historie jak w tej książce śmierdzą popłuczynami po lepszych tego typu publikacjach gatunku fantasy, które zapewne...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWraz z pojawieniem się i rozkręcaniem Alka, historia nabrała rumieńców, jednak główna bohaterka ewoluuje zaskakująco powoli i rozczarowująco a sam świat, w którym osadzona jest opowieść nie jest aż tak magiczny, jak Beloria.
Wraz z pojawieniem się i rozkręcaniem Alka, historia nabrała rumieńców, jednak główna bohaterka ewoluuje zaskakująco powoli i rozczarowująco a sam świat, w którym osadzona jest opowieść nie jest aż tak magiczny, jak Beloria.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRok szczura to specyficzne, powolne, skupione na szczególe fantasy. Zupełnie nie spodoba się czytelnikom szukającym wartkiej akcji, chociaż i w tych książkach traficie na brawurowe pościgi (na krowie),pojedynki (pod karczmą),a nawet ucieczkę z więzienia. Gromyko bierze na warsztat codzienność i nie zapomina o niej, nawet opowiadając o śmiertelnie niebezpiecznych żarnach historii, w których cieniu trwa każdy dom –czy chwilowy, czy zakładany na dobre i złe.
Więcej: https://nerdheim.pl/post/recenzja-ksiazki-rok-szczura-wedrowniczka/
Rok szczura to specyficzne, powolne, skupione na szczególe fantasy. Zupełnie nie spodoba się czytelnikom szukającym wartkiej akcji, chociaż i w tych książkach traficie na brawurowe pościgi (na krowie),pojedynki (pod karczmą),a nawet ucieczkę z więzienia. Gromyko bierze na warsztat codzienność i nie zapomina o niej, nawet opowiadając o śmiertelnie niebezpiecznych żarnach...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa ogół staram się nie zaczynać czytania cyklu od drugiego tomu, ale tym razem nie miałam wyboru, bo pierwszy był nie do zdobycia. Trochę mi to przeszkadzało w lekturze, choć nie jakoś bardzo. Moim ulubionym bohaterem został oczywiście Alk. Co prawda nie od razu, jak Len czy Dar z "Kronik Belorskich", ale już po kilkudziesięciu stronach mnie kupił. Dla równowagi znielubiłam Żara (dlatego, że stale darł koty z Alkiem, bo sam w sobie był raczej nijaki). Natomiast Ryska to chyba najgłupsza główna bohaterka, z jaką się kiedykolwiek spotkałam. Na szczęście o Alku było chyba więcej, niż o niej. Na minus muszę zaliczyć książce homofobiczne wstawki. Nie pozwalają mi one dodać autorki do ulubionych pisarzy, na co miałabym ochotę ze względu na to, że umie tworzyć naprawdę fantastycznych bohaterów i ma świetny styl.
Na ogół staram się nie zaczynać czytania cyklu od drugiego tomu, ale tym razem nie miałam wyboru, bo pierwszy był nie do zdobycia. Trochę mi to przeszkadzało w lekturze, choć nie jakoś bardzo. Moim ulubionym bohaterem został oczywiście Alk. Co prawda nie od razu, jak Len czy Dar z "Kronik Belorskich", ale już po kilkudziesięciu stronach mnie kupił. Dla równowagi znielubiłam...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSeria przeczytana jakiś czas temu, podobał mi się. Ciągle mam nadzieję na jakiś dalszy ciąg....
Seria przeczytana jakiś czas temu, podobał mi się. Ciągle mam nadzieję na jakiś dalszy ciąg....
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to